traganek
12.09.07, 08:40
No i zaczęło się. Kilka dni brzydkiej pogody i maluchy mają lejący
katar. Dochodzi też sporadyczny kaszel. A myślałam, że jak przez
lato były po 8 h dziennie na dworzu i to ciągle w ruchu to się
wreszcie uodpornią. A tu niestety znowu jakaś infekcja. Całą noc nie
mogłam spać słuchając jak się zatykały katarem. Ale to może moja
wina. W mojej rodzinie panuje moda na skandynawski model wychowania-
hartowania dzieci, na dworze bez czapki (nawet kiedy wieje), kąpiele
w nienagrzanym pomieszczeniu (woda ciepła)etc. i dałam się namówić.
Teraz maluchy cierpią z powodu kataru.
Podaję Esberitox N, Cebion, sól do noska, odciąganie fridą,
inhalacje z soli, pulmex na noc, łóżeczko podniesione.... co można
jeszcze?
Czy w wieku 17 mcy można podawać syrop z cebuli i czosnek do
jedzenia? (Zosia uczuleniowiec)