Dodaj do ulubionych

Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-)

29.08.06, 11:20
Bylismy w polowie sierpnia u psychologa z prawdziwego zdarzenia ( w Poznaniu
prywatnie) - poprzednie dwie wizyty na Polnej to byla totalna porażka ;-(
Igor, jak może pamiętacie, tłucze głową rytmicznie przy zasypianiu i miarowo
sie kołysze - postanowilismy to zdiagnozowac no i mamy diagnozę. Wprawdzie
nie mam jeszcze diagnozy na pismie, ale z ustnego omowienia wynikało mniej
więcej tyle, że Igor ma nieprawidłowa tzw równowagę grawiracyjną. A wynikiem
tego jest np to, że Igor nie skacze, boi sie oderwac na dłużej jednej nogi od
podloża (nie mówiąc o dwóch), boi sie panicznie hustawek bo wtedy nogi
dyndają w powietrzu (mamy mu zakupic hustawke i maksymalnie wydłuzyc sznurki,
żeby mógł przy hustaniu dotykać nogami do podloża), ćwiczymy tez na takiej
ogromnej pilce rehabilitacyjnej wszelkie podskoki, bujania etc.
Co ciekawe psycholog zwrocila nasza uwage na fakt, że Igor najprawdopodobniej
nie odczuwa bólu w takim stopniu jak zdrowe dziecko - jego po prostu nie
boli. I nasze jak na razie dwutygodniowe obserwcaje to potwierdzają - nie
jest to jakas tragedia, ale może byc to dośc zwodniczy defekt, szczgólnie
przy malym dziecku.
Narazie nie mamy wdrozonej żadnej terapii, tylko musimy ćwiczyc te bujania
etc. żeby dostarczyc Malemu takich bodźców bujaniowych w ciagu dnia aby sam
zrezygnował ze sztucznego uzupelniania ich poprzez uderzanie glowa w poduszke
i monotonne mantry mruczane w rytm uderzeń (podobno takie mruczenie wprawia w
wibracje jakis płyn w mózgu) ;-(
Jeszcze jedna obserwacja to taka, że Igor mimo, że potrafi chodzic
perfekcyjnie na czworakach to nie umie pelzać, czolgając sie podciaga sie
tylko na rekach, nie uzywa nóg - to tez musimy wyćwiczyć, żeby uzupełnic i
ten etap rozwoju - może to tez w jakis sposob pomoże...
Reszta jest ok, Igor w porównaniu z rówiesnikami jest wparwdzie bardziej
niezdarny (np nie wejdzie na schodek bez trzymanki), ale radzi sobie i w
wielu dziedzinach jest juz w wieku życiowym (czyli 2,5 roku) z czego
cieszymy sie niezmiernie wink))

I jeszcze jedno - bardzo mozliwe, że to nasze opóxnienie w mowie może równiez
wynikac z tego, że tzw układ przedsionkowy mózgu nie działa prawidłowo, bo
własnie te partie odpowiadaja rowniez za rozwój mowy - mamy nadzieje, że
sumiennymi ćwiczeniami (a w zasadzie dobra ukierunkowana zabawą) wyprowadzimy
to na prostą wink
Obserwuj wątek
    • simonhektor Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 11:46
      Hejka,

      nie martw sie! Zasze wiedzialem, ze nasze wczesniaczki sa wyjatkowe. I co? I
      mam racje!
      Odnosnie tego odczuwania bolu, to jest dziwna sprawa, bo od zawsze mialem
      wrazenie, ze podobnie jest z moim synkiem. On zawsze musial sie uderzyc
      naprawde bardzo bardzo mocno, zeby zaczac plakac a i tak po chwili
      przestawal... Inne dziecko przy byle uderzeniu wylo w nieboglosy, podczas gdy
      moj synek przy takim samym, ledwie zwracal na to uwage.
      A moze to jest efekt pobytu w szpitalu, kiedy nasze bardzo delikatne dzieci
      byly naklowane, sondowane, przekladane itp... Moze, to co sie dzieje teraz, to
      dla naszych dzieci jest pikus w porownaniu do tego, co przeszly?
      Pozdrawiam Igorka i jego Mamusie!
      • mamaigora1 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 11:57
        Jest tak jak piszesz Hektor - własnie ten bol na początku drogi naszych dzieci
        przyczynil sie do tego, że wyposazyły sie w taki jakby płaszcz ochronny wink
        Niektóre wczesniaki sa za to nadwrażliwe na ból - ani jedno ani drugie nie jest
        niestety dobre...ale życ sie z tym da wink))

        Zapomniałam jeszcze dodac do mojego wywodu, że ta równowaga grawitacyjna
        została achwiana prze to, że ostatnie trzy miesiące życia płodowego (a
        właściwie pierwsze trzy miesiące zycia na świecie ) - Igor zamiast u mamy w
        brzuchu (kolysany i fikający) spedził w inkubatorze/ łóżeczku - kłuty i nie
        lulany tak jak byc powinien normalnie urodzony bobas...
      • edy77 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 12:04
        Chyba się troszkę uspokoiłaś. Po za tymi problemam, które opisałaś, to dogonił
        rówieśników. To wielki sukces biorąć pod uwagę co przeszedł. U nas z mową też
        nie jest najlepiej. Cały czas używa pojedyńczych sylab do nazywania przedmiotów
        ( oprócz mama, tata, baba, dziadzia,pyp(pip). Zdania mówi, ale składają się z
        pojedyńczych sylab i tylko ja wiem o co mu chodzi. Teraz Bartek(25t.c.) ma 27
        m.i powinno być lepiej z mową ale myślę, że bedzie tak jak z chodziem. W końcu
        zaskoczy. A co do odczuwania bólu to u nas tak samo. Dawno zauważyłam po kilku
        szczepieniach, że go w ogóle to nie rusza. Nawet teraz gdy jest bardziej
        świadomy tego co się dzieje. Przy pobieraniu krwi tylko zasyczy. Gdy wychodzimy
        z gabinetu to inne mamy są zdziwione, że obeszło się bez histerii.
        Prawdopodobnie jest to skutek pobytu w szpitalu.
        Pozdrawiam
        Edyta
        • mamaigora1 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 12:57
          jak na 27 m-c to i tak jesteście lepiej niz my - Igor ma teraz równe 30 m-cy i
          jest chyba na tym etapie co Bartus wink
    • margowlinka Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 12:39
      Jesli chodzi o bol to moj Kuba reagowal tak samo upadl podnosil sie otrzepywal
      i bawil sie dalej .Dzis jest inaczej.Ma 5 lat/ur.25tcwaga 700g/ i gdy cos go
      zaboli to reaguje jak inne dzieci placzem.Nie mielismy zaburzen rownowagi
      grawitacyjnej moze dlatego ze instynktownie od jego urodzenia go kolysalam
      wszyscy mowili ze nabawie sie choroby sierocej a ja godzinami potrafilam sie z
      nim bujac bo zauwazylam ze wowczas jest spokojniejszy i to doznanie sprawia mu
      przyjemnosc.Wyczytalam rowniez ze dzieci w lonie matki wlasnie sie bujaja a
      naszym dzieciom to doznanie zostalo przerwane.Natomiast na rehabilitacji od
      poczatku wiele cwiczen mielismy na pilce i to roznej wielkosci a wy nie?
      Dopiero teraz?.Na pewno cwiczenia przyniosa wam rezultaty czego wam serdecznie
      zycze.
      • mamaigora1 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 12:56
        Margwolinko,
        my nie mielismy rehabilitacji jako takiej, tylko pewną stymulację do
        raczkowania wink
        Igora tez duzo bujałam - jak widac jednak za mało wink
        • margowlinka Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 13:26
          Dziwie sie z ta wasza rehabilitacja bo o ile pamietam igor tez urodzil sie
          malutki i z niskiego tygodnia ciazy.NaszKuba mial zlecona od razu rehabilitacje
          i to intensywna i na ta rehabilitacje jezdzimy do dzis moze nie tak czesto ale
          jezdzimy bo wyszlo teraz skrzywinie kregoslupa.Aha przypomnialo mi sie ze nasz
          rechabilitantt mial zrobiona taka bujawke na ktorej Kuba stawal nogami / cos w
          rodzaju rownowazni/ i sie na tym bujaloczywiscie trzymany byl za rece.My ja
          sobie zrobilismy i mielismy w domu.Moze na takim czyms igor bedzie czul sie
          bezpiecznie bo stoi a sie buja.
        • margowlinka Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 13:30
          Dziwie sie z ta wasza rehabilitacja bo o ile pamietam Igor tez urodzil sie
          malutki i z niskiego tygodnia ciazy.Kuba chodzil na rehabilitacje od wyjscia ze
          szpitala. Aha przypomnialo mi sie ze nasz rechabilitant mial zrobiona taka
          bujawke na ktorej Kuba stawal nogami / cos w rodzaju rownowazni/ i sie na tym
          bujal oczywiscie trzymany byl za rece.My ja sobie zrobilismy i mielismy w
          domu.Moze na takim czyms Igor bedzie czul sie bezpiecznie bo stoi a sie
          buja.Pozdrawiam
    • hankam Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 13:00
      Jak to dobrze, że już macie diagnozę.
      Moja córka została zdiagnozowana metodą SI dopiero w wieku lat 5.5. I też
      okazało się, że ma zaburzoną równowagę.
      • mamaigora1 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 13:17
        I jak Wam szła stymulacja - czy to tez było takie stymulowanie poprzez zabawę,
        czy poważne ćwiczenia?
        • hankam Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 13:36
          Poważne ćwiczenia, przez pierwszy rok 2x w tygodniu. Rozmaite bujania i tak
          dalej. Ale na zajęcia z córką nie wchodziłam, więc dużo nie wiem.
          Chyba trochę pomogło, ale dalej nie jeździ na rowerze sad(
          • margowlinka Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 29.08.06, 21:11
            Kuba przez pierwszy rok zycia byl rechabilitowany codziennie dwoma metodami
            bobatha i vojty.Na jego zajeciach zawsze bylam znam niektore cwiczenia bo
            cwiczylam je potem w domu.Kupilismy tez sprzet tj.materac,pilke oraz zrobilismy
            rownowaznie.Na rowerku zaczal jezdzic jak mial 4 lata.
    • mama_sloneczka Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 30.08.06, 10:20
      Mój Szymuś (obecnie 5,5L) od roku chodzi na zajęcia z SI - równiez ma zachwiana
      równowagę, nie jeździ na rowerku. Terapia dużo mu pomogła nie tylko pod
      względem fizycznym, ale również emocjonalnym. Szymek ćwiczy w sali tylko z
      terapeutką (bvez mojego uczestnictwa), ale zawsze na koniec zajeć Pani Beata
      przedstawia mi swoje obserwację, udziela rasd i wskazówek, pokazuje czego
      Szymus sie nauczył. Pokazuje nam równiez ćwiczenia, ktore wykonujemy w domu
      oraz różne formy zabawy, które doskkonale stymulują rozwój.
      Co do bujania - to u nas jest to sam - dziecko donoszene do 40 tygodni jest po
      prostu wybujane w "brzusiu". Nasze dzieciaczki niestety zostały tego
      pozbawione, mój niestety w dwójnasób - urodził sie w 25hbd a do dnia porodu
      musiałam cały czas leżeć.
      pozdrawiam i życzę "sukcesów" - tych dużych i malutkich.
      trzymajcie się cieplutko.
      pozdrawiam
      Ewa
      • zorka7 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 30.08.06, 11:40
        Ha! Nawet wiem u kogo byliście!!! (wiem?) smilesmilesmile

        Bartuś miał rozpoznane dokładnie to samo - teraz buja się, odrywa stopy od
        ziemi itp itd.smilesmile

        Cierpliwość.smile
        • uma76 Re: Psycholog (SI) dziele się nasza diagnozą ;-) 30.08.06, 13:05
          ja też podejżewam naszą koleżankę z zaprzyjaźnionego forum wink)))
          Cieszę się, że wreszcie trafiliście do profesjonalisty!
          Pozdrawiam
    • hankam Re: Skakanie 30.08.06, 13:43
      A skakanie?
      Moja córka namiętnie skakała po sprężynowym materacu, fotelu. Uwielbiała batutę.
      Teoria rehabilitantki była taka, że z powodu niskich napięć mięśniowych musiała
      sobie podociskać stawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka