Dodaj do ulubionych

do wiewiórki

15.10.09, 23:34
Wiem, ze to jest dołujące, ale czasem lepiej wrocic na krótko na oiom niz
leżeć na górze i w nieskonczonosc byc na cepapie. Na dole lekarze sa naprawdę
wyczuleni na najdrobniejsze rzeczy, tam mają najlepszy, najnowszy i najdroższy
sprzet. U nas była walka o wszystko i dr Bober koordynowała kilka rzeczy na
raz, z niezwykłą precyzją i mysle, ze właśnie dlatego udalo się Piotrka
odłączyć tak szybko od respi i cepapu. Zaufajcie jej po prostu bo ona jest
genialna. Ja wam to mowię, a wiecie ile przeszłam z tymi płuckami. Powodzenia!
Obserwuj wątek
    • wiewiorka76 Re: do wiewiórki 16.10.09, 10:08
      Dr Bober prowadziła naszego synka przez cały jego pobyt na oiomie,
      też uważam, że jest super lekarzem. Chciałabym, żeby dalej go
      prowadziła, kiedy mały do nich wróci. Nie wiem kiedy ostatecznie go
      przeniosą, lekarka z patologii powiedziała mi, że mają go zabrać
      jak tylko będzie miejsce, ale wczoraj miejsca nie było sad Ja też
      wolę, żeby był na oiomie, tam na pewno będzie miał lepsze warunki,
      a patologia to odział dla dzieci wydolnych oddechowo. A był już tak
      blisko, zeby zejsć z cpappu...
      • mamamalegorycerza Re: do wiewiórki 16.10.09, 11:03
        Oni podejmują decyzje w zespole, u nas dr Bober nie prowadziła Piotrusia, ale to
        ona podjeła wszystkie decyzje i go uratowała! A skoro Wojtuś był blisko zejscia
        z cepapu, to tam go wykurują szybciutko. Acha i dr Bober daje sterydy w
        ostatecznosci, po przemysleniu wielu "za" i "przeciw". Zresztą tam mają inne
        swietne leki.
        • mamamalegorycerza Re: do wiewiórki 16.10.09, 23:53
          No widzisz- my tez wracamy w poniedziałek na oiom choć po 2 mcach walki myslalm
          ze to juz za nami. A jednak- moj Piotrus znow ma pod goresad
          • wiewiorka76 Re: do wiewiórki 17.10.09, 10:34
            Czyli pewnie spotkamy się na oiomie, chociaż nasze dzieciaki miały
            mieć z górki. Pocieszające u Was jest to, że Piotruś zaczął
            oddychać zupełnie sam, nasz synek jak się uwiesił na cpappie ponad
            miesiąc temu, tak nie chce się od niego odłączyć. Codziennie te
            same informacje - jest tak samo jak wczoraj. Ciekawe czy i dziś to
            usłyszę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka