Dodaj do ulubionych

Ledwo żyję

17.05.08, 19:38
Ta noc to był koszmar, spaliśmy chyba tylko z godzinkę bo na zmianę
marudziły, płakały i jadły. Najgorsze jest to, że w szpitalu radziły
sobie nieźle z jedzeniem z piersi, a w domu jest problem. Wyją mając
cycka w buzi i nie umią zassać, nie wiem dlaczego tak się dzieje.
Więc odciągam i podajemy w butelkach (podwójna robota) Mam nadzieję,
że jak podrosną to wreszcie sie nauczą jeść z cycka bo ja wykituję z
tym odciąganiem.
W dzień troszke lepiej, ale dochodzi jeszcze starszak więc padam na
pysk!
Jak to było u Was z tym jedzeniem piersią i co ile i jak dużo?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Ledwo żyję 17.05.08, 19:43
      Przez pierwszy miesiąc co półtorej godziny, w dzień i w nocy. A jeszcze po co
      drugim karmieniu musiałam się wydoić. Jak przespała ciurkiem 2,5 godz., to się
      czułam wyspana smile
      Potem się jakoś unormowało...

      Wiesz, ja piersią nie karmiłam, ale sekret karmienia mojego cuda to dać mu butle
      zanim zacznie wyć. Jak już zacznie, to się tak zapamiętuje, że nie ssie...
      A poza tym na pewno się maluchy muszą zaaklimatyzować, dla nich ta noc była
      jeszcze gorsza, niż dla Was wink
      • mama-cudownego-misia Re: Ledwo żyję 17.05.08, 19:46
        Za wcześnie wcisnęłam "wyślij" smile
        Małgosia jadła po wyjściu ze szpitala po około 20 ml. Jak doszła do 60, to się
        trochę unormowało wszystko.
    • u_brzoska Re: Ledwo żyję 17.05.08, 19:54
      Berenia tez miala na poczatku problem z chwytaniem piersi w nocy, kiedy w dzien
      juz potrafila. byla bardziej glodna czy cos, nie wiem, ale robilismy tak, ze w
      nocy pod reka bylo mleczko w butelce, jesli malej sie nie udalo chwycic, maz
      karmil a ja odciagalam. Krok po kroku malenka sobie poradzila. Bedzie dobrze!
    • hanti Re: Ledwo żyję 17.05.08, 20:07
      oj karmienie na początku to był koszmar uncertainKarola krzyczała, a jak załapała to po
      15 min była znów głodna, ale dałam radę i karmiłam ją 20 pięknych miesięcy, ja
      myślę że warto zawalczyć smile
      masz szansę ściągnąć doradcę laktacyjnego, chcesz namiary na doradców
      ????
    • ania.silenter Rety - dopiero teraz widzę jak mi było dobrze:) 17.05.08, 20:56
      Olcia jadła co 3 godziny jak w zegarku a karmienie trwało nie dłużej niż 15-20
      min. Po karmieniu trochę ją nosiliśmy aby się jej odbiło, odkładaliśmy do łóżka
      i grzecznie zasypiałasmile. W nocy karmiliśmy ją z mężem na zmianę bo była na
      Bebilonie Papti. Problem był na początku, z ulewaniem ale po jakichś 3
      miesiącach się to unormowało.
    • mamakubusia9 Dzięki dziewczyny! 19.05.08, 14:25
      Hanti jasne, że chce namiary na doradców laktacyjnych, zawsze może
      coś pomóc.
      Mama cudownego misia spróbowałam Twojego sposobu karmienia na
      śpiocha zanim się obudzi z głodu i wyje i faktycznie o wiele lepiej
      zaciąga, ale butle z moim mleczkiem. Z cycusiem wykombinowałam tak,
      że najpierw daję synkowi butlę i jak już zaspokoi pierwszy głód i
      przestaje być wściekły to podaje cycusia i zazwyczaj ładnie,
      spokojnie chwyci i sobie dojada. Córcia ma więcej kłopotów, ale jest
      mniejsza i nie potrafi prawidłowo chwycić brodawki, robi to za
      płytko i nie wiem jak ją nauczyć dobrze łapać? a może dać jej
      jeszcze czas?
      • zurawska.barbara każdy ma swój sposob 20.05.08, 14:59
        mój synio przez pierwsze dni prawie nie jadł, o piersi już nie wspomnę, starałam
        się odciagać co trzy godziny, żeby było gotowe mleko, nigdy nie byl w stanie
        najeść się z piersi, najpierw pierś a potem butla - tak go karmiłam wierząc ze
        nauczy się tak ssać że nie bedę musiala odciągać. ehh i odciagałam aż zaczął
        jeść inne rzeczy a cycek był tylko tak żeby troche sie przeciwciał najadl bo
        zależalo mi żeby nie chorował. Aha i jeszcze jedno, w okolicy 2-3 miesiaca
        zaczęłam dawać mu raz dziennie bebilon - żeby trochę sobie ulżyć w odciąganiu,
        głodomorowi dać sie najeść - bo bebilon bardziej sycący , a poza tym też
        chcialam go przyzwyczaić na wypadek gdyby brakło mi mleka. Wszystko się
        unormuje i u Was! Pozdrawiam
        PS. Polecam laktator elektryczny, są drogie, ale może uda Ci sie pożyczyć, ja u
        kuzynki znalazłamsmile bardzo ułatwil mi sprawę.
        • ap77 Re: każdy ma swój sposob 20.05.08, 16:30
          ja scciagalm dla malego 5 mies. Bardzo to bylo meczace i w koncu dalam spokoj
          zwl. ze pomimo mojej diety mial mega AZS. Pracowalismy nad tym, aby jadl
          bezposrednio z piersi, ale jakos nie dal radysad Mysle, ze gdybym wykazal wiecej
          cierpliwosci to by jednak zalapal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka