Dodaj do ulubionych

Witajcie Kochani

21.01.09, 10:29
Witam Was Kochani. Pisalam juz o moim problemie na Depresji, ale za rada
Awanturki przekopjuje tutaj, bo chyba rzeczywiscie moge trafic w sedno. A wiec:
Jak jest na plus to wszystkiego mi sie chce, ciagle bym cos robila. Nie czuje
potrzeby snu, tylko bym "skakala" po tym swiecie. Wtedy nie czuje ze bliskich
juz nie ma (niesty
zmarli), wiem ze mam przyjaciol i ogolnie mi dobrze. Moge pracowac,
pracowac,pracowac.. Lapie sie setek rzeczy i je wykonuje, ciagle mi malo.

Wtedy gdy zaczyna byc zle zaczyna sie od smutku, a potem negatywne wkrecenie.
Mam wrazenie ze chce mi sie krzyczec ze rozdziera mi cialo. Wtedy przestaje
jesc, chce mi sie spac ale nie moge zasnac leże, krece sie i nic...wracaja
wszystkie koszmary i poczucie beznadziejnosci, wszystko sobie przypominam.....ze
nikogo nie ma...wtedy tez laza za mna mysli samobujcze. rozjeżdza sie ten
cholerny swiat i czas. zazwyczaj po 2och -3 tygodniach zjad przechodzi, ale
jestem wyczerpana i zalekniona i powoli wracam do "normy" i znow mi sie chce i
sie odnajduje w pracy i cholera zawsze krok za daleko. Nie umiem powiedziec
stop....Teraz troche spie, ale po 3 tyg nie spania prawie wcale. gubie sie
wkrecam i ogolnie mam dosc. Nerwica, depresja juz sama nie wiem. Pewnie
sytuacyjne, no bo jakie skoro w dziecinstwie tak silnie nie bylo...zawsze sie
wkrecalam ale nie tak....

Ile to trwa: tak 1- 1,5 mego "szalenstwa" plusowego i 3y tygodnie zjazdu.
tydzien spokoju i znow ostatnio( jakies 3-4 miesiace- pol roku) przekraczam
granice. Kiedys bylo bardziej stabilnie raczej depresyjnie i na to bylam
leczona i potem ok, teraz cos peklo i zamiast spokoju
jest pobudzenie i mam dosc...nie chce tak zyc....Ale to chyba nie ChAD?


Leki: 10 mg- doxepiny- 10 mg doxepiny- 30 doxepiny i do 50 Hydroxiziny..... w
sumie publicznie tyle. teraz juz i tarczyca zaczyna wariowac. Leki i bezsilnosc
i ta mgla na mozgu mnie rozwala. Kiedys bardziej nad soba panowalam czego chce
co mysle itp. Mam dosc. przepraszam....

Lecza mnie na depresje...Jak to opanowac???
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 11:33
      Ładne zdjęcie. Mam podobną fryzurę. Tu dłużej, tam krócej.
      Jesteś z Warszawy, idź do dobrego lekarza. Polecam swoją Poradnię
      na Andersa. 22 831 49 96. Dr Jarczewska albo dr Wyczółkowska.
      Jest też psycholog Aleksandra Mieczkowska. To najprawdopodobniej ChAD,
      przykład jak z podręcznika, ale koniecznie zmień lekarza. Serio. Trzymaj się.
      No i witaj na forum.
      • stardusts Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 11:49
        Hej, ale podobno ChAD ma dluższe i mocniejsze napady pobudzenia...u mnie to sie
        nasilalo od około roku, wczesniej tak nie bylo, byly raczej stany depresyjne.
        Czy zdarza sie tak ze depresja przeksztalca sie z jakiegos powodu w ChAD?, i czy
        to kiedys może minać?? wiecie coś na ten temat? Sprobuje jeszcze raz do mojego
        lekarza porozmawiać z nim tym razem moze bardziej dokladnie, a jak coś to do dr
        Jarczewskiej.

        Trudne to wszystko, ale nie trace nadzei. Mam nadzieje, że pracy nie zawale,
        choc jest coraz trudniej....
        • czareg Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 13:49
          To, że antydepresanty przerzucają Cię na drugą stronę jest silnym argumentem na
          ChAD (okres trwania hipomanii jest mniej ważny).
          Dotychczas nie odnotowałaś u siebie tak podwyższonego nastroju (albo uznałaś, że
          jest jak najbardziej "naturalny") więc i w wywiadzie lekarzowi on umknął.
          Jeżeli twój obecny lekarz bagatelizuje pojawiające się hipomanie - skonsultuj
          się z innym (namiary 36.a są świetne).
          PS. W moim przypadku pierwszego psychiatrę coś tknęło i od początku podejrzewał
          ChAD - ale pół roku spędziłem na oddziale nim znalazł antydepresanty które
          przerzuciły mnie na drugą stronę. Obecnie mam minimalne dawki antydepresantów
          zawsze w połączeniu z końską dawką stabilizatorów.
          • 36.a Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 14:15
            tak samo: homeopatyczna dawka antydepów i ogrom stabilizatora.
            i antydep taki, jaki nie huśta.

            Pani Koleżanko, nie bój się i idź do innego lekarza. podajesz nawet
            objawy osiowe: tyle Cię husta, a tyle Ci źle. w tygodniach.
            • stardusts Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 14:42
              Wiecie boje sie troche kolejnego lekarza.....Pytan, rozmow, analizy, ale chyba
              macie racje, bo strasznie sie mecze, a nie chce pozawalac spraw- glownie pracy i
              swojego zwiazku.....Bo depresje jeszcze znosil, ale telefonow w nocy, czy
              ciaglej pracy lub ze musze cos robic, a potem naglego zjazdu chyba moj zwiazek
              nie przetrzyma......cholera jakie to trudne.....Moj mowi ze ma dosc tych
              hustawek nastrojow
        • awanturka Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 20:39
          Jak już pisałam na forum depresja są różne typy CHAD, różnie to wygląda. U mnie hipomanie są ledwie zauważalne i ograniczają się do wzmożonej chęci nawiązywania kontaktu z innymi ludźmi, gadulstwa i robienia kilku rzeczy na raz. Dla otoczenia wcale nie wygląda to na jakąs chorobę - uważają, że akurat mam dobry humor i więcej energii. Bardziej ja to czuję "w sobie". Dodam, że trwa to od kilku godzin do trzech dni góra.
          • stardusts Re: Witajcie Kochani 21.01.09, 21:01
            Coraz bardziej pachne sobie ChADem.Musze to przemyslec, albo raczej do lekarza
            na szczera rozmowe isc. Na razie zmieniłam kolor wlosow w ramach przegonienia
            depresji i poprawy poczucia wlasnej wartosci. boje sie isc do pracy jutro, ale
            potrzebuje mojego Teamu....kurcze...gubie sie.....chyba lekarz jak najszybciej w
            pon sprobuje sie dostac. Beczec mi sie chce, a lez brak.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka