ola993311 12.08.07, 18:51 urodziła sie w 24/25 tygodniu ciazy i dzisiaj jest jej 6 doba. Mam nadzieje że wyjdzie z tego ale lekarz nie daje jej zbytnich szans. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justynapsoda Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 18:58 jejku, to na prawde malutka, najwazniejsze są 3 pierwsze doby (tak mi mówiono w szpitalu)i w tych pierwszych dobach występują często wylewy.Jesli jest ok to będzie coraz lepiej, ja juz wierze w cuda. pozdrawiam. Mama Kacperka, 645 gr, 24 tydzien ciazy, Odpowiedz Link
ciesia Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 19:01 Ja tez wierze w cuda!Musicie wierzyc ze bedzie dobrze! Mam synka z 26tc, urodzonego z waga 715g. Teraz od miesiaca w domu i bez tlenu, jak przepowiadaliTrzymam kciuki i powodzenia. Odpowiedz Link
yulia19791 Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 20:20 Bądźcie przy niej. Życzymy Wam dużo siły. Ja i Bartuś (650g, 27 tydz.). julia k. Odpowiedz Link
adi1311 Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 20:33 piszcie co u was jak możecie ,a my trzymamy kciuki ,pozdrawiam agnieszka Odpowiedz Link
mercate Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 21:10 Trzymamy kciuki za malutka z Michalinka (25 tydz 710 g). Odpowiedz Link
78goska Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 23:30 Kiedy urodziłam (27tc, 810gram-po spadku 690 gram)z wcześniaków wypisywali czterokilowego chłopczyka urodzonego w 23/24tc z wagą430 gram.A dziewczynki są silniejsze.Nastaw się na długi pobyt w szpitalu.I to co mi powiedziała położna :krok do przodu dwa do tyłu, takie dzieci na początku ciągle mają jakieś kryzysy.Życzę dużo siły i cierpliwości, a co do szans to lekarze wcześniaków rzadko są optymistyczni.Moja Paulinka ma 1,5 miesiąca i zaczyna sobie dobrze radzić,a lekarz na moje oznaki radości za każdym razem sprowadza mnie na ziemię i mówi, że za wcześnie na radość, bo "te dzieciaczki mogą zaskoczyć nas w każdą stronę- i dobrą i złą).Długa droga co prawda przed maleństwem, ale do przejścia.Lekarz musi powiedzieć swoje, ale to mama musi wierzyć w Martynkę.Ważne,żeby stan był stabilny.I ważne żeby do niej mówić, niech słyszy ten głos, który słyszała w brzuchu.Jeśli lekarz pozwoli - trzymaj jej dłoń na główce (na głaskanie chyba za wcześnie).Trzymam kciuki, pisz co u Was. Odpowiedz Link
78goska Re: Martynka 460 gram 12.08.07, 23:32 Jeszcze coś, moja koleżanka(lekarz) jak urodziłam wcześniaka, powiedziała, że jeżeli chodzi o samą wagę to 400 gram jest wystarczające do przeżycia. Odpowiedz Link
tartulina Re: Martynka 460 gram 13.08.07, 07:21 Mocno trzymam kciuki za Martynkę.Mojej córki na początku nie ratowano, bo za mała ciąża(22/23t), a potem długo mówiono, ze szanse są bardzo małe. Teraz Kamilka ma 19 miesięcy. Martynka jest maleńka, ale lekarze mówią, że są w stanie uratować bardzo małe dzieciątko, tylko z jak największej ciąży. Na tym forum jest sporo dzieciaczków z 24 tc, które są już w domku i mają się dobrze. Wierzę, że Wam się uda! Dziewczynki są silne!Bardzo gorąco pozdrawiam. Agnieszka Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Martynka 460 gram 13.08.07, 07:28 Będzie bardzo ciężko i dla Martynki i dla Was Rodziców, ale tu kiedys na forum były bliźniaki z 24tc. - dzisiaj to juz pewnie trzylatki, wyszli z tego! I takich pozytywnych historii sie trzymaj! Odpowiedz Link
monika774 Re: Martynka 460 gram 13.08.07, 09:03 Trzeba wierzyć w malutką że poradzi sobie. Ja ur.25 t.c. bliźniaki waga 870g i 890g i dzieci żyją chociaż było ciężko przez pierwszy miesiąc,lekarze mówili że bliźniaki są słabsze a jeszcze jak są wcześniakami i to tak wczesnymi, ale pomimo wielu dolegliwości jakie mają tak malutkie dzieci poradziły sobie. Na koniec lekarz powiedział że dzieci chciały żyć. Jeszcze na pocieszenie powiem ci że urodziła się razem z moimi dziewczynka która ważyła 640g była w bardzo ciężkim stanie wszystko co mogło "siadało" nerki, wątroba, serduszko,płucka, ale mama bardzo wierzyła w swoje dziecko na przekur lekarzom,nigdy nie zwątpiła chociaż ani razu nie usłyszała że będzie dobrze i dziecko żyje jest w domu i jest dobrze. Wiara czyni cuda. Naprawdę. Odpowiedz Link
ola993311 Re: Martynka 460 gram 14.08.07, 08:41 mineła właśnie 7 doba, i stan naszej córeczki bez zmian, nie wiem czy to dobrze czy źle że nie jest lepiej. Odpowiedz Link
zorka7 Re: Martynka 460 gram 14.08.07, 08:51 7 dni to już calutki tydzień! Póki życia póty nadziei. Twoja Martynka to mały Herkules.Cierpliwości, takie maleńkie ciałko potrzebuje duuużo więcej czasu na regenerację i walkę z przeciwnościami. Ciężki czas, znam go, przeszłam przez to piekło ...dwa razy. Dziś bryka obok mnie 3,5 letni Bartuś - cały i zdrowy. Sił i wiary! Odpowiedz Link
tartulina Re: Martynka 460 gram 14.08.07, 09:28 Nie jest gorzej - czyli to już dobra wiadomość. Życzę Martynce dużo zdrówka i sił do walki! A Tobie dużo cierpliwości i coraz lepszych wiadomości. Pozdrawiam i mocno trzymam za Was kciuki. Agnieszka Odpowiedz Link
ela213 Re: Martynka 460 gram 19.08.07, 22:03 Życzę cierpliwości u mojej Miśki przez kilka tygodni słyszałam bez zmian.Trzymam kciuki. Trzeba być dobrej mysli i pogodzić się z tym co przyniesie nam los. Odpowiedz Link
sabrunia Re: Martynka 460 gram 19.08.07, 23:11 Trzymam kciuki za Twoją Małą dzielną wojowniczkę.Przytulam mocno Ada mama blizniaków z 25tyg Odpowiedz Link
szymus4 trzymam za nią kciuki, naprawdę dzielna 19.08.07, 23:28 dziewuszka, a stan ciężki ale stabilny to już bardzo dużo na takiego maluszka, ja też w kółko tak słyszałam o swojej Julce, a niedługo wychodzimy do domu, urodziła się 660gr-24/25tyg. Ciąża nie przyszykowana na patologii, znaczy bez sterydów na płucka jak była w brzuchu. A 16 skończyła 3 miesiące, teraz już przystawiam ja do cycusia. pracuj nad mleczkiem, ściągaj ile się da i zamrażaj nadwyżki. Cały tydzień to już bardzo dużo, trzymam kciuki za nastepny. Odpowiedz Link
ola993311 Re: co u was dziewczyny ? 20.08.07, 10:36 Dziękuje wszystkim za słowa otuchy, niestety nasz Martynka nie dała rady, wczoraj się poddała. Odpowiedz Link
meg24 Re: co u was dziewczyny ? 20.08.07, 10:49 Tak bardzo mi przykro (( Sciskam mocno. Odpowiedz Link
sabrunia [*][*][*][*][*][*][*][*][*] 20.08.07, 10:57 [*]....dla kochanego Aniołka.Dlaczego tak się dzieje????????: (Olu jesteśmy z Tobą Odpowiedz Link
ania290679 Malutki Aniołku... 20.08.07, 11:29 bardzo,bardzo mi przykro,ściskam Cię Olu cieplutko,jestem z Tobą myslami-tylko tyle mogę... Odpowiedz Link
mimi0080 Re: co u was dziewczyny ? 20.08.07, 11:30 Miałam nadzieję, że będzie dobrze... Boże jak Tobie musi być teraz ciężko!!!te dni będą straszne!!!wiem coś o tym!!! TO RODZICE POWINNI ODCHODZIĆ PIERWSI!!!Jestem z Tobą!!! Odpowiedz Link
mojbartus Re: co u was dziewczyny ? 20.08.07, 22:26 (***)dla Ciebie anioleczku spoczywaj w spokoju.Chron rodzicow dodoawaj im otuchy.Bylas dzielna(***) Odpowiedz Link
monika774 (**) dla malutkiej 22.08.07, 09:52 miałam nadzieję że malutka sobie poradzi po mału,bo jak moje bliźniaki się urodziły to lekarze mówili że waga nie jest tak ważna (to bilans), tylko ważne jest jak narządy wewnętrzne są rozwinięte. Tak mi przykro. Światełko dla kruszynki. Odpowiedz Link
bijou82 Re: co u was dziewczyny ? 18.09.07, 15:34 (*)(*)(*)(*) trzymajcie się dzielnie.niestety czasami tak jest że nasze maleństwa chcą iśc do lepszego świata.a te które zostają muszą walczyc o kazdy nowy dzien.poltora roku temu odszedl nasz Kubuś...jest tam szczesliwy,wierzymy w to.Twoja Martynka takze!!! Odpowiedz Link
dlania Re: Martynka 460 gram 20.08.07, 10:44 Tak mi przykro... (*) (*) (*) Trzymaj sie Olu. tak trudno zrozumieć, dla czego tak sie dzieje... Odpowiedz Link
ewa-77 (*)(*)(*) 20.08.07, 11:08 (*)(*)(*)wierzę że odeszła do lepszego świata, ściskam mocno Odpowiedz Link
jola23061978 (*)(*)(*) 20.08.07, 11:31 (*) I tak wszyscy się tam kiedyś spotkamy. Moja Kasia też tam już jest. I wierzę, że jest szczęśliwa, choć oddałabym wszystko, żeby była z nami w tym czasem okrutnym świecie. Przytulam. Odpowiedz Link
adi1311 Re: :***(( (*)(*)(*) 20.08.07, 13:15 *(( olu nie takich wieści się spodziewałam ,tak mi smutno ,jestem z tobą ,agnieszka Odpowiedz Link
andaba Re: :***(( (*)(*)(*) 20.08.07, 15:02 Bardzo mi przykro. Miałam nadzieję, że się jej uda, tak dzielnie walczyła... Odpowiedz Link
zorka7 Re: :***(( (*)(*)(*) 20.08.07, 15:20 Popłakałam się. Tak mi przykro. Weszłam na to forum właśnie z myślą o twojej Martynce. Sama straciłam Martynkę - 26 tydz, 1000 gram. Żyła niespełna 10 dni. Obie - moja i twoja Martynka - zmarły w niedzielę... Jeśli będziesz gotowa, zapraszam na stronę i forum, które współtworzę: www.dlaczego.org.pl Niewymowny smutek, Olu... Odpowiedz Link
hankam (*)(*)(*) 20.08.07, 21:33 Do widzenia, Martynko. Olu, ogromnie mi przykro. Trzymaj się, dziewczyno. Odpowiedz Link
hania2005 Re: :***(( (*)(*)(*) 22.08.07, 21:38 Współczuje Ci bardzo, bardzo!!!Wiem co to znaczy........ Urodziłam bliźniaki miesiąc temu - 18 lipca w 23tc, ważyły 510 i 530. Jaś zmarł po 10 minutach a Borys żył 3 dni. Tez walczył dzielnie ale nie dał rady. Nie rozumiem dlaczego to wszystko nas spotkało i wyję z rozpaczy w poduszkę. Jest nam tak cholernie ciężko! To takie niesprawiedliwe. Teraz zanosimy białe kwiaty na cmentarz.......tyle nam zostało. Odpowiedz Link
oyate Haniu kochana odezwałaś się!!! 23.08.07, 00:11 Wiem...a raczej nie wiem jak Wam ciężko. Ale cieszę się,że się odezwałaś. Przytulam Was mocno kochana. Zawsze będziesz mamą bliźniąt!!! Pamiętaj o tym, na pewno obaj walczyli co sił aby być z Wami. Pozdrawiam!! Odpowiedz Link
ewcians Re: :***(( (*)(*)(*) 18.09.07, 01:23 Dołączę się do kondolencji...... Smutno mi się bardzo zrobiło........Mamusiu Martynki - nie wiem co czujesz, aczkolwiek jestem sobie w stanie wyobrazić - to również do Ciebie Mamo Bliźniaków-Aniołków (Haniu) - co czujesz....w końcu ja również wiele wiele razy liczyłam godziny życia moich Bliźniaków i modliłam się gorąco o następną minutę....... . Ale ja znam tylko strach i ciągłe drżenie o życie moich Maluszków - Bóg dał Im żyć i dzięki Mu wielkie za to. Szkoda tylko, że ten sam Bóg nie daje tej szansy wszystkim Wcześniaczką - choćby w nagrodę za Ich heroiczną walkę, za cierpienia przez jakie muszą przechodzić..... (*)(*)(*) dla Wszystkich Aniołków Odpowiedz Link
ikastaw (*)(*)(*) 20.08.07, 22:21 Twój aniołek jest teraz z moim , trzymają się za rączki i są szczęśliwe, bo jest im lepiej niż tu było. Odpowiedz Link
szymus4 (*)(*)(*)(*)(*) 20.08.07, 23:45 miałam wielką nadzieję że jej się uda, przytulam mocno, naprawdę dzielnie i długo walczyła. Przytulam Was, nie jesteście sami, Martynka czuwa na Wami z góry. Tak jak nad nami nasz Szymek, pierwszy synek 27tyg,1150g, odszedł 2 lata temu. Uwierz że będzie lepiej, choć to nie pociesza, wiem niestety jak to jest.... Odpowiedz Link
ela213 Re: Trzymaj się... 18.09.07, 16:15 Bardzo ale to bardzo Mi przykro!!!!!!!!!!!!!!!! Dlaczego tak jest,że ci co bardzo pragną dzieci najczęściej je tracą? Odpowiedz Link