12.04.20, 09:53
Witam. Piszę do was ponieważ mam problem z partnerem. Zaczęliśmy się spotykać 3 lata temu ja rozwódka on rozwodnik. Pierwsze miesiące było jak w bajce. Po pewnym czasie bycia razem napisała do mnie jego była żona, że mój partner ma mnóstwo długów(ona podobno przez długi czas trwania i małżeństwa splacala jego długi) . Po tej wiadomości zaczęłam się zastanawiać nad tym wszytskim. Faktycznie były sytuacje kiedy zachowywał się dziwnie. Gdy dzwonił jego telefon przy mnie nie odbierał jak rozmawiał to przeważnie wychodził. Cały czas dzwoniły do niego dziwne numery. Tłumaczył się, że znowu ankieterzy dzwonią. Pewnego dnia zapytałam go wprost czy ma problemy? Po dłuższym naciskaniu przyznał się. Gdy zaczął opowiadać ile tego jest to aż nie mogłam uwierzyć. Brał pożyczki wszędzie gdzie popadnie :( Jego długi nie miały końca. Rozmawialiśmy o tym długo twierdził, że spłaca to wszystko po mału. Żyliśmy za moje pieniądze, to ja utrzymywałam dom, robiłam zakupy wszytskie wydatki były na mojej głowie nawet jego alimenty. Wiem, to nie było dobre. Gdzieś tam go kochałam był dobry dla mnie mojego dziecka tak sobie to tłumaczyłam, że w końcu stanie na nogi. Kiedyś chciałam od niego napisać smsa do mamy akurat bateria mi padła a tam milion wiadomości od ludzi i banków poprostu szok... Nie spłacal żadnych zobowiązań. Nie rozumiem na co wydawał swoją wypłatę jak w końcu nie splacal tych długów.... Dochodząc do sedna postu od pewnego czasu zaczęły mi ginąć pieniądze te w gotówce i te z konta. Tłumaczył to tym, że musiał zaatakować auto to zapomniał o polisie oc musiał zapłacić, ale oczywiście mi odda. Nigdy nie oddał. Ostatnio beszczelnie ukradł mi moje całe oszczędności... Wytłumaczył to tym, że musiał oddać jakiemuś facetowi i jak tylko będzie miał to mi odda po raz setny :( Wyrzuciłam go z domu, on cały czas przeprasza, że źle zrobił, że poglubil się w życiu, potrzebuję pomocy itd. Co ja man zrobić,kocham gościa, ale oszukał mnie i okradł już tyle razy... :( Dużo osób mi mówi,że jestem naiwna i za dobra dla ludzi, którzy to wykorzystują...
Obserwuj wątek
    • stasi1 Re: Oszukana 20.04.20, 09:01
      Problemu nie ma. Jeśli chcesz go nadal utrzymywać i spłacać jego długi możesz go przyjąć pod dach. Jeśli nie to nie przyjmniesz go do siebie. I tak cały czas był na twoim utrzymaniu? Jeśli tak to w jaki sposób dostał się do twego konta?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka