07.01.10, 22:20
Urodził się w 24 hbd. Dziś, po 7 tygodniach i 3 dniach został
odłączony od respiratora (kolejny raz rozintubował się - wyrwał
sobie rurkę) i decyzją lekarza prowadzącego został przełączony na
inflant flow (oddycha za pomocą rurek wprowadzonych do nosa i sam
przepycha powietrze do oskrzeli). Jesteśmy z mężem b.szczęśliwi.
Marcelek urodził się o ponad 3 mce za wcześnie, z wagą 700 gram, z 1
pkt Apgar sad. Dużo przed Nim. Wierzę od początku, że będzie dobrze.
Przyczyna przedwczesnego porodu było od 20 tygodnia poszerzenie
kanału rodnego, wpuklanie się pęcherza płodowego do pochwy i
zakażenie w 24 tygodniu. Brrr! ALe teraz jest nieźle i dlatego o tym
piszę. Rodzice wcześniaków - nigdy nie przestańcie wierzyć w cud
życia. Ja tak robię. Proszę o wsparcie i dobrą energię dla Marcelka.
Obserwuj wątek
    • anemon3 Re: Marcelek 07.01.10, 23:00
      Witam!
      Dzielny ten Wasz maluszek, ale nic dziwnego skoro ma tak dzielnych
      rodziców.Tak jak pisałaś dużo jeszcze przed Wami.Krok do przodu i
      dwa do tyłu- wszystkie to przerabiałyśmy,ale wiara czyni
      cuda!!!!!!!!!!!!!!Moja Hania w pierwszej minucie życia dostała 2
      punkty w skali Apgar za bijące serdeuszko, a dzisiaj jest
      uśmiechniętą zdrową dwulatkąsmilePiszę o tym bo pamiętam jak męczyły
      mnie te dwa punkty. Wydawało mi się wtedy, że to wszystko
      przekreśla. Jednak mamy z forum szybko uświadomiły mi, że tak nie
      jest i miały rację!!!!!!!!!!!!Życzę zdrówka Marcelkowi i czekam na
      wiadomości.Pozdrawiam serdecznie.
    • ag0000 Re: Marcelek 07.01.10, 23:12
      Witajcie w śród nas rodziców wcześniaczków.Silny wasz synek i dobrze że wierzycie ze będzie dobrze,bo tak trzeba wierzyć.Wiara naprawdę czyni cuda i pozytywne myślenie co daje siłę dla synka,a miłość jaką mu przekazujecie na pewno będzie procentować na lepsze.
      Jestem mamą już dwuletniej Ani,która jak każdy wcześniak miała nie łatwą drogę do przebycia.Silna z niej babeczka od początku i wspaniale się rozwijała z naszą i lekarzy pomocą i dalej się rozwija dobrze,czego życzę waszemu synkowi i każdemu maluszkowi za wcześnie urodzonemu.
      Zdróweczka i mnóstwa słonka w waszym i Marcelka życiu smile
      • tartulina Re: Marcelek 08.01.10, 06:00
        Miło się czyta,że masz w sobie tyle pozytywnej energii i tak trzymaj, bo przekazujesz ją syneczkowi! Dużo zdrówka dla Marcelka i niech wyjdzie z wczesniactwa obronną ręką!
        Pozdrwiam i pisz od czasu do czasu co u Was,
        Agnieszka-mama 4 letniej Kamilki(22/23tc)
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1934985,2,6,DSCN3631.html
      • marta_g7 Re: Marcelek 08.01.10, 07:47
        Witajcie, życzę dużo zdrówka dla maluszka! Piszcie jak najczęściej, jesteśmy z Wami.
    • blaszka0662 Re: Marcelek 08.01.10, 08:05
      Dużo zdrówka i siły dla Marcelka!
    • martha_sz2 Re: Marcelek 08.01.10, 08:21
      Witajcie! Życzymy dużo zdrówka dla Marcelka oraz wytrwałości i cierpliwości dla rodziców. Jesteśmy z Wami!!
    • marcelinka24 Re: Marcelek 08.01.10, 08:36
      Witaj smile A ja jestem Mamą Marcelki Słodkie imiona i słodkie Bobaski smile Wiesz
      Moja Marcela też urodziła się w 24 tyg z powodu infekcji sad Dostała w pierwszej
      min 4 pkt a w 10 7 pkt. Marcelka leżała 8 tyg pod respiratorem i tak jak twoj
      Maluch sama się rozintubowała smile lekarz wtedy stwierdził że nie bedzie się z nią
      cackać i rzuca ją na głębokie wody no i nie mylił się moja Panna poradziła sobie
      świetnie smile Dziś ma prawie 5 miesiecy i nadal lezy w szpitalu bo jeszcze troche
      tlenu potrzebuje srednio 3 procent. nie jest do niczego podłączona Tlen dmucha
      na nią prez budke
      • black.bola Re: Marcelek 08.01.10, 11:08
        A ile ważyła Marcelka i ile teraz waży? Marcelek ważył 700 g, a
        teraz 1300 po 7,5 tygodniu, ładnie przybiera.
        Przed Nim jeszcze oczka, retinipatia na razie 1, może się cofnie? Ja
        w to wierzę. MIał też krwawienia 3 stopnia do główki. ALe też się
        cofnęło i jest ok.
        • marcelinka24 Re: Marcelek 08.01.10, 14:39
          black.bola moja Marcela ważyła mniej bo 600 gram smileurodziła się 12 sierpnia
          2009 w Olsztynie. teraz ma niecałe 5 miesięcy i waży 4 kg smile Na ratinopatie
          miała lasery był to stopień II i teraz tez jest ok Lasery te miała w 3 miesiącu
          życia Więc te cholesrstwo nie wdało się tak szybko smile Krwawienia miała II
          stopnia do prawej półkuli i III stopnia do lewj połkuli Teraz nie ma śladu
          Najdluzej u tych naszych Maluchów z pluckami się schodzi sad Pierwszy raz miałam
          ją na rączkach gdy mała skończyła 2 miesiące ważyła wtedy 1300 smile od tamtej pory
          kangurowaliśmy smile piękne uczucie A teraz biorę ją kiedy ma ochote smile Nawet mały
          skubaniec w tv był smile w związku z synagisem smile jak masz pytania albo jakies
          zmartwienia pisz smile
          • moniek7935 Re: Marcelek 08.01.10, 18:35
            Trzymamy kciuki za Marcelka!!! Życzymy aby szybko pokonał wszystkie
            przeciwności i aby wyszedł z wcześniactwa obronną ręką!!! Dużo siły
            i wytrwałości dla Was - Rodzicówsmile
            Pozdrawiamsmile
            Monika - mama pięcioletniego Krzysia (34hbd)i rocznej Marysi (27
            hbd)smile
    • lexmoniczka Re: Marcelek 08.01.10, 20:57
      ja też mocno trzymam kciuki za rozwój Marcelka, powiem ci że bardzo
      ladnie przybiera na wadze, przesyłam wam gorące uściski
    • black.bola Re: Marcelek 09.01.10, 21:29
      Niestety po pierwszej próbie, po dwóch dobach wrócił na respirator.
      Jest najmłodszym (po względem wieku ciąży 24 tyg) dzieckiem
      urodzonym od kilku dobrych lat w klinice. Ma ponoć specjalne względy.
      Wierzę, że jutro będzie lepiej. Pozdrawiam Marcelinkę i dziękuję za
      miłe odpowiedzi.
      • tolka11 Re: Marcelek 09.01.10, 21:40
        Wiesz, ja my to tutaj na forum mawiamy: nasze wczesniaki to na
        początku jeden kroczek do przodu i dwa duże kroki do tyłu. Dla
        rodzica to bardzo trudne, ale tak niestety bywa. Ciężki czas przed
        wami, ale przecież zawsze jest nadzieja.
        I my tu z tobą mamy nadzieję.
        A ku pokrzepieniu historia mojego Miłosza, dziś 6latka:

        Miłosz urodził się nagle w 28 tygodniu ciąży 6 lat temu. Dlaczego?
        Teraz już wiemy, ze przyczyną była infekcja wewnątrzmaciczna i
        konflikt serologiczny - przeciwciała narastały i niszczyły malucha.
        Wazył 880 gram i dostał 1 pkt Apgar. Urodził się w zamartwicy, nie
        oddychał, nie ruszał się.
        Co przeszedł? Przez 40 dni był pod respiratorem, miał zapalenie
        płuc, zapalenie otrzewnej, 3 transfuzje wymienne, wylewy krwi do
        mózgu II/III stopnia, wodogłowie pokrwotoczne, wadę mózgu, brak
        odbioru w lewym uchu, miał też przepuklinę pachwinową obustronną.
        Spędził na oddziale 70 dni. Wypisano go w stanie wegetatywnym bez
        rokowań. Wszyscy mi współczuli. A ja uparcie przez łzy powtarzałam:
        dasz radę synku, dasz radę.
        Zaraz po powrocie do domu okazało się, że w lewym oku ma retinopatię
        V stopnia (nieodwracalna utrata wzroku) i jaskrę, a w prawym
        retinopatię III stopnia. Pomoc znaleźliśmy w Warszawie. 2 x
        przeszedł operacje lewego oka, usunięto jaskrę i częściowo
        przyklejono siatkówkę. na lewe oko widział zarysy do 1,5 m. W prawym
        ma wadę wzroku - niedużą.
        Pierwszy rok to było: 2 operacje usunięcia przepukliny, 2 operacje
        oka, rezonans mózgu, który wykazał, że wodogłowie zanikło
        samoistnie. Słuch ma rewelacyjny, wczesniakom często rozwija się
        później.
        Przez 10 m-cy, mimo rehabilitacji Vojtą, młody pozostawał w stanie
        wegetatywnym, bez ruchu, bez kontaktu. Potem przeszlismy na NDT
        Bobath. I ruszyło fizycznie: jak miał 14 m-cy chodził. Mówić zaczął
        w wieku 3 lat. Sikać na nocnik w wieku 3,5 lat.
        W wieku 5 lat okazało się, że jaskra zaatakowała ponownie lewe oko,
        szukaliśmy pomocy na całym świecie. Nikt nie może pomóc. Oko jest w
        zaniku.
        Miłosz jest fajnym, zwyczajnym sześciolatkiem, który wymaga pomocy
        logopedy i neurologopedy - kłopoty z wyraźnym mówieniem. Miał
        zaburzenia emocji, ale poradziliśmy sobie z nimi. Ot zwyczajny
        chłopczyk.
        • black.bola Re: Marcelek 10.01.10, 11:48
          Tolka, Marcelek też miał 1 pkt Apgar - za słabo bijące serduszko,
          krwawienia do mózgu III stopnia, podobno nie będzie wodogłowia. Jego
          słabym punktem są płucka, jest skrajnym wcześniakiem - 24 tydzień,
          ale da radę. Dziękuję Ci i życzę zdrowia dla Miłoszka.
    • ag0000 Re: Marcelek 10.01.10, 12:43
      No niestety tak bywa,że czasem maluszki wracają na respirator,ale trzeba wierzyć że da radę i następna próba uda sięsmile
      Naszą Anię też to dopadło tylko ona już po 6 godzinach na cepapie wróciła na respirator i to na kolejne tygodnie,dopiero po podaniu sterydów udało się jej zejść ponownie na cepap i kolejno na sondę i na końcu miała tlen bezpośrednio do inkubatora, w sumie tak do trzech miesięcy.
      Zdróweczka dla synusia i moc dobrych fluidów smile
      • prezent_na_gwiadke Re: Marcelek 10.01.10, 14:35
        My też trzymamy kciuki i życzymy zdrówka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka