pietruszynka1
03.09.05, 07:50
Witajcie!
Co mam zrobic ze swoimi lekarzami z przychodni mojej córci. Chodzi o to że
już w zeszłym tygodniu córcia zaczła wymiotowac, potem dostała gorączki,
poszłam do swojej pani doktor, ona nie stwierdziła nic nieprawidłowego. Potem
nadszedł termin szzepionki, Nati zaczęła już miec katar. Zgłosiłam wszystki
moje dylematy doktorowi badającemu przed szczepionką, zbadał byle jak posmiał
się do mojego dziecka i stwierdził że nic nie dolega małej i może byż
szczepiona. Z dnia na dzien było gorzej. Wezwałam w końcu inną doktorkę
PRYWATNIE, no i okazało się, że Natalka ma straszne zapalenie gardła,
infekcję kataralną ( w pewnych momentach to juz nie umiała oddychac z tmi
glutkami) i zapalenie ucha. Czy w tym kraju można tylko leczyc się prywatnie?
A doktorzy w przychodniach(przynajmniej w mojej) to chyba grzeją tylki, oby
tylko do emerytury. Nie wiem co o tym sądzic. Jestem ogromnie zniesmaczona.