Dodaj do ulubionych

Przegielam...

27.01.09, 17:41
Pracowalam, pracowalam i sie tak "nakreciłam" i zestresowałam, że wczoraj mnie
chcieli na neurologi w bielanskim zamknąć bo doprowadziłam organizm do takiego
zmeczenia i stresu, ze zaburzen blednika dostalam i nie moglam utrzymac sie na
nogach....Czas powaznie porozmawiac ze swoim psychiatra.... bo teraz to juz
nie zarty. Dzis jest lepiej dlugo spalam, ale samopoczucie mi sie pogorszylo i
smutek sie zaczyna....Chyba musze spojrzec prawdzie w oczy. Zdaje sie ze mam
elementy ChAD...

Tylko moj facet mi powiedzial, ze jesli to sobie wmowie to nasz zwiazek stanie
pod znakiem zapytania. jego zdaniem mam depresje, a w ogole to sie wkrecam bo
nic mi nie jest...bo nie zawalam waznych spraw praca itp, skonczylam dwa
kierunki, w domu czysto, jestem wesola, a nad zjazdami panuje...przezylam
smierc Bliskich....bla bla bla...Ryczec mi sie chce....sad
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Przegielam... 27.01.09, 17:48
      takich jak ty tu troszkę smile

      też skończyłam dwa kierunki, w domu czysto, jestem wesoła, nie zawalam ważnych
      rzeczy typu praca, nad zjazdami panuję...

      i mam ChAD

      A faceta na drzewo smile Ci naprawdę "na dobre i na złe" zostają, przetrwają, nie
      robią numerów. Ten ewidentnie sobie nie radzi i za pomocą strategii wypierania
      usiłuje sobie poradzić. Marny sposób...
      • stardusts Re: Przegielam... 27.01.09, 17:57
        Wiesz...Musze chyba najpierw szczerze z lekarzem porozmawiać, a potem z tym
        moim....Boje sie troche bo zaczynam sie smutno czuc i ogarnia mnie powoli
        lek....Znam ten stan, dojde do momentu ze bede wewnetrznie plakac i znow uciekac
        od ludzi- brak uczuc. Nie wiem nawet jak to opisac....Tak trudno mimo , ze
        wygladam na poukladana ulozyc mi ten swiat.
      • 36.a Re: Przegielam... 27.01.09, 17:59
        niezależnie napisałyśmy to samo big_grin
    • 36.a Re: Przegielam... 27.01.09, 17:58
      U mnie w domu też jest czysto, włosy myję codziennie, bo mam taki
      kaprys, kapiele fajna rzecz (poprawiają samopoczucie) bla bla
      i mimo to jestem chadowcem.

      Nie - masz elementy ChAD, tylko najwyraźniej ChAD. A strusia polityka,
      zamiatanie pod dywan są dziecinne...
      • stardusts Re: Przegielam... 27.01.09, 18:27
        36.a nie wiem czy dziecinne...po prostu sie boje, bo jest to dla mnie nowa
        sytuacja i jeszcze w dodatku ogarnał mnie teraz lek. Jednak czas zebym pozwolila
        sobie pomoc i chyba od szczerej rozmowy z psychiatra zaczne.

        Jest mi o tyle trudno, ze musze przyznac ze niektore zachowania sa chorobliwe, a
        wczesniej nazywalam je sama przed soba pasja i umiejetnoscia zmobilizowania sie
        np. to ze napisalam mgr w dwa tygodnie, pracowalam jak nakrecona-pelna
        dyspozycyjnosc i to ze mi sie chcialo, pozbieralam sie po smierci Bliskich i
        rzuciłam w zycie w swiecie itp...Jednak to moja "pasja" szla czasami kawalek za
        daleko.... Teraz dopiero zaczynam to rozumiec, ze towarzyszyly mi dwa bieguny i
        depresja z ktora sie pogodzilam i te mile "nakrecenie", ze dzieje sie cos...

        Jest mi na prawde trudno. Please zrozumcie i wielkie please 3majcie kciuki
        • 36.a Re: Przegielam... 27.01.09, 18:40
          Okropne, ale dzieckiem nazywam Twojego faceta.
          Idź do dobrego lekarza, proszę. Chyba że wolisz hospitalizację.
        • megan.k Re: Przegielam... 27.01.09, 18:54
          Pozwól, żeby to, czy niektóre Twoje zachowania są chorobliwe, ocenił lekarz psychiatra. Nie nakręcaj się, że masz CHAD. Wpadanie w wir pracy i traktowanie jej jak pasję, to jeszcze nie CHAD. Inni też tak mają (w pewnych zawodach to norma)i na pewno są zdrowi psychicznie. Czy każdy pracoholik to chadowiec?
          • stardusts Re: Przegielam... 27.01.09, 19:10
            Porozmawiam z lekarzem szczerze i wtedy sie zobaczy. Jednak to moje nakrecanie
            sie, a potem depresja sa niepokojace...Nie bede jeszcze ostatecznie
            przesadzac...ale wole sie przygotowac psychicznie, ze pewne rzeczy byc moze
            trzeba zmienic i w sobie zaakceptowac... Moze rzeczywiscie moge lepiej
            funkcjonowac i sie nie meczyc w pobudzeniu, a potem w smutku smile.

            Dziekuje Wam i 2ego ide do lekarza...Jeszcze pare dni. Te zaburzenia blednika
            szczerze mnie przestraszyły....Oby tylko smutek i lek nie odebraly mi sil do
            wizyty, ale umowilam sie ze kolazanka ze mna idzie wiec pewnie mnie zaciagnie za
            uszy gdybym nie chciala....
            • stardusts Re: Przegielam... 27.01.09, 23:31
              znow nie spie....sad((((((((((((
              • 36.a Re: Przegielam... 27.01.09, 23:46
                wiesz...jeszcze w miarę wcześnie jest smile
                • stardusts Re: Przegielam... 28.01.09, 11:07
                  Usnelam o 4ej obudzialam sie o 9ej...koszmar ryczec mi sie chce....
                  • 36.a Re: Przegielam... 28.01.09, 11:38
                    Napiszę ostatni raz:

                    Kierunek --> dobry lekarz.
                    Niechby i po, aby wytłumaczył Ci, że pracoholizm to na pewno nie
                    oznaka zdrowia psychicznego.

                    Coś jest nie tak, proszę, idź do lekarza.
                    • megan.k Re: Przegielam... 28.01.09, 19:29
                      "Niechby i po, aby wytłumaczył Ci, że pracoholizm to na pewno nie
                      oznaka zdrowia psychicznego."

                      Czasami coś, co inni nazywają pracoholizmem, wynika z odpowiedzialności i zaangażowania w wykonywaną pracę. Jeśli wykonanie powierzonych obowiązków przekracza ramy 8 godzin, pozostaje to olać, albo być uznanym przez innych za pracoholika. Jednak w żadnym z tych przypadków nie mamy do czynienia z osobą, której zdrowie psychiczne szwankuje.
                      Jeśli ktoś potrafi powiedzieć - przegięłam - i nie przegina dalej, nie jest pracoholikiem, tak samo jak ktoś, kto potrafi sam odstawić inny nałóg, nie jest nałogowcem.
                      • ka_an Re: Przegielam... 28.01.09, 19:43
                        > Jeśli ktoś potrafi powiedzieć - przegięłam - i nie przegina dalej, nie jest pra
                        > coholikiem, tak samo jak ktoś, kto potrafi sam odstawić inny nałóg, nie jest na
                        > łogowcem.

                        Ciekawe, czyli jak ktoś jest alkoholikiem i w pewnym momencie dociera do niego
                        ta świadomość, odstawia alkohol sam bez pomocy psychologa czy grupy AA, nie jest
                        alkoholikiem???
                        • stardusts Re: Przegielam... 28.01.09, 20:31
                          Witam Was Kochani, nie wytrzymalam i w koncu zawozli mnie za moja zgoda do
                          psychiatry. Odstawili mi antydepresanty bo rzeczywiscie za bardzo mnie
                          windowaly- opinia lekarza....Lekarz powiedzial ze bedziemy obserwowac, ale
                          analizujac wczesniejsze karty, tez ze szpitala i po wywiadzie srodowiskowym to
                          moze to byc ChAD. Zobaczymy co sie bez niepobudzajacych antydepresantow wydarzy.
                          Czeka mnie okres tygodniowy bez lekow a na hydroxyzynie....i potem duzo duzo
                          rozmow....okazalo sie ze nawet w rozmowie to co uznaje za zwyly stan wcale nie
                          jest "normalne" zobaczymy......na razie staram sie nie myslec....na L4 do pt i
                          pewnie dluzej dla swojego bezpieczenstwa i odpoczynku.
                          • anetta1773 Re: Przegielam... 28.01.09, 21:28
                            Zesrał się goły na rogu stodoły.Kto to wymyślił?Pozdrawiam cieplutko.
                          • ka_an Re: Przegielam... 28.01.09, 22:08
                            A jaką diagnozę miałaś wcześniej?
                            • stardusts Re: Przegielam... 28.01.09, 22:10
                              depresja....plus zaburzenia zachowan i emocji....sad
                              • ka_an Re: Przegielam... 28.01.09, 22:19
                                Jak długo brałaś antydep do czasu jak pojawiły się te zwyżki nastroju?
                                • stardusts Re: Przegielam... 28.01.09, 22:32
                                  Z antydepresantami bylo tak ze biore je z przerwami juz jakies 3
                                  lata...najdluzej w sumie najlepiej bo 3 miesiace funkcjonowalam na sulpirydzie,
                                  a tak to ciagle (nawet w szpitalu)zmieniali...w jednym pernazyna i asentra
                                  wypisali do domu a ja po 10 dniach znow trafilam tym razem do innego
                                  szpitala...tam wlasnie sulpiryd i hydroxyzyna plus cloranxen...i 3 miesiace
                                  spokoj....Potem w kolejnosci fluoxytyna- okolo 5-10 dni i telepalo, doxepin,
                                  mianseryna, cital, cipramil, coaxil etc...pobudzaly po okolo 1O dniach-
                                  miesiac-dwa wytrzymywalam, a potem znow nawet po duzej ilosci hydroxizyny nie
                                  moglam zasnac i latalam jak kot z pecherzem wiec ladowali inny lek...w koncu
                                  przestalam wszystko brac bo prolaktyna mi zwariowala...i z 3-5 miesiacy bylam na
                                  ziolach leki, skoki itp ale panowalam nawet mi to na reke bylo to ze nie spalam
                                  bo dwie prace na studiach napisalam i obronilam oba kierunki...potem smierc
                                  Babci i juz zjazd-zjazd totalny i z rozpaczy i z wycienczenia.... terapia, leki
                                  ble ble i znow to samo...teraz doxepin i hydroxyzyna...
                                  • ka_an Re: Przegielam... 28.01.09, 22:34
                                    Dzięki.
                        • megan.k Re: Przegielam... 28.01.09, 20:49
                          A na jakiej podstawie ten ktoś został uznany za alkoholika? Picie, upijanie się, jeśli można z niego bez fachowej pomocy zrezygnować, to jeszcze nie alkoholizm. Alkoholizm to choroba, którą trzeba leczyć.
                          • ka_an Re: Przegielam... 28.01.09, 21:47
                            Moje gratulacje! jestes tez specjalistka od uzaleznien. Jak dobrze ze jestes z nami. Nie ma to jak pelna wiedza o wszystkich problemach. Dzieki.
                            • stardusts Re: Przegielam... 28.01.09, 21:55
                              Anetta czy twoj post byl do mnie...bo ciezko mi sie zrobilo na serduchu...sad
                              • 36.a ... 28.01.09, 22:21
                                (ja olewam posty Anetty, dołącz do mnie big_grin
                              • anetta1773 Re: Przegielam... 29.01.09, 10:25
                                Mój post nie był personalnie do Ciebie.Jeżeli tak to odebrałaś to bardzo
                                przepraszam.
                            • megan.k Re: Przegielam... 29.01.09, 05:55
                              ka_an napisała:

                              > Moje gratulacje! jestes tez specjalistka od uzaleznien. Jak dobrze ze jestes z
                              > nami. Nie ma to jak pelna wiedza o wszystkich problemach. Dzieki.

                              Wiem, że drwisz. Ale tak się składa, że zajmowałam się pomaganiem ludziom w wyjściu z alkoholizmu i miałam w tym pewne osiągnięcia.
                              • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 10:54
                                Jeśli faktycznie jest to prawda to świetnie. Ale ja nie wierzę w Twoje czyste
                                intencje.
                                • megan.k Re: Przegielam... 29.01.09, 16:35
                                  "Ale ja nie wierzę w Twoje czyste intencje."

                                  Możesz wyjaśnić, co miałaś na myśli.
                                  • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 16:47
                                    Uważam, że masz misję naprawiania ludzi, nawet jeśli tego nie chcą. Jednocześnie
                                    uznając swój pogląd na świat za jedyny właściwy. Moim zdaniem jak ktoś zna się
                                    na wszystkim to tak naprawdę nie wie nic, czyli klasyczne wymądrzanie się.
                                    • megan.k Re: Przegielam... 29.01.09, 16:59
                                      A na czym Ty się znasz? smile Oczywiście wymień tylko tę jedną jedyną dziedzinę. Czy możesz przypomnieć mi ten post, w którym napisałam, że znam się na wszystkim? Przykro mi, ale nie pamiętam.
                                      • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 17:05
                                        Znam się bardzo dobrze na pieczeniu "murzynka", wczoraj upiekłam. Przejrzyj
                                        wszystkie swoje posty o czym nie byłaby rozmowa Ty wiesz lepiej.
                                        • megan.k Re: Przegielam... 29.01.09, 17:19
                                          I można się z tego utrzymać? smile Niczego więcej się w swoim życiu nie nauczyłaś? smile Nie masz swojego zdania na żaden inny temat? smile
                                          • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 17:28
                                            Swoje zdanie mam a jakże kilkakrotnie podrzędnie i nadrzędnie złożone.
                                            Nie wiem czy można się z tego utrzymać ale jaka przyjemność. Poza tym za krótko
                                            żyję na tym świecie, żeby się czegoś konkretnego nauczyć.
                                            • stardusts Re: Przegielam... 29.01.09, 17:31
                                              Ejjjjj Dziewczyny przestańcie już...to moj wątek, nie kłóćcie sie w nim prosze... sad
                                              • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 17:35
                                                O sorki.
                                                • stardusts Re: Przegielam... 29.01.09, 17:38
                                                  Spoko ka_an ja mam poprostu uraz do kłótni i lek...a tak swoja droga wracajac do
                                                  tego co wczoraj pisalysmy, czemu mnie pytalas o leki? Jakos mnie to ciekawi smile
                                                  • ka_an Re: Przegielam... 29.01.09, 17:49
                                                    bo "Moja była lekarka mi powiedziała, że długie przyjmowanie antydepów przez
                                                    jednobiegunowców może doprowadzić do pojawienia się objawów ChAD. Nie znalazłam
                                                    potwierdzenia tej tezy w literaturze. To znaczy czytałam o tym, że w ten sposób
                                                    mogą się pojawić objawy hipo lub manii ale ona mówiła, że duże dawki,
                                                    długotrwale zażywanych antydepów mogą doprowadzić do zaburzeń w
                                                    neuroprzekaźnikach ????". Dlatego byłam ciekawa.
                                                  • cul-pa Re: Przegielam... 29.01.09, 18:14
                                                    A daj se spokój dziewczyno. Tu jest spora grupa tych, co to wszystko
                                                    wiedzą najlepiej wink
                                                  • xsenia Re: Przegielam... 29.01.09, 23:41
                                                    ka_an napisała:

                                                    > bo "Moja była lekarka mi powiedziała, że długie przyjmowanie
                                                    antydepów przez
                                                    > jednobiegunowców może doprowadzić do pojawienia się objawów ChAD

                                                    myślę, że to jakaś kosmiczna bzdura

                                                    > długotrwale zażywanych antydepów mogą doprowadzić do zaburzeń w
                                                    > neuroprzekaźnikach ????".

                                                    powiedziała co wiedziała

                                                    których neuroprzekaźnikach? jakie zaburzenia? czym spowodowane?

                                                    choć jeden konkret, bardzo proszę


                                            • megan.k Do: ka_an 29.01.09, 17:48
                                              "Poza tym za krótko żyję na tym świecie, żeby się czegoś konkretnego nauczyć."

                                              I zakładasz, że inni też nie potrafią się czegoś konkretnego nauczyć, żyjąc na tym świecie trochę dłużej.
                      • 36.a nie, nie i jeszcze raz nie 28.01.09, 22:23
                        jeśli ktoś pracuje kosztem relacji z ludźmi, rozrywki, snu -->
                        chore.

                        megan, jak się odstawia nałóg nie będąc nałogowcem?
                        • stardusts Re: nie, nie i jeszcze raz nie 28.01.09, 22:36
                          Czesc 36.a smile Napisalam ka_an troche mojej historii, moze to tez troche wyjasni
                          czemu mam watpliwosci ciagle czy to tylko depresja...kolejna noc kiedy nie chce
                          mi sie spac...ale lekarz byl ok. zobaczymy co wyjdzie. Moim zdaniem racjonalne
                          podejscie smile
                        • megan.k Re: nie, nie i jeszcze raz nie 29.01.09, 05:48
                          Użyłam słowa nałóg w znaczeniu potocznym, myślałam, że to jasne. Pisząc nie jest nałogowcem, miałam na myśli terminologię psychologiczną, medyczną.
                          • stardusts Re: nie, nie i jeszcze raz nie 29.01.09, 15:56
                            hej Wam jak Wam mija dzien? Ja dzis zdalnie z domu na L4 bo mnie nosi wiec
                            postanowilam troche popracowac...
                            • 36.a cześć... 29.01.09, 16:19
                              pracuję w domu. z dużym bólem głowy. pomajdrowałam niedawno
                              przy dawkach antydepów, więc Wellbutrin na nowo...słabo jeszcze działa.
                              świat dociera za mocno. wróciły różne traumy. minie, ja wiem.
                              trochę (bardziej niż zwykle) odsunęłam się od ludzi. i rozmyślam
                              nad szukaniem kolejnej pracy. czekając na cały etat w docelowej.
                              i znów wrzucam się w odpłynięcie, czyli czytanie. świetnie napisany
                              Żelazny Jan. chciałabym TAK pisać. krople ze świetlika muszę kupić
                              i wax. i przestać przejmować się głupotami.
                              • stardusts Re: cześć... 29.01.09, 16:33
                                Hej 36.a...smile Miną te traumy ja w to wierze smile. Moze pogadamy na gg, albo skype?
                                smile moj mail priv to stardusts@o2.pl
                                • 36.a na gg 29.01.09, 16:42
                                  skype gryzie, bo tam trzeba mówić big_grin
                                  ale po pracy, do 22 jestem służbowa wink
                                  • stardusts Re: na gg 29.01.09, 16:45
                                    spoks choc ja przez skype tez tylko pisze smile czyzbys tez zdalnie smile
                                    • 36.a Re: na gg 29.01.09, 16:52
                                      tak, jestem adminką (jeśli o to pytasz), serwis jest fajny, ale
                                      w tych godzinach mało się dzieje.
                                      • stardusts Re: na gg 29.01.09, 16:55
                                        to mamy o czym gadac smile wiiii
                                        • stardusts Re: na gg 29.01.09, 23:55
                                          witajcie to znow ja....i znow ze spania nici...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka