moi chłopcy jutro kończą trzy m-ce (korygowane dwa tygodnie) i nie wiem, czy mam się martwić, czy cierpliwie czekać. Nawet nie próbują gaworzyć.
Wszystko inne co powinni około drugiego miesiąca robić jest ok, tzn. reagują jak podchodze do łóżeczek, obserwują karuzelę, patrza na mnie, jak do nich mówię (Igorek nawet zmienia wyraz twarzy w coś na kształt uśmiechu - chociaż na świadomy uśmiech to chyba jeszcze za wcześnie), położeni na brzuszkach pięknie unoszą główki, opieraja sie na rękach i przez chwilę utrzymują w tej pozycji.
Ale gaworzenia ani śladu
Piszcie jak było u was i co (poza "rozmowami" z dziećmi) może ten proces przyspieszyć?