marter74 30.03.11, 14:10 Dziewczyny trzymajcie kciuki,jutro kładziemy się do szpitala na oddział,pojutrze operacja usunięcia naczyniaka jamistego,boimy się,ale wierzymy,że będzie dobrze!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wyspa-ela Re: naczyniaczek 30.03.11, 16:45 trzymam, trzymam i przesyłam moc ciepłej energii marter74 skąd jesteś? i gdzie będziecie mieli zabieg? Odpowiedz Link
aga.n.f Re: naczyniaczek 31.03.11, 14:12 Marter, trzymamy kciuki za Was! Ps. U Frania naczyniak pięknie sam się wchłania Odpowiedz Link
tartulina Re: naczyniaczek 31.03.11, 19:42 Mocno trzymam kciuki! Powodzenia i trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link
agajedi Re: naczyniaczek 31.03.11, 22:22 Teresa, kciuki mooocno zaciśnięte. Zadzwonię za kilka dni, jak dojdziecie do siebie Odpowiedz Link
marter74 Re: naczyniaczek 02.04.11, 09:07 Dziewczyny dziękujemy za wsparcie duchowe,przydało się!!!Jesteśmy po,jest ok,więcej będziemy wiedzieć za kilka dni.Nie było łatwo tak jak wyglądało,pani doktor się namęczyła i nacerowała.Skubaniec jeden wyglądał tak niepozornie,miał być tylko mały szew i to z szyi naczyniak-podciągnięty za ucho ten szew,a tu była operacja bardziej rozległa.Zadomowił się drugie tyle pod szyją,aż pod ślinianki i tu zaskoczył wszystkich,sam by się nie wchłonął,trochę może i tak. Trwało, by to latami,a nadmiar skóry i tak trzeba,by było usunąć,pani doktor stwierdziła,że to był dobry moment,można było i wcześniej to zrobić.Wytłumaczyłam wcześniej były inne pilniejsze sprawy,bo dziecko chciało chodzić.Pani doktor super człowiek,starała się bardzo!!!Teraz czekamy na wypis i wygoienie rany,wierzymy,że będzie ok,a o naczyniaku szybko zapomnimy,trochę się z nim męczyliśmy prawie 3 latka.pozdrawiamy Odpowiedz Link