drugikoniecswiata
11.01.08, 16:19
Chyba jestem uzależniona od netu. ble. dorwałam się do niego po 2-tygodzniowym
przymusowym odwyku (wygasła mi umowa z tpsą, musiałam podpisać nową), i jak
usiadłam, tak siedzę już ponad 2h. Gdy mam doła, potrafię non stop wchodzić na
te same strony, całymi nocami czytać głupoty, ale już nie np. posprzątać w
mieszkaniu. Też tak macie?