mama-3ki
06.06.13, 11:46
Witam, piszę tu pierwszy raz i potrzebuję pomocy i wsparcia. Jestem w 26 tygodniu trzeciej ciąży, dwa dni temu założono mi pessar z powodu rozwarcia szyjki wewnątrz kanału. Jest to takie dziwne rozwarcie, że nie ma rozwarcia wewnętrznego, potem kawałek szyjki, potem klepsydrowate rozwarcie w połowie szyjki, za nim jeszcze 3cm zamkniętej szyjki i nie ma rozwarcia zewnętrznego. To moja trzecia ciąża - pierwsza donoszona w terminie, druga córeczka zmarła w czwartym miesiącu i właśnie po tym zabiegu przez błąd lekarza zniszczono mi szyjkę i nie trzyma. W tej ciąży leżę od początku, a ostatnie 3 miesiące plackiem i wstaje tylko do toalety a rozwarcie i tak się zrobiło. Czy ktoś miał podobną sytuację, że rozwarcie było w połowie szyjki? Czy to bardzo źle rokuje? Ile mogę jeszcze z takim rozwarciem wytrzymać? Czy pessar coś na to pomoże? Prosiłam o podanie mi Celestonu na rozwój płuc dziecka, ale nie chcieli. Czy powinnam nalegać na sterydy? Syn jest duży - w ostatnim dniu 25 tygodnia ważył 1037g. Jakie ma szanse w razie porodu teraz?