Dodaj do ulubionych

martwie sie...

02.07.04, 12:26
Wiecie co, Krystian nigdy nie mial problemow z bezdechem, od 5 miesiecy mamy
monitor oddechu Angelcare i jak do tej pory wszystko bylo w porzadku, a w tym
tygodniu trafily sie nam 2 alarmy! Macie moze doświadczenie w obsludze takich
urzadzen? Jak często moga sie zdarzac falszywe alarmy-i dlaczego? Nie ukrywam
że się martwię, tym bardziej że alarmy miały charakter niejako "narastający"-
pierwszy raz monitor zaalarmował we wtorek w trakcie popoludniowej drzemki
Krystiana-weszlam do pokoju, patrze, a monitor miga naprzemian czerwona i
zielona lampka (czyli nastapilo zatrzymanie oddechu na 15 sek a nastepnie
oddech powrocil). Zaczelam budzic naszego maluszka, spal bardzo glebokim snem
ale wreszcie sie ocknal. Nie widzialam zeby byl siny na buzi ale nie moge
stwierdzic kiedy(jesli w ogole i jesli alarm nie byl falszywy) nastapilo
wstrzymanie oddechu, bo nie slyszalam ostrzegawczego "piknięcia". Natomiast
wczoraj w nocy wlaczyl sie pelny alarm (czyli zatrzymanie oddechu na min. 20
sek). Od razu bylam przy lozeczku i zaczelam budzic Krystiana (alarm
wylaczylam). Po chwili uslyszalam jak oddycha i do rana nie bylo juz zadnych
sensacji. Lekarka nic mi na razie nie pomogla bo nie umiałam jej powiedzieć
czy zsiniał, nie sprawdziłam oddechu ani pulsu...
Obserwuj wątek
    • asiaaa25 Re: martwie sie... 02.07.04, 20:32
      Witam!
      ja też przeżywam podobne stresy.
      od 3 tygodni synek jest z nami w domu, ma 2,5 m-ca.
      Też mam monitor Angelcare i po wyjściu ze szpitala chyba na trzeci dzień raz
      zdarzył się alarm i odrazu wybudziłam syna ale nie był siny innym razem sygnał
      ostrzegawczy mnie wybudził. Bardzo sie przestraszyłam. Poczytałam troche
      instrukcje i zmieniłam czujność w poz. 3 a był na 2,5. Może był za mało czuły,
      a może to były bezdechy, tego nie wiem. Na szczęście od tamtej pory mu się nie
      przytrafiają.
      Zycze dużo zdrówka i postaraj się nie martwić, skoro synek nie sinieje to może
      to nic złego a poza tym czytałam o bezdechach dużo i nawet zdrowe niemowlęta je
      miewają, a matki o tym nawet nie wiedzą, nie są one widać takie groźne i bez
      konsekwencji na szczęście.
      Asia i Kamilek
    • axamit1 Re: martwie sie... 09.07.04, 21:24
      Na szczescie strach ma wielkie oczy-okazalo sie, ze przescieradlo dostalo sie
      miedzy czujnik a materac i stad te alarmy...
      • ania.silenter_exunruzanka Re: martwie sie... 10.07.04, 10:36
        Super, że sprawa się wyjaśniłasmile)).
        pozdrawiam
    • gosiasur Re: martwie sie... 10.07.04, 08:17
      Najgożej z tą elektroniką. Pamiętam kiedy Jędruś leżał w CZD chociaż nigdy nie
      miał kłopotów z oddechem i tętnem monitorowany był jak wszystkie dzieci tam
      leżące, któregoś dnia aparat się popsuł i ciągle właczał się alarm myślałam że
      oszaleje dopiero jedna dobra dusza odłączyła go od aparatu bo stwierdziła że
      inne dziecko go bardzej potrzebuje. Przez pierszy dzień czułam się jak narkoman
      na głodzie, potrzebowałam tego monitora ale powoli zaczęłam uczyć się
      obserwować mojego dzidziusia. Nie wiem po co to napisałam chyba zachciało mi
      się powspominać. POzdrowionka dla dzelnego Krystianka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka