- dobrze zaparzona w ekspresie kawa, z pianką, testowałam różne
gatunki, wierna będę włoskiej Lavazzie
- lampka lekkiego wina - białe albo różowe półsłodkie
- czekoladki Doti
- charakterystyczna biało-pomarańczowa reklamówka z Merlina
przyniesiona do domu (wczoraj przyniosłam Marię Awarię,
podobno cudnie wyuzdana, jeszcze nie wiem

i 2 książki)
itd.