karola.v
23.09.05, 20:22
Od miesiaca mam problem z samochodem.
Podczas jazdy na LPG,na niskich obrotach(np.podczas zatrzymywania sie na
światłach lub przy hamowaniu przed zakretem)samochód "dusi sie"i gaśnie.
Dzieje sie tak ciągle,dopiero kiedy przełączam na benzynę,samochód jeżdzi bez
zastrzeżeń.
Byłam już u kilku mechaników.
Wymieniono przewody,filtry,przeczyszczono instalację(wykluczono niesprawnośc)
,wyregulowano i niby wszystko oki.Wczoraj zrobiono diagnostykę silnika
(benzyna,podczas której stwierdzono błąd sondy lambdy).Diagnostyk stwierdził
ze sonda jest do wymiany.Polecił mi kupić sonde Boscha(370 zł).
Ponieważ zależało mi na szybkiej naprawie,a w warsztacie Bosch byłby dopiero w
przyszłym tygodniu, kupiłam lambde w hurtowni,bezfirmową(cena 140 zł).Mechanik
ją założył i niestety usterka jak była tak jest,bez zmian,samochód dalej
gaśnie :-(.
Nie wiem teraz co mam zrobić.Mechanik sugeruje,ze mam kupić jednak lambde
BOSCHA(czyli wywalic znowu kase).Tylko ze ja sie obawiam czy to gaśniecie to
aby napewno wina lambdy,czy bezfirmowa nowa lambda(w hurtowni zapewniano mnie
ze sprzedają ich dużo i są popularne) mogłaby nie działać?
Rany poradzcie mi coś.
Nie wiem juz co mam robić :-(
Kupić tego BOSCHA czy upierać się,aby mechanik szukał przyczyny usterki dalej?
Dodam,ze jezdze Peugeotem Partnerem 1.8,a instalacja gazowa to BRC (Just Heavy).
pozdrawiam.