Dodaj do ulubionych

Badanie dna oka

30.05.05, 22:46
No i pojawił się kolejny problem, dziś zapisaliśmy się na badanie dna oka w
CZD na 09.06.2005 i postraszyli mnie, że to badanie jest bardzo nieprzyjemne
dla dziecka i lepiej żeby matka nie widziała co będą mu robić...
KATASTROFA!!! Już się boję...
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: Badanie dna oka 31.05.05, 07:18
      Spokojnie, Igor miała takie badania chyba z 10 razy zanim skończył rok - nikt
      nie wyprosi Cie z pokoju, jeżeli wyrazisz taka chęć to możesz trzymac Malca za
      rączkę etc. Maluch po prostu bardzo płacza przy tym badaniu - ale przy jakim
      nie ;-(
      Przed badaniem zakrapla sie oczy specjalnymi kroplami, które rozszerzaja
      źrenice i znieczulaja oczko - badanie traw krótko - to tak na pociechę...
      U nas po skończonym roku mielismy juz standardowe badanie oka u mamusi na
      kolankach, bez tej paskudnej rozwórki....
    • uma76 Re: Badanie dna oka 31.05.05, 08:19
      My dno badalismy już mnóstwo razy (pierwszy raz jak mały miał ok.12 tyg). Tylko
      wtedy na leżąco, potem już na kolankach siedział, a ja trzymałam mu główkę.
      Ponieważ nie chciałam siedzieć w poczekalni zbyt długo, to szłam wczesniej po
      receptę na kropelki i sama w odpowiednim czasie wkrapiałam je Piotrusiowi
      (okazało się, że na atropinę jest uczulony, ale to nie groźne - pojawia sie
      tylko chwilowy rumień na twarzy). Zawsze tak robimy i dlatego nie marudzimy w
      poczekalni. Samo badanie trwa chwilkę i dopóki nie przeczytałam Twojego posta,
      w życiu nie pomyślałabym, że jest straszne!
      Mieliśmy wiele o wiele gorszych!
      Jak już bedziecie po, napisz koniecznie!
      Pozdrawiam i odwagi życzę!
      • hania.wiecewicz Re: Badanie dna oka 31.05.05, 08:51
        My bylismy juz raz na tym badaniu. Maly istotnie bal sie bardzo. Nie placze zwykle przy robieniu zastrzykow a tu darl sie strasznie. Trzymalam go zeby sie nie ruszal i mowilam do niego dzieki temu mysle zniosl to lepiej gdyz slyszal mame ze jest.
        2.06.05 mamy badanie drugi raz i tez troche sie boje. Moze juz troche sie przyzwyczai i bedzie dzielny jak w przypadku zastrzykow.

        Pozdr
        Hania
    • molnarka Re: Badanie dna oka 31.05.05, 10:51
      Ono jest głównie nieprzyjemne dlatego, ze dzieco jest unieruchomione i że
      świeci im się w oczy bardzo ostrym światłem. Ale sa znieczulone wię pomimo, ze
      wygląda to niefajnie - nic je nie boli.

      Nigdy nie byłam w CZD na badaniu bo podobno czeka się godzinami i robia
      to 'mniej' wykwalifikowane osoby.
      Ja z moimi wcześniaczkami chodziłam (chyba ze 30 razy w sumie) na badannie do
      prywatnego gabinetu dr Hautza (ordynatora okulistyki z CZD). Jeśli chcesz
      namiar - to służę.
      Tam całe badanie trwa kilka sekund.

      Poza tym ... nie dajmy się zwariować ... nawet jak to badanie (czy inne) jest
      nieprzyjemne to przeciez i tak trzeba je zrobić bo konsekwencje niezrobienie
      byłyby tragiczne.

      Pozdrawiam
      MOLNARka
      • basiaf1 Re: Badanie dna oka 31.05.05, 11:18
        No niestety nie poprę wypowiedzi dziewczynsmile))
        Radze się naprawde przygotowac, nie bac się bo dziecku krzywdy nie zrobią ale
        wygląda to trochę strasznie. Jasiek na badaniu CZD był trzy razy. Pierwszy raz
        nie wiem kto bardziej płakał ja czy on, niał wtedy jakieś 3 miesiące , 2 tyg,
        po wyjściu ze szpitala. Bardzo mi go było szkodasad Najpierw 2 godziny w
        poczekalni więc trzeba się przygotować: pieluchy, mleko, niektórzy n awet
        przyjezdzali z podgrezwaczami. Ja osobiscie uwazam, że powinni brać tylko
        dziecko a rodziców nie wpuszczać- nie ma na co patrzeć za bardzo. Taką opinie
        podzielała większośc rodziców, których tam spotkałam. Wchodzisz, kładą dziecko
        (moje było za małe na siedzenie) Jedna kobitka trzyma mu głowę, ty musisz
        trzymac ręce i nogi a Jasiek wierzgał jak mały konik, Metalowa rozwurką
        otwierają oko i ... co dalej starałam się nie patrzec. Dziecko wyje jak opętałe
        ale stosunkowo szybko się uspokaja. Zawsze nie mogłam zrozumiec jak to jest 21
        wiek , ludzie na wycieczki w kosmos latają a tu takie drastyczne metody. Nigdy
        później juz na badaniu nie byłam- chodził z małym mój mąż.
        Nie wystrasz się, w końcy to konieczne i bardzo ważne badanie. Ja może
        histeryzowałam bo tak strasznie było mi szkoda, że tyle w szpitalu wycierpiał i
        jeszcze go tak męczą ale czego się nie robi dla słów- retinopatia się cofnęła-
        oczka są jak u zdrowego noworodkasmile))
        Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku anie jak ja miałam- histeriismile))
        Basia
        • asia_233 Re: Badanie dna oka 31.05.05, 11:24
          Ja może z innej beczki, ale chciałam powiedzieć droba Basiu, że widok z okna i
          wogóle Wasza okolica to istny raj, przecudnie.No i oczywiście Wasz smyk na tym
          tle wygląda wyśmienicie.pa
          • basiaf1 Re: Badanie dna oka 31.05.05, 14:32
            dzięki Asiusmile))
            Niestety ten raj na ziemii opuszczamy drugiego sierpniasad Szkoda trochę tych
            widoków ale oboje dostaliśmy dobrą pracę więc nie ma na co czekać. Szczerze
            mówiąc mam juz dość wstawania o 5 rano, szykowania sniadanek dla gości,
            obiadków, sprzątania i scielenia łóżek.brr....
            Ale fajnie było posiedzieć z góralami te kilka miesięcy , w sumie będzie ponad
            7... Jasiek się przyzwyczaił. No tak bywasmile
            Pozdrawiamy
            Basia i Jaś
      • agulka2525 Do Molnarki 31.05.05, 13:31
        Poproszę o namiar na tego doktora. Ile kosztuje wizyta?
        • martyna122 Re: Do Molnarki 31.05.05, 14:05
          Ja też proszę o namiar
          • molnarka Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 31.05.05, 14:16
            Napisze tutaj - może jeszcze komuś sie przyda

            dr Wojciech Hautz
            gabinet prywatny
            ul. Mokotowska 23/1 Warszawa
            czynny w czwartek 15.30 - 18.00

            tel. do rejestracji (codziennie od 12.00 do 18.00)
            +48 504 262 041
            +48 22 621 32 41

            Wizyta kosztuje 70 albo 80 pln.

            Szczerze polecam tego lekarza - wspaniały człowiek.

            Pozdrawiam
            MOLNARka
            • mamaemmy Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 31.05.05, 14:30
              To ja chyba jestem wyrodną matkąsmile,bo nie płakałam przy badaniu a Emka wyje zawsze przy badaniu,najgłośniej z dzieci i szarpie sie tak,że trzeba trzech osób(!!!) do trzymania-jest BARDZO silna.Ale ona drze się nie dlatego,że ją to boli-jak napisala juz Molnarka,jest znieczulona,tylko dlatego,że ją unieruchomili...Miałam tego powtorkę w domu jak jej chciałam pazury obciąć jak nie spała.Też się darła bo przytrzymywaliśmy ją.Tak więc nie masz się czego bać,a to badanie jest niezmiernie ważne.A dr Hautz jest najlepszysmilePoza tym,pomyśl,jak dziecko się rodzi(o czasie,siłami natury)to też płacze,drze się wniebogłosy-i co,martwi się ktoś tymsmile)?
            • agulka2525 Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 31.05.05, 15:17
              Dzięki, zaraz zadzwonię i umówimy się na wizytę
            • agulka2525 Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 31.05.05, 15:23
              Doktor przyjmuje również we wtorki, wizyta kosztuje 100 zł, właśnie się
              zapisaliśmy
              • molnarka Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 31.05.05, 16:32
                Znaczy podrożało i się rozwija smile

                Daj znac jak było ...

                Pozdrawiam
                MOLNARka ... ja ze swoimi mam kontrole w listopadzie
            • magne2 Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 06.07.05, 15:49
              doktor W.Hautz nie jest ani profesorem,ani ordynatorem oddziału,ani nawet
              zastępcą.Jest "zwykłym",,"szeregowym" lekarzem okulistą,chociaż bardzo dba o
              stwarzanie innego wrażenia.Robi to,co robi wielu okulistów w Polsce.Myślę,że
              powinnaś zachować zdrowy rozum i odrobinę rozsądku?
              pozdrawiam
              • emka3000 Re: namiar na okulistę - prywatnie (W-wa) 06.07.05, 16:27
                Nie napisałam, ze jest profesorem.

                A z 'byciem ordynatorem' być może rzeczywiście niesłusznie zasugerowałam się
                wypisem mojego dziecka z CZD. Pod wypisem jest napisane 'ordynator' i kropeczki
                do podpisu a tam jest podpis dr i jego pieczątka.
                Sorry zatem.

                Nie wiem jak wielu okulistów robi to co on ... dla mnie było ważne, ze jeśli z
                kimkolwiek znającym się na rzeczy rozmawiałam o retinopatii wcześniaków to
                wszyscy polecali dr Hautza.

                W czym według Ciebie nie zachowałam 'zdrowego rozumu i rozsądku'?

                Pa
                MOLNARka ... chyba bardzo nie lubisz dr Hautza ?
      • magne2 Re: Badanie dna oka 06.07.05, 15:39
        doktor W.Hautz nie jest ani profesorem,ani ordynatorem oddziału,ani nawet
        zastępcą.Jest "zwykłym",,"szeregowym" lekarzem okulistą,chociaż bardzo dba o
        stwarzanie innego wrażenia.Robi to,co robi wielu okulistów w Polsce.Myślę,że
        powinnaś zachować zdrowy rozum i odrobinę rozsądku?
        pozdrawiam
    • ewcik29 my przeżyliśmy horror 01.06.05, 19:11
      Nie chcę Cię straszyć, dużo dzieci przechodzi to badanie, ale my przeżyliśmy
      horror po tym zabiegusad(
      Ze względu na fakt, że nie wolno karmić dziecka przed zabiegiem, Kamilek był już
      bardzo głodny i zaczął płakać. Nie dał się uspokoić. Płakał tak pół godziny i
      poszliśmy na badanie. Badanie trwało około 7 minut. Podczas niego nasz synek
      dostał wręcz histerii. Zanosił się wręcz od płaczu. Był owinięty szczelnie i
      trzymany za glówkę i całe ciałko, żeby się nie mógł ruszyć. Lekarka podnosił
      mu powieki i badała dno oka. Wyglądało to okropnie. Po badaniu wzięłam go na
      ręce i próbowałam uspokoić i dać jeść. W ogóle nie chciał ani ssać, ani
      się ukoić... Wyszliśmy do przebieralni i nasz synek zrobił się nagle biały jak
      ściana. Zamilkł i nie dawał znaków życia. Był cały mokry. Dotknęłam jego
      czółka i było zimne jak lód i cały wiotki!! Przeraziłam się i pobiegliśmy z
      powrotem do okulistki. Ta biegiem z nami do internisty. Zawołali pediatrę
      jeszcze i anastezjologa. Podali mu tlen do wentylacji. Serduszko ładnie biło.
      Mały oddychał ale wyglądał okropnie. Po godzinie wszystko wróciło do normy.
      Po powrocie do domu zadzwoniłam do pani neurolog u której mieliśmy kontrolę po
      urodzeniu Kamilka. Powiedziała, że był to napad epizodyczego bezdechu w
      wyniku bardzo silnego stresu i płaczusad Stwierdziła, że takie sytuacje się
      zdarzają i są jednorazowe. Nie ma powodu do niepokoju, jednak jakby się to
      powtórzyło, to zaprasza nas do siebie do gabinetu....
      • mamaemmy Re: my przeżyliśmy horror 01.06.05, 19:25
        O matko!!!
      • hanti Re: my przeżyliśmy horror 01.06.05, 19:41
        rzeczywiśceie horror sad(( biedny maluszek
        • hania.wiecewicz Re: my przeżyliśmy horror 01.06.05, 20:10
          Nikt mi nie powiedzial ze nie mozna karmic przed zabiegiem. Maly nie chce jesc poza domem wiec nie byl karmiony a czekalismy na to badanie 3-4 godziny ze wzgledu na niedobor personelu. Pani powiedziala ze wezwa nas za 20 minut a czekalismy pare godzin i za kazdym razem myslalam ze to nasza kolej. Ja bylam przerazona ze dziecko mi sie odwodni. Moj synek tez strasznie plakal ale jak mu przestala grzebac w oczku to od razu sie uspokoil.

          Pozdr
          Hania
          • ewcik29 Re: my przeżyliśmy horror 01.06.05, 20:58
            Nam powiedziano, że nie wolno karmić przed zabiegiem, bo dziecko może ulać i się
            może zakrztusićsad( nie przewidzieli jednak, że inne sytuacje mogą się zdarzyć...
            Teraz mam fobie, jak Kamilek zaczyna płakać, bo wydaje mi się, że zaraz dostanie
            bezdech. Ostatnio ma silne kolki i jak zaczyna wrzeszczeć to ja jestem już mokra
            z nerwów. Boję się też szczepienia. Za miesiąc idziemy na DPTa i mam nadzieję,
            że wszystko będzie dobrze.....
      • mamaigora1 Re: my przeżyliśmy horror 02.06.05, 07:48
        Nas nikt nie prosił o nie karmienie Malca przed badaniem, ale jak był malutki
        to sama ustawiałam mu dzień karmień tak, żeby przezd tym badaniem nie miał
        świezo napełnionego brzuszka wink
    • agulka2525 Re: Badanie dna oka 08.06.05, 20:37
      Byliśmy na badaniu dna oka, nawet nie było tak strasznie tylko mnie przeraził
      widok wybałuszonego oczka... brrrrrrr, aż mi się gorąco zrobiło jak to
      zobaczyłam, Maleństwo strasznie się spłakał, ale jak Pani skończyła badanie od
      razu się uspokoił... Pani doktor powiedziała, że nie ma żadnych zmain
      chorobowych tylko siatkówka się jeszcze nie wykształciła. Za trzy tygodnie
      kolejna kontrola
      • uma76 Re: Badanie dna oka 09.06.05, 09:43
        No to chyba dobre wieści?!? Bardzo się cieszę!
        My się badamy 14 czerwca. Tez się boję, ale nie badania, tylko ewentualnego
        wyniku. Pani doktor powiedziała, że oprócz dna oka, zbada równiez wzrok
        komputerowo. Jak Pi miał badanie w wieku 3 miesięcy, to miał + 2 (ale nie
        komputerowo), było to wtedy ponoć w normie. Zobaczymy we wtorek. Tak czy siak -
        dobre wieści od Was nadeszły!
        Buziaki.
        • uma76 my też już po... 14.06.05, 13:02
          Uffff....
          Zdezerterowałam dzisiaj z pracy na to badanie wink
          Na szczęście dno oka bez zmian, tarcze odpowiednie - super!
          Jeśli chodzi o wadę - zmniejsza się - jest +1,5 na obu oczkach. Tak podobno
          również może być (może dojdzie do 0 i się zatrzyma?), najważniejsze, że oba
          oczka patrzą z taką samą "mocą", więc może zeza też nie będzie! A badanie Pi
          rzeczywiście tym razem przechodził dużo gorzej - płakał bardzo, ale to przecież
          tylko chwilka. To dlatego, że z niego już Facet z własnym zdaniem! Potem był
          bardzo mamusiowy - przykleił sie do mnie jak rzep smile)) Później pokazał tylko
          pani doktor jak mamusia zakrapiała oczko, ale kropelek ściskanych w rączce nie
          oddał! Trudno, wyrzucimy, bo i tak się juz nie przydadzą (krótki okres użycia).
          No, to relacja zdana!
          Pozdrawiam wszystkich.
          • mamaigora1 Re: my też już po... 14.06.05, 13:10
            Uma,
            To roczniakowi tez badali tymi szczypcami?
          • asia_233 Re: my też już po... 14.06.05, 13:22
            My byliśmy wczoraj, bo nuerolog powiedział, że mu ucieka jedno oczko. MY tego
            nie widzimy. Okulista powiedział, że może to być zez pozorny (co to jest?) i
            kazał za dwa miesiące przyjechać po podaniu atropiny czy coś takiego i wtedy
            sprawdzimy i czy nie ma przypadkiem wady wzroku (jA NIESTETY JESTEM STRASZNYM
            KRÓTKOWIDZEM). Mam nadzieję, że tego akurat po mnie nie odziedziczył, bo to
            byłoby straszne. Babcia kupiła mu okularki od słońca, ale za nic w świecie nie
            chce nosić, także nie wyobrażam sobie, jak byłoby go przekonać w razie wady
            wzroku (tfu, tfu).
            • uma76 Re: my też już po... 14.06.05, 14:11
              Nam nie badali szczypcami. Jakoś sobie poradziała odginając powieki z gazikiem.
              Nie było tak strasznie.
              Asiu nie martw się na zapas, bo u mnie w rodzinie zez i astygmatyzm, a Pitu na
              razie się trzyma. Z atropiną uważaj, mogą pojawic się plamy na twarzy (jest to
              ponoć niegroźne i mija), co może swiadczyć o uczuleniu. Piotrus jak się okazało
              jest na nia uczulony.
              Piszesz o okularkach słonecznych dla maluszka. ja słyszałam, że do 3 r. ż. nie
              powinno sie ich stosować u dziecka. No nie wiem. A chociaż dobrej jakości? z
              filtrem?
              Pozdr.
              • minkapinka Re: my też już po... 06.07.05, 15:51
                > Piszesz o okularkach słonecznych dla maluszka. ja słyszałam, że do 3 r. ż.
                a ja czytałam, ze do 2 r. ż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka