Dodaj do ulubionych

ilu macie pediatrów?

27.11.07, 23:10
bo ja dwóch i jak się okazało -na szczęście dwóch.
a chciałam się podzielić jedną historią-
moja niunia ma bardzo miękką główkę-najpierw zaczęła trochę
twardnieć a potem zrobiła się jeszcze bardziej miękka(nie ciemiączko
tylko cały tył główki).
Lekarka z przychodni kazała poczekać 2 tyg i przyjść na kontrolę.
W międzyczasie prywatnie byłam u lekarza z wcześniaków -
tego który prowadził moją małą od urodzenia.Chodzę co jakiś czas na
taką konrolę na wszelki wypadek, więc nie byłam z powodu główki
tylko ogólnie,żeby małą obejrzał.Główkę zauważył w pierwszej
kolejności.Plus parę innych rzeczy, o których w przychodni nikt nie
pisnął.Kazał zrobić :próba Sułkowitcha(poziom wapnia w moczu),
poziom wapnia i fosforanów we krwi.no i morfologię, żeby małej nie
kłuć za tydzień znowu.
Poszłam do przychodni na kontrolę i lekarka zleciła tylko próbę
Sułkowitcha.Na moje pytanie o wapn i fosfor we krwi powiedziała, że
nie trzeba, bo to z moczu jej wystarczy i nie chciała dać
skierowania.Morfologię wypisała na moją wyraźną prośbę.
Zrobiłam badania prywatnie.
Wyniki.Próba S.- 0.Wapń we krwi w normie,fosfor-zdecydowanie za
niski.
Interpretacja(do obu lekarzy dzwoniłam z wynikiem):
Lekarz od wcześniaków stwierdził, że tu już można mówić o osteopenii
wcześniaczej.Poziom wapnia uznał że jest też za niski, bo jak jest
za mało fosforu, to wapń się nie przyswaja, czyli powinno go być we
krwi za dużo.A jest w normie-czyli za mało.Zajrzałam do
książki "Wcześniak" i jak jest osteopenia to badania krwi są
idealnie takie jak u nas - wapń OK, fosforu za mało.Zalecenia
lekarza -zmiana mleka na bebilon nenatal(bo ma więcej
fosforanów),syropek Calcium.Za 2 tyg powtórka badań, jak fosforanów
będzie nadal za mało dostaniemy specjalną mieszankę.
Przychodnia.Tutaj zadzwoniłam już z czystej ciekawości.Podałam
lekarce tylko wynik próby S,bo innych badań przecież nie
zleciła.Usłyszałam, że wynik jest w porządku, skoro wapń się nie
wydala w nadmiarze,to widocznie główka ma być miękka i trzeba trochę
dłużej poczekać aż stwardnieje.Nic nie robimy, bo jest OK.
A we wcześniaku piszą,że osteopenia może nawet spowodować złamanie
kości długich przy zwykłych czynnościach.Plus inne rewelacje, nawet
nie chcę o tym myśleć.Ciekawe ile by czekała?
Właśnie zaczęłam szukać nowej przychodni.Jedno co jest przykre, to
to że Pani doktor z przychodni lubi naszą małą i zachowuje się tak
troskliwie, że gdybym sama nie czytała o wcześniakach miałabym do
niej pełne zaufanie.
To tyle, było jeszcze kilka podobnych akcji, ale mniej istotnych dla
zdrowia dzidzi,więc je olałam.A chciałam się z kimś podzielić tą
historyjką, bo jak odłożyłam słuchawkę,to mi szczęka opadła.
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: ilu macie pediatrów? 27.11.07, 23:20
      Ja omijałam przychodnię z daleka - wolę speców.

      Chwała Bogu, że trafiłaś na mądrego lekarza.

      A pediatrów miałam dwóch.
      • traganek Re: ilu macie pediatrów? 28.11.07, 08:13
        My też mamy dwóch lekarzy (w pewnym momencie było 3 bo jeszcze
        homeopata)ale potrzebuję chyba jeszcze jednego. Nie wypisują mi
        żadnych skierowań na badania (nawet w poradni wcześniaczej). Teraz
        znów mamy choróbsko i wszystkie badania muszę robić na własny koszt.
        • tolka11 Re: ilu macie pediatrów? 28.11.07, 10:06
          Do poradni chodzę po skierowania i na szczepienia. Mam to szczęście,
          że mój przyjaciel jest cenionym neonantologiem i pediatrą. To on
          wyprowadził Miłosza na prostą. Z zaawansowaną dysplazją oskrzelowo-
          płucną nigdy nie trafiliśmy do szpitala. Zna moje dzieci jak nikt
          [mnie zresztą też].
          • jolantusia1 Re: ilu macie pediatrów? 28.11.07, 10:39
            tolka zazdroszczę ci takiej znajomości. My na razie mamy tylko jednego pediatrę,
            ale po ostatniej wizycie stwierdzam że należy poszukac jeszcze kogoś. Nie mogę
            się doprosic żadnych skierowań, ani do kardiologa (mały ma nadciśnienie płucne),
            ani do logopedy, o usg nie wspomnę (mocno powiększone węzły chłonne). Nie
            pozostaje nic innego tylko prywatnie
    • 78goska Re: ilu macie pediatrów? 28.11.07, 16:43
      właśnie to mnie denerwuje, niby jestem ubezpieczona a i tak wszystko
      robię prywatnie, bo albo nie ma miejsc u specjalisty, albo nie można
      się skierowania doprosić.o ile brak mejsc jestem jeszcze w stanie
      zrozumieć - służba zdrowia jest jaka jest, to że kobieta nie chce
      dać głupiego skierowania już wyprowadza mnie z równowagi.
    • tabaluga0 Re: ilu macie pediatrów? 28.11.07, 20:43
      kochana,my nasza pania z przychodni to tylko odwiedzamy po
      skierowania, na niczym sie nie zna, nigdy!!! nie zbadala dziecka
      biorac je na rece tzn nie badala odruchow, napiecia miesni, czy
      siedzi,itd, koszmar. za to nasza pani ze szpitala rewelacja, jednym
      spojrzeniem wykryla niedoczynnosc tarczycy, zawsze trafila w lek,
      raz w natybiotyk przy bakteriach w moczu, a ta z przychodni dziwila
      sie ze dziecko dostalo antybiotyk, sama mowila ze to kolki, wyniki
      robilam na wlasna reke, to jej szczena opadla. wiec dobrze ze szymek
      nie choruje(odpukac)i nigdzie nie chodzimy.
      • ela213 Re: ilu macie pediatrów? 29.11.07, 22:14
        My mamy pana w przychodni jestem zadowolona leki skierowania
        wszystko o co proszę po konsultacji telefonicznej z lekarka z Zaspy
        bo tam za daleko jechać z głupstwem to porada telefoniczna
        wystarcza,a pan doktor z przychodni wypisuje co mi jest potrzebne.
        Wcześniaki się leczy inaczej i nasz lekarz to rozumie. Z katarkiem
        to sobie radzi ale większe infekcje konsultuję z Zaspą.
        Na szczęście Misia nie choruje i jestem zadowolona.

        Całuski dla wszystkich wcześniaczków one dają OGROOOOOOOMNĄ Frajdę z
        każdego nawet małego postępu.
    • meg24 Re: ilu macie pediatrów? 29.11.07, 23:07
      My mamy trzech- jedną lekarkę w przychodni, gdzie tylko chodzimy na szczepienia
      i skad bierzemy skierowania, druga w poradni dla wcześniaków a trzecia to
      pediatra z którą jestesmy w ciagłym kontakcie i do której mam bezgraniczne
      zaufanie. Niestety inaczej sie chyba nie da...
    • szymus4 Re: ilu macie pediatrów? 30.11.07, 04:04
      2 w szpitalu i przychodni- wyłącznie skierowania, nawet z małą tam nie chodzę
      żeby nie narażać.
      Ostatnio też niezły numer; mała dostała katar i zaczeła brzydko kaszleć,
      pojechaliśmy do przych-skierowanie do szpitala-zapalenie oskrzeli, na
      Niekłańskiej na izbie rentgen, płucka czyste, ale zapalenie oskrzeli, brak
      miejsc na oddziale i pojechaliśmy na Działdowką, trafiliśmy na pulmonologa-to
      nie zapalenie oskrzeli, tylko zwiększona wydzielina, podrażnienie, i mokry
      kaszel, spływ glutów do gardła, 0 sapek czy trudności oddechowych, 0 goraczki,
      apetyt w normie. Wracamy do domu, zalecenie, deflegmin, vit c, pulmicort 2xdz.
      Za 3 dni do kontroli. I co to było, nie wiemy bo nasza pediatra nie mogła nas
      zobaczyć w weekend....buuuuuuuuu,
      pozdrawiam
      • traganek Ela213 30.11.07, 08:26
        A gdzie przyjumje ten super pan dr? O ile dobrze pamiętam jesteś z
        gdyni?
    • jola23061978 Re: ilu macie pediatrów? 30.11.07, 10:36
      My z Oliwcią wzcesniej jezdziłyśmy (prawie godzine do neonatologa dr
      Jabłońskiej - OK) a teraz chodzimy do naszej przychodni we Wrocławiu
      do dr Krzyszowskiej - Kaminskiej i jest super. Dokładnie bada ,
      patrzy na odruchy, kseruje mi zdrowe przepisy dla dzidzi, odlewa
      wlasny olej lniany, daje cenne rady, bez problemu dostaje
      skierowania.
      Mamy tez 1 pediatre szpitalnego dr Rajcę , który opiekował sie
      Oliwką na OIOM - tez wspaniały lekarz - zawsze możemy na niego
      liczyć ale mam nadzieję że nie bedziemy musieli sie spotykać ( na
      OIOM).
      Jola
    • oyate Re: ilu macie pediatrów? 30.11.07, 10:44
      Właśnie dlatego ja mam 3 pediatrów. Jednego jak jest jakieś
      przeziębienie, drugiego jak potrzebuję skierowanie na jakieś badanie
      (bo pierwsza nie chce dawać). I 3 pediatra już prywatnie wołam do
      domu jeśli pozostałe 2 nie dają rady wyleczyć mi dzieci lub ich
      leczenie mnie nie zadowala.
    • agasonesta Re: ilu macie pediatrów? 01.12.07, 09:56
      a ja jednego tego co Ty, a kiedy MATKA masz czas takie długie listy
      pisać?znawu czytam forum i boje sie ,pozdrawiam
      • 78goska do agi:) 02.12.07, 12:58
        czas mam po nocy, jak klasyczna Matka Polkasmile, bo mi dziecko
        zaczęło noce przesypiać-tzn na karmienie się budzi, ale jak tylko
        zje od razu spać, nawet jak biorę do odbicia, załapała że noc to noc
        i się śpi wtedy.Za to w dzień nie daje odsapnąć.A w ogóle wygadać
        się musiałam bo mnie w przychodni wkurzyli.Zresztą już zanlazłam
        nową przychodnię, mają umowę z luxmedem, więc będę tylko dpołacać za
        dodatkowe badania, a nie wszystko prywatnie.
        Trzymam kciuki za Wiktorka, wierzę że z główką będzie dobrze,w końcu
        wszyscy mówią,że rehabilitacja czyni cuda.
    • sadaga Re: ilu macie pediatrów? 05.12.07, 13:16
      dwóch, jeden przyjmuje w naszej przychodni ale jeździmy do niego
      prywatnie. drugi jest znanym specjalistą i zarazem ordynatorem w
      jednym ze szpitali na oddziale dziecięcym (ma większe doświadczenie
      i jest naprawdę dobrym diagnostą, przekonałam się już o tym
      niejednokrotnie). trzymam się obydwu dlatego ze pierwszy jest jednak
      bardziej dostępny. no i obydwu cenię
      • ap77 Re: ilu macie pediatrów? 06.12.07, 11:44
        mamy kilku. Wykupilam abonament dla siebie i malego. Oprocz tego chodze do
        rejonowki szczepienia) i do pediatry z Imidy, ktora uratowala Jacusia.
    • ania.silenter Re: ilu macie pediatrów? 06.12.07, 13:20
      Teraz żadnego. Kiedyś jednego ale za to takiego (a właściwie taką),
      która znała się na wcześniakachsmile.
      Lekarza mamy jednego - moją mamę i jedną pielęgnarkę - moją
      teściowąwink.
    • zurawska.barbara Re: ilu macie pediatrów? 06.12.07, 19:13
      My mamy dwóch, tzn. na miejscu - w przychodni panią neonatolog, ale odwiedzamy
      regularnie panią doktor w lublinie, z oddziału na którym leżał nasz synio. I do
      tej pani z Lublina mam zaufanie, bo jak na razie sprawdza się to co ona mówi,
      natomiast z tym co mówi tutejsza neonatolog - różnie bywa. Doktor z lublina ma
      ogromne doświadczenie z wcześniakami, a tutejszy lekarz na moim synu bardziej
      sie uczy, co sprawia ze przez palce patrze na to co mowi i zazwyczaj jej
      zalecenia konsultuję z Lublinem. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka