Dodaj do ulubionych

nauka chodzenia 16 mcy

06.11.08, 13:15
Znowu targają mna wątpliwości, wiele z Was spotyka się z rehabilitantami, więc
może poradzicie mi coś. Problem polega na tym że Stasio raczkuje, wstaje,
chodzi jak sie trzyma. Czy mam go namawiać do chodzenia za rękę, stawiać, czy
raczej tak jak mówią rehabilitanci - sprowadzać go poziom niżej, do siedzenia
i raczkowania? Pytam dlatego ze Stasio już jest duży i wiekowo do chodzenia
jak najbardziej się nadaje, tylko czy jego ciałko da radę nowej pozycji, czy
miesnie trzymające kręgosłup nie są jeszcze za slabe?? On będzie duży, bo my
jesteśmy wysocy więc mamy przed sobą widmo wad postawy. Myślę ze nie powinnam
kierować się wiekiem, tylko tak bym już chciała zeby dogonił rówiesników i
zaczął chodzić. Jednak nie wiem czy operacja którą miał dwa miesiące temu -
przepuklina przeponowa ma znaczenie w tym momencie, jakiś wpływ na postawę? Na
pewno przez to jego rozwój fizyczny zatrzymal się na chwilę bo miesiąc leżał
badź siedział tylko. Oczywiście żadne chodziki nie wchodzą w gręsmile! Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • yula Re: nauka chodzenia 16 mcy 06.11.08, 17:12
      Ja posłuchałabym rehabilitantow, rozumiem ze chciałabyś aby już chodził ale jak
      on jest duży to może mieć za słaby kręgosłup na to niech robi to co potrafi sam.
      Biedzie trenował i niedługo pójdzie bez pomocysmile
      • traganek Re: nauka chodzenia 16 mcy 06.11.08, 20:12
        Niech dziecko samo zdecyduje. Jeśli jest gotowy, to będzie chodził.
        Żadnego ułatwiania typu chodziki, prowadzenie za rękę. Ubieraj mu
        skarpetki z abs, żeby się nie ślizgał i cierpliwie czekaj. Tylko w
        ten sposób nie zaszkodzisz. A jeśli już koniecznie chcesz coś
        przyspieszyć to daj mu coś do pchania typu krzesło, pchacz, większy
        samochód...
    • kamia06 Re: nauka chodzenia 16 mcy 06.11.08, 20:31
      Też niedawno miałam podobne watpliwości, bo moj mały w mniej wiecej wieku Twojego Stasia też był "psychicznie" gotowy do chodzenia, ale fizycznie nie potrafił. Rwał się do tego chodzenia bardzo, co chwilę wstawał, chodził przy czymś, no ale głównie raczkowanie. Problem byl jak gdzieś poszliśmy, bo w miejscu nie usiedział, a nie wszędzie moglam go swobodnie puścić na podłogę do raczkowania. Więc czasem chodziliśmy z nim za raczkę.
      Tylko,ze to nie było zachęcanie, on sam chciał. A rehabilitanci, masz rację nie pozwalają zachecać do chodzenia poprzez np. prowadzanie za rączki, no a wiadomo, ze chodziki to są zupełnie "be".
      Można natomiast skorzystać z pchacza, Alex b.lubił, cały dzień by chodził i pchał.
      Wydaję mi się, że z dzieckiem nic na siłę, sam zacznie chodzić jak bedzie gotowy, ale nie ma też chyba sensu "sprowadzać o poziom niżej". Ja, jak zauwazyłam, ze Alex zaczął coraz odważniej się puszczać, to rozkładałam ramiona b. bliziutko niego i go wołałam go a on przdreptywał, a wlaściwie przebiegał te 2,3 kroczki, straszną miał z tego radochę. A w wieku tak 17, 5 mies. zaczął chodzić na dobre. I Twój też niedługo zacznie!
      pozdrawiam
    • klara-sz Re: nauka chodzenia 16 mcy 06.11.08, 21:31
      witaj. do niczego go nie zmuszaj, jak będzie gotowy sam zacznie.
      moja klara jest troszkę młodsza (prawie 14). jak ją braliśmy za
      rączki żaby 'niby" chodziła, to podciągała nogi i kleczała w
      powietrzu, aż przyszedł ten dzien kiedy sama stanęła przy
      samochodziku-pchaczu, a pare dni później złapała się sama za moje
      ręce i ruszyła. teraz podchodzi na czworaka, łapie za ręce i chce
      isc. polecam pchacza, bardzo przydatne, dziecko samo musi zlapac
      równowage n stojco i samo swoją siła stawia przy nim kroki, tzn. nie
      jest ciągniete za rączki.
      • lazy_lou Re: nauka chodzenia 16 mcy 10.11.08, 17:56
        nie prowadzaj za raczki, czekaj cierpliwe.
        u nas bylo to samo- kuba byl zawsze duzy jak na swoj wiek i to wg
        naszej rehabilitantki go hamowalo (oprocz lekkiego ONM)
        zaczal chodzi ok 16? 17miesiaca, nie pamietam suspicious (zaluje ze nie
        zapisywalam sad
        jesli bardzo chcesz i najwazniejsze- stasio chce chodzic- to kup mu
        wlasnie pchacz.
        chociaz kuba docenil pchacz jak sam nauczyl sie chodzi- mowi na
        niego auto i pcha po calym domu wink
    • mama-cudownego-misia Re: nauka chodzenia 16 mcy 10.11.08, 20:42
      Wiesz co, jak już chodzi z trzymanką, to i tak kręgosłup obciąża i ćwiczy.
      U nas zadziałało coś takiego: jeden rodzic kucał za dzieckiem, wyciągał ręce jak
      poręcze, a drug stawał w pewnym oddaleniu przed dzieckiem (tak, żeby musiało
      podejść trzymając się rąk, a potem puścić) i wołał. W pewnym momencie Małgosia
      się zaczęła puszczać, żeby paść w objęcia drugiego rodzica i szybko nabrała
      pewności siebie. Potem robiła to samo, puszczając się kojca i lecąc w ramiona
      mamy lub taty smile
      Znacznie bardziej opornie szła nauka chodzenia w butach - do tej pory na bosaka
      chodzi o niebo lepiej, mimo, że te buciki maja podeszwę tak giętką, jak tylko
      się da.
      • 11anetta Re: mamo c.misia 10.11.08, 21:01
        Swietny pomysl jutro wyprobuje bo moj maly tez chce byc prowadzony
        za raczki ale jeszcze sie nie puszcza.pozdr.
        • zurawska.barbara rezygnuję;) 11.11.08, 12:29
          Dzięki dziewczyny, Na Was zawsze można liczyć!
          byliśmy wczoraj u ortopedy na kontroli, powiedział że z małym ok, że nie ma
          potrzeby namawiania go do chodzenia, i myslę że tak zrobię, skoro już stoi i
          chodzi jak się trzyma, to będę cierpliwie czekać, powiedział żeby pchacza mu nie
          dawać. Dajemy mu czas do świąt, jak nie będzie chodził to pewnie będziemy go
          namawiaćsmile Może pchacz pod choinkę?? Ale zapamiętam Wasze patenty, ma jednak
          nadzieję ze sam da radę.
          Pozdrawiam!
          • mama-cudownego-misia Re: rezygnuję;) 11.11.08, 12:49
            smile
            Basiu, pchacz to jest bardzo zły pomysł - jak nawet Twój Synio na nim zębów nie
            straci (tego typu urządzenia mają tendencję do odjeżdżania szybciej, niż dziecko
            może biec), to może utrwalić postawę pochyloną do przodu, a nawet stawanie na
            palcach.
            • 11anetta Re: rezygnuję;) 11.11.08, 16:28
              Ja tez uwazam ,ze pchacz mozna sobie darowac.Ja przypuszczam ze moj
              maluch na swieta juz sam pomszeruje.Wzielam srednia z forum od
              dziewczyn i wychodzi,ze od czworakowania do stania samodzilenego
              uplywa 4 miechy.Oczywiescie to srednia jest.Widze, tez ze im
              wczesniejszy wczesniak to wszystko odbywa sie pozniej.
              Aha moja rehabilitantka powiedziala,ze oni nawet nie chca,ze
              takiedzieciaki za wczesnie stanely samodzielnie.pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka