11.05.10, 10:50
Mój Franiu, pewnie tak jak większość wcześniaczków, został ochrzczony w
szpitalu przez pielęgniarkę zaraz po urodzeniu.
Dla mnie jasne od początku było, że chciałabym dla niego chrztu w kościele.
Dowiedziałam się od znajomego księdza, że taka uroczystość nie jest już pełnym
chrztem - jest to tylko namaszczenie dziecka (którego nie było w szpitalu)
oraz ogłoszenie o przyjęciu go do grona wiernych.

Dla nas jest to b ważna uroczystość, chcemy żeby Franek miał chrzestnych jak
inne dzieci, żeby ..było tak normalnie. Rozumiecie? Poza tym od kilku miesięcy
myśleliśmy o tym, żeby ta Msza była połączona od razu z Mszą dziękczynną za
jego życie i zdrowie.

Właśnie wróciłam z kancelarii. Gdy wyłożyłam sprawę ojciec (franciszkanin
zresztą) spojrzał na mnie wielkimi oczami i powiedział: Ale pani ma przecież
ochrzczone dziecko. Sprawa jest już załatwiona, tylko go do ksiąg wpiszę.
Więc ja swoje: że to dla nas ważne, że tamten chrzest to dlatego że umierał
(tu zaczął mi się głos łamać, łzy w oczach na samo wspomnienie), że chcemy
żeby tak jak inne dzieci, poza tym jest przecież specjalny obrządek dla takich
dzieci itd.. Dopiero jak zobaczył, że zaraz mu się rozryczę na amen, to
złagodniał.. Zaczął mówić łagodnym głosem i że dobrze, zarezerwował wybrany
przez mnie termin. Po powrocie ze szpitala z małym (jutro jedziemy), mam
wrócić podać dane chrzestnych i dopełnić formalności.

Uff.. dobrnęłam do końcawink
Pytanko: jak to u Was wyglądało? Czy chrzciliście dzieci po tym szpitalnym
chrzcie? Czy mieliście z tym jakieś problemy?
Obserwuj wątek
    • anjazzielonego Re: chrzest 11.05.10, 11:14

      Zapytaj o dopełnienie chrztu świętego - moje małe otrzymały sakrament chrztu w szpitalu, kilkanaście minut po narodzinach, przed transportem 50 km dalej, do drugiego szpitala - od księdza, akurat był w kaplicy, ochrzcił je, przy okazji otrzymały ostatnie namaszczenie, brr...

      Za to gdy miały 1.5 roku zrobiliśmy dopełnienie chrztu - w kościele, z całą rodziną i chrzestnymi (nie na mszy, to była prywatna uroczystość, trwała z 20-30 minut, bardzo piękna, wzruszająca).
      Piękna przemowa księdza, tak życzliwe, przemiłe podejście, że miałam ochotę śmiać się na głos, tak się cieszyłamsmile
      • aga.n.f Re: chrzest 11.05.10, 11:20
        No właśnie, o to mi chodziło. Pamiętam jak opowiadałaś mi jakiś czas temu o
        Waszej uroczystości. Tak samo bym chciała a tu taki klops.. Chciałabym żeby było
        tak radośnie i uroczyście. No może kolejna rozmowa wyjdzie nam lepiej? Wiesz,
        mnie najbardziej zaskoczył fakt, że musiałam przekonywać księdza do naszego
        "pomysłu".
        • anjazzielonego Re: chrzest 11.05.10, 11:26
          A cóż on taki oporny?
          Powinien się cieszyć, że tak Wam zależy na uroczystości, a nie tylko na przepisaniu danych o chrzcie do ksiąg parafialnych....

          My poprosiliśmy o prywatną uroczystość, nie chciałam mieć kościoła pełnego obcych ludzi, tylko najbliżsi.

          Było absolutnie cudniesmile

          Idź Aga porozmawiaj, na pewno się uda.
          • aga.n.f Re: chrzest 11.05.10, 11:33
            Pójdę po powrocie. Dziś to naprawdę mało się rozkleiłam kompletnie i właściwie
            już nie za bardzo byłam w stanie mówić. Cholera, zastanawiam się kiedy mi minie
            to emocjonalne reagowaniesmile
            • izu222 Re: chrzest 11.05.10, 13:33
              Stasio miał dopelnienie chrztu w kościele i nie było z tym żadnego
              problemu.
              Uroczystość i obrzęd były takie jak przy zwykłym chrzcie, za
              wyjątkiem chrztu z wody (bo to już było w szpitalu).

              Dziwię się, że ten ksiądz taki oporny, przecież oprócz chrztu z wody
              obrzęd zawiera egzorcyzmy wygonienia złego ducha, namaszczenie
              olejami i przyjęcie dziecka do wspólnoty. A tego w szpitalu nie było.

              A chrzciliśmy w kościele miesiąc temu, więc raczej nic się od tego
              czasu nie zmieniło
    • betita80 Re: chrzest 11.05.10, 11:19
      Ja nie byłam w takiej sytuacji, ale mój brat chrzcił swoją córkę w szpitalu.
      Potem mała była chrzczona w kościele z tym,że ksiądz nie chrzcił jej już wodą
      tylko nakładał oleje a pozatym obrzęd niczym się nie różnił od zwykłego chrztu i
      nie mieli żadnych problemów w załatwianiu.
    • nastjaa Re: chrzest 11.05.10, 12:19
      U nas księża sami upominają się o dopełnienie chrztu.
      • kiri77 Re: chrzest 11.05.10, 14:01
        U nas Kacper bedzie chrzczony 12 czerwca i tez u ojcow Franciszkanow. Nie bylo
        problemu poszlismy wybralismy date i ksiadz tylko powiedzial ze obrzadek bedzie
        wygladal tak samo tylko ze na glowke juz tylko olejki bedzie mial polane , wody
        juz nie. No i sie spytal czy w ksiagach ma zapisac date chrztu ta szpitalna czy
        to co bedzie teraz mial my ze ta co bedzie mial w kosciele i tyle. Zadngo problemu.
        • tolka11 Re: chrzest 11.05.10, 14:41
          W zasadzie twój syn został już ochrzczony. nie ma czegoś takiego jak
          drugi chrzest. Ale jest dopelnienie chrztu, namaszczenie olejem na
          mszy św. I to jest wtedy na normalnej maszy w intencji dziecka. O to
          ci chodziło? Wtedy przychodzi z rodzicami chrzestnymi.
          Ale właściwie został ochrzczony na terenie parafii do której nalezy
          szpital i tamten kościół powinien ci wydać świadectwo chrztu. A
          twoja parafia to tylko dopełnienie chrztu.
          Wiesz mój mąż jest zakręcony, szalony świety jak o nim mawiam,
          człowiek wielkiej wiary i wielkiego serca.
          I chrzest był ważny. Ale nie był w kościele.
          gdy Miłosz miał 19 dni do szpitala przyjechalismy z chrzestnymi i
          księdzem przyjacielem i był sakrament chrztu, pełny.
          Pamietam jak Krzyśkowi (księdzu) ręce drżały, bo pierwszy i jedyny
          raz do tej pory chrzcił dziecko niespełna kilogramowe pod respi.
          Dla nas ważny był sakrament, oprawa mszy nie była nam konieczna.
          Powodzenia.
          • tolka11 Re: chrzest 11.05.10, 14:46
            Ale za to teraz Miłosz przystapił do pięknego sakramentu wczesnej
            komunii świętej. Ech, mój facet mały.
            I to było dla nas megaważne.
    • ag0000 Re: chrzest 11.05.10, 19:39
      U nas było tak że Ania była ochrzczona w szpitalu (3-4 doba) przez naszego
      proboszcza z wody święconej(był maż,ksiądz i pielęgniarka(ja w innym szpitalu
      niestety nie nadająca się do wstania z łóżka)
      Gdy Ania wyszła ze szpitala tuż przed świętami wielkanocnymi i w pierwszy dzień
      świąt na sumie było dopełnienie chrztu już z chrzestnymi, (bez wody święconej,a
      cała reszta była) i ta msza była zamawiana tylko za Anię i jej dedykowana.
      Nasz ksiądz nie robił żadnych problemów,gdy ją chrzcił w szpitalu to od razu
      mówił że jak mała wyjdzie ze szpitala to dopełni obrządku chrztu już właśnie w
      kościele.
    • mam-ann Re: chrzest 11.05.10, 20:48
      na chrzcie kościelnym było tylko namaszczenie
      po porodzie był chrzest z wody i on jest ważny. nie można drugi raz ochrzcić, tak jak dwa razy nie idzie się do I komunii czy 2 razy do ślubu.
      • mam-ann Re: chrzest 11.05.10, 20:52
        ale, jeśli sie będziesz upierać, mogą zrobić Wam wspomnienie chrztu
        • aga.n.f Re: chrzest 11.05.10, 20:58
          mam-ann napisała:

          > ale, jeśli sie będziesz upierać, mogą zrobić Wam wspomnienie chrztu

          smile
          Upierać się będęsmile Powiedziałam dziś w kancelarii, że chcę, aby Franek miał
          pełen chrzest, tak jak córcia.
          Oj, jak będą robić problemy to pójdziemy do innej parafiismile
          • mam-ann Re: chrzest 11.05.10, 21:16
            inna parafia też Ci nie da. bo to niemożliwe.
            możesz mieć tylko/aż namaszczenie, zapalenie świec, załozenie szatki i ew wspomnienie chrztu z pierwszych dni.

            to też jest uroczyste...

            my mieliśmy na zwykłej mszy z 8 innych dzieci (troche się dziwili że do polania wodą po prostu nie podszedliśmy) smile
            • aga.n.f Re: chrzest 11.05.10, 22:01
              mam-ann napisała:

              > inna parafia też Ci nie da. bo to niemożliwe.
              > możesz mieć tylko/aż namaszczenie, zapalenie świec, załozenie szatki i ew wspo
              > mnienie chrztu z pierwszych dni.
              >
              > to też jest uroczyste...
              >
              > my mieliśmy na zwykłej mszy z 8 innych dzieci (troche się dziwili że do polania
              > wodą po prostu nie podszedliśmy) smile

              Ale ja pisałam, że mi nie chodzi o ponowny chrzest wodą ino właśnie o
              dopełnienie chrztu, o to czego w szpitalu nie było. Czyli dokładnie to, o czym
              piszesz powyżejsmile
      • aga.n.f Re: chrzest 11.05.10, 20:56
        Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
        Chodziło mi właśnie o dopełnienie chrztu św. - to o tym mówił mi właśnie kilka
        mies temu znajomy ksiądz. To, że może być powtórzony sam chrzest wodą święconą,
        to dla mnie jasne.
        Dziś w kancelarii proboszcz powiedział mi, że w całej swojej 25letniej karierze
        nie miał takiego przypadku i że co my odpowiemy na formułę "O co prosicie dla
        dziecka".. Zdurniałam i nie wiedziałam co odpowiedzieć.. W kółko powtarzałam
        tylko, że wiem, że jest "jakiś" ceremoniał na taki przypadek.
        Baaaardzo się cieszę z Waszych wypowiedzi. Jeszcze raz dziękujęsmile
        • izu222 Re: chrzest 12.05.10, 19:03
          A o co mu chodzi temu Waszemu proboszczowi? Może powinien się
          dokształcić? Zapytać biskupa? Zamiast pomóc i cieszyć się, że
          chcecie dopełnienia w Kościele trudności Wam stwarza. Nie rozumiem.

          Nasz proboszcz pytał się tylko czy ten chrzest w szpitalu był ważny
          tzn. czy był znak krzyża, formuła ja ciebie chrzczę, w imię
          ojca...., i czy byli świadkowie obrzędu.
          Jak powiedziałam, że my byliśmy przy tym i wszystko o co pytał było
          nie robił żadnego problemu. A gdyby się okazało, że którejś z formuł
          zabrakło Staś byłby chrzczony w kościele także z wody.

          A na to pytanie, na które Wasz proboszcz nie ma pomysłu mój Mąż
          odpowiedział, mniej więcej, że "chcielibyśmy prosić o przyjęcie
          naszego dziecka do Wspólnoty chrześcijańskiej". Ksiądz też
          proponował, coś w stylu "chcielibyśmy, żeby parafianie dowiedzieli
          się, że nasze dziecko zostało ochrzczone".
    • mamaolenki25 Re: chrzest 12.05.10, 10:09
      My chrzciliśmy córkę (sami bez żadnych świadków- w sensie cioć
      pielęgniarek na chrzestne). Jak zamawialiśmy chrzest w kościele to
      powiedziałam, ze dziecko było ochrzczone przez nas wodą święcona. W
      Kościele wyglądało wszystko normalnie, tylko na samym początku ksiądz
      powiedział "Przynieśliście rodzice do Kościoła ochrzczone dziecko" a
      później nie miała polewanej główki wodą tylko namaszczenie olejami,
      to wszytko, reszta wyglądała tak samo. Nikt nam problemów nie robił
      jaszcze na ustępstwa szli, ponieważ u nas chrzest jest tylko w niedzielę a my mieliśmy w sobotę o 18 bo msza jest wtedy krótsza,
      żeby nie wyziębiać dziecka (październik).
    • kicius_85 Re: chrzest 12.05.10, 22:06
      moje dziewczynki zaraz po urodzeniu byly ochrzczone przez ksiedza w
      szpitalu dlatego pozniej juz nie chrzcilismy juli
    • madasia Re: chrzest 13.05.10, 09:49

      wklejam cos dla twojego proboszcza
      info z tej strony nie moze podwazyc, bo jest ona oficjalna strona
      diecezji tarnowskiej ( polecam!!!)

      www.currenda.diecezja.tarnow.pl/art-29.php
      Zerknij na ten urywek..

      „Jeśli natomiast minęło zagrożenie utraty życia i dziecko zaczyna
      prawidłowo się rozwijać, Kościół pragnie przyjąć je w sposób
      uroczysty do swojej wspólnoty. W tym celu rodzice i chrzestni wraz z
      dzieckiem przybywają do świątyni, najlepiej Kościoła parafialnego,
      gdzie w imieniu wspólnoty parafialnej wita ich duszpasterz”

      Wydrukuj ten tekst i pojdz jeszcze raz do proboszcza,Ciekawe co
      teraz powie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka