asiuniaa36 Re: sens 09.10.08, 10:41 Kiedy dobrze sie czuje (tak jak ostatnio od 4 miesiecy),wszystko nadaje sens memu zyciu.Moje szczesliwe dzieci-a kiedy sa klopoty z nimi to walka o nie.Moj mezczyzna,rozmowy z nim,spacery,wspolne czytanie,seks...Praca ktora wreszcie mam i kocham,a jak jest trudno-wytrzymuje ,a potem odczuwam satysfakcje ze jednak dalam rade (pozatym znikl symdrom pasozyta).Sens mojemu zyciu nadaje rozmowa z drugim czlowiekiem-swiadomosc ze inni tez maja klopoty,muzyka,modlitwa,film...Ale najbardziej cieszy moje serce widok spokojnie spiacych dzieci,ktore od niedawna w ich zycie zagoscilo poczucie bezpieczenstwa.Juz nie maja matki pijaczki i wariatki. Ale kiedy czuje sie zle...Nic nie ma sensu...kompletnie nic.Skupiam sie wylacznie na swoim cierpieniu i nic juz nie jest wazne (( Odpowiedz Link
35.a Re: sens 09.10.08, 10:59 Jestem okrutna i przeformułuję pytanie: Co nadaje Waszemu życiu sens? Nie powiem Odpowiedz Link