Dodaj do ulubionych

Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I

23.02.09, 02:06
Witam was serdecznie. Zwracam sie do Was z prosba o konkretne porady.
Jak postépowac z osoba która ma manié?
Jak reagowac by nie pogarszac sytuacji?
Co robic, by maz nie traktowal mnie jak swojego najwiekszego wroga?

Maz ma bardzo dlugo utrzymujáca sie manié. Ma tez krótkie okresy stabilne oraz
obnizenia nastroju, ale nie do konca potrafie to rozpoznawac. Nie mamy za
dlugiego stazu wiec na depresjé jeszcze nie trafilam. Ale wiem od niego, ze
sie zdarza.
Teraz jednak ma glównie manié. Wydaje mu sie ze jest bogiem, jest idealny, nie
popelnia bledow a wszyscy naokolo sa do kitu. Stal sie despotyczny i nie da
sie z nim dogadac. Ma milion pomyslow na minute. I niestety niektore
realizuje. Np. pol roku temu w przyplywie fantazji kupil starego mercedesa
robiac debet na koncie twierdzac ze to jego nowe hobby. Szybko mu sie znudzil.
Teraz sie przyznal, ze sory kochanie ale mialem hiper i bylem niepoczytalny.
Nie chce sie leczyc farmakologicznie za zadne skarby.
Jedyne na co go namowilam to na rozmowe ze swoja pania psycholog u ktorej mial
6 letnia terapie jako nastolatek (patologiczna rodzina).
Gdybysmy mieszkali w Polsce moze byloby latwiej uzyskac jakas pomoc...
W kazdym badz razie musze jakos nauczyc sie z nim zyc i bardzo was prosze o
pomoc. Jakich reakcji oczekujecie kiedy macie manié? A jakie was draznia i
pogarszajá sytuacjé?
Bede wam wdzieczna za wskazówki.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 03:37
      oczekuję, ze ktoś mi konkretnie i szybko wyleje wiadro zimnej wody na
      głowę i poda obiektywne okulary do uzyskania obiektywnego spojrzenia
      na sytuację, jeśli w danym momencie nie jestem w stanie być
      obiektywna bez wsparcia.

      Natomiast momenty totalnego braku krytycznej percepcji siebie i
      swojego zachowania zdarzają mi się nad wyraz rzadko (do policzenia na
      palcach jednej ręki do tej pory) i są b. krótkie, przez resztę czasu
      rządzi Reason the Almighty smile
      • megan.k Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 05:31
        Za granicą też są psychiatrzy, bez leczenia farmakologicznego nic nie osiągniesz. Jeśli chcesz mu pomóc, namów go na leczenie, albo wykorzystaj przepisy, które pozwolą Ci umieścić go na przymusowym leczeniu. A może zadziała argument:"odejdę, jeśli nie zaczniesz się leczyć". Ty też masz prawo do w miarę normalnego życia. Do zachowań człowieka w manii się nie dostosowuje, trzeba go z tego stanu jak najszybciej wyprowadzić, żeby później nie musiał jeszcze leczyć strat z tym związanych.
    • 36.a Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 08:09
      Człowiek to nie pies (które kocham), ale maniakowi potrzebna jest
      tresura. Serio, tak uważam. Rozrabiasz, proszę bardzo. Spróbuję
      Cię poskromić. Jeśli nie, chleb z masłem. Sprzedał tego mercedesa?
      Będzie miał na dodatki do chleba...
      Nie chcesz się leczyć, w porządku stary, będę próbowała odejść
      (ale ja z tych, którzy mówią "pa pa", nawet gdy mocno kochają). Twarda miłość.
      Trzymaj się.
      • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 12:53
        36.a napisała:

        > Sprzedał tego mercedesa?

        Nie sprzedal, bo rozlozyl go na czesci, cos tam popsul i teraz wart jest moze
        1/4 cenysmile

        >Twarda miłość.
        > Trzymaj się.

        Dziekuje za wsparcie.

        Wszystkim Wam dziekuje. Spróbuje go przekonac do leczenia. Bo z tego co mówicie
        bez tego sie nie obédzie..
    • awanturka Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 09:29
      Myślę, że cały Twój wysiłek powinien być skierowany na to by mąż rozpoczął leczenie. To absolutna podstawa. A będzie to bardzo trudne, bo człowiek w manii czuje często, że właśnie nigdy nie był tak zdrowy jak teraz!

      Ludzie z dłuższym stażem chorowania wiedzą już, że mania to nic dobrego mimo, że tak fantastycznie się czują, że może zrujnować im życie, wiele razy przez to przechodzili i znają jej objawy. Z tego co piszesz maż dopiero zaczął chorować, więc nie wie tego wszystkiego.

      Stawiaj mu twarde wymagania (moim zdaniem sytuacja dojrzała do tego, że możesz mu nawet zapowiedzieć, że odejdziesz, gdy tego nie zrobi).
      Dowiedz się czy można go skierować na przymusowe leczenie (nie wiem jakie są przepisy w Anglii i w jakim stanie musi być pacjent by go na takie przymusowe leczenie skierować).

      Jak długo utrzymuje się mania u męża?
      macie jakieś ubezpieczenie?
      • nowako-wa Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 10:36
        Z chadem jest trochę jak z alkoholikiem- nie zacznie się leczyć z
        nałogu, dopóki nie zrozumie ,że to choroba.Najlepiej zachęcić go w
        okresie ,kiedy widzi swoje błędy,aby zapoznał się z objawami choroby
        i aby sam "doszedł" do wniosku,że pasują do niego. Dopóki nie dotrze
        do niego ,że ma problem , Twoje próby mogą być bezowocne. W okresie
        manii naprawdę trudno zauwazyć to, co dla innych jest oczywiste-
        żyje się jakby w matrixie.Jak kochasz nie odpuszczaj, ale walka
        będzie konieczna. Musisz go przekonać do Twoich argumentów.
        Powodzenia!
        • michalina65 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 18.04.09, 21:28
          Witaj w klubie.Przechodzę ten koszmar już od ośmiu lat.Mimo że
          przyjmuje leki choroba powraca z różnym nasileniem.Mówią kochasz-to
          wytrwasz.Słaba ze mnie pocieszycielka,ale jego choroba wyniszcza
          mnie.
      • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 12:47
        awanturka napisała:

        >Z tego co piszesz maż dopiero zaczął chorować,
        > więc nie wie tego wszystkiego.

        On tak wlasciwie podejrzewa ze choruje od dawna, tyle ze te okresy depresji i
        manii zdarzaly sie dosyc rzadko, powiedzmy raz do roku.
        Teraz sie to wszystko nasililo. Sam wlasciwie odkryl ze cos z nim jest nie tak.
        Nasilenie objawow tylko utwierdzilo jego, mnie i jego psycholog w diagnozie.

        > Stawiaj mu twarde wymagania (moim zdaniem sytuacja dojrzała do tego, że możesz
        > mu nawet zapowiedzieć, że odejdziesz, gdy tego nie zrobi).
        > Dowiedz się czy można go skierować na przymusowe leczenie (nie wiem jakie są
        przepisy w Anglii i w jakim stanie musi być pacjent by go na takie przymusowe
        leczenie skierować).

        Ja tez nie wiem, ale sie dowiem. Choc przyznaje, ze wolalabyum uniknac
        drastycznych srodkow..

        > Jak długo utrzymuje się mania u męża?
        Obecnie mania trwa prawie niezmiennie od 15 miesiecy.

        > macie jakieś ubezpieczenie?
        tak, oczywiscie, mieszmay w uk od 5 lat, mamy wlasny dom itd. mamy tez
        ubezpieczenie prywatne ale te obejmuje tylko nagle wypadki. Wiec watpie czy ChAD
        sie kwalifikuje.
        • matrioszka42 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.02.09, 14:18
          Mam CHAD I i uważam, że jedyną opcją na normalne życie jest leczenie (farmakoterapia).
          • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 24.02.09, 12:00
            matrioszka42 napisała:

            > Mam CHAD I i uważam, że jedyną opcją na normalne życie jest leczenie
            (farmakoterapia)

            Dziekuje bardzo matrioszka. I wam wszystkim. Naprawde otworzyliscie mi oczy.
            Dowiedzialam sie juz, ze máz moze miec darmowe leczenie, wiec teraz "tylko"
            musze go przekonac ze to jest konieczne. w piatek ide porozmawiac z moim rodzinnym.
            • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 25.02.09, 12:10
              Sukces! Chlop sie zgodzil na leczenie! Za tydzien idzie do lekarza.
              Jeszcze raz wam wszystkim dziekuje.
              Powiedzialam mu to co wy mnie - ze bez farmakologii ani rusz i podzialalo. Macie
              autorytetsmile
              • matrioszka42 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 25.02.09, 15:39
                To wspaniale! Pamiętaj jednak, że leki nie działają od razu. Na efekty trzeba czekać ok. 2-4 tygodnie. A w tym czasie moga nastąpić niemiłe skutki uboczne, związane z reakcją organizmu na wprowadzane leczenie. Czasem okazuje się, że dany lek nie działa na danego pacjenta. Nastepuje zmiana i znowu oczekiwanie na efekt. Jest to trochę eksperyment na żywym organiźmie, ale mimo że mamy jedną chorobę to jej specyficzne objawy się różnią.
                Dlatego aby odnieść sukces konieczna jest determinacja pacjenta i jego bliskich, oraz wiara w leczenie. Potrzebne jest też zaufanie do lekarza. Nie bójcie się pytać, walczyć o zmianę leczenia jeśli coś jest nie tak.
                Życzę powodzenia i sukcesów. Uda się!
                • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 26.02.09, 13:02
                  matrioszka42 napisała:

                  >Na efekty trzeba czekać ok. 2-4 tygodnie.

                  Luzik, czym jest paré tygodni w stosunku do prawie dwuletniej manii!smile

                  > Życzę powodzenia i sukcesów. Uda się!

                  Dziekuje. Ja tez wierzé, ze sie uda!
              • awanturka Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 25.02.09, 21:13
                Bardzo się Cieszę, że się zgodził. Wszystko jest na najlepszej drodze ale to dopiero początek. Teraz będzie trzeba wiele cierpliwości z Twojej i jego strony w czekaniu aż leki zrobią swoje.
      • monika301112 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 01.04.09, 22:14
        U mojego męża też podejrzewają CHAD jest w tej chwili w szpitalu na oddziale
        psycho-somatycznym. Nic do niego nie trafia ani prozby ani grozby.Od jakiegoś
        czasu picie i automaty to jego hobby a rodzina zeszła na drugi a nawet trzeci
        plan.Doszło juz nawet do tego ze zaczał używać siły nie tylko w stosunku do mnie
        ale i do dzieci a wszystko zwala na chorobę.Powiedzcie proszę czy to faktycznie
        wina CHAD czy to tylko wymówka, bo ja juz nie mam siły nie wiem co mam robić.
        Boje się o siebie a najbardziej o dzieci.Jak próbuje z nim rozmawiać to się
        wyłancza i po rozmowie.Nic do niego nie dociera.
        • czareg Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 02.04.09, 07:54
          To może być choroba. Dopiero jak leki zaczną działać i mąż złapie kontakt ze
          światem rzeczywistym, będziesz mogła dowiedzieć się, czy mu się takie życie
          podobało. Tylko musisz być uważna - na pewno mu się podobał świetny nastrój i
          poczucie, że jest panem świata. Więc zaraz po zejściu z górki uczucia będzie
          miał ambiwalentne.
        • lolinka2 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 02.04.09, 08:05
          i jeszcze jedna dobra rada - dopytaj lekarzy w temacie potencjalnych
          zaburzeń osobowości, to tak przez skłonności do uzależnień....
        • michalina65 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 20.04.09, 20:54
          Mój mąż ma Chad-od ośmiu lat leczy się.Parę razy eksperymentował i
          odstawiał leki.Skutek fatalny.Gdy mu podaję leki często twierdzi ,że
          go chcę otruć-czasami niby to w żartach.Jeśli chce mi dokuczyć
          odmawia przyjmowania .Mam już dość tego szantażu,obserwowania czy
          oby nie znowu.Ale co mam zrobić.Pomyśleć o sobie,zostawić go.Zyczę
          wytrwałości.Pozdrawiam.
          • poetkam Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 20.04.09, 21:06
            Mam już dość tego szantażu,obserwowania czy
            > oby nie znowu.Ale co mam zrobić.Pomyśleć o sobie

            Pomyśl o sobie wreszcie! To będzie z pożytkiem dla Was obojga. Ręczę Ci...

            ,zostawić go.

            To już Ty sama musisz podjąć taką decyzję. Zastanów się dobrze, przemyśl to.
            Porozmawiaj ze znajomymi, z rodziną, z lekarzem męża, psychologiem, a przede
            wszystkim z mężem. A może Ty też wybrałabyś się do psychologa? Masz z kim
            porozmawiać o swoich problemach? Masz jakieś hobby? Oderwij się myślami od
            "pilnowania" męża... To Cię wykończy... Pomyśl w końcu o sobie.
    • kapuzda Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 26.02.09, 04:59
      hej.ja w mani od kobiety oczekuje....sexu smile
      • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 26.02.09, 12:59
        kapuzda napisał:

        > hej.ja w mani od kobiety oczekuje....sexu smile

        Niestety u mego chlopa to tak nie dziala. Jak ma hiper to jest tak na mnie
        wsciekly, ze nie ma ochoty na sex.
        A szkodasmile
        • kapuzda Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 27.02.09, 16:52
          trochoida napisała:

          > kapuzda napisał:
          >
          > > hej.ja w mani od kobiety oczekuje....sexu smile
          >
          > Niestety u mego chlopa to tak nie dziala. Jak ma hiper to jest tak
          na mnie
          > wsciekly, ze nie ma ochoty na sex.
          > A szkodasmile

          hmmm...
          • ditta12 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 01.03.09, 07:54
            Ciekawe co powoduje u niego tę wscieklośc.
            • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 04.03.09, 12:39
              ditta12 napisała:

              > Ciekawe co powoduje u niego tę wscieklośc.

              Po prostu kiedy ma silny hiper ja jestem jego najwiekszym wrogiem. Wscieka sie
              np. ze nie popieram jego pomyslów. A ma ich sto na godzine. 99% zupelnie z
              kosmosu. Na sczecie wiekszosci nie próbuje realizowac.
              Uwaza ze wszystko robie mu na zlosc, ze go tlamsze i ze go nie rozumiem.
              Zreszta wszyscy naokolo go nie rozumieja i dzialaja przeciw niemu. Ma w sobie
              zlosc do calego swiata i kieruja ja na mnie. Bo na kogozby innego.

              Kiedy mania mu przeszla i byl w stanie jasniej myslec i sensowniej oceniac swoje
              uczucia wlasnie w taki sposob mi to wyjasnil.
              Ja natmiast nauczylam sie, ze najlepiej jest wysluchiwac jego pomyslow w
              milczeniu dopoki nie wprowadza ich w czynsmile
              • poetkam Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 05.03.09, 08:59
                Jesteś bardzo dzielna, serio! Ufam, że Twój mąż zacznie się leczyć.
                A jak Ty to wszystko znosisz? Bo rozumiem to, że dbasz o męża, martwisz się o
                niego, ale mam nadzieję, że nie zapominasz w tym wszystkim o sobie? Pozwól sobie
                od czasu do czasu na jakąś małą przyjemność- tak tylko dla siebie.
                Trzymaj się! Powodzenia. Zdawaj relacje, jak sprawy się mają...
                • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 09.03.09, 17:37
                  poetkam napisała:

                  > Jesteś bardzo dzielna, serio!
                  Dziekuje moja droga, ale chyba péklam ostatnio. Nie daje juz rady. Mialam nawet
                  mysli o separacji, bo zaczynam watpic czy on mnie jeszcze w ogole kochauncertain

                  >Ufam, że Twój mąż zacznie się leczyć.
                  Byl juz u lekarza, ale nie mial on za wiele dla niego czasu wiec idzie na
                  kolejny wywiad w najblizszy czwartek. Nie wiem co z tego wyniknie czy dostanie
                  skierwowanie do specjalisty, bo tutaj lekarz rodzinny leczy wszystko, od
                  przeziebienia do raka. Taki madry jest.

                  > A jak Ty to wszystko znosisz? Bo rozumiem to, że dbasz o męża, martwisz się o
                  niego, ale mam nadzieję, że nie zapominasz w tym wszystkim o sobie? Pozwól sobie
                  od czasu do czasu na jakąś małą przyjemność- tak tylko dla siebie.

                  Na fitness chodze codziennie i chyba mnie to w pionie utrzymuje. Nie ma to jak
                  porzadnie sie zmeczycsmile

                  > Trzymaj się! Powodzenia. Zdawaj relacje, jak sprawy się mają...
                  Trzymam sie i dziekuje za wsparcie. Dam znac co tam lekarz wymysli.
                  • qqnuku Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 02.04.09, 15:02
                    idz z nim do lekarza masz do tego prawo i dotego nie oklamie cie
                    jakby co moze sie przestraszyc ze musi isc np do szpitala a ty nic o
                    tym nie bedziesz wiedziala moj maz ma chad i dopiero jak trafil do
                    szpitala na miesiac na oddzial zamkniety to zrozumial ze jest chory
                    ale ostrzegam ze nie bedzie latwo ja czasami wysiadam z tego pociagu
                    zwanym malzenstwem i nie wiem czy wsiadac spowrotem nadal jestem
                    jego wrogiem dobrze cie rozumiem.pytaj co bierze jak mu cos
                    przepisza czytaj duzo o tym zebys wiedziala co moze cie czekac mnie
                    moj maz prawie zabil zaczal rzucac ciezkimi przedmiotami na
                    szczescie nic sie nie stalo ale tego sie nie spodziewalam lepiej nie
                    wyprowadzac go z rownowagi w trakcie tzw.hiperu ale nie mozesz dac
                    sobie wejsc na glowe dlatego reka na pulsie trzymaj sie cieplo
                    trzymam kciuki
                    • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 07.04.09, 11:18
                      qqnuku napisała:

                      > idz z nim do lekarza masz do tego prawo i dotego nie oklamie cie
                      > jakby co moze sie przestraszyc ze musi isc np do szpitala a ty nic o tym nie
                      bedziesz wiedziala

                      Myslalam o tym by z nim isc ale nie wiem czy to do konca dobry pomysl. Oraz czy
                      sie lekarz zgodzi. Nie wiem jakie tu sa reguly.
                      Na razie nic sie nie dzieje bo skierowanie do psychiatry nie doszlo. Prosze meza
                      by zadzwonil znow i poprosil. Obiecal ze dzis to zrobi.

                      >moj maz ma chad i dopiero jak trafil do szpitala na miesiac na oddzial
                      zamkniety to zrozumial ze jest chory
                      > ale ostrzegam ze nie bedzie latwo ja czasami wysiadam z tego pociagu zwanym
                      malzenstwem i nie wiem czy wsiadac spowrotem nadal jestem jego wrogiem dobrze
                      cie rozumiem.

                      To on ostatnio wysiadl z tego pociagu. Powiedzial ze sie rozwodzi i przeniosl
                      sie na kilka dni do drugiej sypialni. Przeczekalam. I wrocil.
                      Ale ile mnie to nerwow kosztowalo...

                      >pytaj co bierze jak mu cos przepisza czytaj duzo o tym zebys wiedziala co moze
                      cie czekac mnie moj maz prawie zabil zaczal rzucac ciezkimi przedmiotami na
                      szczescie nic sie nie stalo ale tego sie nie spodziewalam lepiej nie wyprowadzac
                      go z rownowagi w trakcie tzw.hiperu

                      Moj chlop jest zasadniczo agresja minus 10 (tak jak ja nie moze ogladac
                      brutalnych filmow, wrazliwiec takismile, dlatego do rekoczynow raczej nie ma szans
                      dojsc. Jednak w czasie hiperu podnosi glos i sie od byle czego irytuje, wiec
                      agresja wzrasta mu do poziomu powiedzmy plus 2.


                      >ale nie mozesz dac sobie wejsc na glowe dlatego reka na pulsie trzymaj sie
                      cieplo. trzymam kciuki

                      dziekuje bardzo za kazda rade i wsparcie.
                      • qqnuku Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 08.04.09, 11:42
                        sadze ze masz prawo jesli tylko on sie zgodzi i przepraszam nie chce
                        cie straszyc to co ci pisze tyczy sie mojego przypadku w waszym
                        wcale tak byc nie musi ale moj maz tez jest z tych nie agresywnych
                        ale w psychozie dochodzi do roznych rzeczy .trzymam za was kciuki a
                        glownie za ciebie tylko my wiemy ile nas to kosztuje.pozdrawiam
                        • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 24.04.09, 10:38
                          Z najnowszych wiesci.

                          Chlop dosc plynnie z ponad rocznego hiperu przeszedl w depresjé.
                          Codziennie walczy sam ze soba by wstac, ubrac sie i isc do pracy. Uwazam ze
                          radzi sobie calkiem niezle, lata terapii jako nastolatek zaoowocowaly
                          umiejetnosciami typu robienie list i odhaczanie. Wiecie o czym mowie.
                          Wstane.
                          Umyje zeby
                          Ubiore sie.
                          Pojde do pracy.
                          W weekendy gorzej, ale wymysla sobie prace w domu, cos tam przywierci, cos
                          podlubie. Nie zawsze to jest potrzebne ale ciesze sie ze robi cokolwiek.
                          Dbam o niego jak sie da, rozmawiam, rozweselam, rozpieszczam. Zal mi go, ale juz
                          chyba wole jego depresje niz manie.
                          Teraz przynajmniej mozna z nim normalnie rozmawiac...

                          Anyway nie o tym chcialam. Depresja go tak meczy ze sam bez namawiania zapisal
                          sie do psychiatry. Ma wizyte dopiero 12go maja. Ale jakos wytrzymamy.
                          Wierze, ze bedzie dobrze. Bo co innego mi pozostalo?

                          Jeszcze raz dziekuje wszystkim za wsparcie. Nawet nie wiecie jak bardzo nam
                          pomogliscie.
                          Bez was nie byloby mowy o leczeniu...
                          • poetkam Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 24.04.09, 15:34
                            Cieszęsię, że odezwałaś się. Podoba mi sięw jaki sposób piszesz o
                            swoim mężu. Tyle w tym pisaniu ciepła i miłości. Nie poddajesz się.
                            Wspierasz dzielnie. I męża . I siebie. Tak trzymaj smile
                            • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 11.06.09, 15:30
                              Spiesze z najnowsza wiescia.

                              Chlop byl u psychiatry i dostal na pismie orzeczenie, ze to co mu jest to nie
                              CHAD tylko to jest czesc jego osobowosci.
                              I moze terapia malzenska raczej?

                              On sam natomiast opowiadal mi jak to spotkanie z psychiatra wygladalo wiec
                              zasasdniczo spodziewalam sie takiego wyniku. Lekarz pytal czy mial klopty z
                              policja, czy mnie bije, czy pije, czy bije innych ludzi...
                              A w depresji czy chodzi do pracy.
                              Na te pytanie dostal odpowiedzi oczywiste, znaczy z policja nie mial klopotow,
                              zony nie tlucze, a do pracy chadza.
                              A wiec...nic mu nie jest.

                              Uwielbiam angielskich lekarzy.

                              Wiecie co, dostaje gesiej skorki na mysl o jesieni i zimie bo wtedy mu sie hiper
                              zaczyna. Nie wiem jak ja to zniose. Ma przeciez papierek ze jest zdrowy...

                              Teraz jest rzeczywiscie stabilny i czuje sie jakby moj maz wrocil do mnie. znow
                              jest ta sama normalna osoba. Wiec skoro w takim stanie poszedl do lekarza to
                              diagnoza chyba nie mogla byc inna?

                              Ja nie wiem co robic. Boje sie przyszlosci.
                              I za nic nie uwierze w to, ze to z nim sie dzialo przez tyle misiecy, ta zlosc
                              na caly swiat, te przekonanie ze jest nieomylny, te szalone pomysly...to ot po
                              prostu taki jego charakter.
                              Nikt mi nie wmowi ze to bylo normalne zachowanie.

                              Ale teraz naprawde znikad pomocyuncertain
                              Pozostaje mi teraz czekac na kolejny hiper. Wtedy go chyba sila do tego lekarza
                              od siedmiu bolesci zaciagne i niech sobie doktorek wtedy z nim pogada. Zobaczymy
                              jak mu wtedy pojdzie.

                              ech.
                              • awanturka Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 11.06.09, 15:52
                                Mąż sam był u lekarza czy z Tobą? Czy lekarz wie jaki to wszystko wygląda z zewnątrz czyli w Twoich oczach? Można było spodziewać się, że mąż przedstawi sprawę w taki sposob, że lekarz go uzna za zdrowego (zresztą może być to robione bez premedytacji - poprostu mąż może nie dokońca zdawać sobie sprawę z tego jak się zachowuje. Jezeli tego do tej pory nie robiłaś koniecznie porozmawiaj z lekarzem (oczywiście mąż się musi na to zgodzić, i tutaj jest kłopot).
                                • dzedlajga Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 11.06.09, 17:40
                                  skoro juz ma papier, ze jest zdrowy, to moze byc trudno go namowic na kolejna
                                  wizyte, jesli trochoida nie poszla z mezem do lekarza (błąd), to obawiam sie, ze
                                  zostaje tylko rozwiazanie silowe jak bedzie gorzej

                                  zycze powodzenia
                              • dzedlajga Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 11.06.09, 17:45
                                a moze to nie najgorszy pomysl z terapia malzenska??? Badz co badz, to jest
                                osoba z zewnatrz i jak stan meza sie pogorszy, moze latwiej bedzie cos zdzialac?
                                Zawsze bedziesz miala w kims wsparcie...
                                • awanturka Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 12.06.09, 00:33
                                  To dość dobry pomysł. W wypadku pogorszenia ktoś będzie umiał ocenić stan męża. Tylko nie wiem czy trochoida powinna uprzedzać terapeutkę o tym co jest z mężem zasugerować jej, że to CHAD (terapeutka oczywiscie nie uwierzy jak nie zobaczy męża trochoidy w akcji), czy spokojnie czekać na rozwój wypadków. Może ta druga opcja byłaby lepsza, ale jest pewien problem, terapeuci skłonni są raczej widzieć w zaburzonym pacjencie nerwicę lub problemy osobowościowe i inne tym podobne(takie skrzywienie zawodowe)a podejrzenie CHAD przychodzi im do głowy w ostatniej kolejności. Wcale nie jest pewne czy terapeutka zorientuje się co i jak.

                                  Wiem coś o tym. Ja mając już diagnozę CHAD potwierdzoną przez lekarz i udając się do psychoterapeuty kilkakrotnie słyszalam od różnych psychoterapeutów, że diagnoza CHAD była przedwczesna, że mam poprostu nerwicę. Dopiero jak nauczyłam się, że trzeba szukac psychoterapeuty, który specjalizuje się w psychoterapii osób z CHAD-em to przestałam słyszeć takie teksty.
                                  • trochoida Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.06.09, 12:21
                                    Moze rzeczywiscie ta terapia malzenska? Problem tylko taki ze to kosztuje
                                    koszmarne pieniadze. No i szczerze mowiac troche obawiam sie terapii w jezyku
                                    angielskim. Kiedy dochodza emocje trudno wyrazic sie we wlasnym jezyku a co
                                    dopiero obcym.. Ech.
                                    Ale nie mamy wyjscia.
                                    Rzeczywiscie moze taki terapueta wychwyci u niego te zaburzenia?
                                    I pomoze mi przy kolejnej manii...

                                    Na razie staram sie z nim rozmawiac. Jak najwiecej.
                                    Bo zauwazylam, ze strasznie sie zagubil w swoich uczuciach, ocenach i
                                    pragnieniach. Raz gada, ze nasz zwiazek powinien byc partnerski, annie jest. A
                                    najdalej tydzien temu stwierdzil, ze jest zwolennikiem patriarchatu.
                                    Ma do mnie cale morze pretensji (np.o nieodkrecona butelke wody)
                                    ale pewna ulga zauwazylam, ze nie tylko ja go denerwuje, ale jego najblizsi
                                    przyjaciele rowniez..
                                    Oj pokrecony ten moj chlop, pokreconysmile

                                    PS dobrze ze jestescie, bo czasmi zaczynam myslec, ze ja mu wmawiam chorobe a z
                                    nim wszytsko ok i tylko ja taka okropna jestem...
                                    gdyby nie wy i to forum to juz bym chyba oszalala.
                                  • lolinka2 Re: Mój máz ma prawdopodobnie ChAD I 23.06.09, 20:15
                                    dokładnie, awanturka
                                    Moją diagnozę podważano milion razy ("pani za dobrze sobie radzi jak na
                                    ChAD"). Obecna terapeutka jest jednocześnie lekarzem psychiatrą, z
                                    doktoratem nt relacji małżeńskich pacjentów z ChAD. Nie podważa...
                                    Uffff.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka