Dodaj do ulubionych

efekt zachodzącego słońca

09.10.12, 18:34
wlasnie wrocilam od okulisty, bo synkowi ropialo oko i zezowal. okazuje sie ze wg niej ma efekt zachodzacego slonca. jak jest na czyms skupiony - swiatleku, osobie lub zabawce, to robi zeza i spoglada jakby w dol.
nic wiecej nie powiedziala.
jestesmy pod kontrola neurologiczna, maly dobrze sei rozwija, badal go niedawno neurochirurg i glowa jest ok. synek mial wylewy 1 i 2 stopnia, ale usg przezciemieniowe wychodzi prawidlowo...
co to moze byc? co to oznacza??
pierwsze co w internecie zobaczylam, to ze jets to objaw wodoglowia, kos jeszcze pisal o autyzmie...
Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: efekt zachodzącego słońca 09.10.12, 19:52
      JEZU, NI CZYTAJ W NECIE!!!
      Mój synek wylewy 1 i 2 stopnia, tez miał ten efekt, oznacza to, ze teczówka jest przykryta przez dolną powieke do połowy, tak ze widac tylko górna jej cześc.
      Miał zeza, wiec to pewnie jakoś sie wiąże.
      Wydaje mi sie ze to efekt malusieńkich oczu, a dosyc duzej gałki ocznej. U nas akurat jest duża( nie widac tego na oko, tylko pod usg-tak jest przy duzej krótkowzrocznosci).

      Dzis Szymek ma 8 lat i efekt zachodzącego słońca minął już dawnoooo. I nie ma wodogłowia, ani autyzmu ( ma adhd), ANI NIC INNEGO!!!


      • zdunia1979 Re: efekt zachodzącego słońca 09.10.12, 20:46
        Witaj!

        U mnie Jaś też miał taki problem. Straszyli nas tak jak ciebie róznymi chorobami i zaburzeniami. Odwiedziliśmy kilku lekarzy i diagnoza była taka: nic się nie dzieje. Neurolog wyjaśniła mi, że w 3/4 wypadków lekarze za szybko używają tego nazewnictwa, nieprawidłowo. Ja już nie pamiętam ale dokładnie objaśniała mi jak przeprowadzić badanie aby okreśłić faktycznie to schorzenie. Ja doczytałam się, że może to być skutek uboczny po szczepieniu. U nas minęło bezpowrotnie po kilku miesiącach.
    • mamawojtuska79 Re: efekt zachodzącego słońca 09.10.12, 20:55
      Jeżeli chodzisz do okulisty z poradni w Matce Polce to radziłabym zmienić, Poradnia okulistyczna ma strasznie złą opinię i renomę. Spróbuj dostać się do innego okulisty i skonsultuj to, może jeszcze dodatkowa wizyta u neurologa (mogła nie zauważyć tego przy poprzedniej wizycie). Nie ma co panikować. Co do wodogłowia to twój maluszek ma jeszcze ciemiączko, jeżeli nie jest nabrzmiałe i wystające to wodogłowia raczej nie ma.
      • little.d Re: efekt zachodzącego słońca 09.10.12, 21:34
        Do tej port chodzilismy do matki polki ale gdy juz wykluczon retinopatie to zakonczylismy tam wizyty. podczas kontroli u lekarza rehabilitacji kazano mi isc do okulisty z zezem choc wiedzialam ze male dzieci zezuja z natury i do pewnego okresu nic to nie znacza jednak ropiejace oczko zmusilo mnie do wizyty. tym razem poszlam prywqtnie z polecenia aale wiem ze to nie byl do konca trafiony wybor bo okulistka sama przyznala ze nie ka doczynienia z wczesniakami i wizyta byla porazka bo pol godziny silila sie zeby cos madrego powiedziec. niemniej jak czytalam jak wyglada ten efekt to pasuje.
        za nic nie moge znalezc okulisty ktory mialby doswiadczenie i odpowieni sprzet. sama chodze od lat do dobrej okulistki i ona sama kazala mi isc do matki polki...

        malego ogladalo 2 neurologow i co drugi dzien widzi rehabilitant neurologiczny. ciemie jest ok, mierze glowe regularnie i jest ok. jedyne co to od urodzenia widac zylki na skroniach.
        • nastjaa Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 16:49
          My chodzimy do okulisty do CZMP już 2 lata i w porównaniu z innymi poradniami tu jest jednak najlepiej. Chodzimy do tej samej lekarki, która przychodziła do nas na neonatologię.
          Po roku noszenia okularów zez u córki zniknął, wada zmniejszyła się o 0,5 dioptrii.
          • little.d Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 17:08
            a jak sie ta pani dr nazywa?
            • nastjaa Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 20:37
              Dr Węgrzynowska- u niej byliście?
              Ona zajmuje się zezem.
    • mama-cudownego-misia Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 07:00
      Wiesz cooo... U Gosi też jeden pediatra rozpoznał, zresztą facet się jej czepia za każdym razem, jak ją widzi, bo ją widział w szpitalu i mu się nie podoba, że sypia z otwartymi oczami i to świadczy o strasznych zaburzeniach podobno (ja też zresztą w jego opinii mam iść do neurologa, bo tez sypiam z otwartymi oczami i o zgrozo, wodzę wzrokiem za osobami w pokoju smile ). Neurolog się w łepek pukał.

      Generalnie warto z tym iść do neurologa i to nie czekając, bo jednak objaw Parinauda może świadczyć, ze coś się złego dzieje. Ale spróbuj się tym za bardzo nie stresować, po prostu nie zaniedbaj i tyle.
      • mamaduo Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 09:18
        moj tez mial, bardzo dlugo, rzeczywiscie to moze byc objaw wodoglowia, ale jesli dziecko jest pod stala kontrola neurologiczna i USG glowy, to nie wpadaja w panike.
        U nas akuart bylo male wodoglowie pokrwotoczne, musielismy obserwowac tylko, czy nie narasta w aktywne, wiec jak zobaczylam te oczy, to dostalam zawalu big_grin ale caly czas bylismy pod kontrola neurochirurga, neurologa, mierzyslimy glowke i obwod klatki piersiowej, w koncu efekt zniknal sam z siebie, a ryzyko wodoglowia tez zniknelo.
        Ale jesli u Ciebie nie ma zadnych innych przeslanek do wodoglowia, to spokojnie, tak jak dziewczyny pisza - moze to wynikac z wielu roznych przyczyn, a tez nie kazdy lekarz potrafi to prawidlowo zdiagnozowac.
        • mama-cudownego-misia Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 09:24
          Spokój spokojem, ale mogło się pojawić niedawno i neurolog tego mógł nie mieć okazji widzieć. Trzeba mu pokazać szybko na wszelki wypadek.
    • mamaantonki Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 17:30
      Moja Tosia miała wylewy III stop., wyleczone wodogłowie pokrwotoczne, laser na oczy.
      Jak miała 3 mies, to pojawił się ten ten objaw zachodzącego słońca. Co ciekawe, ja na to zaczęłam zwracać uwagę dużo później, po tym, jak pediatra (nota bene ordynator z oddział, na którym Tośka leżała) kazał mi to obserwować. Wcześniej dwóch neurologów nie zwróciło uwagi, a na pewno ten syndrom już był. Mala miała ok 4 mies korygowanych jak znikło, a wychodziło jej wcześniej strasznie dużo tego białka nad żrenicą, wyglądało okropnie.
    • little.d Re: efekt zachodzącego słońca 10.10.12, 22:18
      dzis powiedzialam o tym rehabilitantowi. powiedzial tylko, zeby okulista wypowiadal sie w swojej specjalnosci, bo nie wie co mowi. ponoc ten efekt wyglada inaczej niz u Michalka.
      troche mnie uspokoil (choc nadal nie wiem jaka jest roznica miedzy tym efektem a tym jak robi to maly), nie bede pedzic na cito do neurologa, i tak mam kontrole za 3 tygodnie to wtedy powiem. 3 tyg temu maly juz tak potrafil robic, a mial usg glowy, widzial go neurolog i neurochirurg i nic nie wpsomnieli o tym (a ta neurochirurg ponoc szczegolnie zwraca na to uwage).
    • olaniko Re: efekt zachodzącego słońca 14.01.15, 22:29
      moj maly (wczesniak z 34 tc) ma obecnie 2 miesiace urodzeniowe i zaczyna wodzic za pokazana zabawka (to dopiero poczatki), zauwazylam ze tak bardzo wytęża wtedy wzrok ze widac bialkowke nad teczowka, zdarza sie tez to w chwili gdy do niego mowie i mnie nasluchuje, otwiera wtedy te oczka tak szeroko, widac bialkowke i po chwili oczka jakby sie "nastawiaja". Czy to moze byc efekt zachodzacego slonca? jak sie spokojnie rozglada nigdy tak nie robi. Wizyta u okulisty juz za nami ale p doktor skupila sie na badaniu dna oka.
      • little.d Re: efekt zachodzącego słońca 15.01.15, 11:32
        lekarzem nie jestem, ale na podstawie tego, co my badalismy i co my mielismy, to dla mnie nie jest to ten efekt. michal tez tak robil jakby ze zdziwienia, gdy sie do niego mowilo, albo gdy go cos bardzo zainteresowalo, potem wracaly oczka do normy. neurolog powiedzial ze efekt zachodzacego slonca wyglada kompletnie inaczej. obejrzyj sobie grafiki na google i porownaj czy wyglada to podobnie i przy najblizszej kontroli u neurologa wspomnij o tym.
      • macumi Re: efekt zachodzącego słońca 16.01.15, 08:38
        nikt Ci nie zdiagnozuje dziecka przez internet, a i wyszukiwanie samemu diagnoz szkodzi na psychikę. Masz dość stresów bez tego. Ale skoro już się zaniepokoiłaś, to po prostu idź do neurologa. I tak powinien dziecko co miesiąc oglądać do odwołania, poza tym to własnie jest dobry adres w przypadku podejrzenia, że występuje objaw Parinauda, nie okulista.

        A do tego czasu się nie martw za bardzo, dzieciaki w ogóle mają takie trochę "inne" oczy, Twój jest z późnego tygodnia ciąży, rozwija się z tego, co piszesz, zupełnie ok... Zapewne nic złego się nie dzieje, chociaż sprawdzic zawsze warto, chocby dla własnego spokoju smile
        • olaniko Re: efekt zachodzącego słońca 16.01.15, 14:04
          tylko najlepsze jest to ze wizyte u neurologa mamy na 3 mies korygowane (dla mnie to troche dziwne ze tak pozno) wiec chyba wybiore sie prywatnie. Ja raczej jestem z tych "przewrazliwionych" ale faktycznie troszke ta bialkowke widac jak tak "mocno" te oczka otwiera ze zdziwienia i wyteza bardzo wzrok. W innych sytuacjach jest ok.
          • macumi Re: efekt zachodzącego słońca 16.01.15, 18:31
            Szczerze mówiąc zalecenia sa takie, zeby co miesiac do dowołania pokazywac neurologowi, ale na NFZ tu nie ma co liczyć. Tez chodziłam prywatnie.
      • flopitek Re: efekt zachodzącego słońca 30.01.15, 19:15
        Napiszę Ci z własnego doświadczenia - nie świruj, tylko czekaj na wizytę. Moja córka (36 tc, żadnych obciążeń) też tak robiła, widać to było praktycznie cały czas, a czasem naprawde strasznie te oczka wytrzeszczała, sama zauważyłam , że ma "inne" oczy, poczytałam i... miałam 3 miesiące wyjęte z życiorysu, bo sobie wmówiłam, że ma wodogłwie. Do tego dość szybko jej łepetyna rosła, wiec.. Straciłam 3 miesiące na zamartwianie się, choć w między czasie miałam 2 wizyty u neurologa, 2 usg i wszystko ok było.

        Gdyby dziecko miało wodogłowie i pojawił się ten efekt, to jego zachownie byloby już na pewno całkiem inne, bo to by świadczyło o jakimś jego zaawansowanym stadium. Jest podobo test, który można zrobić w domu, jak wodzi w miare już oczkami - przejechać czymś przed oczkami ale z dołu do góry - jak choc troche te oczka do gory da, to ok, bo przy wodogłowiu płyn uciska na nerwy i te galki są coraz bardziej "spychane" w dół. Ale to jest test tylko po to, zebyś się uspokoiła.

        Niektóre dzieci tak maja, a nawet wiele dzieci tak ma. moja ma 4 lata obecnie, ma piekne, duze, mogdałowe oczy i jest zdrowym i bardzo inteligentym dzieckiem. Ale co przeszłam, to moje...
        • nicol1976 Re: efekt zachodzącego słońca 31.01.15, 12:07
          Moja starsza wcześniak z 35 tyg 1360 gdy poszliśmy na szczepienie jak miała 3m-ce ,to nie podnosiła głowy.Pediatra nastraszył nas że ma dużą głowę ,efekt zachodzącego słońca i że napewno to jest wodogłowie.Natychmiast pojechaliśmy do CZD tam jej zrobili USG g głowy i wyszło ok,tylko skierowali nas na rechabilitację.Póżniej chodziliśmy do neurologa na wizyty,pani doktór na każdej wizycie czepiała się że duża głowa,duże ciemię ,małe postępy w rechabilitacji i że napewno ma wodogłowie.Na każdej wizycie kierowała nas na USG główki ,które wychodziło ok.Gdy Wiktoria miała 9m-cy wykryto u niej zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej zaczęliśmy jej podawać wapń odstawiliśmy wit D.Potym ciemię zaczęło zarastać i zaczęła robić postępy w rozwoju fizycznym.Na kolejnej wizyci neurolog się od nas odczepiła a pediatra inna powiedziała ż po prostu miała za krótkie powieki i stąd się wydawało iż ma ten objaw.Całkowicie zaniknął gdzieś w okolicach 10 m-ca.
          • olaniko Re: efekt zachodzącego słońca 02.02.15, 16:50
            dziekuje za odzew, mamy juz umowiony termin USG i z wynikiem pojdziemy do neurologa bo jednak wole wszystko dwa razy sprawdzic. Okulista niby nie mail zastrzezen.
            • olaniko Re: efekt zachodzącego słońca 13.02.15, 13:15
              Zrobilam USG i wszystko wyszlo w porzadku (w pierwszym USG tez nie bylo zmian). Neurolog tez nie miala zastrzezen i powiedziala ze tak moze sie zdazac ze ta bialkowke czasmi widac i u nas podobno to jest fizjologiczne i minie. Maly faktycznie robi "zdziwione oczka " coraz zadziej. Teraz mamy 1,5 miesiaca skorygowanego, , ruchowo oceniony na 2 miesiace (dosc dobrze podnosi glowke ale jeszcze sie chwieje jak za wysoko podniesie i sie przewraca, trakcje przechodzi "na raty" ale probuje korygowac glowke i ustawiac w osi ciala). Wg pani doktor spolecznie jest duzo lepiej (na ok 4 miesiace, ale jak dla mnie to chyba duza przesada bo poki co duzo sie nie daje chyba ocenic). Maly wodzi oczkami, skupia sie na twarzy, w kontakcie z osoba "odpowiada" albo otwiera buzie. Podobno koordynacja wzrokowa (nie wiem czy dobrze zapamietalam) jest bardzo dobra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka