Dodaj do ulubionych

5-miesięczny nerwusek - problem z zabawkami

30.05.10, 18:14
Cześć Dziewczyny,

pisałam tutaj w grudniu jak urodziłam małego. Może jeszcze mnie kojarzycie.
Mam mały problem ze swoim wcześniakiem, może coś poradzicie z doświadczenia,
bo ja niestety zostałam zostawiona sama sobie. Napisałam na forum opieka i
pielęgnacja ale nie dostałam żadnej odpowiedzi.

Wklejam post. Z góry dzięki za jakieś sugestie.

Panie Pawle, Forumowicze,

Jestem mamą wcześniaczka z 34 tc.Synuś urodził się w dobrym stanie. Dostał w 1
min. 9p. później już po 10. Ważył 2,5 kg. i oprócz silnej żółtaczki nie miał
żadnych problemów zdrowotnych.

Synuś obecnie ma 5m2t korygowane 4m. Rozwija się według wieku skorygowanego
według moich obserwacji. Syna nie widział neurolog, ponieważ pediatra na
wizycie w wieku 4 miesięcy urodzeniowych nie widział takiej potrzeby. Nie
mieszkamy w PL i niestety nie mam dostępu do neurloga dziecięcego. Tylko ze
skierowaniem.

Mały jest na etapie łapania wszytskiego. Wyciąga po wszytsko rączki. Łapie
mnie za twarz, włosy, gdy się nachylam. Łapie za pieluszkę swoja w trakcie
przewijania. Rączki trzyma na kolankach, ostatnio sięga po swoje stopy, złapać
mu sie nie udaje ale próbuje. Nie przekłada zabawek z rączki do rączki, ale
łapie bardzo je bardzo chętnie, szybko i od razu pcha perfekcyjnie do buzi.
Problem zaczyna się gdy zabawka mu z rączek wypadnie. Od razu pokwękuje, daje
mu znów, starci znów pokwękuje. Tak ok. do 4-5 razy, po czym jak straci
zabawkę mimo że chce mu znów ją podać mały zamyka oczki i płacze. Ale płacze
tak głośno jakby mu się jakaś krzywda działa. Zawsze podnoszę go i przytulam.
Chwilę to potrwa za nim się uspokoi.

Zastanawiam się co robię źle??Czy przestać dawać mu te zabawki? Dochodzi do
tego, że z mężem bawi się naszą twarzą bo boimy się dać zabawkę. Nie chcemy,
żeby za każdym razem płakał. Dodam, że zabawki są bardzo proste. Ostatanio
zostawiłam tylko najprostszy gryzak, bo myślałam że może za dużo na raz. Ale
to chyba nie to.

Co robić?? Jak bawić się z maluchem?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: 5-miesięczny nerwusek - problem z zabawkami 30.05.10, 19:29
      Właściwie nie widzę tu niczego niepokojącego. Pieknie się rozwija,
      książkowo wręcz. To, że zabawki upadają jest normą, podawanie ciągłe
      i bezustanne też, to dopiero początki rozwoju motoryki małej, więc
      nie ma co oczekiwac cudów.
      Niepokoi cię ten płacz, prawda? Może sprawdź to inaczej: powieś mu
      zabawkę tak by miał do niej dostęp, widział ją i dotykał, ale nie
      mogła spaść i zobacz jaka będzie reakcja.
      Płacz takich maluchów to niekoniecznie rozpacz, płacz wyraża
      malucha. Przytulasz go i się uspokaja, więc jest ok. Może się
      denerwuje, może mu smutno. Ma prawo, nie?
      Moja Sara też 33/34 tc płakała rozpaczliwie w wieku 4 m-cy (3
      korygowane) na widok babci i każdej osoby, która nie była mamą tatą
      lub rodzeństwem. No a to przecież za wczesnie było, a jednak.
      • prezent_na_gwiadke Re: 5-miesięczny nerwusek - problem z zabawkami 30.05.10, 19:55
        Dzięki Tolka11 za odpowiedź.

        Dokładnie, martwi mnie ten płacz po stracie zabawki. To nawet nie jest nawet
        płacz, to jest mega-ryk. Tak jakby sobie coś wymyślił z tą zabawką, że coś zrobi
        a nie może tego zrobić i strasznie się denerwuje i płacze.
        Mamy matę edukacyjną z pałąkami. Powiesiłam jedną zabawkę na wysokości łapek.
        Tak aby nie było za dużo. I bawi się nią chętnie. Najchętniej by ją
        zjadł/wylizał od razu. Pcha ze złością do buzi, a jak nie może włożyć to też po
        jakimś czasie denerwuje się i płacze.

        Dlatego nawet nie wiem jak mam się z nim bawić, żeby się nie denerwował. Chyba
        że tak się nie da.
        • mama-cudownego-misia Re: 5-miesięczny nerwusek - problem z zabawkami 01.06.10, 14:55
          Nie da się. Płacz, marudzenie - to wszystko jest wpisane w rozwój
          malucha. Po prostu wyraża swoje niezadowolenie, bo pewnych rzeczy nie
          umie jeszcze osiągnąć. Ale pomyśl, że te jego "nerwusie" są wprost
          proporcjonalne do motywacji do odkrywania świata i rozwoju wink

          A u nas na takie fochy pomagało kładzenie na brzuchu, bardzo
          rozwojowe zresztą, i ogólne zabawianie - pośpiewać, pokołysać,
          poprzytulać, poturlać...
    • ag0000 Re: 5-miesięczny nerwusek - problem z zabawkami 30.05.10, 21:55
      Moja najstarsza córa obecnie latek 12 smile reagowała podobnie do twojego synka
      jeśli chodzi o zabawki,a urodziła się o czasie.Również był płacz przy zabawie
      zabawką i po wielu próbach ogarnięcia tego wszystkiego zawiesiłam jej ulubiona
      gumową myszkę miki na tasiemce na nosidełku/foteliku,jak wyciągała łapki po nią
      to mało jej nie zjadła jak udało jej się ją złapać ale częściej jednak był płacz
      bo nie potrafiła jej długo trzymać,ale do czasu aż wyrobiła sobie trzymanie i
      wówczas naprawdę ją pogryzła i myszka straciła ucho i nogi smirk.
      Myślę że twój synek musi również dojrzeć/dorosnąć do tego że będzie trzymał
      zabawki sprawnie ale jak wiadomo potrzeba na to czasu aż wyrobi motorykę i
      naprawdę świetnie synek się rozwija i tylko pogratulować smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka