Dodaj do ulubionych

Co nowego u Oliwii ?

13.06.08, 16:15
U nas bez większych zmian do przodu (dobrze że nie do tyłu) także
dawno nie pisałam co u Oliwii - dziś konczy 1,5 roku:

- waży ok. 7 kg (jak babcia przyjeżdża tuczy Oliwię ile się da)-
pije kaszki, je łyżeczką obiadki z małymi grudkami, zupki, tarte
jabłko. Tylko te zaparcia - aż hemoroid wyszedł sad
Długa na 74 cm

- wyszedł 2 ząbek (bielutki to on nie jest) a że przy okazji pojawił
się katar co zawsze drażni do kaszlu- zaaplikowano antybiotyk
Augmentin sad może troszkę niepotrzebnie

-przestawianie dnia z nocą co jakiś czas to już norma i chęć planu
dnia, rehabilitacji idzie w łeb

- padaczka jak była tak jest m.in. raz dziennie- jedni twierdzą, że
to napady Zespół Westa, inni że klonusy mioklonie, jeszcze inny
neurolog że to Oliwii patologiczna motoryka - generalnie coś jej
jest tylko co i jak to leczyć ?

-porażenie mózgowe 4 kończynowe bo tak się już określa - mocno
spastyczna - gł. nogi częsty wyprost, zbyt okrągłe plecy, ręce
czasem zaciska pięśc ale czasem ma niezłe tylko że rozrzuca je na
boki i nie chwyta - chyba , że przypadkiem, ręka do buzi też nie
odnalzała drogi

-oczy reagują na światło i może nam się wydaje na kontrasty np.
czerń-biel, za nami 30.4 operacja oka lewego i juz prof. Clemens
planuje operowac oko prawe - chciał juz w maju ale jeżeli się nie
pali chcemy jechać początkiem lipca ,zrobić przerwę między tymi
narkozami (to już będzie 10 operacja Oliwii na jej 1,5 roku życia) i
zebrać kasę ok. 3000 euro (wysłalam wniosek do NFZ i PZU)
Nasza Wrocł. okulistka mówi, żebysmy już nie jechali bo to nic nie
da czyli musiałabym założyć że prof. Clemens mnie oszukuje pisząc
diagnozę że operacja jest wskazana aby zachować poczucie światła,
zapobiec komplikacjom i przy pomyślnym leczeniu ma 50 % szans na
orientacyjne widzenie.

- Słuch idealny wręcz nadwrażliwa, wyczulona, nastawia czujki,
słucha całą sobą - słuchamy non stop muzyki poważnej, piosenek dla
dzieci, muzyki z różnych stron świata ale i tak najbardziej lubi jak
mama mówi lub śpiewa smile

- jak nie ma przerwy na chorobę , operację, rekonwalescencje (a tego
jest sporo) ćwiczymy Vojtą (bo przynosi efekty), bobathami (nawet
dostałyśmy na 3 m-ce , 2 x w tygodniu darmowe domowe z hospicjum -
jak prosiłam ich w styczniu to twierdzili że oliwia za dobrze się ma
i wygląda a teraz sami zaproponowali), u logopedy, reh. wzroku,
masaż po kąpieli robię sama bo ją rozluźnia
Lewa noga idzie doraczkowania, prawa bardziej oporna, leżąc na
brzuchu potrafi unieść głowę nie na długo.
Ogólnie rehab. ją chwalą , że robi postępy ale takiego wielkiego wow
nie ma, żeby dostrzec gołym okiem

- przy badaniu serca wyszły złe przepływy i nadciśnienie płucne -
bedziemy się dowiadywać co z tym fantem dalej ?


- rozwój fizyczny i umysłowy mocno opóźniony.
Nie śmieje się - ostatnio robi jakby zadowolone miny częściej ale ja
już się przyglądam czy to nie przed atakiem ?
Nie mówi - czasem jej wyjdzie am, koj, goj, ej, aj, jej
Prawie w ogóle nie płacze - jak się złości to się napina, chyba że
już jest baaardzo głodna albo ją baardzo ćwiczą to zapłacze (raz na
3 dni)
Mało kontaktowa ale jakby uważna co się dzieje w świecie, na Oliwia
reaguje - odwraca głowę w kierunku mówiącego (jak jej się chce,
jakby zerka z groźną miną) , na słowo :am, niam, koj koj - zaczyna
ciamkać

- Wyniki krwi dobre, moczu dobre, kału (citrobacter i e.coli), z
włosa (zupełnie inne niedobory wyszły niż z krwi)ale chcę
poeksperymentowac z pokarmami które zalecają i zobaczymy czy bedzie
poprawa (neurolog zaleciła tran i tłuszcze olej lniany, masło-
czasem pomaga przy padaczce i uszkodzeniach mózgu)

- mamy dorosły fotelik do auta bebe confort axis (super w nim
półsiedzi, fajne zagłówki), wózek rehab. ottobock kimba (udało się
za darmo) ale ciężki kolos - ble nie lubie go - jeździmy narazie w
gondoli lub parasolce

-wzieliśmy ogródek działkowy - miała być trawka i kwiatki ale nie
mam ochoty tam chodzić bo zarosło chwastami i zamiast relax myślę
ile roboty nas czeka

-bylismy z mężem tydzień na urlopie (wyczekany po 2 latach) a tu w 3
dniu dopadło mnie przeziebienie i trochę padłam - poza tym
odpoczełam psychicznie ale łzy stanęły mi 2 x w oczach jak widziałam
rodziny z dziećmi biegającymi po placu zabaw " że oliwia tak nie
może" k.. jakie to niesprawiedliwe

- może za jakiś czas postaramy się o rodzeństwo dla Oliwci (już mam
się bać ?) ale dopiero co wybraliśmy antybiotyk bo w posiewie
wyszedł. streptococcus agalactiae group B (bardzo niebezpieczny w
ciąży) - skąd się to cholerstwo bierze ? nigdy tego nie miałam ,
nawet 3 tyg. przed urodz. OLiwii a po porodzie powiedzieli mi że był
w wymazie ?

A poza tym jak w zyciu - czasem mam dość, wyję, smutek przeplata się
ze złością, że taki mały mam kontakt z Oliwią i że niewiele do
przodu i nie zgadzam się , protestuje a czasem czuję się pogodzona,
że już taka będzie i nie oczekuję zbyt wiele, nie nastawiam się ale
i tak pocichu liczę że może choć trochę. ..
Jak nie chodzenie to chociaż oczy jak nie oczy to chociaż rozwój
umysłowy.
Powoli też myśle co dalej ze mną , nawet jak urodzę i odchowam 2
dziecko to co dalej - nie chce mi się pracować a na pewno nie cały
dzień na czyjś rachunek - może własna firma, może coś w domu.
ZA 10 dni konczę 30 lat ! Trzeba podsumować, zaplanować smile tylko po
co jak życie samo sobie pisze scenariusz .

pozdrawiam koleżanki

Jola
Obserwuj wątek
    • jola23061978 Parę nowych fotek Oliwii ? 13.06.08, 16:21
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,jola23061978.html
      Oj bo adresu strony www nie podaję bo nie idzie mi ten program w
      którym stworzono stronę
      • mimi0080 Re: Parę nowych fotek Oliwii ? 13.06.08, 16:32
        Jolu jesteś wyjątkowa i niesamowita...zawsze będę Cię podziwiać...może spróbuj
        małą zabrać kiedyś do Lourdes albo Fatimy.. jeśli wierzysz może to
        pomoże...myślałaś o tym?
        • traganek Re: Parę nowych fotek Oliwii ? 13.06.08, 16:55
          Oliwka już taka duża??? Jak czas szybko leci... Cieszę się, że
          postępy są. Bardzo gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki
        • jola23061978 do mimi 16.06.08, 00:48
          O dalszych wojażach narazie nie myślałam ale słyszałam , że u nas w
          Gidle też są cuda to szybciej tam wyskoczymy wink
      • gosiamama.oskara Re: Parę nowych fotek Oliwii ? 13.06.08, 18:58
        Jolu masz super dzielną córeczke.Zyczę Oliwce mnóstwa zdrówka.
        • bijou82 Re: Parę nowych fotek Oliwii ? 13.06.08, 19:27
          jolu wiesz co ja mysle i nie musze ci tego pisac na forum - ale
          napisze smile
          jestes dzielna wspaniala i wielka
          a Oliwka to juz w ogole - jeszcze sie zdziwisz nie raz!!!!
          a najwazniejsze ze jest krok w przod a nie w tyl smile
          buziaki dla was - fotki piekne - tnz oliwka piekna tongue_out
          • jola23061978 do bijou 16.06.08, 00:51
            Nie ściemniaj bijou jaka jestem wielka bo mam tylko 167 cm (i tak se
            parę cm dodałam) - ty jesteś większa i masz chyba więcej wiary niż
            ja bo ja chyba już boję się mieć nadzieję i wolę się nastawić, że
            będzie jaka będzie zależna od nas do konca życia a jak choć troszkę
            się polepszy to wtedy się ucieszę.
            • bijou82 Re:jola!!! 16.06.08, 21:33
              jolu nie denerwuj mnie
              ja mam o całe 10 cm mniej od ciebie-więc wielka nie jestem napewno smile
              a tak serio
              dobrze wiesz że nic innego jak nadzieja i wiara mi nie pozostało
              jeśli bym sie tego nie trzymała to zapewne już bym wisiała na suchej
              gałęzi...
              i mam nadzieję zę Madzia będzie doe mnie zależna (nawet jak się
              usamodzielni big_grin) - bo jak ja bym bez niej wytrzymała??? smile
              kocham ją taką jaką jest i nigdy to się nie zmieni
              a te chwile
              zwątpienia,płaczu,ryku,wycia,lamentu,niechęci,bezsilności,poczucia
              krzywdy,niesprawiedliwości i ogólna deprecha to chyba już jest
              wpisane w naszą codzienność .. ale stwierdziłam ostatnio że mi
              lepiej jak się wyryczę ... tylko jak długo Madzia i małżonek będą to
              znosić? - nie wiem wink
              podsumowując smile ... jesteś wspaniała i ja też (nie ma co ukrywaćwink)
              Kochamy nasze królewny i i jesteśmy szczęśliwe że je mamy smile
              ps... robię wszystkie badania bo tak w okolicach marca-kwietnia
              chcemy "spłodzić" (nie lubię tego słowa) dzidziusia smile - tak żeby
              urodził się w styczniu smile - boję sie okropnie, ale cieszę się że
              podjęliśmy tą decyzję - Madzia będzie starszą siostrą smile oby się
              udało!
              • jola23061978 Re:misiu ! 17.06.08, 11:43
                My juz po jakimś tam badaniach, leczeniu streptococca i chyba
                zauważyłam, że Radek się zdecydował (bo ja już dawno - co będzie to
                będzie i tak będę umierać ze strachu) bo się często k/mnie kręci i
                już mamy pierwsze próby za sobą (2 lata temu nie było z zajściem
                problemu)
                TAk sobie myślę, że jak będę to utrzymam to w tajemnicy przed
                znajomymi rodziną żeby nie zapeszać ale z moim długim jęzorem pewnie
                długo nie wytrzymam wink

                Jola
                • bijou82 Re:jolu 17.06.08, 15:30
                  to super
                  trzymam kciuki aby sie udalo
                  u mnie tez nie bylo problemu
                  dwa razy strazly i dwa razy celne wink
                  teraz niestety musze jeszcze nerki leczyc sad
                  ale nefrolog powiedzial ze jest lepiej i powinno byc juz calkiem
                  niezle za ok pol roku...potem dam sobie chwile na wzmocnienie
                  organizmu
                  i zaczniemy dzialac big_grin
                  i tez bede chciala to ukryc -zeby nie sluchac ze bedzie ok i tak
                  dalej
                  bo kto to do cholery moze na 100% wiedziec??!!
                  super ze tez jestescie zdecydowani
                  Oliwka bedzie starsza siostra smile
                  a potem bedzie miala kogos do pomocy i towarzystwa smile
                  tak jak madzia smile
                  buziaki!!! big_grin
    • tabaluga0 Re: Co nowego u Oliwii ? 13.06.08, 21:41
      jestescie bardzo dzielni, nie mozecie sie poddawac, Oliwka żyje i to
      juz jest sukces, wiem ze jest ci ciezko ale kiedys czytalam ze tylko
      wybrani dostają od losu kłody pod nogi i tylko wybrani sobie z nimi
      poradza. Widocznie taki masz zapisany los tam na gorze.

      Ja tez czesto plakalam, pytalam dlaczego jest tak a nie inaczej. Nie
      znalazlam odpowiedzi.


      Co do chorob Oliwki:
      kaszel-na noc kup Sinecod, hamuje odruch kaszlu , ale na dzien nie
      podawaj.(my walczymy juz chyba 5 miesiac z katarem i kaszlem-
      mielismy cuda, i natybiotyki i inne i nic nie pomaga)

      nadcisnienie plucne-kiepska sprawa, ciezka choroba, bedzie wam
      trudno cwiczyc jesli Oliwka bedzie miala to zaawansowane bo bedzie
      sie meczyla i siniala, o ile faktycznie to jest to, lecza to viagrą
      i przynosi dobre rezultaty, mam znajomych ktorzy maja wczesniaczka z
      nadcisnieniem plucnym.Daja radę ale na poczatku bylo kiepsko.

      robiliscie badania na tarczyce?

      Na zaparcia lacidofil i syropek alvia homeopatyczny-wyprobowany
      przez mojego zaparciakasmile

      na mozg kwasy omega3, faktycznie tran-czyli prawie to samo

      a moze zapiszcie sie jeszcze na koniki albo na dogoterapię, dla
      niewidomych to prawdziwa frajda

      No i zycze zdrowia i samych pozytywnych myslismile
      • jola23061978 Re: Co nowego u Oliwii ? 16.06.08, 00:55
        dzięki za rady. Kaszel już prawie ucichł.na zaparcia wypróbuję ta
        alvię bo kiedyś mialysmy lactulosum ale nie bardzo. nadciśnienie o
        tyle dziwna sprawa że po Oliwii nie widać-ćwiczy - nie sinieje, nie
        męczy się, rózowa, nie dyszy, nie świszcze hmmm. a koniki za
        wcześnie chyba bo nie trzyma zbyt głowy i jeszcze ryzyko
        wystraszenia = padaczka a piesek jest u babci i czasem liźnie w ucho
        Oliwię jak się zagapimy smile
        • traganek Re: Co nowego u Oliwii ? 16.06.08, 08:08
          Po Zosi też nie było widać nadciśnienia- zawsze, nawet jak się
          zanosiła od płaczu, była różowa. A na echu serca wychodziło, że ma
          cechy nadciśnienia ale samego nadciśnienia kardiolog nie umiał
          określić. Mimo to, dostawała kilka miesięcy leki na nadciśnienie.
          Z konikami rzeczywiście jeszcze poczekajcie- my rozpoczęliśmy
          dopiero teraz. A piesek to super sprawa widzę jak moje maluchy się
          się uspokajają przy psie sąsiadów. Niedługo kupimy im małego
          labradorkasmile
    • iksantia Re: Co nowego u Oliwii ? 13.06.08, 21:41
      przeczytalam Twoje posty, podziwiam ducha walki o Oliwie, rozumiem jako matka.
      Podsumowywac bedziesz po 60, albo i pozniej ;] Tymczasem zyj tym, co masz!
      Wszystkiego co najlepsze smile
      • nina02 Re: Co nowego u Oliwii ? 13.06.08, 23:47
        Bardzo sie cieszę, że napisałaś co u Oliwki. Jest jednym kilkorga
        dzieci tu na forum, których losy szczególnie mnie poruszyły.
        Oliwia jest naprawdę śliczna i dzielną dziewczynką a Ty jesteś
        wielką i wspaniałą Mamą!
        Grunt że idzie do przodu, choćby małymi kroczkami! Oby tak dalej!
        Życzę Wam obu dużo zdrowia i wytrwałości!
        • amba19 Re: Co nowego u Oliwii ? 15.06.08, 11:35
          Oliwka pięknie urosła! To piękna i dzielna dziewczynka i ma wielkie szczęście że
          Pan Bóg wybrał dla Niej taką wspaniałą mamę. Rzadko piszę ale śledzę od dawna
          Wasze losy. Oliwka jest moim ulubionym wcześniaczkiem na tym forum a Ty Jolu
          wzorem matki. Dzisiaj jest Jolanty - jeśli to Twoje imieniny to przyjmij ode
          mnie najlepsze prosto z serca płynące życzenia. Życzę Ci aby spełniły się
          wszystkie Twoje marzenia, bo jak nikt inny na to zasługujesz!
          PS Oliwka dostała mój skromny 1% i obiecuję że będzie go dostawała tak długo jak
          będzie to potrzebne.
          • jola23061978 DZiękujemy 16.06.08, 01:09
            Dziękujemy z Oliwcią za życzenia, pamięc, 1 % i to że zawsze
            możemy "pogadać". Niestety nie jestem taką wzorową i wspaniałą matką
            jak bym chciała być czy jak może się wydaje (hmm czyżbym
            przedstawiała siebie tak rózowo smilebo jest we mnie pewna doza
            egozimu , lenistwa i buntu , że też mi się coś od życia należy i
            zdarza mi się, że nie walczę już tak bardzo jak na początku:najlepsi
            specjaliści, najlepsza metoda rehabilitacji. Może dlatego, że
            spotykam rodziców, którzy poświęcili naprawdę dużo i niestety
            niewiele albo nic nie udało się osiągnąć i ja się tego boję, że
            poświęcę cały swój czas, energie a potem za kilka lat zobacze, ze
            pewnych rzeczy i tak się nie przeskoczy i wtedy załamię się.
            Może przez to, że prawie nikt z lekarzy nie wierzy w Oliwię, nie
            daje nadziei, może przez to, że jak ma padaczkę, jest jakby
            nieobecna - nie mogę jej pomóc, może przez to że sporo czasu
            upłynęło i widzę jak wygląda rozwój Oliwii, innych dzieci, poznaję
            inne bardziej chore wcześniaki.
            Dlatego staram się znaleźć równowagę pomiędzy rehabilitacją, zabawą,
            przytulaniem a czasem dla siebie żeby nie zwariować, nie wpasc w
            totalną depresję bo po co dziecku chora matka ?

            Narazie daję sobie radę - może nawet za często się uśmiecham bo
            ludzie się dziwią i pytają mnie jak po takich przejściach mając
            chore dziecko mogę się uśmiechnąć wink

            pozdr

            Jola

            • goskagb Re: DZiękujemy 16.06.08, 08:54
              Jak Oliwia urosła, piękna z niej Kobietka.
              My matki dzieci "dalekich od niedoskonałości" musimy być trochę egoistkami żeby
              nie zwariować, bo tak jak napisałaś po co im chora mama, trzeba czasami tez o
              siebie sama zadbać, bo to my musimy dzieciakom dawać siłę i wsparcie, więc skądś
              ta energię trzeba czerpać, żeby walczyć i ćwiczyć, ja tez czasami mam dość-jak
              każdy, ale zawsze potem jest lepiej,słońce świeci.
              Super że są postępy choćby malusińskie, najważniejsze że do przodu.
              Przytulam was mocno

              • monia721 Re: DZiękujemy 16.06.08, 09:43
                Oliwia to bardzo dzielna dziewczynka. Bardzo się cieszę, że chociaż u Was są
                postępy i idziecie do przodu. Jeszcze pewnie przed Wami wiele łez ale też i
                wiele radości. I uśmiechaj się jak najczęściej a ludzie niech gadają skoro lubią.
                Pozdrawiam
                Monika
                • workmama Jolu... 16.06.08, 12:00
                  Oilwka pieknie urosla,dawno jej nie widziałam. Kiedys pisałam ,o córeczce mojej
                  przyjaciółki siostry(Asia,26tydz.,670gr.,ur.31.11.2006r.),jej wiek oceniany jest
                  przez lekarzy na 4m-ce...I podobno ma juz tak zostać.Jej mama wali głową w
                  ścianę z rozpaczy,jest skrajnie zmęczona,bo Asia prawie nie śpi,dopuszcza do
                  siebie tylko 3 osoby,choć nie wiadomo czy widzi(miała laseroterapie,ale potem
                  wzrok zaczął się pogarszać) i słyszy; mamę ,tatę i 13letniego brata(tez
                  wczesniaka 28tydz.,1.020),na inne osoby reaguje przerazliwym krzykiem,w ogole
                  bardzo duzo krzyczy.Jest duza i bardzo gruba(oko.12kg).Mimo,ze ćwicza z nią
                  kilka razy dziennie zesztywniały jej ręce i żadnych rzeczy przez głowe nie można
                  jej włożyc wszystko rozpinane.Śmieje się ,ale jest to śmiech taki dziwny
                  niekontrolowany.
                  Nie pisze tego aby miało Cię to pocieszyć.
                  Cieszę sie z każdego wcześniczka,i modle o każdego także o Oliwkę.
                  Trzymajcie się dzielnie.
                  Jeszcze Cię życie pozytywnie zaskoczy,a i tak Oliwka jest dla Was wspaniałym
                  darem od Boga,choc może po ludzku trudno tak na nia patrzeć niektórym.


                  • workmama Re: Jolu... 16.06.08, 12:23
                    fotoforum.gazeta.pl/photo/1/tf/pg/kuwd/K9uF2mu66hyvzZrfzA.jpg
                    • amba19 Re: Jolu... 16.06.08, 21:06
                      Jolu a Ty śmiej się jak najczęściej. Twoja córeczka zasługuje na uśmiechniętą
                      mamę. Pewnych spraw i problemów nie przeskoczysz. Wydaje mi się że Twoje
                      podejście jest jak najbardziej słuszne, a pewna doza egoizmu... no cóż tkwi w
                      każdym z nas. To takie ludzkie i naprawdę nic w tym złego....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka