Dodaj do ulubionych

Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ ŻYĆ!

22.09.08, 22:13
Mam na imię Karolina. Jestem mamą Kajtusia. Urodził się 5 maja 2008
w 26tc, ważył 990g. Szanse na przeżycie - 1%. W obecnej chwili waży
2955g i ciągle rośnie. W DSK w Lublinie jesteśmy prawie 5 miesięcy.
Urodził się z posocznicą, zapaleniem płuc,niedotlenieniem. Jego
płucka są zbyt nie rozwinięte by mógł sam oddychać, pozatym nie ma
sił by wydalać z siebie dwutlenek węglasad Ale wciąż się boję o to
czy będzie żył, czy będzie zdrowym i szczęśliwym dzieckiem.
Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek!
Obserwuj wątek
    • gandzia4 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 22.09.08, 22:36
      Hej witam krajankę, moja Gabrysia spędziła w DSK wprawdzie tylko 3 tygodnie i to
      na patologii noworodka, ale wiem że tam gdzie ratuje się wcześniaczki pracują
      najlepsi lekarze. Będę zaciskać kciuki z całych sił za Kajtusia i słać dobre
      myśli. A ten strach, który odczuwasz znam doskonale, ale nie daj mu się, bo on
      odbiera energię do walki o maluszka, a Kajtuś potrzebuje czuć twoją siłę.
      Powodzenia i pisz co u malutkiegosmile
    • agajedi Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 22.09.08, 22:37
      Lublin to takie miasto, gdzie nie tak łatwo dają za wygraną. Wiem coś o tym smile A
      Twój synio to dzielny chłopczyk i na pewno da sobie radę. Skoro już tyle
      przeszedł to znajdzie siły na pokonanie kolejnych schodków. Z płuckami u takich
      maluszków zawsze jest najgorzej. Cierpliwości.
    • skomroch1 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 22.09.08, 23:08
      Wcześniaki to najdzielniejsi ludzie na świecie a ich mamy zaraz po nich. Napisz
      coś więcej o synku.
      Życzymy siły i zdrowia, Kaśka i Roch,27 t.c.1164 gr.
    • niuniadr do karoliny 23.09.08, 09:42
      Witaj
      Mój synek tez leżał na Chodźki, tam uratowali mu życie.Miał
      posocznicę, wrodzone zapalenie płuc, odmęv i pękło mu płucko, szans
      na przeżycie - 5% tak na pocieszenie mu dawali.Jeśli chcesz pogadać,
      to moje GG: 3164096 i nr telefonu: 691128825
      Ordynator Lesiuk to wspaniały człowiek i świetny specjalista, a
      lekarze tam pracujący są bardzo zaangażowani w swoją pracę, którą
      bardzo dobrze wykonują i tak łatwo się nie poddają.Jeśli chcesz, to
      pisz bądź dzwoń, my tam przeżyliśmy naprawdę bardzo ciężkie chwile,
      ale udało się, uratowali małego, choć stan był bardzo krytyczny.
      Trzymamy mocno kciuki za dzielnego Kajtusia.
      Przytulamy mocniutko
    • kicius_85 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 23.09.08, 10:10
      Kajtuś jestes taki dzielny!!!!!trzymam za Ciebie mocno kciuki!!
      Moja Julenka urodziła się troszke wiecej niz miesiac po tobie (13.06)
      tez walczy mocno i tez sama jeszcze nie oddycha
      ale zobaczycie wszystko bedzie dobrze!!!!i juz niedługo nasze bobaski beda z
      nami w domu!
    • misia0000 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 23.09.08, 10:41
      Mój Kubuś tylko "trochę" starszy od Twojego Kajtusia.. ale urodziny
      obchodzą tego samego dnia!!! Z całego serca życzymy ZDROWIA.
      Trzymamy kciuki!
      • ciesia Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 13:55
        Moj synek,tez z 26tc ale byl sporo mniejszy 715g.Obecnie ma 1,5 roku
        i rokowania chyba jak u wszystkich wczesniakow byly kiepskie.Teraz
        lata po podworku jak strzala.My rowniez mielismy problemy z pluckami
        (4 miesiace w sspitalu z tego powodu,prawie do konca pobytu
        tlenozalezny.Lekarze mowili nam,ze pojdzie do domu z tlenem ale on
        ich zaskoczyl bo tydzien przezd zaczal kompletnie sam oddychac.Ma
        dysplazje lecz mimo to nie mial nigdy lekow wziewnych tylko 7 dawek
        synangisu,to chyba sprawilo,ze w tamtym roku nie chorowal poza
        katarem i ospa...paskudztwo!!Wiec to wcale nie musi byc tak,ze jesli
        dziecko jest dlugo tlenozalezne to bedzie bardzo chorowite i kiepsko
        sie rozwijalo u nas poki co jest ok i na bilansie 1,5
        rocznym ,stwierdzono ze juz nie odbiega od dzieci 1,5,robi wszystko
        to co one.I wam zycze duzo zdrowka,sily i wiary,ze bedzie
        dobrze,tylko w niego uwierzciesmiletrzymamy kciuki.
        Mnie tez bardzo podobalo sie imie Kajetan,ostatecznie zdecydowalismy
        sie na Kacpra ale kto wie.....
        • kicius_85 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 14:21
          Jak tam Kajtus????
    • zurawska.barbara Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 14:36
      do wczoraj też byliśmy w dsk ale na chirurgii, piętro wyżejsmile. Ale zaczynaliśmy
      od patoligii - pocieszające jest to że personel tam sprawuje sie na moje oko
      wzorowo. Nie pisałam wcześniej bo siedziałam tam ze Stasiem 24/24 z wyskokiem na
      obiad do stołówki jak maż przyjeżdżał. 5 miesięcy to szmat czasu... Na pewno sił
      dodaje Ci samo dziecko, u nas tak było, ono ma tylko Ciebie, życzę powrotu do
      zdrowia i szczęśliwego dzieciństwa. pozdrawiam
    • gandzia4 Karolina co u Kajtusia??? 26.09.08, 17:49

    • niuniadr Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 19:01
      Karolinko, jeśli tylko będziesz mogła, to napisz co z Kajtusiem?W
      DSk na OITN są naprawdę bardzo dobrzy specjalisci, którzy walczą o
      każdego maluszka, ja mocno wierzę, że tym razem im też się uda!Nam
      się udało, a było naprawdę bardzo ciężko.Wcześniaczki mają ogromną
      chęć życia i wolę walki i potrafią z niemożliwego robić
      możliwe.Jeśli tylko będzie to możliwe, to napisz, bo wszystkie
      martwimy się i czekamy na wieści.
      Ściskamy mocniutko
      • karolina.strzemiecka Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 23:39
        niuniadr napisała:

        > Karolinko, jeśli tylko będziesz mogła, to napisz co z Kajtusiem?W
        > DSk na OITN są naprawdę bardzo dobrzy specjalisci, którzy walczą o
        > każdego maluszka, ja mocno wierzę, że tym razem im też się uda!Nam
        > się udało, a było naprawdę bardzo ciężko.Wcześniaczki mają ogromną
        > chęć życia i wolę walki i potrafią z niemożliwego robić
        > możliwe.Jeśli tylko będzie to możliwe, to napisz, bo wszystkie
        > martwimy się i czekamy na wieści.
        > Ściskamy mocniutko
        kobiety jutro obiecuję że odpisze. Buziakikiss
    • karolina.strzemiecka MAGIA 3KG - Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 26.09.08, 23:32
      A więc odpisuję na Wasze pytania. Kajtuś jest ciut zdrowszy. Tz. wyleczyliśmy kolejne zapalenie płócek i wydala więcej dwutlenku węgla. Przekroczył magiczną wagę 3-ech kg. Jest weselszy. Uśmiecha się gdy głaszcze Go po główce i gdy do Niego mówię(wiecie jak to jest... buzia mi się nie zamyka, w szczególności gdy maluszek tak uważnie słucha. Troszkę jest rozpieszczony, ciocie z DSK Go uwielbiają.
    • kicius_85 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 27.09.08, 09:19
      No to super ze przekroczył magiczne 3kgsmile moja Jula wczoraj przekroczyła
      magiczne 2,5 kgsmile))
      Jak oddechowo dalej respiratorek??
      • karolina.strzemiecka RESPIRATOR Kajtuś czarodziej. 26tc.CHCĘ ŻYĆ!!! 27.09.08, 23:52
        Tak, respirator ciągle pracuje. Raz na 80% a innym na 30%. Ciągle szepczę Mu do uszka SKARBUŚ zacznij sam oddychać. Czasami mam tego wszystkiego dosyć, ale wiem że nie mogę odpuścić bo bardzo kocham to MALEŃSTWO. Czekam na cud! Zresztą jak my wszystkie. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie SKRZATY.
        • kicius_85 Re: RESPIRATOR Kajtuś czarodziej. 26tc.CHCĘ ŻYĆ!! 28.09.08, 09:03
          To widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji..skoki saturacji i te sprawy.sad
          Chociaz Jula ostatnio podobno spokojniejsza i tlen zmiejszają nie wiem bo jestem
          chora i dopiero jak wyzdrowieje to do niej pojade
          a czy Kajtuś non stop pod respiratorem czy oddychał troszke sam juz??
          Jak jego oczka?
          • karolina.strzemiecka Re: RESPIRATOR Kajtuś czarodziej. 26tc.CHCĘ ŻYĆ!! 28.09.08, 13:58
            Czasami jak jest spokojny i nic Go nie dręczy, a przedewszystkim jak
            nie zoriętuje się że jest odłączony od respiratora, to złapie kilka
            oddechów sam. Rurę od respiratora traktuje jak własną część ciała i
            sądzę że jednym z powodów tego że sam nie oddycha jest strach. A co
            do oczek Kajtusia... ma niewielkie zwłóknienie... podobno do
            wyleczenia.
          • karolina.strzemiecka Re: RESPIRATOR Kajtuś czarodziej. 26tc.CHCĘ ŻYĆ!! 28.09.08, 14:02
            A jeśli chcesz zobaczyć mojego skrzacika to zapraszam na naszą
            klasę. w galerii zdjęć jest pare fotek. pozdrawiamy cieplutko P.S. a
            jak Twoje słoneczko? Mówią już coś na temat powrotu do domu?
            • kicius_85 Re: RESPIRATOR Kajtuś czarodziej. 26tc.CHCĘ ŻYĆ!! 28.09.08, 14:32
              śliczny ten Twój Kajtuś
              wiesz mi się wydaje, ze z tym respiratorem to chyba też kwestia
              przyzwyczajenia..moja Jula po troche wiecej niz 2 miesiace na respiratorze
              zaczela sama oddychac, oddychala sama przez 3 tyg ale sie biedna zmeczyla i
              wrocila na respirator..jutro lekarze maja probowac jak odlaczyc zobaczymy co to
              bedzie oby sie udało...
              a co do poworotu...nawet nie pytam..wiem ze Jula musi sama oddychac i nauczyc
              sie jesc z butelki
    • skomroch1 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 28.09.08, 16:18
      M€j synek też miał niedotlenienie przy urodzeniu i potem posocznicę.A za każdym
      razem gdy dopadała go jakaś infekcja dostawał takie bezdechy, czy był na CPAP
      czy już bez, że lądował na respiratorze.Dopiero gdy jakoś się wykaraskał z
      infekcji dostał kurs sterydów i to pomogło.Choć i tak miesiąc później wylądował
      na respiratorze bo dostał tą wyżej wspomnianą sepsę.czy są próby przełączenia
      Kajtusia na CPAP?A dlaczego malutki tak nie chce sam oddychać?jak z jego obrazem
      płuc? i z USG główki? Pozwoliłam sobie odwiedzić twój profil na naszej klasie i
      obejrzeć jego zdjęcia-śliczny chłopiec!Czy kangurujesz synka, przewijasz itp.?Mi
      na Karowej w Wwie nie pozwolono, jak synek był pod respiratorem, a to jest tak
      potrzebne obu stronom.
      dobrze że z oczkami ok, to ważne po tak długiej tlenoterapii.
      Pozdrawiam serdecznie
      • karolina.strzemiecka INTUBACJA Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 28.09.08, 23:48
        Lekarze mówią że nastąpiła REMISJA crying został zaintubowany. Płucka są w fatalnym stanie. Ich rozój nie postępuje. Zwłuknienie zamiast się zmniejszać wciąż postępuje. Sądzę że przez duże ciśnienia z respiratora. Usg główki bardzo bardzo o.k. Rendgen płóc... Katastrofa. Ma 2 razy dziennie inchalacje ze sterydami i raz dziennie dożylnie. Było podejżenie MUKOWISCYDOZY ale dzięki Bogu testy potowe nic
      • karolina.strzemiecka cd. Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 28.09.08, 23:58
        ... nic nie wykazało. Co do kangurowaniawink nic z tych rzeczy. Owszem ponosić na rękach. Przewijanie, mierzenie temp., przebieranie o.k. Ale też zależy od CIOĆ którym i tak jestem bardzo wdzięczna. Traktują Kajtusia jak własnego oddziałowego synka. Na OJTN pobiliśmy rekord... Jesteśmy tu prawie 5miesięcy. Pozdrawiamsmile trzymajcie kciuki
        • kicius_85 Re: cd. Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHC 29.09.08, 08:57
          cały czas bardzo mocno trzymam kciuki za waszego syneczka!!
        • niuniadr Re: cd. Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHC 29.09.08, 10:51
          Trzymamy mocno kciuki za Kajtusia.Mój urodził się w ciężkiej
          zamartwicy, ogromne niedotlenienie, miał sepsę,wrodzone zapalenie
          płuc, odmę opłucnową i pękło mu płucko, był kilkakrotnie
          reanimowany.Urodził się w SPSK na Jaczewskiego, ale tam nie umieli
          mu pomóc (tam nie dawali mu żadnych szans), a w DSK lekarze
          uratowali mu życie.Dawali mu co prawda 5 % szans na przezycie, ale
          udało się. Hubert miał najgorszą sepsę, przez którą lekarze mówili,
          że będzie roślinką, bo było podejrzenie uszkodzenia
          wielonarządowego.Diagnoza się jednbak nie potwierdziła i Hubercik
          funkcjonuje tak jak jego rówieśnicy, a ma już prawie 1,5
          roczku.Jesteśmy jeszcze pod kontrolą specjalistów i często
          odwiedzamy ordynatora na OITN.Hubert przez prawie3 tyg był karmiony
          pozajelitowo, bo miał problem z trawieniem, ale z czasem wszystko
          się unormowało.Lekarze na Chodźki dzielnie walczą o każdego
          maluszka, a ciocie sa bardzo miłe i zaangażowane w swoją
          pracę.Wierzymy mocno, że Kajtusiowi się uda, a płucka się
          zregenerują.Tak jak napisała Traganek, nie martw się dysplazją, to
          wszystko z czasem się zregeneruje i niunio będzie mógł normalnie
          funkcjonować.Trzymamy mocno kciuki za dzielnego Kajtusia.Śliczny z
          niego chłopczyk a z Ciebie wspaniała dzielna Mama.
          Pozdrawiamy
    • traganek Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 29.09.08, 08:58
      Dysplazją się nie martw. Trzeba cierpliwie czekać, płucka się
      zregenerują. Moja córeczka (26 tc, 770 gram) miała bardzo silną
      dysplazję. 10 mcy spędziła w szpitalu (w tym trzy razy zabieraliśmy
      ją na parę dni do domu). Była przez ten czas prawie non stop na
      tlenie. Wreszcie w 10 mcu udało się uzyskać saturację około 85% bez
      tlenu i wyszliśmy do domu. W domu miałam pulsoksymetr i tlen. Na
      szczęście z tlenu nie musiała korzystać. Dopiero ok 1,5 roku
      saturacja zaczęła oscylować ok 95 %. Teraz ma 2,5 roku i oddycha
      normalnie. jest wogóle normalnym dwulatkiem. Nieco mniejsza od
      rówieśników. nie choruje ale to chyba zasługa synagisu i tego, że w
      szpitalu przeszła bardzo dużo infekcji- organizm się uodpornił.
      Najważniejsze dla Was, że usg głowy nic nie wykazuje.Trzymam kciuki.
      • karolina.strzemiecka KAJTUŚ 26tc JESZCZE WALCZYMY I MAMY DUŻO WIARY 03.10.08, 23:54
        Wczoraj kolejny raz miał przetaczaną krew. Troszkę gorączkował. Lekarze rozkładają ręce... ciągle słyszę że trzeba czasu. Ale jak dużo? Czytałam jakąś książkę i był tam taki cytat: MIŁOŚĆ MI WSZYSTKO WYJAŚNIŁA, MIŁOŚĆ WSZYSTKO ROZWIĄZAŁA. A ONA DAŁA SIŁĘ BY WIERZYĆ ŻE BĘDZIE DOBRZE. JPII każda z nas niech sama zinterpretuje te słowa. A ja wierzę w to że jeszcze będzie dobrze.
        • kicius_85 Re: KAJTUŚ 26tc JESZCZE WALCZYMY I MAMY DUŻO WIAR 04.10.08, 15:12
          Karolinko mi też lekarze wciąż powtarzają, ze potrzeba czasu, ale najgorsze jest
          to ze w-g nich Jula powinna juz sama oddychac a nie daje radysad( sami nie wiedzą
          co jej jestsad(
          wiem ze wiara jest najwazniejsza, ale sama przyznaj ze czasem to niewiadomo skąd
          ją brac..
    • skomroch1 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 29.09.08, 16:11
      to świetnie, że Kajtuś ma dobre USG główki. Nie znam się na sprawach związanych
      z płucami, Roszek miał małą dysplazję ale w ciągu roku wszystko się
      zregenerowało i teraz jest ok.Na szczęście płuca się regenerują i serdecznie wam
      tego życzę.
      Kaśka i Roch
      • karolina.strzemiecka Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 10.10.08, 13:13
        Witam. U nas wciąż bez zmian. Tylko w respiratorze brakuje skal i pokręteł by zaspokoić zapotrzebowanie Kajtusia na tlen. W obecnej chwili jest na poziomie 100% O2. Tak pozatym jest bardzo wesoły. Macha rączkami i nóżkami. I ściska mocno moją rękę. Lekarze twierdzą że taki stan może trwać nawet do roku czasu. Dziewczyny! Skąd brać na to siły... Pozdrawiamy cieplutko:-[
        • ciesia Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 10.10.08, 14:42
          Moze,ale nie musi!Moze Cie ktoregos dnia jeszcze zadziwic bo z tymi
          maluchami tak juz jest,potrafia robic cuda.Po prostu badz przy nim i
          miej cierpliwosc.Ja tez musialam dlugo czekac 4 miesiace.Wszyscy
          mowili,ze pojdzie z tlenem do domu,a ja ze nie!!!!!dopiero jak
          wychodzilismy do domu(kacper zaczal sam oddychac tydzien przed
          wypisem),pielegniarka powiedziala,ze nikt w to nie wierzyl,chyba
          tylko ja.Wierz w niego i daj mu jeszcze wiecej
          czasu,zobaczysz ,bedzie dobrze.Pozdrawiam
        • ania.silenter Jestem z Wami myślami 10.10.08, 15:34
          i trzymam kciuki i modlę się za Kajtusia. I za Ciebie, Karolino, abyś miała siłę...
          pozdrawiam serdecznie
        • bijou82 Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 10.10.08, 15:50
          Siłę bierz z jego uśmiechu i z tego że jest z Wami i jest bardzo
          dzielny
          Moja córka była pod respiratorem 70dni..najpierw 58dni potem miesiąc
          samodzielnie oddychała i ponownie 12 dni resp z powodu zapalenia płuc
          Lekarze mówili że nigdy sama nie będzie oddychała z powodu dysplazji
          i wylewu w głowie (moja mama pracuje w służbie zdrowia i załatwiała
          juz respirator do domu)..a Madzia sama się etubowała i zaczęła
          oddychać (na cpapie tylko 6godz)-lekarze nie wierzyli w to co widzą
          i w dodatku ssała smoczka smile i darła sie w niebogłosy wink
          Bądźcie silni i wierzcie w małego CZarodzieja smile
          • zabka11 Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 10.10.08, 22:10
            Dużo zdrówka dla dzielnego Kajtusia i jego Rodziców. Myślimy o Was
            ciepło, musi być dobrze!!!!
        • niuniadr Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 10.10.08, 19:43
          Karolinko, Kajtuś jest bardzo dzielny, ale potrzebuje więcej czasu
          na pozbycie się respiratora. Wierzymy, ze uda mu się szybciej to
          zrobić, niz to przewidują lekarze, ale oni zawsze przygotowują
          czarny scenariusz.Bądz dzielna i silna dla niego, chociaż wiem, że
          nie jest to łatwe.Pomyśl, że jest z Wami, mozesz go pogłaskać, mówić
          do niego i patrzeć jak rośnie.Jeszcze troszkę czasu, a zewjdzie z
          respiratora, będzie wydolny oddechowo i całkiem zdrowy i będziecie
          mogli cieszyć się nim w domciu. Myślimy o Was cieplutko i będziemy
          trzymac kciuki i modlić się, żeby wszystko było dobrze.Jak tylko
          będziesz mogła, to pisz co u Was.
          Pozdrawiamy
        • kicius_85 Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 11.10.08, 07:58
          Kochana a czy lekarze wiedzą co jest przyczyną tego ze malutki jest tak dlugo na
          respiratorze??
          mam kolezanke której wczesniaczek z 29 tyg. lezał 10 miesiecy pod respiratorem,
          i wiesz co sie okazało, ze w krtani ma jakies zwiezenie i dlatego nie daje rady,
          załozyli jej taka rureczke i poszla do domciu, wlasnie teraz jest w szpitalu bo
          usuwali jej ta rureczke bo dziewczynka sama moze juz oddychac..
          • karolina.strzemiecka Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 12.10.08, 00:13
            Na każde pytanie o przyczynę lekarze rozkładają ręce. Mówią że jest za duże ciśnienie w płucach i że zwłóknienie wciąż postępuje. Nie rozumiem już tego wszystkiego sądziłam że jak KAJTUŚ podrośnie będzie coraz lepiej... Że wróci na święta do domku. wczoraj dowiedziałam się że może wcale nie wrócić. jest katastrofalnie. :-C
            • kicius_85 Re: Kajtuś czarodziej. 26tc CHCĘ ŻYĆ! 12.10.08, 10:01
              wiesz co ja tez sie wczoraj załamalam moja Jula pooddychała dwa dni na cpapie
              dotchawicznym bylo super nawet saturacje nie skakały no i lekarze chyba za
              szybko chcieli ja od tego odlaczyc nie dala rady wrocila do respiratora a jak
              zapytalam dlaczego lekarz rozłozyl rece i szczerze powiedzial ze nie maja
              pojeciasad((((

              qrde ryczec mi sie chce..tez mam takie marzenie zeby zarówno moje jak i twoje
              dzieciatko i inne wczesniaczki tu na forum byly w domku na swieta...pragne tego
              najbardziej na swiecie
    • agajedi Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 22.10.08, 06:06
      Karolina, co u Was słychać? Jak Kajtuś?
      • kicius_85 Co u Kajtusia? 22.10.08, 07:53
        Karolinko co tam u Waszego syneczka?
        • agusia79-dwa Karolinko jak Kajtuś?? 24.10.08, 23:11
          jak w temacie bo się nie odzywasz
          pozdrawiam cieplutko
          • karolina.strzemiecka Jést źle! 26.10.08, 15:17
            Jutro Kajtuś ma tracheotomie. Zobaczymy co z tego wyniknie. Schudł prawie 700g. Gorączkuje. Jest na lekach uspakajających.
            • agajedi Re: Jést źle! 26.10.08, 15:31
              Karolinko. Przyjdą jeszcze lepsze dni i słoneczko zaświeci dla Was. To właśnie
              urok wcześniactwa. Raz jest dobrze raz źle. To zupełnie inaczej niż w innych
              chorobach. Bo z reguły przy "normalnych" chorobach powrót do zdrowia choć małymi
              kroczkami, ale jest do przodu, rzadko są załamania. A u wcześniaczków jest
              różnie, nieprzewidywalnie. Wierzę jednak, że będzie dobrze. Musi być. Trzymaj
              się mocno. Lekarze wiedzą co robią. Jak zechcesz porozmawiać to daj znać. Znajdę
              czas na spotkanie.
              • agusia79-dwa Re: Jést źle! 26.10.08, 16:27
                Karolinko trzymam mocno kciuki za Kajtusia. Nasze słoneczka są
                bardzo dzielne i wierzę, że Kajtuś sobie poradzi. Przytulam
            • kicius_85 Re: Jést źle! 26.10.08, 16:38
              Kajtusiu trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie i będe się modlić o Twoje
              zdrówko!!!!!
          • karolina.strzemiecka Jest źle! 26.10.08, 17:36
            Jutro Kajtuś ma treachotomie. Schudł prawie 700g. Już nie gorączkuje ale jego stan wciąż się pogarsza. Wczoraj jego saturacj był w granicach 90% a dzisiaj ledwo dobija 60. Boję się jutra ze względu na jego niestabilność. Przepraszam że się żadko odzywam ale jakoś ciężko znaleść chwilę wolnego czasu.
            • niuniadr Re: Jest źle! 26.10.08, 20:20
              Trzymamy kciuki za Kajtusia i mocno wierzymy, że mu się uda i
              wszystko będzie dobrze.Lekarze na OITN w DSK to świetni specjalisci,
              uratowali niejednego wcześniaczka w bardzo złym stanie, wierzymy, że
              tym razem tez się uda.
              Przytulamy
              • karolina.strzemiecka Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 11:01
                Właśnie zabierają Kajtusia na zabieg. Dziś rano desaturował się do 40. Jest tragicznie! Lekarze mają wielkie obawy czy wogóle przeżyje operacje. Nie wiem co mam z tym wszystkim począć. Już nawet modlitwa nie pomaga. Trzymajcie kciuki i módlcie się...
                • mama-cudownego-misia Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 11:08
                  Trzymam kciuki
                  • mamaiggiego Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 11:13
                    Bardzo mocno trzymam kciuki i modle się za małego!!!!!
                    • tartulina Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 11:36
                      Mocno trzymam kciuki za Kajtusia!
                      Trzymajcie się dzielnie!
                      Kajtuś Czarodziej zaczarował już wiele serc i mocno wierzę,że sobie poradzi!
                • blaszka0662 Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 11:39
                  Karolinko,

                  bardzo mocno trzymam kciuki za Kajtusia. A ciebie mocno przytulam. Trzymaj się
                  dzielna mamusiu.

                  Pozdrawiam,
                  Agnieszka
                  • agusia79-dwa Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 12:10
                    trzymam kciuki za Kajtusia i modlę się za Niego. Przytulam mocno i
                    jestem z tobą.
                • niuniadr Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 12:48
                  Trzymamy mocno kciuki za Kajtusia i się za niego modlimy.Walcz,
                  dzielny Kajtusiu!!!
                  Wierzymy, ze mu się uda.
                  Przytulamy mocno.
                  Karolinko, jesli będziesz mogła, to napisz co z Kajtusiem.
                • ania2268 Trzymamy kciuki 27.10.08, 12:49
                  Karolina jesteś bardzo dzielna w obliczu takich przykrych przeżyć. Modlę się za
                  Kajtusia i mocno trzymam kciuki za niego i za ciebie, abyś się nie poddawała.
                  Bądź silna. Myślę ciągle o Was...
                  • monikamadzia Re: Trzymamy kciuki 27.10.08, 12:58
                    Bardzo mocno Trzymamy kciuki!!! Musi być dobrze nie ma innej opcji!!!

                    Madzia 31tyd 820g fotoforum.gazeta.pl/5,2,monikamadzia.html
                • kicius_85 Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 17:19
                  Karolinko trzymam mocno kciuki i modle się za Kajtusia, daj znać jak poszła
                  operacja mam nadzieje ze sie udała!!!!
                  • izalcia23 Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 18:07
                    Trzymam kciuki Karolino.Modlę sie za Was.
                    • kinder0610 Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 20:35
                      Karolino jesteś najwspanialszą Mamusią na świecie a Twój malutki
                      Synuś to największy skarb. Jestem pewna że będzie wszystko dobrze -
                      modlę się również za Maluszka. Pozdrawiam Serdecznie - Mama
                      wcześniaka
                      • skomroch1 Re: Dziś operacja i wielki strach!!! 27.10.08, 21:34
                        Trzymam kciuki i modlę się za Kajtusia.
                        • karolina.strzemiecka Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:00
                          W imieniu Kajtusia dziękuję za modlitwę i słowa otuchy. Kajtuś żyje ale najważniejsze jest teraz najbliższe 48godz. Utrzymują go w śpiączce farmakologicznej bo boją się że może sobie zrobić niechcący krzywdę. Troszkę gorączkuje. Saturacja na poziomie 30. Ale rośnie. Najbardziej mnie boli że nie mogę go dotykać i się do niego odzywać. Lekarze mówią że to może u niego powodować niepotrzebny stres
                          • ola_mi Re: Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:09
                            Karolinko mysle cały czas o Was i pamietam w modlitwie. Trzymam
                            mocno kciuki.
                          • blaszka0662 Re: Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:11
                            Karolinko, dalej trzymamy mocno kciuki. Przytulam.
                          • agajedi Re: Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:12
                            Ja nadal uparcie wierzę, że wszystko będzie dobrze. Pamiętam w modlitwie za Was
                            obydwoje. Trzymaj się mocno dzielna Mamusiu. Za kilka dni znów przytulisz
                            swojego Kajtusia
                            • niuniadr Re: Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:21
                              Karolinko my tez wierzymy, że Kajtusiowi się uda.MOdlimy się za Was
                              i często o Was myslimy.
                              Przytulamy mocno w tych ciężkich chwilach...
                              • skomroch1 Re: Najważniejsze 48 godzin! 27.10.08, 22:45
                                u mojego Roszka przy sepsie saturacja spadała do 24 co chwila.Ciężko było
                                bardzo, musiałam go reanimować bo tracił przytomność, ale jakoś się unormowało.
                                To dobrze, że sat. wzrasta.Czekam na wiadomości o synku i pozdrawiam serdecznie.
                                • kasia284 Re: Najważniejsze 48 godzin! 28.10.08, 05:59
                                  Walcz Malutki Wielki Rycerzyku!!! Trzymamy kciuki!!!Modlimy się!!!
                          • zabka11 Re: Najważniejsze 48 godzin! 28.10.08, 07:14
                            Kajtusiowa rodzinko, myślami jestem z Wami, z całych sił trzymam
                            kciuki, żeby dzielny Kajtuś pokazał wszystkim, jak BARDZO jest
                            dzielny!!!
                          • kicius_85 Re: Najważniejsze 48 godzin! 28.10.08, 08:53
                            Kajtus jest bardzo dzielny da sobie rade kochana!!!!
                            a Ciebie bardzo mocno przytulam, popatrz on jest taki dzielny wiec Ty tez musisz
                            byc dzielna dla Niego!
                          • gandzia4 Re: Najważniejsze 48 godzin! 28.10.08, 10:49
                            Kciuki zaciskamy z całych sił za Kajtusia i za to by Tobie sił nie zabrakło.
    • lila4 Re: Kajtuś czarodziej. 26tydzień ciąży CHCĘ 27.10.08, 23:40
      Mały dzielny Kajtusiu!Walcz!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka