plusiak822 14.02.06, 14:20 hejka.moja mała urodziła sie w ostatnim dniu 34 tygodnia,chcialam sie zapytac mamus,ktorych maluszki rowniez urodzily sie w 34 tygodniu, w jakim byly stanie itp...badania sluchu,wzroku,neurolog itd...waga,wzrost... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magda_w24 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 14:27 WITAM CO PRAWDA MÓJ SYNEK UR.SIĘ W 29 HDB Z WAGĄ 980G,JEGO STAN PO WYDOBYCIU BYŁ CIĘŻKI,ALE OBECNIE MARCELEK MA 8,5 MIESIĄCA I MA SIĘ ŚWIETNIE PO ZA TYM ŻE JEST MARUDNY(ZĄBKI).JAK NA RAZIE WSZYSTKIE BADANIA SŁUCHU,NEUROLOGICZNE,WZROKU SĄ DOBRE. POZDRAWIAM Odpowiedz Link
mika10 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 16:41 Witaj! Moje dziewczynki też z 34 tyg. Niestety po bardzo trudnej ciąży. Dziewczynki urodziły się z wagą 1780 i 1400. Julka (1780 ) niestety jest już u Aniołków. Hania ( 1400 ) miała niewydolność oddechową III/IV stopień, 10 dni respirator, 4 dni CPAP- skutek dysplazja oskrzelowo-płucna. Trzy razy przetaczana krew-z niedokrwistością wcześniaczą walczyliśmy do skończenia 4,5 miesiąca. Mamy nadal otwarty przewód Bottala...no i to mój problem. Nic a nic nie chce się domykać. Jak na razie wszelkie kontrole wychodzą na plus, trochę za słabo odwodzimy nóżki w bioderkach, ale walczymy z tym. No i od trzech miesięcy rehabilitacja. Obecnie mam w domu 6 kg pannę, która za nic na świecie nie leży na brzuchu a za to rwie się do siadania. Już dwa razy ją przyłapałam jak siedziała w leżaczku i kiwała się na boki...Mamy obecnie skończone 5,5 miesiąca urodzeniowego. pozdrawiam! mika10 mama bliźniaczek Hani i Julci Aniołka Odpowiedz Link
sabi35 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 17:38 Moja z 31tc (1495g), poród naturalny. Nie była intubowana, cpap 12 godzin, dwa spadki oddechu, dlatego dostawała kofeinę (ale to standart), żadnych infekcji, sepsy, wylewów, pediatrzy są bardzo zadowoleni (w De nie chodzi się do neurologa, jeżeli nie zaleci pediatra), nie ma retinopatii, no i waży tydzień przed oficjalnym terminem porodu ... 3,5kg i 50 cm. Jest małym żarłokiem i jak narazie wszystko ok. Dlatego może 34tc to jeszcze lepsza sytuacja startowa. Odpowiedz Link
venla Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 18:44 Mój Miłosz jest wprawdzie z 36tc i ważył 2800, urodził się przez cc i kilka godzin później trafił na OIOM, gdzie leżał 9 dni. Miał niewydolność oddechową, zakażenie wrodzone, wrodzone zapalenie płuc, wylew II stopnia.Bardzo sie biedniutki wycierpiał, ale teraz to już tylko wspomnienie. Odpowiedz Link
witka55 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 19:48 Natalka, z ostatniego dnia 33tc - więc tydzień młodsza od Twojej córki. Ważyła 1840g. Za kilka dni kończy roczek, waży troszkę ponad 7kg, pełza, siada, próbuje wstawać, rozumie kilka słów. Ogólnie rozwój ruchowy na 8-9 m-cy - wg neurologa (bez rehabilitacji). Retinopatia I stopnia cofnęła się sama. Odpowiedz Link
angelika.ka Re: maluszki z 34 tygodnia.... 14.02.06, 21:01 Moja Natalka tez jest z 34 tygodnia - urodziła się z wagą 1610, miała 45 cm. Zdrowa jak rybka, nie jest rehabilitowana, wszystko ok, tylko waga zawsze była za mała, dopiero jak sie lekarka dała przekonac, że mam za mało pokarmu, pozwoliła dokarmiac 2 x na dobe sztucznie i teraz malutka przybiera 200-300 na tydzień, co było wczesniej nie do pomyslenia. Teraz skończyła 5,5 miesiąca i ma 4300g i 62 cm. Nie za bardzo sie rwie do siadania, ale podobno ma jeszcze czas... Pozdrawiam Angelika Odpowiedz Link
tiya Angelika :) 15.02.06, 08:25 Moja bestia w wieku 5,5 mies nawet glowy nie podnosila, a dziś (2 lata) to taki czort, ktory bije na glowe sprawnością rowieśnikow i starszych. Niedalej jak wczoraj zbieralam malą kaskaderkę z podlogi, bo w drapała się na wysokie krzesełko i rabnęła razem z nim twarzą w plytki. Kiedyś podejrzewana niewiadomo, o co, dzis okaz zdrowia i sprawności fizycznej. No i pecha, ale to swoją drogą Dobrze będzie. Pozdrowienia dla Natalki od Natalki Odpowiedz Link
angelika.ka Re: Angelika :) 15.02.06, 11:41 Pocieszyłaś mnie. Wciąż słyszę dookoła co robia inne dzieci i ile ważą (a ta waga to nasz mały kompleks) i troche sie martwię, ale staram sie o tym za często nie myśleć. Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej! My też przesyłamy buziaki dla Natalki!!! Natalki to super babeczki ;o) Odpowiedz Link
neska79 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 16.02.06, 23:10 Ja też urodziłam w ostatnim dniu 34 tyg. Dzieciaki dostały po 8 pkt w 1 min i po 10 w koejnych. Przez pierwsze 4 doby były w inkubatorach (żywienie dożylne przez 3 dni), po 8 dniach wyszliśmy do domu. Jak do tej pory nawiększym naszym zmartwieniem jest wylew u Olka II stopnia, który nie wchłania się. Obydwoje mieli I stropień retinopati, ale całe szczęście cofnęła się. Chodzimy na rehabilitację, chociasz rehabilitantka mówi, że nie jest to niezbędnie konieczne. Z resztą wszystko jak najbardziej ok. Olek waga urodzeniowa 1900 teraz po 8 miesiącach 9kg z kawałkiem, Zosia 2140 teraz 7,5 kg. Odpowiedz Link
keysy1 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 17.02.06, 10:06 22 lipca 2005 urodziłam dziewczyneczkę - dokładnie w 34 tyg ciąży. Maleństwo ważyło 2kg. Nie mieliśmy większych problemów w szpitalu. Wylewik I stopnia. U okulisty 3 razy - wszystko ok. Jesteśmy pod jkontrolą neurologa, troszkę się rehabilitujemy. Obecnie ma prawie 7 miesięcy - waży 6500. I zaczęła nam trochę chorować. Zapalenie oskrzeli niestety Ale ogólnie rozwija sie dobrze, jest wesoła, pogodna , przekręca się na boczki i na brzuszek. Odpowiedz Link
agilek78 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 17.02.06, 10:37 Karolka także urodziła się w 34 tygodniu (23.11.2005). Dostała 10 punktów. Została przewieziona do drugiego szpitala. Tam w 2 dobie trafiła na OIOM gdzie była przez 6 dni. Waga urodzeniowa 1530 gram i 40 cm. Nie miała retinopatii ani wylewów. Była podłączona pod CEPAP (7 dni). Ma hipotrofię poniżej 5 C. Przez 7 dni miała żółtaczkę. Za 5 dni skończy trzy miesiące i ma już 3860 gram i 53 cm. Ma małą przepuklinkę pępkową. Walczyła z anemią (9 zastrzyków z EPO). Ma szmery w serduszku (jakaś struna się nie wchłoneła lekarz powiedział, że to nie jest żadna wada). Humor jej dopisuje, płacze tylko jak chce jeść (je z butelki mleko Bebiko 1 - na niewiele mi starczyło mojego mleka nad czym bardzo ubolewam) i ma jej się ulać. Umie już trzymać główkę i macha rączkami do karuzeli zawieszonej nad łóżeczkiem. Uśmiecha się. W pozycji na brzuchu - próbuje iść do przodu (kurcze nie za wcześnie ?). No i zaczyna gaworzyć - nawet pani neurolog była zdziwiona jej "mową" (można zrozumieć łeł, nie, gej, ejaeja, eee, gee. Czeka nas jeszcze tylko badanie słuchu (w szpitalu było wszystko dobrze) i wizyta u endokrynologa (podwyższone TSH). Pozdrawiamy Odpowiedz Link
aga_aga75 Re: maluszki z 34 tygodnia.... 17.02.06, 10:47 Moja mała urodziła się ostatniego dnia 33tc. Ważyła 1930g, 9 pktA. Nie miała wylewów. Okulista 2 razy i ok. Tydzień temu (mając 7 miesięcy) ważyła około 6600 (tak się wierciła na wadze że nie dało się dokładnie odczytać). Chodzimy do neurologa - 6 tydzień, 12 tydzień, 6 miesięcy i mamy przyjść na skończone 9 mcy. Ma niewielkie podwyższenie napięcia. Mamy rehabilitację 2 razy w miesiącu i ćwiczę w domu (NDT - raczej zabawa niż ćwiczenia). Ortopeda też był 3 razy w podobnych terminach co neurolog. Jest ok. Jest bardzo energiczna, przewraca sie na brzuszek i boczki, próbuje pełzać ale strasznie ma słabe rączki więc tylko wypina dupkę do góry, czoło ładuje w podłogę i przebiera nóżkami rycząc że nie wychodzi. We wtorek ma przyjść rehabilitant i coś na to zaradzić. Generalnie ostatnio nam się rozchorowała więc byłam z nią u lekarza i trafiłysmy na panią doktor ze szpitala gdzie się rodziła i pani doktor powiedziała że Julia sobie super radzi i już nie widać że wcześniak )))) Odpowiedz Link