Dodaj do ulubionych

Raczkowanie .

10.09.04, 23:40
"Dysleksja i inne trudności w czytaniu i pisaniu przeważnie dostrzegane są
dopiero u dzieci w szkole. Specjaliści twierdzą jednak, że objawy, które
występują u dzieci zagrożonych dysleksją można zaobserwować dużo wcześniej,
nawet w niemowlęctwie. Jeżeli dziecko nie raczkowało, może mieć w przyszłości
trudności w czytaniu. Raczkowanie to naprzemienna stymulacja lewej i prawej
półkuli mózgu, a do czytania potrzebne są obie. Obarczone ryzykiem dysleksji
są też dzieci z opóźnionym rozwojem ruchowym, mało sprawne i ze słabą
koordynacją ruchową w zabawach."

Co wy na to ...?
Obserwuj wątek
    • kasia_kp Re: Raczkowanie . 11.09.04, 00:23
      a to na potwierdzenie www.wprost.pl/ar/?O=3563&C=57
      • hanti Re: Raczkowanie . 11.09.04, 08:17
        Wystarczy że dziecko pełza wykonując ruchy naprzemienne, nie wszystkie dzieci
        raczkują, przynajmniej tak twierdzi nasz dokto-neurolog.
        A czy to prawda??? Jaśli tak to mój mąz jest wyjątkiem, baaardzo długo
        raczkował, teściowa twierdzi że był to jego ulubiony sposób przemieszczania się
        nawet kiedy już potrafił chodzić i....ma dysleksje, dysgrafie, dysortografie i
        zanik głoski fonematycznej smile)) Jak był dzieckiem to psycholog powiedział że
        żadko spotyka się taką mieszankę wink
        Ja sama też jestem dyslektykiem który raczkował, więc może coś w tym jest, ale
        napewno nie można tego uznać za regółę.
        pozdrawiam
        Ania
    • gosiasur Re: Raczkowanie . 12.09.04, 07:30
      Myślę że to nie jest prawda, choć nie jestem Dennisonem. Mój strszy syn
      praktycznie wogóle nie raczkował a uczy się b. dobrze i z j. polskim nigdy nie
      miał trudności. Natomiast ma lekkie skrzywienie kręgosłupa które jest
      spowodowane właśnie brakiem raczkowania. Poprostu zdrowiej jest dla dziecka
      jeśli przejdzie przez wszystkie etapy i doświadczenia przez które ma przejść.
      A Dennison to może jeszcze jeden z tych amerykańskich nawiedzonych profesorków
      piszących tony poradników typu :" jak wychować geniusza", które się muszą
      sprzedać .Pozrawiam Gosia
    • tiya Re: Raczkowanie . 12.09.04, 09:01
      Myślę, że dysleksja jest teraz tyleż modna, co demonizowana. Tak naprawdę jej
      przyczyny nie zostały do końca poznane. Czynnikiem ryzyka wg znawców może być
      nawet stres. W niemowlęctwie można mówić zaledwie o ryzyku, co nie znaczy, że
      dziecko będzie dyslektykiem. A dysleksja też dysleksji nierówna. Znam
      dyslektyków, których wiedzę i umiejętności chciałabym mieć chociaż w
      połowie smile). Chyba nie powinnyśmy martwić się na zapas.
    • hankam Re: Raczkowanie . 12.09.04, 20:17
      Moja corka ma slaba koordynacje, jako wczesniak miala obnizone napiecie
      miesniowe, raczkowala przez okolo 3 miesiace, zaczela chodzic w wieku 16
      miesiecy (skorygowany).
      Rysuje calymi dniami, zaczela biegle czytac w wieku 5 lat, pisze drukowanymi
      literami, zdaje sobie sprawe z istnienia czegos takiego, jak ortografia.
      Moze jest wyjatkiem potwierdzajacym regule.
      P.S. Ale nie zapina guzikow, nie wiaze kokardek, kiepsko wycina, wykleja...
    • agniesz76 Re: Raczkowanie . 12.09.04, 22:05
      Ja ostatnio pytałam psycholog między innymi o dysleksję i powiedziała że
      stwierdzić można ją dopiero w 7-8 klasie podstawówki. Ale wcześniej zalecała
      aby długo i dużo raczkował, coś w tym może i jest? Dodała też że w sumie nawet
      jak dziecko jest zdrowe, urodzi się o czasie to nikt nie zagwarantuje że będzie
      się super rozwijał. Kasiu nie martw się na zapas i ciesz się z postępów synka.
      Pozdrawiam Agnieszka
    • oyate Re: Raczkowanie . 13.09.04, 08:09
      też słyszałam o tym, tyle, że ja słyszałam, że dziecko może raczkować albo
      pełzać.
      Pewien pediatra powiedział też, że jeśli dziecko zacznie późno chodzić to może
      (a nie musi to nie jest reguła) mieć problemy z pisownictwem,nazywnictwem i
      ortografią.
      Ja osobiście jestem sceptyczna co do takiego stawiania sprawy. Moje córeczki:
      jedna raczkowała, druga pełzała. Jak będzie zobaczymy.Chodzić zaczęły szybko
      (jak dla mnie) bo jak miały 13,5 miesiąca (12,5).
      Natomiast u mojej chrzestnej która ma 4 dzieci żadne nie raczkowało a tylko
      jedno dziecko ma na razie podejrzenie dysleksji.(jest w 2 klasie
      gimnazium).Pozostała 3 w porządku.
    • mamaigora1 Re: Raczkowanie . 02.02.05, 13:57
      Motywujemy cały czas Igora do raczkowania - juz sa pierwsze efekty...
      Ciekawe co nam z tego wyniknie i jakie będa konsekwencje w przyszłości...
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Raczkowanie . 02.02.05, 14:05
      Z moją Olą to dziwna sprawa - nie lubi raczkować, nie cierpi leżeć na brzuszku,
      za to manualnie jest super! Bawi się zabawkami, bardzo precyzyjnie rozbiera
      zabawki (o ile telefony komórkowe, piloty itp. można tak nazwaćwink) na części
      pierwsze, potrafi maleńkie chrupki-kółka zbierać pojedynczo paluszkami i jeść.
      Dodam, że - jako dziecko - również nie raczkowałam i z czym jak czym ale z
      czytaniem nigdy nie miałam kłopotu - wręcz przeciwnie zawsze czytałam bardzo
      dużo od 6 roku życia.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka