misiekjasiek
03.08.11, 11:07
Od jakiegoś czasu z systematycznością co do miesiąca Jasiek dostaje nagłej, wysokiej, trudnej do zbicia gorączki (powyżej 39 stopni) z dreszczami i oprócz tego nie ma innych objawów.
W tamtym miesiącu obydwoje chorowali, do wysokiej gorączki dołączyło gardło i pediatra z miejsca przepisał antybiotyk. Nie zlecił żadnych badań, ja zmęczona stanem chłopaków nie chciałam ich ciągać po laboratorium, więc podałam przepisowo antybiol i tak gorączka trwała bez przerw 3 noce.
W niedzielę Jasiek chodził blady jak ściana, kilka razy zwymiotował. Poniedziałek ok, wczoraj od rana marudny, zmęczony, miał podwyższoną temperaturę. Czekałam do wieczora, bo w naszym bloku trwa remont i nie mogą spać w dzień, więc zgoniłam to na ogólne zmęczenie (we wtorek było tak samo, na dodatek poszli późno spać).
Ale ok 22 znowu dreszcze, gorączka 39,3, podałam Ibufen i do rana jakoś przetrzymał, rano znowu to samo. Michał ok, więc po cichu liczę na trzydniówkę.
Niepokoi mnie to, że Jasiek ma pod oczami mocne, różowe sińce - wiem, że może to być objaw alergii, ale one zanikają jak jest zdrowy. Od jakiegoś czasu obydwoje mają bardzo śmierdzące siki, nie wiem, czy to wina soczków czy może jakieś bakterie. Zęby ma wszystkie, więc gorączka nie jest od nich.
Teraz dobrze się trzyma, więc dzisiaj jedziemy do naszego pediatry-alergologa, starego doktora, który go postawił na nogi. Chcę też prywatnie wykonać badania, których dawno nie miał robionych. Morfologię z rozmazem, mocz, białko, żelazo.
Jak myślicie, co jeszcze zrobić?
Chcę go przemaglować i znaleźć przyczynę, ok, mogłabym podać kolejny raz antybiotyk i na chwilę "mieć spokój" ale wiem, że to nic nie da i za jakiś czas będzie powtórka z rozrywki.
-----
Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
31 tc, ur. 17.10.2009 r.