Bylismy w polowie sierpnia u psychologa z prawdziwego zdarzenia ( w Poznaniu
prywatnie) - poprzednie dwie wizyty na Polnej to byla totalna porażka ;-(
Igor, jak może pamiętacie, tłucze głową rytmicznie przy zasypianiu i miarowo
sie kołysze - postanowilismy to zdiagnozowac no i mamy diagnozę. Wprawdzie
nie mam jeszcze diagnozy na pismie, ale z ustnego omowienia wynikało mniej
więcej tyle, że Igor ma nieprawidłowa tzw równowagę grawiracyjną. A wynikiem
tego jest np to, że Igor nie skacze, boi sie oderwac na dłużej jednej nogi od
podloża (nie mówiąc o dwóch), boi sie panicznie hustawek bo wtedy nogi
dyndają w powietrzu (mamy mu zakupic hustawke i maksymalnie wydłuzyc sznurki,
żeby mógł przy hustaniu dotykać nogami do podloża), ćwiczymy tez na takiej
ogromnej pilce rehabilitacyjnej wszelkie podskoki, bujania etc.
Co ciekawe psycholog zwrocila nasza uwage na fakt, że Igor najprawdopodobniej
nie odczuwa bólu w takim stopniu jak zdrowe dziecko - jego po prostu nie
boli. I nasze jak na razie dwutygodniowe obserwcaje to potwierdzają - nie
jest to jakas tragedia, ale może byc to dośc zwodniczy defekt, szczgólnie
przy malym dziecku.
Narazie nie mamy wdrozonej żadnej terapii, tylko musimy ćwiczyc te bujania
etc. żeby dostarczyc Malemu takich bodźców bujaniowych w ciagu dnia aby sam
zrezygnował ze sztucznego uzupelniania ich poprzez uderzanie glowa w poduszke
i monotonne mantry mruczane w rytm uderzeń (podobno takie mruczenie wprawia w
wibracje jakis płyn w mózgu) ;-(
Jeszcze jedna obserwacja to taka, że Igor mimo, że potrafi chodzic
perfekcyjnie na czworakach to nie umie pelzać, czolgając sie podciaga sie
tylko na rekach, nie uzywa nóg - to tez musimy wyćwiczyć, żeby uzupełnic i
ten etap rozwoju - może to tez w jakis sposob pomoże...
Reszta jest ok, Igor w porównaniu z rówiesnikami jest wparwdzie bardziej
niezdarny (np nie wejdzie na schodek bez trzymanki), ale radzi sobie i w
wielu dziedzinach jest juz w wieku życiowym (czyli 2,5 roku) z czego
cieszymy sie niezmiernie

))
I jeszcze jedno - bardzo mozliwe, że to nasze opóxnienie w mowie może równiez
wynikac z tego, że tzw układ przedsionkowy mózgu nie działa prawidłowo, bo
własnie te partie odpowiadaja rowniez za rozwój mowy - mamy nadzieje, że
sumiennymi ćwiczeniami (a w zasadzie dobra ukierunkowana zabawą) wyprowadzimy
to na prostą