Dodaj do ulubionych

mati listopad 2004 29 tydz

05.08.06, 22:42
czesc mój syneczek urodził sie 11 tygodni wcześniej,mamy z nim taki problem,
że nie chce sam chodzić. prowadzony za rękę może przejść kilometry, ale
panicznie boi się chodzić sam.czy słyszałyście o takim zachowaniu? mały ma
już skończone 20 miesięcy i chodzi tak już jakieś 4 mies.troche już nas to
męczy bo jes on bardzo ruchliwy!!!!!
Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: mati listopad 2004 29 tydz 05.08.06, 22:56
      no wlasnie to wina chodzenia za rączkęsmile
      ja tak chodzilam z małym prawie 5 miesiecy az w koncu zaczelismy go uczyc
      chodzic samemu. Siadalismy z męzem na przeciw siebie i go puszczalismy do
      siebie, codziennie oddalalismy sie i robił na poczatku 1, potem 2, 3 kroczki.
      az w koncu sam sie puscil i poszedł.
      • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 05.08.06, 23:01
        my tez tak robimy i o ile w mieszkaniu uda nam się go namówić na zrobienie
        kilku kroków to na dworze nie ma szans na chodzenie siada na tyłku i w ryk
        albo"załatwia " sobie rekę, ale dzieki przynajmniej wiem teraz że jest jakaś
        nadzieja.
        • tabaluga0 Re: mati listopad 2004 29 tydz 05.08.06, 23:18

          probowalismy jeszcze tak:
          zwiniety recznik pod paszki i wtedy chodzi nie trzymajac sie za reke, albo
          szelki
          bardzo mu sie podobało

          a lubi chodzic przy chodziku czy jakims autku? podobno tez zdaje egzamin.


          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=51393&q=tabaluga01&k=4
          • mamaemmy Re: mati listopad 2004 29 tydz 05.08.06, 23:47
            kupcie szelki do chodzeniasmile)U nas zdały egzamin,Emka tez się bała !Pozdrawiamy
            zreszta rówiesniczkę!!!
            • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 12:46
              przeczytałam o Tobie w starym wydaniu dziecka, super że jesteście!!! dzięki za
              porady, szelki ma nawet dwie pary, odpada drze się na sam widok!!!
          • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 12:48
            pchacze ma dwa i służą do wszystkiego innego tylko nie do chodzenia!szelki też
            odpadają! może on musi sie przełamać?
    • mamaigora1 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 13:10
      u nas bylo podobnie - Igor bardzo bał sie pójśc samemu - zawsze msiało byc
      jakies wsparcie (czytaj: rączka).
      U nas przełom nastapił własnie w wakacje (to dobry moment bo duzo czasu mozna
      spedzac na powietrzu, na trawce, a upadki na trawę nie sa tak bolesne jak na
      panele czy kafelki) - w zeszłe wakacje w sierpniu Babcia wzięła Igu w obroty.
      Igor bardzo lubił chodzic, ale tylko za raczkę - spacerowal sobie z Babcia po
      ogrodzie (żadne duże odległości) w te i nazad, az gdy byli na drugim końcu
      działki babcia sie zbuntowała i raczki dac nie chciała, uchwycił sie więc
      babcinej spódnicy i tak za Babcia chodził ze 2-3 dni, aż załapał i powolutku
      zaczął chodzic sam.
      Przełamać musicie sie tez Wy i nie zawsze reagowac na Matiego krzyki - bądźcie
      konsekwentni wink

      My teraz u 2,5 latka ćwiczymy swoja konsekwencje w sikaniu do nocnika - bywa
      różnie wink))
      • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 13:25
        kiecy tez sie trzyma!a jak z tym nocnikiem bo u mnie przez głupia pozytywkę to
        wróg nr.1
        • mamaigora1 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 13:39
          z nocnikiem tragedii nie ma, ale Igor sam nie zawoła- trzeba wyłapywać wink))

          Słuchaj, a byliście kontrolnie u psychologa (my bylismy pierwszy raz jak Igor
          miała 20 m-cy) - może Mati jest troszke nadwrazliwy - takie rzeczy można
          podobno korygowac prostymi ćwiczeniami...

          Pisze o tym bo my mamy własnie wizytę za 1,5 tygodnia u psychologa, specjalisty
          od integracji sensorycznej - u nas Igor ma pewne problemy z wyciszeniem się
          stad decyzja o wizyce u specjalisty z prawdziwego zdarzenia wink))
          • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 20:48
            mi tez to przeszło przez myśl ale nie myślałam że takie badania sa
            przeprowadzane u tak małych dzieci na czym one polegaja? jakie są objawy
            nadwrażliwości? jak mati miał 11 miesiecy to lekarka mi zasugerowała adhd ale
            inna ją wysmiała, komu wierzyć?!
            • mamaigora1 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 20:56
              Posłuchaj na razie nie mysl o adhd - to może byc po prostu zwyczajan
              nadrwazliwość na pewne bodźce, dzieci tak mają, a w szczególności wczesniaki.
              Psycholog po badaniu (podaj z jakiego jestes miasta to wkleje Ci linka ze
              strony z gabinetami integracji sensorycznej u Ciebie) może okreslić jaka to
              nadrwazliwość (takie badanie to przede wszystkim rozmowa z Rodzicem i
              obserwacja dziecka przy zabawie, potem wykonaanie kilku prostych poleceń) i
              może to wyprowadzić pewnymi ćwiczeniami wygaszającymi taka nadrawzliwość - sama
              na razie nie wiem jak to jest bo dopiero niedawno zdecydowałam sie na wizyte z
              prawdziwego zdarzenia, te badania psychologiczne , które mielismy wczesniej to
              była porazka - zobazymy teraz wink

              Trzymaj się wink
              • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 21:01
                jestem z nowego sącza
                • mamaigora1 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 21:27
                  Kurcze, sprawdziłam na stronie Towarzystwa Integracji Sensorycznej i nie ma
                  gabinetu nawet w Krakowie, ale wejdź może na forum Psychologii Dzieciecej i tam
                  załoz posta z zapytaniem o terapeute z Twoich okolic
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40028
                  Ja namiary dostałam od znajomej,ale zaozylam tez posta na forum regionalnym (u
                  Ciebie to by chyba była Małopolska) i tam podano mi informacje.
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=601
                  A poza tym załączam jeszcze linka do strony Towarzystwa, poczytaj troche:
                  www.pstis.org/
              • tabaluga0 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 21:12
                jestem strasznie ciekawa co tez specjalista poradzi. Szymek jest strasznie
                nadpobudliwy, nerwowy, dzis praktycznie non stop rzucal sie na podloge i walil
                glowa , ma same siniaki, nic go nie jest w stanie zainteresowac.
                dzisiaj sam mowił ze chce "dada" to poszlam i chwilke był spokój.
                • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 06.08.06, 21:31
                  te biedne dzieciaki przez ten swój start to teraz maja trochę zaostrzone
                  charakterki, taki ich urok! czsami na placu zabaw jak mati się drze w
                  niebogłosy a ja nie moge go uspokoić to mi trochę głupio ale nie ma w tym
                  niczyjej winy i to nie przez jego fochy jest takie zachowanie więc zostaje
                  tulenie małego rozrabiaki. nie chcę yślec co to będzie jak kiedyś pójdzie do
                  szkoły mój gościu i trochę tam poprzestawia zasady zachowania!
                  • ulap4 Re: mati listopad 2004 29 tydz 07.08.06, 15:26
                    Witam!
                    Moja Ola zaczęła chodzić jak miała 25 miesiecy(jej brat bliźniak rok wcześniej),
                    długo chodziła przy meblach, za rękę szła(ale nie mogłam jaj tak prowadzać ze
                    względu na asymetrię i napięcie mięśniowe), bała się chodzić sama, ale powoli
                    się odważyła i teraz biega jak szalona, czasami bardzo się złości , że trudno ją
                    opanować.
                    Pozdrawiam.
                    • doda2004 Re: mati listopad 2004 29 tydz 07.08.06, 18:01
                      ja już nie wiem jak jest u niego z tym napięciem mięśniowym bo miał skierowanie
                      na rehabilitacje(w moim miescie to standard bo za rehabilitację płacimy,
                      normalnie na termin czeka się miesiącami więc zbijają kasę) i nawet byliśmy ale
                      póżniej doktorka która się nim opiekowała powiedziała żeby tą diagnozę jeszcze
                      sprawdzić bo dla niej jest wszystko ok, pojechałam z nim do prokocimia do
                      neurologa i prywatnie załatwiłam sobie wizytę w Tarnowie u pani neurolog i one
                      stwierdziły że wszystko w porzo!ale teraz sama nie wiem czy miały rację chociaż
                      typowych objawów napięcia to on nie miał poza tym że jest niespokojny.
                      • mlagodna Re: mati listopad 2004 29 tydz 14.08.06, 00:08
                        Elo,
                        Grześ też jest z listopada 04 wink
                        Jest też tragicznym łobuzem (choć ku naszemu zdziwieniu w kościele dzisiaj nie
                        odezwał się ani słowem !!). Bardzo krótko potrafi się sam zabawić bez tłuczenia
                        się w coś lub rzucania i ściągania sobie na głowę... Psycholog jednak mówi że
                        wszystko jest ok.. Już nie mówię o biciu nas ze złości...
                        Grześ zaczął tak sobie chodzić jak miał 18 m-cy i tydzień. Pani Renata
                        (rehabilitantka) kategorycznie zabroniła nam chodzić za rękę (no czasem trzeba).
                        Młody wiec z wszystkiego robił balkonik i tak się posuwał (od sciany przez
                        posuwany stołek, futryny... Jak doszedł do wprawy to między ścianami robił z
                        kroczek - dwa - i tak powoli - powoli jakoś idzie...
                        W tej chwili lata jak szalony ale niestety bardzo brzydko. Nie umie dobrze
                        przenosić ciężaru ciała z nogi na nogę i nie kręci tyłeczkiem tongue_out Chodzi też za
                        szeroko, a im dalej idzie tym gorzej... Iksy mu się zaczynają robić - mogą być
                        kłopoty z bieganiem...
                        Pani nam kazała gumki między nogi założyć - niech sama spróbuje przy takich
                        protestach... Już sama nie wiem co mam robić...
                        Wam życzę cierpliwości. Zachęcajcie młodego do chodzenia przy ścianie i między
                        Wami. Przesuwajcie zabawki 5 cm dosłownie od zasięgu ręki przy krześle czy
                        ścianie. Z czasem to go zachęci do zrobienia samodzielnych kroczków... Podstępem
                        go wziąć - u nas pomogło (tylko my na jedzenie i picie go braliśmy bo to
                        łakomczuchsmile)
                        pozdrowionka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka