venla
20.06.06, 23:34
Niedawno przyjechała do nas moja siostra z dwójką swoich synów. Jeden jest
rok starszy od Miłosza, drugi - rok młodszy. Widują się bardzo rzadko, 2, 3
razy w roku. Jeszcze rok temu Miłosz nie mógł żyć w zgodzie z Berrie
(starszym), kłocili się po swojemu i zabierali sobie zabawki. Tym razem jest
zupełnie inaczej. Chłopcy razem się bawią, wymieniają się czapeczkami, kąpią
się razem. Owszem "zgrzyty" się zdarzają, ale naprawdę rzadko. Dzisiaj jedli
paluszki i usiedli sobie w otwartych drzwiach na dwór naśladując palenie
papierosów (szwagier pali). Miłosz miał jeszcze w ręce młotek i stukając nim
o ścianę co chwilę pamiętał o tym, żeby sobie pociągnąć papierosa
i "wypuścić" dym! Poczekam jeszcze kilka dni, ciekawe co jeszcze będą
naśladować. Jestem jednak naprawdę zaskoczona, że tak zgodnie ze sobą
współdziałają.
www.bobasy.pl/?u=venla&s=c630d9bad4f4e9e68d7f21c23fd00dc7