Dodaj do ulubionych

Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o informa

    • skomroch1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 02.02.09, 23:27
      To na prawdę dobra wiadomośćsmile))
      • kasiaforenc Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 02.02.09, 23:53
        Oby więcej tak dobrych informacji smile
        Jeżeli chodzi o Twoje mleczko, to ja mam do oddania trochę szklanych
        buteleczek (poj. ok 100 ml) po mleczku Alprem.
        img.nokaut.pl/p/a8/21/a821a40af970247b25a7361473744d95130x130.jpg
        Świetnie się sprawdzają, nawet w późniejszym okresie do karmienia
        takich wcześniaczków smile
        Pozdrawiam
        • kasia284 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.02.09, 08:39
          Już bez respiratora SUKCES mój Kubunio był miesiac pod respiratorem.
          A wylewy, nie macie co się martwić na zapas. U wcześniaczków tak
          różnie bywa. Niektóre z wylewami 2 stopnia muszą być rehbilitowane a
          z wylewami 3 nie . Spokojnie, czekajcie na kolejne usg. Pozdrawiam
          cieplutko .
          • niuniadr Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.02.09, 09:36
            Bartuś jest bardzo dzielny, trawi mleczko, oddycha bez
            respiratora...BRAWO DLA MALUSZKA!! Oby jak najwięcej takich dobrych
            wieści.A co do wylewów, to jeszcze nic nie jest przesadzone a
            wczesniaczki potrafia zaskakiwać.Poczekajcie do kolejnego USG i nie
            traćcie wiary.
            Pozdrawiamy i trzymamy kciuki.
            • achna72 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.02.09, 10:08
              brawo dla dzielngo Malucha oddycha sam i przyswaja pokarm,to
              cudownie!
              co do wylewow,to rowniez zgadzam sie,ze jeszcze nie wszystko
              przesadzone. jak dowiedzialam sie o wylewach u Mai, to wylam jak
              bobr,balam sie konsekwecji........
              Maja rozwija sie zgodnie z wiekiem korygowanym, czyli wszystko jest
              mozliwe
              mysle o Was cieplo
              Achna
              • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 12:27
                witam,
                mam pytanie, Bartuś był już od wtorku bez respiratora tylko wspomagany maseczką
                tlenową lecz zalegała mu ślina w związku z czym znowu go zaintubowali. Wczoraj
                był bardzo nerwowy wiercił się tak jakby chciał płakać. CZy może któreś z
                waszych dzieci również zachowywało się podobnie? trochę nas to zaniepokoiło mimo
                ze lekarka powiedział ze mu to przeszkadza i to dlatego. Proszę o informację.
                • mama-cudownego-misia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 12:55
                  Już go mniej przysypiają widocznie. Wszystkie dzieci tak mają w momencie
                  przygotowania do wybudzania i wyciągania rurki.
                  Wiesz, ale to straszny zuch jest, ze tak szybko przeszedł na swój oddech.
                  Większość to po parę tygodni na respiratorze albo CPAPie jest. Silny chłopak smile
                • gosiamama.oskara Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 13:00
                  witam!tak może być że jest nerwowy bo właśnie przeszkadza mu respirator.Kiedyś
                  jak byłam u mojego synka w szpitalu i siedziałam przy inkubatorku,to chłopczyk
                  obok sam się rozintubował.Wszyscy byli w szoku.Mój synek też walczył z
                  respiratorem,a na drugi dzień jak pojechałam oddychał już sam i wtedy pierwszy
                  raz usłyszałam jak płacze i to co się ze mną wtedy działo nie do opisania,ale do
                  przeżycia...Pozdrawiam cieplutko.
                • niuniadr Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 21:41
                  Dzielny chłopczyk!!!Oby tak dalej.Mój mały też tak się wiercił i to
                  było dzień przed odłaczeniem od respiratora, a potem przeszedł już
                  na cepap i był spokojniejszy.
                  Pozdrawiamy i trzymamy mocno kciuki za Bartusia.
    • ag0000 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 13:53
      na pewno mu to wszystko przeszkadza moja misia też z tym walczyła czasem jak się
      złapała za rurkę rączkami to można było ją podnieść za tą rurkę{jak misio
      koala}czasem podawali jej nawet leki wyciszające bo tak w inkubatorze rozrabiała
      że krzywdę mogła sobie zrobić wszystko odłączała{ale oddychać sama to leniuch
      był}i pod respiratorem była dwa msc,a z tą wydzieliną też miała jej masę
      wszystko przejdzie i bardzo dzielny chłopak całuski dla synka od mojej misi
      • skomroch1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 21:32
        Zuch chłopak!Tak, jak piszą dziewczyny, pewnie mniej środków uspakajających,
        więcej siły i robi się nerwowo. Mój synek rozintubował się sam 4 razy, jednak
        pomiędzy okresem, kiedy był podłączony do respiratora(18 dni) a maseczką
        upłynęło półtora miesiąca CPAPsad
        • kasia284 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.02.09, 22:03
          Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze to takie stresujace dla
          rodziców.Pamiętam jak Kubuś chciał płakać, wiercił się i na drugi
          dzień wchodzę do sali a tu nowina,że sam się Rycerzyk rozintubował.
          Najważniejsze to nie panikować, lekarze wiedzą co robią, bo ja
          panikowałam, płakałam, że go boli, że dusi się oj nie zapomnę tego.
          Trzymam za Was kciuki!!!Buziaczki dla Maluszka! Piszcie koniecznie
          co u Niego!
          • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 07.02.09, 09:16
            W Zabrzy lekarze jasno mówią, że to dziecku przeszkadza czy , że
            boli (rurka intubacyjna), ale nie podają żadnych leków
            ogłupiających, żeby malucha uspokoić. Taką mają zasadę. Mój Miłosz
            Był pod respi 40 dni, parę razy sam się rozintubował, rzycał się
            strasznie, męczył. Dopytujcie, zdręczajcie lekarzy. Będą marudzić,
            jak to w Zabrzu, ale odpowiedzą. no i postraszą oczywiście też.
            Aaaaaa i to ja. Już wróciłam z gór do Chorzowa.

            mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
            • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 08.02.09, 11:56
              Wczoraj po południu Bartuś distawał już 6 ml mleczka. mam nadzieję
              że bedzie nadal tak przyswajał pokarm, lekarka powiedziała że jak
              dostanie już ok 20 ml. to powinien zacząć przybierać. Czekamy na ten
              moment i odliczamy każdy 1 ml.
              • jolantusia1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 08.02.09, 12:46
                całkiem spora ilość jak dla takiego maluszka. W takim tempie to moment i mały
                będzie wielkim żarłokiem. Pozdrawiam
              • malgosia.3 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 08.02.09, 14:30
                Bartuś to naprawdę silny chłopczyk(pewnie po tatusiu).Teraz to już
                będzie coraz lepiej.Trzymam kciuki !
              • niuniadr Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 09.02.09, 09:38
                Trzymamy mocno kciuki za dzielnego Bartusia, oby tak dalej dobrze
                sobie radził.
                Pozdrawiamy serdecznie
                • bartosztomasz Bartosz 09.02.09, 10:44
                  Z jedzeniem narazie sobie radzi , ale niestety Bardzo martwi nas
                  nadal niedotlenienie i te wylewy które nastąpiły. Jesteśmy pełni
                  obaw ale i nadzieii.
                  • marter74 Re: Bartosz 09.02.09, 19:01
                    Nie stresujcie się!My po wypisie małej do domku,odrazu na drugi
                    dzień pobiegliśmy do neurologa,kazał się wyciszyc, nie stresowac i
                    wierzyc,że będzie dobrze.Powiedział,że dziecko czuje ten niepokój u
                    rodziców.Teraz mała ma 8 mies.(korygowane 5)i cały czas wierzymy,że
                    będzie ok.Też były wylewy II stopnia i w związku z tym
                    leukomalacja.Jeszcze jak się naczytaliśmy to przerażenie.Nawet dla
                    naszego dobra nie kazał czytac informacji i nie panikowac.Miał rację!
                  • marter74 Re: Bartosz 09.02.09, 19:01
                    Nie stresujcie się!My po wypisie małej do domku,odrazu na drugi
                    dzień pobiegliśmy do neurologa,kazał się wyciszyc, nie stresowac i
                    wierzyc,że będzie dobrze.Powiedział,że dziecko czuje ten niepokój u
                    rodziców.Teraz mała ma 8 mies.(korygowane 5)i cały czas wierzymy,że
                    będzie ok.Też były wylewy II stopnia i w związku z tym
                    leukomalacja.Jeszcze jak się naczytaliśmy to przerażenie.Nawet dla
                    naszego dobra nie kazał czytac informacji i nie panikowac.Miał rację!
                  • niuniadr Re: Bartosz 09.02.09, 19:07
                    Trzymamy mocno kciuki za dzielniachę. U wczesniaczków niestety tak
                    już jest, że jak jedne problemy powolutku znikają, to pojawiają się
                    kolejne. Bądźcie dobrej mysli,Bartoszek jest jeszcze bardzo malutki
                    i potrzebuje na wszystko czasu.
                    Pozdrawiamy serdecznie
          • bartosztomasz Nie potrafi jeszcze jeść 20.03.09, 20:38
            A nasz Bartek ciągle nie potrafi jeść samodzielnie.... to już drugi tydzień jak
            próbujemy nauczyć go ssać z butelki i nie daje rady. Raptem wciągnie 10 ml lub
            20 max i koniec , pozostała część z sondy.
            Jestem lekko przyłamany , to w zasadzie jedyna rzecz jaka go trzyma jeszcze w
            szpitalu (tak dowiedzieliśmy się od Pani Profesor Ordynator). pielęgniarki nie
            maja czasu go karmić z butelki , a nam zjada malutko. Boje się że w każdej
            chwili może go dopaść jakaś infekcja, co niektóre dzieci na patologi pokaszlują
            już...
            • bartosztomasz Re: Nie potrafi jeszcze jeść 22.03.09, 21:06
              Od wczoraj Bartuś bez sondy i radzi sobie z jedzeniem dzisiaj wspaniale i nawet
              szybko zjadł całą swoją porcję z zapasem smile) oby dalej tak mu szło jedzenie no
              i oczywiście żeby nie tracił zbyt dużo energii na jedzenie. Do 2 kg już nie
              brakuje dużo wczorej był wazony i miał 1880g. Moze damy radę wyjść do domu na
              święta.
              • mama-cudownego-misia Re: Nie potrafi jeszcze jeść 22.03.09, 21:10
                smile
                Jeśli będzie przybierał tak, jak moja, to za jakieś 4 dni osiągnie "magiczną"
                granicę 2 kg, czyli przepustkę do domciu smile
    • ag0000 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 09.02.09, 09:13
      dobre wiadomości oby jak najwięcej takich informacji całuski dla synka trzymamy
      kciuki
    • skomroch1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 09.02.09, 22:33
      Wylewy oczywiście niosą z sobą pewne niebezpieczeństwa, ale poprzez
      rehabilitację i pracę dzieci na prawdę dobrze sobie z nimi radzą.Są tu na forum
      dzieci z malacją, z wylewami IV i radzą sobie lepiej, niż mój syn z II.Pozdrawiam
      • kamia06 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 10.02.09, 01:44
        Naprawdę super sobie radzi Wasz synek, dzielny chlopczyk. To oczywiste, ze martwicie się teraz o wylewy i czy coś się "podziało" w głowce, ale musicie być dobrej myśli. Tak jak pisały wcześniej dziewczyny, przy wylewach III i IV moze być różnie, ale moze być też calkem dobrze, czego przykładem jest wiele dzieciaczkow z tego forum.
        I tego się trzeba trzymać! Mózg wcześniaczka ma duże zdolności kompensacyjne, cały czas się jeszcze rozwija i kształtuje.
        U nas po obustronnych wylewach III st. pomimo komplikacji (wodoglowie pokrwotoczne), Mały rozwija się dobrze, czym wszystkich zadziwia. Ma 22 mies.urodzeniowe, od dawna chodzi, dużo rozumie, zaczyna mówić, jest b.kontaktowy. A rokowania miał nie najlepsze-mowiąc delikatnie.
        Będzie dobrze, trzeba w to wierzyć.
        Pozdrawiam
        • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 10.02.09, 08:42
          Mój prawie 6 latek miał wylewy II/III st i wodogłowie pokrwotoczne
          narastające w tempie tak strasznym, że było je widać gołym okiem. Do
          zastawki się nie kwalifikował, ze względu na zbyt niska masę ciała.
          Do tego jeszcze wada mózgu.
          Wodogłowie zanikło po około 4 m-cach, zostały poszerzone komory
          boczne i skrzepy krwi w komorach.
          Pmiętam jak się zadręczałam, co z nim będzie.
          I pamiętam jak walczyłam, żeby dać mu szanse.
          Jest w normie intelektualnej, opóźniony jedynie emocjonalnie.
          Po prostu trzeba mieć nadzieję, nic innego teraz nie pozostaje.

          mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
          • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 10.02.09, 16:42
            kochani , co slychac u Waszego Bartka?
            jak sobie radzicie? jak radza sobie Wasi starsi chlopcy?
            • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 11.02.09, 12:27
              Bartuś nadal jest pod respiratorem, zmartwiła mnie pani doktor bo powiedziała że
              może to być wina nie tylko niedojrzałości ale również uszkodzenie spowodowane
              niedotlenieniem *(oby się to okazało błędną tezą). Nadal ma jakieś szmery na
              płuckach i zmienili mu wczoraj antybiotyk na jakiś inny. W tym tygodniu ma mieć
              kolejne USG główki. co do jedzenia to pije od wczoraj 8x 9ml. To już
              przynajmniej widać w tej strzykawce.Odstawili mu lek rozrzedzający wydzielinę
              może teraz zacznie sam przełykać i nie będzie miał zalegań. Zobaczymy co dzisiaj
              już czekam na męża i pojedziemy do niego.
              pozdrawiam
              Basia
            • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 11.02.09, 12:29
              Acha a starsze rodzeństwo na razie jest u babci. W przyszłym tygodniu wrócą
              dopiero do domu.Ale to jest 2 km od naszego domu.
              • tumigutek5 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 11.02.09, 12:38
                Tak właściwie dzisiaj przeczytałam prawie cały wątek i stwierdziłam
                że mamy bardzo podobną sytuację rodzinną . Też mam trzch synków
                starszych 14i13 lat i najmłodszy wcześniaczek 6,5m-ca . Maluszek
                urodził się w 34/35 tyg. więc póżniej niż twój, ale też leżał w
                inkubatorze. Uchronił się co prawda przed wylewami, ale długo miał
                hipoglikemię , z anemią walczymy do dzisiaj.
                Trzymam kciuki za Bartusia. Będzie dobrze.
                Pewnie jesteśmy w podobmym wieku , jak to w jakimś wątku napisała
                mama misia " prastarym "-dobre określenie
    • natalka03101 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 11.02.09, 12:51
      witam serdecznie..pisze do was poniewaz mam synka ktory urodzil sie
      w 25tygodniu stan bardzo ciezki 3 miesiace pod respiratorem rozne
      choroby zakazenia i inne problemy-dzis snek ma 2 latka chodzi mowi
      rozwija sie prawidlowo a traszono mnie ze nie bedzie chodzil mial
      napiecie miesniowe oczywiscie dlugi okres chodzenia na
      rechabilitacje pomogl wszystko jest wporzadku..takze trzymam kciuki
      mam nadzieje ze wszystko pojdzie jak najlepiej duzo zdrowka zycze
      synkowi i bede z wami w kontakie jakby pan chcial dowiedziec sie
      czegois wiecej prosze pisac pozdrawiam
      • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 13.02.09, 11:49
        Witam,
        Nasz maluszek na dzień dzisiejszy najgorsze to ma wylewy z prawej strony 4
        stopnia nie wiadomo jakie szkody zrobiło niedotlenienie i to że nadal nie
        potrafi sobie poradzić z wydzielina która zalega mu w płuckach. Czy Pni syn
        rowniez mial wylewy. Jakiego stopnia.
        • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 13.02.09, 14:42
          A kto prowadzi malucha? Jestem ciekwa, bo pamiętam doskonale jak
          lekarka prowadzaca w Zabrzu powtarzała jak mantrę, że młody jest pod
          respi, bo wylewy, wodogłowie, wada mózgu i zrośnięcie płatów
          czołowych nie daja mu mozliwości na poradzenie sobie z oddechem i
          powtarzała tak przez 40 dni. A potem jak się sam rozintubował, to
          powtarzała to samo w kontekscie zmian w mózgu i złych rokowan. A
          potem napisała w wypisie: stan wegetatywny bez rokowań.
          I pamiętam jak ryczałam, bałam sie (a pracowałam juz wtedy z
          niepełnosprawnymi dziecmi i wiedziałam co mnie czeka), jak bardzo
          pragnęłam cudu dla mojego dziecka.
          To jest trudny czas; czas strachu, nieiwedzy i ogromnej nadziei.
          Przesyłam moc ciepłych mysli.

          mama: Judyty 11 lat, Miłosza 28Hbd 5,5 roku, Sary 33/34Hbd 2 lata
          i ...
          • bartosztomasz Nowe wiadomości 14.02.09, 10:57
            Bartuś miał robione kolejne USG , złe wiadomosci potwierdziły się,
            wylew zachaczył o tkanki mógowe w jednej z komór, informacje
            lekarza :

            "niestety w tych miejscach wypadaja dziurki , jakie konsekwencje
            mogą byc niewiadomo, nie wiadomo nadal również jeszcze jakie
            konsekwencje niedotlenienia przy porodzie, mózg ma czasem
            zadziwiające własciwości kompensacyjne , za wcześnie jeszcze żeby
            cokolwiek powiedziec, obszar dość duży, dziecko nie wykazuje narazie
            nieprawidłowości neurologicznych , ale tez nie wykazuje odruchów
            obronnych." sad , smutno nam

            Bartuś dzis juz je 11 ml x 8 na dzień, dobrze trawi - to dobra
            wiadomość, wg nas wyglada juz lepiej , tzn chyba przybrał troszke

            na tvn24 : www.tvn24.pl/2199892,12690,0,0,1,wideo.html
            informacja o szczepieniu - czy wszystkie wczesniaki powiny byc
            szczepione , oddychajace długo na respiratorze ? i czy maja byc
            szczepione kiedy są podłaczone do respiratora? wiecie cos na ten
            temat ?

            Pozdrawiam

            Michał
            • kajka2710 Re: Nowe wiadomości 14.02.09, 11:12
              Nasza Ola tak jak Wasz synek urodziła się w 27tyg. ciaży. Miała
              wylewy III i IV stopnia, jak czytałam to co napisałaś to
              przypomniały mi się dokładnie słowa naszej Pani doktor prowadzącej
              Olę, dosłownie usłyszeliśmy to samo. Nikt nic nie chciał powiedzieć,
              jedyne co robili to roztaczali przed nami czarną wizję. Że
              niedotlenienie w czasie porodu może wywołac powikłania, tak samo
              było z wylewami, wiem że przepłakałam nie jedną noc i dzień,
              martwiąc się o zdrowie naszego malucha. Zobaczycie że Wasz Maluch
              też z tego wyjdzie, to tylko kwestia czasu, wytrwałości i wielkiej
              miłości. My się rehabilitowaliśmy, chodxziliśmy do okulisty
              (retinopatia), neurologa. W tej chwili jesteśmy po USG główki,
              krawienia wchłonęły się i nie zostawiły żadnego śladu. Ola w tym tyg
              skończyła 2 latka, od 5 miesięcy chodzi, mówi i wariuje jak głupia.
              Zobaczycie że będzie dobrze.

              A odnośnie szczepień to Ola została zaszczepiona na żółtaczkę typu B
              zaraz po porodzie, potem chyba w wieku 6 miesięcy. Wiem też że
              musieliśmy zaszczepić ją na gruźlicę w późniejszym terminie, gdyż
              powinna być zaszczepiona zaraz po porodzie tak jak dzieci urodzone
              normalnie o czasie. Nie została zaszczepiona ze względu na
              extremalnie niską masą urodzeniową (850g). Potem szczepiliśmy ją
              prywatnie szczepionkami skojarzonymi takimi 5 w 1, żeby zaoszczędzić
              jej kłucia\, plus szczepienia przeciwko pneumokokom.


              Pozdrawiamy i tzrymamy kciuki za Waszwgo dzielnego meżczyznę

              Mama Karolina z córeczką Olą
              (27 hbd, 850g, 38cm)
            • misia0000 Re: Nowe wiadomości 14.02.09, 12:20
              Jestem autorką materiału, który widziałeś w tvn24 - "szczepienia"
              przeciwciałami prowadzone są u dzieci ze STWIERDZONĄ dysplazją
              oskrzelowo-płucną. Szczepienia które trwają w tej chwili nie dotyczą
              Was, bo synek przecież niedawno się urodził i siłą rzeczy przecież
              nie ma stwierdzonej dysplazji. Jest ona zazwyczaj efektem naprawdę
              długiego pobytu po respiratorem i jeszcze składową kilku innych
              czynników..
              A to o czym piszesz, to pewnie zmiany leukomalacyjne w mózgu. Są tu
              dziesiątki mam, które mają tego typu doświadczenia. I lekarz ma
              rację mówiąc o dużej "plastyce" mózgu u takiego dziecka. To nie
              wyrok!
          • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 14.02.09, 11:03
            posłałem maila do ciebie na adres tolka11@gazeta.pl
            • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 14.02.09, 18:40
              Odpisałam. To ta sama pani dr, co u nas.
              • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 15.02.09, 13:11
                co u Bartosza? jak dzisiaj maluszek sie czuje?
                pewnie w tym tygodniu bedziecie miec badanie oczkow , bo my tez
                powinnismy miec.

                przybiera na wadze?

                wiem ze to co mowia lekarze czasami powoduje ze jest nam smutno ale
                chyba nie zawsze oni maja racje. za to my zawsze musimy wspierac
                nasze maluszki.

                pozdrawiamy Was
                • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 15.02.09, 22:45
                  W zasadzie to dzisiaj już dostaje 4x16ml i 4x17ml mleka, lekarz powiedział że
                  jak tak dalej pójdzie z jedzeniem to w tym tygodniu skończą mu podawać
                  kroplówkę. Prawdopodobnie bedą próbowali odstawić respirator ale to się jeszcze
                  okaże. Co do okulisty to powiedzieli że w 3 lub 4 tygodniu więc myślę że również
                  będzie sprawdzony w tym tygodniu. Jeżeli chodzi o wagę Bartuś nie jest ważony
                  wogóle na razie.
                  A jak wasz..
                  • mama-cudownego-misia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 15.02.09, 22:47
                    Jesteście pewni, ze on z tego wieku ciążowego, a nie starszy? Bo chłopak sobie
                    radzi po prostu konkursowo...
                  • agajedi Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 16.02.09, 18:35
                    Hmmm, a to dziwne, że nie jest ważony. Przecież u takich maleństw powinno
                    pilnować się wagi. A jeśli chodzi o oczy to rzeczywiście pilnujcie okulisty,
                    pytajcie i bądźcie upierdliwi w tej sprawie
                    • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 16.02.09, 20:09
                      Dzisiaj obiecali że na pewno w przyszłym tygodniu będzie badany przez okulistę.
                      Ja pytam o oczka i uszy co kilka dni więc mam nadzieję ze nie będzie tutaj
                      problemu ze zbyt późną diagnozą. Poza tym pytałam dzisiaj o wpływ u niego
                      respiratora to powiedzieli że on ma minimalne ilości tlenu i praktycznie
                      zagrożenia nie ma.
                      Pozdrawiamy wszystkich...
                      • niuniadr Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 16.02.09, 21:42
                        Dzielny Bartuś.Trzymamy mocno kciuki za niego i cieszymy się każdym
                        najmniejszym kroczkiem do przodu. Wierzymy mocno, że z oczkami
                        będzie dobrze i ominą Bartusia przynajmniej niektóre wczesniacze
                        przypadłości.
                        Pozdrawiamy
                        • bartosztomasz Wiadomości 17.02.09, 21:10
                          dzisiaj w nocy nasz Bartuś sam się rozintubował z respiratora , i już z powrotem
                          nie intubowali go . Trzymamy za niego mocna kciuki aby dal sobie radę i nie
                          potrzebował już tego respiratora. W chwili obecnej ma nałożony na główkę " Kask
                          Kosmonałty " tak to trochę śmiesznie wygląda i do kasku wpuszczony jeden przewód
                          z respiratora. Oby dzielnie sobie z tym poradził.

                          dziękuje za wasze wsparcie i dobre myśli ...

                          Michal
                          • kasia284 Re: Wiadomości 17.02.09, 21:34
                            Ten kask to pewnie budka tlenowa, choć może się mylę, Kubuś po
                            rozintubowaniu miał CPAP, póżniej budkę. A jeśli Bartuś ma budkę
                            tlenową to hoho Gratulacje dla małego Rycerzyka, bardzo się
                            cieszę!!!!
                          • niuniadr Re: Wiadomości 17.02.09, 22:20
                            Dzielny Bartuś, oby jak najwięcej takich kroczków do przodu.Trzymamy
                            mocno kciuki za Bartoszka i wierzymy, ze pokona to wszytstko i
                            wyjdzie "na prosta". Oby tak dalej.
                            Trzymajcie się cieplutko
                            Pozdrawiamy
                          • jolantusia1 Re: Wiadomości 18.02.09, 09:07
                            świetna wiadomość i oby tak dalej. Trzymam kciuki za Bartusia
                          • mama-cudownego-misia Re: Wiadomości 18.02.09, 09:17
                            Wiesz co, aż się wierzyć nie chce, tak sobie świetnie radzi smile
                            Chłopak nie tylko silny i baaardzo żywotny, ale też sprytny smile Będą z niego
                            ludzie! Oczywiście się najeździcie po lekarzach i rehabilitantach, ale jak na
                            taki wiek ciążowy radzi sobie naprawdę super i dobrze to prognozuje na przyszłość.
        • minkapinka Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 15.02.09, 23:54
          Moja juz 7letnia córka (25 tc) miała obustronne wylewy III stopnia,
          nie była rehabilitowana. Jest zupełnie zdrowa, a lekarze bardzo nas straszyli.
          • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 16.02.09, 14:39
            Pilnujcie oczu!!!! Ja wiem, że jestem przewrazliwiona, ale to Zabrze
            odpowiada za tragedie moejgo syna jesli chodzi o wzrok. nie
            odpuszczajcie, marudźcie i dopytujcie!!!
            A maluch radzi sobie dobrze, naprawdę.
            • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 16.02.09, 17:59
              Bartek radzi sobie naprawde wspaniale.
              nasz Krzys tez sie stara. zrobil nam dzisiaj niespodzianke bo jest
              na CPAPie. z jedzeniem dopiero zaczynamy przygode ale mam nadzieje
              ze sie rozkreci. dzisiaj wazyl 860g
              pozdrawiamy cala wasza rodzinke
    • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 19.02.09, 20:03
      jak Bartosz? napiszcie co u Was
      • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 19.02.09, 22:23
        Witam,
        Dzisiaj Bartuś był ważony ma 1390 g, czyli już przybiera. Co do respiratora to
        radzi sobie bez niego i to dobrze jak Pani doktor powiedziała "nie spodziewała
        się tego po nim" gdy oglądała jego gazometrię. Nadal czekamy na okulistę który
        będzie w przyszłym tygodniu. Co do jedzenia to dzieisaj jadł 24 ml -czyli to już
        przyzwoita dawkasmile) Jestem pełna nadziei że jednak wszystko się skończy dobrze.
        A Co u Krzysia? Jak sobie radzi?

        Pozdrawiam wszystkich I dziękuję za dobre słowo oraz wskazówki...
        • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 19.02.09, 22:31
          za jednym zamachem 24 ml ? wow,niezle.
          nasz Krzys zaczyna dopiero jesc wiec takie ilosci to dla nas
          marzenie smile dzisiaj wazyl 950g

          Krzys powolutku sobie radzi , a my cierpliwie czekamy.
          czy Wasz Bartus ma robione USG glowki? czy sprawdzali mu tego
          Botalla? pytam bo nam powiedzieli ze ten przewod czasami sie otwiera
          i dziwi mnie ze tego nie sprawdzaja u nas.
          • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 20.02.09, 01:44
            Bartuś miał konsultację kardiologiczna 1 raz i [przewód BOtalla był zamknięty.
            Nic nam nie mówili , żeby była potrzebna następna konsultacja byłam przy tym
            badaniu i wszystko mi pani kardiolog opowiadała o serduszku lecz nic nie
            powiedziała że będzie potrzebne kolejne badanie (powiedziała tylko że ma b.
            dobre wieści bo serduszko jest OK i przewód zamknięty). Chyba że robili następne
            badanie a nam nic nie powiedzieli. Jutro zapytam naszą lekarkę.
            Pozdrawiam
            Basia
          • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 22.02.09, 19:58
            fryzziu
            pytałam lekarkę o przewód botalla i moze się zdażyć że się otworzy lecz w Zabrzu
            nie mieli jeszcze takiego przypadku ale wtedy są objawy zewnętrzne i dopiero
            jakby się coś działo to wzywaja kardiologa na ponowne sprawdzenie ale tak jak
            pisałam w klinice w Zabrzu nie było takiego przypadku.
            Nasz maluszek dostaje 25 ml mojego mleka i ma je wzbogacane dodatkowo. We wtorek
            bedzie badany przez okulistę, no i co najważniejsze radzi sobie bez respiratora
            ma dodawany tlen do budki 0,25. Znowu sama mogłam go dzisiaj przewinąć
            (oczywiście oliwką mogę go codziennie nasmarować)i pozamieniać pościel.

            Pozdrawiam Basia
            • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 22.02.09, 20:56
              bardzo Ci dziekuje za informacje.

              fajne masz ze mozesz Bartka pielegnowacsmile ja tylko dwa razy
              zmienialam pieluszke Krzysiowi.
              no ale mam nadzieje ze sie jeszcze nazmieniamy i naprzytulamy .

              pozdrawiam Was i trzymam kciuki za naszych dzielnych chlopakow
        • jolantusia1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 20.02.09, 01:03
          dobre wiadomości i oby tak dalej. Oj nasze dzieci potrafią zaskakiwać i to
          często. To mali siłacze. Trzymam kciuki za Bartusia
          • tartulina Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 20.02.09, 06:58
            Bartuś radzi sobie pięknie i tak trzymajcie!A może ta konsultacja kardiologiczna była pod kątem właśnie przewodu Botalla.Jak przewód zamknięty i serduszko zdrowe to trzeba się tylko cieszyć!!!Pozdrawiam.Agnieszka
    • ko_ok Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 20.02.09, 14:49
      moj olus rowniez urodzil sie w 27tyg. od 24 bez wod plodowych. ciaza
      zostala zakonczona cesarskim cieciem na skutek infekcji i
      zamartwicy. wazyl 1010g. jego stan byl bardzo ciezki, pod
      respiratorem lezal 35 dni, potem pod infant flow przez 14 dni i
      potem przez 2 miesiace pod tlenem. do domku moglismy go zabrac
      dopiero po 4,5 miesiaca. mnie tez wszyscy kazali uzbroic sie w
      ciepliwosc- wtedy nie rozumialam co to znaczy. poprawa utakich
      maluszkow to bardzo dlugi proces. nie rpzyjdzie w tydzien czy dwa,
      ale raczej w pare miesiecy. ja z olusiem spedzalam cale dnie,
      widzialam jak znacznie gorzej wychdoza dzieci, ktorych rodzice
      odwiedzali bardzo zadka. domyslam sie, ze moze to byc trudne,
      zwlaszcza ze masz jeszcze dwojke dzieci i pewno mnieszkasz daleko,
      ale trzeba.
      olek teraz ma 20 miesiecy, jest malutki, znacznie i wagowo i ze
      wzrostem odstaje od swocih rowiesnikow, ale jest "zdrowym"
      dzieckiem!!! lekarze nie chca wierzyc, ze nasz wulkan energii jest
      tak skrajnym wczensiakiem po takich przejsciach (zapasci, rozedma,
      dysplazja, retinopatia, wodniaki itd..). oczywscie ksoztowalo nas to
      duzo pracy. przez caly czas jest rehabilitowany, konsultowany rpzez
      wszystkich mozliwych specjalisotw, od neurolgow, przez ortopedow,
      okulistow, logopedow po psychologow. no i jest dobrze.
      ja tez poradze ci, uzbroj sie w cierpliwosc, spedzaj z nim duuuzo
      czasu, zeby czul ze nie ejst sam, walcz o niego, dopytuj sie,
      trzymaj za roczke (jak pozwola), mow. i badz dobrej mysli. nam szans
      nikt nie dawal. a takie cudo mi rosnie!!
      wszystkiego dobrego!
      ko.
    • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 24.02.09, 11:04
      czekamy na wiadowosci od Bartka smile

      w koncy chlopaki prawie rowno skonczyly miesiac smile
    • skomroch1 Zuch chłopak 24.02.09, 11:21
      Nic dodać, nic ująć.
      Jak już teraz ma masażyki oliwką, to niezły pieszczoch z niego wyrośniewink
      • bartosztomasz Re: Zuch chłopak 24.02.09, 13:04
        Witam,
        Wczoraj Bartuś był ważony i ma 1430g czyli ładnie przybiera, dzisiaj konsultacja
        okulistyczna i posiew krwi będzie miał ale na razie wszystko się fajnie
        stabilizuje oby tak dalej do przodu. Dam znać wieczorem co z oczkami.
        Pozdrawiamy Was wszystkie
        • ag0000 Re: Zuch chłopak 24.02.09, 13:38
          kolejny dzielny maluszek oby tak dalej trzymamy kciuki pozdrowionka
        • bartosztomasz Re: Zuch chłopak 25.02.09, 20:59
          Witam,
          Nie było badań oczek dopiero w przyszłym tygodniu, poza tym żadnych zmian oprócz
          jedzenia dostaje hemofer wit D3 i A no i mleko 8x28ml z BMF.
          Pozdrawiam
          Basia
          • ag0000 Re: Zuch chłopak 25.02.09, 21:07
            naprawdę chłopak na medal i z oczkami będzie dobrze, pozdrawiam
            • fryzzia Re: Zuch chłopak 25.02.09, 23:13
              wow,
              niezle zajada Bartus smile
              rozumiem ze dostaje twoje mleko a co to jest BMF?to jakis bebilon?
              • bartosztomasz Zuch chłopak 26.02.09, 04:21
                BMF jest dodatkiem do mleka matki. tutaj link :

                www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,317,Wzmacniacz%20mleka%20kobiecego%20(BMF)
                Pozdrawiam

                Michał
                • jolantusia1 Re: Zuch chłopak 26.02.09, 10:06
                  no to teraz będzie rósł jak na drożdżach, Taki dopalacz musi pomóc. Pozdrawiam
                  • tolka11 Oczy 27.02.09, 14:23
                    Miłoszowi badania oczu przekładano w Zabrzu na patologii własnie,
                    kilkakrotnie. Po dłuższym czasie na moje namolne pytania i uwagi, że
                    jedno oko wydaje mi się ciut mniejsze słyszałam: taka jego uroda.
                    I uwagi typu: parę dni nic nie zmieni. Czasem zmienia.
                    W dniu wypisu (na wypisie z oczami ok) okulista, do którego
                    pojechalismy prywatnie w oku lewym stwierdził ROPV.
                    Przepadło.
                    Ja wiem, że straszę, ale niech inne dziecko ma szansę. Pytajcie i
                    marudźcie o badania oczu do bólu.
                    • ann_a30 Re: Oczy 27.02.09, 15:04
                      Tak mi lekarz powiedział - badanie to robi się od 32tc co 2 tyg. Jak wszystko
                      jest ok przy wypisie, to za rok.
                      • kasiaforenc Re: Oczy 27.02.09, 19:41
                        Witajcie.
                        Badania oczek trzeba naprawdę pilnować. Bardzo ważne jest wczesne
                        wykrycie retinopatii (oczywiście może ona ominąć waszego Bartusia).
                        U nas (do Świętochłowic) na patologie trafiła dziewczynka, której w
                        Zabrzu też przekładali badanie oczek i jej nie zbadali. Po badaniu w
                        Świętochłowicach okazało się, że ma retinopatię V stopnia.
                        Nie piszę tego, żeby Was nastraszyć, ale żebyście mieli świadomość
                        tego, że czym prędzej retinopatię się wykryje to można z niej wyjść.
                        Tak też było u Julci, teraz po retinopatii nie ma już śladu. Została
                        jej tylko lekka dalekowzroczność. Ja bym naciskała na badanie.
                        Pozdrawiam
                        • fryzzia Re: Oczy 27.02.09, 19:48
                          ja rozmawialam dzisiaj o oczach z dr z Karowej i
                          badanie robi sie po ukonczonych 4 tygodniach i to badanie zwykle
                          pokazuje tylko ze siatkowka jest zle ukrwiona, jesli pokaze
                          retinopatie to nie jest dobrze. wiec teoretycznie to badanie jest
                          takie troche nic nie mowiace, bardziej jako odnosnik do nastepnych
                          badan. potem robi sie za 2 tygodnie i to badanie moze juz cos
                          pokazac. najwiecej mowiace badanie jest po ukonczonym 8 tyg
          • niuniadr Re: Zuch chłopak 27.02.09, 20:52
            Dzielny chłopczyk z Bartoszka, oby tak dalejwink A BMF go
            troszeczkę "podtuczy", bo niestety na poczatku przybieranie na wadze
            idzie dość mozolnie.
            Pozdrawiamy serdecznie i trzymamy kciuki za małego dzielniachę
            • bartosztomasz Re: Zuch chłopak 27.02.09, 21:16
              Witam,
              dzisiaj Bartuś już bez wspomagania tlenowego. Dostał nowszy inkubator i wydaje
              mi się że taki przytulniejszy. Poza tym reszta bez zmian.
              Pozdrawiam

              P.S.
              Fryzziu a co u was słychać?
              • fryzzia Re: Zuch chłopak 27.02.09, 21:31
                ale super ze juz sam oddycha
                ale Wam zazdroszcze.

                Ja czekam na ten dzien z niecierpliwoscia, tym bardziej ze wszystkie
                dzieciaki na oddziale juz same oddychaja. nawet te mlodsze od
                Krzysia i mniejsze . na osmioro dzieci na oddziale tylko 3 maluchy
                na cepapie. no ale poczekam ile trzeba zeby bylo tylko dobrze .

                najwazniejsze ze Krzysiek je. dostaje juz 8 x 17 ml z tym
                wspomagaczem, o ktorym sie dowiedzialam od Was smile dzieki .


                trzymam kciuki za naszych chlopakow.zebysmy mogly zabrac ich do domu
                tak szybko jak to bedzie mozliwe smile
                • bartosztomasz Re: Zuch chłopak 27.02.09, 21:46
                  naszemu szkrabowi zagina się ciągle prawe uszko i codziennie je kleję
                  plasterkami więc kupiłam czapeczki rozm. 50 i dzisiaj mu założyłam ale niestety
                  wielkość jeszcze nie ta jakby dostal miskę na głowę. Pozostał mi dalej podklejanie.
                  U was nie ma takich problemów.
                  • fryzzia Re: Zuch chłopak 27.02.09, 21:54
                    u nas tez prawe sie zagina smile
                    ale ja na razie nic nie robie,czekam az zacznie sam oddychac smile

                    w sklepie dla wczesniaczkow sa mniejsze czapeczki , moze tam sprobuj
                    www.gattino.pl/
                  • tumigutek5 Re: Zuch chłopak 27.02.09, 23:39
                    Kobieto ja na chrzest swojego malucha w normalnym sklepie kupowwałm
                    czapeczkę 40 a miał już 3,5m-ca ur. - mój 14 letni syn ma łeb
                    rozm .54
                    • bartosztomasz Re: Zuch chłopak 28.02.09, 01:46
                      ale ja kupiłam w H&M rozm 50 najmniesze jakie były.
                      • mamaewci Re: Zuch chłopak 28.02.09, 11:01
                        Ewie tez sie non stop jedno ucho podwijalo. Tez probowalam zaklejac,
                        ale to podraznialo skore. Potem uslyszalam, ze jak ucho ma odstawac
                        to i tak bedzie, a zaklejanie nic nie daje. Odpuscilam sobie. Z
                        czasem chrzastka zrobila sie twardsza i ucho przestalo sie podwijac
                        i wcale teraz nie odstaje.
                        • makarcia Re: Zuch chłopak 28.02.09, 13:51
                          Naszej małej tez sie ucho zginało w polowie i czasami jak na taki
                          zgiętym leżała to robiło sie sino czarne; uczulalam ciagle
                          pielegniarki by zwracaly uwage na to. A czapeczki kupiłam w Akpolu
                          (wiem, ze jest w kilku miastach). W tych sklepach są ubranka dla
                          wcześniaczków. Melka miała obwód głowy 25cm i były prawie dobre. W
                          h&m rozmiary sa zawyzone.
                          Mozecie szukac tez takich malych ubranek w Auchanach na hali. Nawet
                          jakosc dobra za rozsadna cene.
    • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 03.03.09, 20:19
      Od wczoraj możemy wyciągać małego z inkubatora. Dzisiaj był już w swoich
      ubrankach i własnym rożku. całe popołudnie spał na rękach a dopiero wieczorem
      jak mieliśmy wracać i trafił do inkubatora to zachciało mu się ogladać świat.
      Dzisiaj była kontrola okulisty i na razie wszystko jest OK.
      • mamaolisia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 03.03.09, 20:29
        Super wiadomości bardzo sie cieszesmile
        pozdrawiam
        • skomroch1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 03.03.09, 21:04
          Na prawdę zuch z niegosmile))
          • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 03.03.09, 21:09
            ale fajnie smile
            to chyba musi byc cudowne uczucie wreszcie przytulic maluszka.
            superancko ze mozecie ... ja tez chce przytulac Krzysia
            • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.03.09, 04:58
              Fryzziu niesamowite uczucie po takim czasie pierwszy raz aż mi się płakać
              chciało życzę ci przeżycia tego momentu jak najszybciej.
              • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.03.09, 23:06
                ja to sie boje ze jak juz mi pozwola to nie bede chciala oddac smile

                przytulajcie sie ile mozna. to na pewno uspokaja i Bartka i Ciebie
                Basiu. a Tata tez moze przytulac ?
                • tumigutek5 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.03.09, 23:16
                  To ucałuj maluszka od wszystkich e-cioc.
                • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 05.03.09, 21:10
                  Tatuś również może przytulać maluszka w zasadzie od 13 do 18 mamy małego na
                  zmianę cały czas na rękach. No i kolejna niespodzianka dzisiaj Bartuś dostał
                  pierwszy raz jedzonko z piersi i troszkę podjadł. Mam nadzieję że powolutku
                  pozbędzie się sondy. Jeżeli chodzi o oddanie to strasznie żal go zostawić. No i
                  pozostaje w inkubatorze w body, nie jest już takim golaskiem.
                  • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 05.03.09, 23:15
                    wow ! i cycka juz ciumka smile
                    super ..

                    moj Krzys tez dzisiaj wystapil w body smile caly oddzial mial ubaw, ale
                    tak jakos przyjazniej wyglada.tak troszke bardziej domowo


                    caly czas jestescie na tym samym oddziale? bo w wwa jak dziecko jest
                    stabilniejsze to przechodzi na patoligie noworodka. u nas wszyscy
                    narzekaja na opieke na tym oddziale. a jak jest w Zabrzu? zadowoleni
                    jestescie ?
                    • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.03.09, 02:03
                      Jest przeniesiony z R1 na R3 dla lepiej czujących się dzieci.Ogólnie to raczej
                      jest nieco mniej restrykcyjniewink)
                      • miloscmamy Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.03.09, 13:03
                        Mój Szymuś urodził się tydzień temu. Jest też w Zabrzu, na parterze,
                        na intensywnej terapii. Powiedzcie jak żyć?
                        • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 08.03.09, 00:28
                          Witam,
                          Na której sali lezy twój Szymon miloscmamy? My jesteśmy dziennie w szpitalu od
                          13 do 18 lub 19. Możemy się spotkać w szpitalu i pogadac jaka lekarka go prowadzi?
                          • miloscmamy Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 08.03.09, 17:04
                            Szymuś jest na parterze, na intensywnej terapii. Wiem, że Malutki
                            potrzebuje mamy, ale boję się narazie długo przesiadywać z nim. Chcę
                            żeby wypoczywał i dużo spał (jest bardzo ruchliwy), żeby nie tracił
                            energii. Jesteśmy codziennie, ale w różnych godzinach, bo mąż
                            pracuje i przeważnie jesteśmy wieczorem ok. 17-18. Jak tylko będę
                            wiedziała o której jutro będziemy mogli przyjść wyślę smsa (telefon
                            mam do mamy Bartusia), może uda nam się spotkać... dzięki wielkie
                      • jolantusia1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 06.03.09, 15:12
                        super awans, tak to juz jest, że ciut wyżej jest mniej restrykcyjnie i niestety
                        mniej pielęgniarek, ale to już bliżej domu. Pamiętam że dla nas pierwszy dzień
                        na patologii to był ogromny szok, jedna pielęgniarka na 8 dzieci, lekarz nie
                        wiadomo gdzie na innym piętrze, ale szybko się przyzwyczaiłam no i w końcu
                        wszystko mogłam robić przy małym. Pozdrawiam
              • niuniadr Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 05.03.09, 13:06
                Dzielny chłopczyk, oby tak dalej. Wspaniałe uczucie, trzymać
                maluszka na rękach...tego się nie zapomina chyba do końca życia...
                Dobrze, ze z oczkami jest OK, oby tak już zostało. Trzymamy kciuki
                za dzielnego malucha, zyczymy zdróweczka
      • jolantusia1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 04.03.09, 01:57
        Silny i dzielny chłopak. Super wiadomości i oby takich więcej na forum. Życzę
        jak najwięcej kangurowania. Pozdrawiam
    • ag0000 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 03.03.09, 21:21
      cudne te chwile gdy można trzymać maluszka w ramionach gratuluję z całego serca
      i życzymy dalej zdrówka a my jutro mamy ważny dzionek kontrolna wizyta u
      okulisty -mam pietra... pozdrawiam
    • fryzzia Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 10.03.09, 18:42
      co tam u Was slychac? jak Bartek? no napiszcie jakie postepy smile
      • bartosztomasz Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o ie 10.03.09, 20:54
        Bartuś waży 1665g jest na parologii dzisiaj już bez żadnych czujników. Je 30
        ml+bmf w inkubatorze nawet w body może leżeć. Tylko na sali pielegniarka ma 13
        dzieci. Rano z butelki zjadł 10 ml a resztę dostał sondą niestety nie ma jeszcze
        tyle siły żeby zjeść z butelki ale mam nadzieję że już niedługo sam będzie jadł.
        • zurawska.barbara Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o ie 10.03.09, 21:10
          Nie odzywałam się ale śledzę Waszą historię, cieszę że maleństwo ma sie coraz
          lepiejsmile. Wiesz, ja wspominam pobyt w szpitalu tak ze najpierw była ostra jazda
          w dół, ciężki stan, żółtaczka, wylewy itd. ale w pewnym momencie mały się odbił
          i każdy dzień przynosił jakąś radość, a to waga rośnie a to na cepap przeszedł,
          a to sam oddycha, coraz więcej je itd i widzę że u was też podobnie, kolejne
          dobre wiadomości, oby tak dalej, chociaż mogą się zdarzyć jeszcze różne rzeczy
          ale maleństwo jest coraz silniejsze i bezpieczniejsze. Trzymam na Was kciuki.
          Modle sie. Pozdrawiam!!!
          • zurawska.barbara Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o ie 10.03.09, 21:17
            aha, u Stasia też było mizernie z jedzeniem, chodziłam na karmienia i potrafiłam
            godzinę stac nad nim z butelką, był upał i gorąco okrutnie a spod tego zielonego
            fartucha leciał mi pot aż do pięt. Oj przepraszam że tak osobiście, jakoś mnie
            na wspomnienia wzięło. Ale tylko chciałam napisać ze mały jak rósł to nabierał
            apetytu a jak miał jakieś 4-5 miesiecy to był tak długi jak szerokiwink. Jak
            najwięcej niech je z butelki żeby się nie rozleniwił na sondzie, ale jeszcze
            jest malutki wiec za dużo nie można od niego wymagać. Jeszcze raz pozdrawiam!
        • jolantusia1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o ie 10.03.09, 22:20
          super to już słodki pulpecik się z niego robi, jeszcze chwila i będziecie w domu
          niech tylko Bartuś nauczy się jeść. Pozdr
          • bartosztomasz Nowe informacje 18.03.09, 18:05
            Witam

            Bartek wazy dzisiaj 1800 gram , inkubator odłączony, od domu dzieli go
            zaledwie 200 gram i pełna samodzielność przy jedzeniu.
            Pielęgniarki nie maja czasu nad nim siedzieć żeby zjadł cala swoja porcje z
            butelki. Gdy my jesteśmy w szpitalu to 15:00 nawet sam z butelki wciągnie 50 ml,
            potem o 18 tez, ale już ma ciężko. meczy się i przysypia.

            Pozdrawiam
            Michał
            • verka77 Re: Nowe informacje 18.03.09, 20:36
              Bartek zuch nad zuchy smile) Jak miło to czytać, że się tak pięknie z opresji
              wykaraskałsmile rozważam, czy w sobotę nie zajrzeć do Zabrza pokazać roczniaczka
              jak się odchodował..była z Was któraś ?? Jakoś ten OIOM strasznie zabiegany tam
              był i dotąd nie zawracała m głowy taką wizytą..
              • tumigutek5 Re: Nowe informacje 18.03.09, 23:07
                pamiętam , jak Łukasiu już zaczął ciagnąc butlę to starałam się byc
                na conajmniej 3-4 karmieniach żeby go uczyc i siedziałam po 45min
                nad 20ml. ale się nauczył, panie pielęgniarki już wiedziały że sondę
                mogą schowac , po dwóch tygodniach potrafił już wypic 90ml (jedno,a
                czasami i dwa karmienia w ciągu dnia , no i wtedy wyszedł do domku.
                Bartoszek na przyszły weekend już w domku będzie , a najpózniej na
                Prima Aprylis , taki kawał wam zrobi smile
            • karro80 Re: Nowe informacje 19.03.09, 09:04
              Gratulacje, niech je dużo i szybko rośnie!smile
            • mama_janka007 Re: Nowe informacje 22.03.09, 23:38
              o 50 ml to ja sobie moglam za moich zabrzanskich czasow pomarzyc...
              ciesze sie strasznie, ze tak pieknie wasze malenstwo sobie radzi!!!!!
              • chiyo28 Re: Nowe informacje 24.03.09, 09:27
                podczytuje was od poczatku i nadziwic sie nie moge. Ten wasz chlopak
                to idzie jak burza, super sobie radzi, a 50 ml - toz to ogrom, moja
                jadla 10-30 ml i to juz w domu. Tak trzymać !
                • bartosztomasz Był telefon ze szpitala.... 24.03.09, 10:40
                  Właśnie mieliśmy telefon ze szpitala.
                  Mamy dzisiaj przyjechać z rzeczami , żeby zabrać Bartka do domu. ??!!
                  To wszystko ze względu na rozszerzającą się w Zabrzu infekcje i katar wśród dzieci.
                  Po 12:00 będą wyniki badań, o ile nie załapał jeszcze nic to możemy go zabrać
                  dziś do domu....
                  dam później wieczorem znać co się wydarzyło.

                  o jej

                  Michał
                  • tumigutek5 Re: Był telefon ze szpitala.... 24.03.09, 11:03
                    Hura !!!! tak się ciszę i trzymam mocno kciuki oby malutki był w
                    domku !!!!
    • ag0000 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 10.03.09, 21:57
      no dzielny chłopaczek idzie jak burza do przodu,z jedzonkiem też sobie poradzi
      zdrówka dalej życzymy i pozdrowionka
      • skomroch1 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 18.03.09, 18:12
        50 ml.!? To super wynik. Mój syn uczył się jeść jakieś 2 tyg. i jeszcze na 2 dni
        przed wyjściem ze szpitala miał bezdechy, jak dochodził do 30, 40 ml.Akurat
        kiedy mały dojdzie do 2 kg.i z piciem będzie już dobrze.
    • kicius_85 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 22.03.09, 21:15
      cudownie to jeszcze troszke i syneczek bedzie z wami w domkusmile
    • doronia-is-me Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 22.03.09, 23:26
      12 lat temu urodziłam wczesniaka. Ważył 1,50kg i mierzył 45 cm. Nie
      oddychał, był siny. Nie zdązyłąm go nawet zobaczyc, nie słyszałam
      jego płaczu to było straszne. Był moim pierwszym dzieckiem. Po dwoch
      dobach pozwolono mi podejść do inkubatora i zobaczyc moje dziecko,
      to było przeżycie, którego nie da się w żaden sposób opowiedzieć.
      Był żółty, pomarszczony i tak przeraźliwie chudy. Stopy wydawały się
      ogromne. Do końca zycia nie zapomnę tego widoku. Do domu wróciliśmy
      kiedy skończył miesiąc i ważył 2 kg. Nie karmiłam go piersią, był
      karmiony w szpitalu humaną. Błagałam Boga o to żeby był zdrowy, żeby
      nic mu nie było chociaż wiedziałam, że wcale tak byc nie musi. Co
      tydzień przez 1 rok jeździliśmy na wizyty i badania do szpitala.
      Karmienia były męczarnia, jadł z ledwością 10 ml humany i takie
      podejścia kilkanaście razy, ciągle płakał, miał kolkę. Męczył się
      strasznie. Często chorował. Kiedy wychodziliśmy ze szpitala Pani
      Doktor powiedziała, że wcześniaki to "mądre, wspaniałe dzieci,
      którym trzeba poświęcić dużo czasu i cierpliwości, maja wrodzoną
      inteligencję i kiedys dogonią rówieśników". Jestem jej wdzięczna za
      te słowa. Poświęciłam mojemu dziecku cały mój czas. Dziś MÓJ Syn ma
      12 lat,nadal choruje nie bardzo może grac w nogę ze względu na serce
      ale on nie musi gonic rówieśników, raczej jest odwrotnie smile.Uczy sie
      bardzo dobrze. Pyskuje jak każdy nastolatek. Kiedyś powiedział, że
      ma dość życia, bo nic mu nie można, nie mozna biegać, chodzić na
      treningi. Wtedy opowiedziałam mu, o jego narodzinach, o tym co
      przeszłam z jego tatą,i co zrobiliśmy żeby on żył, i ze nie pozwolę
      mu teraz wszystkiego skomplikować. Kocham go tak bardzo, że byłabym
      w stanie dla niego wejść po drabinie na księżyc. Byc może nie jest
      to dla Ciebie pocieszające, ale może wszystko jeszcze się ułoży i
      Twój syn też będzie kiedyś zdrowy. On teraz potrzebuje miłości i
      dużo cierpliwości.Pozdrawiam i trzymam za was kciuki.
      • tolka11 Re: Maleństwo urodzone w 27 tygdniu - prosze o in 24.03.09, 15:32
        W domu najelpiej!!!!!!!!! Teraz trochę obaw, ogrom radości. I
        mnóstwo dzieci w domusmile trójka to fajna sprawasmile
    • hankam Jesteście w domu? 24.03.09, 16:05
      W domu będzie lepiej, oby tylko Bartek tej szpitalnej infekcji nie
      podlapał.
      Do 2000g pewnie już niewiele mu brakuje.
      Znałam dziecko, które było na prośbę rodziców wypasane z wagą 1800.

      • bartosztomasz No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 17:50
        Mamy Bartka w domu !!!!

        Dzisiaj dzwonili ze szpitala żeby go szybko zabierać , wskoczyła jakaś epidemia
        infekcyjna.. grypa jakaś silna czy coś.
        6 pielęgniarek ma zakaz przychodzenia do pracy, dzieci porozsadzane po różnych
        kątach. itd
        Naszego Bartusia zbadali i powiedzieli, za mamy go brać bo jeszcze nie złapał...
        Mamy wypis Warunkowy - tymczasowy do 31.03.2009 potem dostaniemy wypis właściwy.
        ale gdyby coś niepokojącego się działo to mamy go przywieść zaraz o każdej porze
        dnia i nocy do Zabrza .

        Oj niesamowicie sie cieszymy .. Kurde trudno opisać jak się czuję...

        Michał
        • miloscmamy Re: No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 19:08
          Aż się popłakałam. Tak się cieszę. Trzymam kciuki, żeby było
          wszystko dobrze i żeby nigdy, przenigdy nie musiał tam wrócić.
          Ściskam Was gorąco! Bartuś jesteś wspaniały!

          Ela (Szymonek 27.02.2009r)
        • blaszka0662 Re: No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 20:21
          No i bardzo dobrze, bo nie ma to jak w domkusmile Pięknych
          niezapomnianych chwil w rodzinnym gniazdku.
        • pasadena2 Serdecznie gratuluję i cieszę się razem Z Wami:D 24.03.09, 20:33

          • anemon3 Cudowna wiaomość!!! 24.03.09, 20:48
            Od dawna Wam kibicuję!!!Ogromnie się cieszę i życzę samych
            spokojnych dni przepełnionych tylko radością!!!!!!!!
        • verka77 Re: No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 21:25
          To szczęście w nieszczęściu !!! Równo rok temu i mój zuch puścił zabrzańskie
          mury , rozumiem dobrze przepłniającą Was radość i b. się cieszę z powodu
          dzielnego BARTKAsmile))
        • doroszka Re: No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 21:29
          Wspaniale smile I rozumiem Wasz strach i jednocześnie radość smile

          Kibicuję Bartusiowi od początku, choć nic nie pisałam. Rok temu
          przeżywałam to samo.
          Dzielny jest Wasz chłopczyk bardzo smile

          smile))))
        • yulia19791 Re: No i stało się !!!!!!!!!!! 24.03.09, 22:48
          Świetna wiadomość! Tak się cieszę. Gratulacje.
          j.k.
        • jolantusia1 gratulacje 25.03.09, 12:47
          ale super wiadomość, a jak oczka, waga
          • bartosztomasz Re: gratulacje 25.03.09, 19:58
            Z oczkami jeszcze we wtorek będzie kontrola. Na naszej wadze którą dzisiaj
            kupiliśmy ma 1895 g. Zobaczymy jak przybiera dopiero jutro. W szpitalu miał na
            ich wadze 1910g/.
            Pozdrawiam
            Basia
            • bartosztomasz Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 10:10
              A nasz Bartek już tydzień w domu ,
              Wczoraj został oficjalnie wypisany ze szpitala, nie mogliśmy go zabrać do
              szpitala na badania i wypis , ponieważ w Zabrzu nadal panuje ta infekcja..
              Pierwsza wizytę w przygodni przyszpitalnej mamy na 22 kwietnia umówioną.
              Musimy go do naszej przychodni zapisać i poszukać też dobrego specjalistę
              prywatnego do wcześniaków oraz specjalistów okulistów itd w rejonie TYCHY -
              KATOWICE , jak ktoś ma dobre namiary na dobrych lekarzy to prosimy nam dać.

              Aaa i najważniejsze Bartek ma się dobrze i waży już 2150 g . smile

              Pozdrawiamy wszystkie mamy

              Basia i Michał
              • mama-cudownego-misia Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 10:15
                smile
                A jak Wy się macie? śpicie czasem trochę? Bo z taką wagą to pewnie jada co 2
                godziny? smile
              • blulka Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 10:16
                nono rodzice, toż to już kawał chłopa smile
                oby się chował jak najlepiej...

                gratulacje raz jeszcze
              • karro80 Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 10:19
                Ale fajniesmile
              • jolantusia1 Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 10:25
                waga piękna, toż to już wielki chłopak hihih i oby tak dalej. Jeśli chodzi o
                lekarzy to nic wam nie pomogę, bo my z Torunia. Pozdrawiam
                • tumigutek5 Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 11:26
                  no no toc to już wielki chłop !!! a jak bracia cieszą się bardzowink
                  • bartosztomasz Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 11:41
                    Braciszki są bardzo zadowolone, ale jest taki cichy że nawet nie wiemy że
                    dzidzuś już w domu. Od wczoraj je już na żądanie a nie co 3 godziny i przerwy
                    robi sobie nawet do 4 godzin w nocy ( za to zjada nawet do 80 ml) Głównie karmię
                    go piersią tylko żeby dojadł to dostaje butelkę i 2 razy mleczko z BMF.
                    Wieczorkiem troszkę popłakiwał bo chciał z mamą spać chyba wink jak go zabralam
                    do siebie to był cichutko.
                    • jolantusia1 Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 14:31
                      to sobie nawet trochę pośpisz, oby tak dalej było, bo u nas trwało to około 1,5
                      miesiąca a potem się zaczęło budzenie co 7 minut, bo mały chciał się do mamy
                      przytulić. A wieczorkiem często kangurowaliśmy się po kąpieli, było wygodnie bez
                      rozbierania tylko przykryty kocem. Uwielbialiśmy to. A nawiasem to u nas też
                      różnica wieku między braćmi to 12 lat. Pozdrawiam
                      • tolka11 Re: Bartek już tydzień w domu 01.04.09, 16:45
                        Jesli chcecie jeszcze te namiary na okulistę neurologa i innych w
                        katowicach, tychach to piszcie na milek03@onet.eu
                        mam takich od lat zaprawionych w bojach.
                        A wy z Tychów?
                        Bywam tam nagminnie u przyjaciółsmile
                        • bartosztomasz Bartek 01.04.09, 19:27
                          my jesteśmy z Imielina , tak że mamy do Tychów i do Katowic blisko. i do
                          Mysłowic też. zresztą odległość nie ma znaczenia większego. Jezdzilismy przez
                          dwa miesiące do Zabrza codziennie i tez się dało.
                          Pozdrawiam
                          Michał
                          • fryzzia Re: Bartek 01.04.09, 23:56
                            ale macie fajowo smile

                            moj Krzys jeszcze w szpitalu ale mam nadzieje ze na majowke bedzie
                            juz w domu.
                            powiedzcie co najbardziej potrzebne jest w domu dla takiego maluszka?
                            z postow wiem ze waga smile
                            ale co jeszcze ? lozeczko ? czy maluch spi z wami?
                            kapiecie go w wanience ? bo podobno niektore dzieci po traumie
                            szpitalnej nie lubia kapeli ....

                            poproosze o krotki instruktaz i liste zadan i zakupow smile
                            • bartosztomasz Re: Bartek 02.04.09, 13:39
                              fryzzia napisała:

                              > ale macie fajowo smile
                              >
                              > moj Krzys jeszcze w szpitalu ale mam nadzieje ze na majowke bedzie
                              > juz w domu.

                              A ile waży teraz Krzysiu nasz ma prawie 2200g
                              > powiedzcie co najbardziej potrzebne jest w domu dla takiego maluszka?

                              Waga bardzo przydatna ja waże małego przed i po karmieniu przynajmniej wiem ile
                              z piersi zjadł, my kupiliśmy również monitor oddechu z nianią niestety ale nas
                              troszkę już zdążył postraszyć ;-( kolejna sprawa to smoczek do butelki nie wiem
                              jakimi jest karmiony Krzysiu, ale mój miał problem z silikonowym który jest w
                              butelkach Avent zbyt twardy (w szpitalu były takie miękkie zakładane na szklane
                              butelki) i lekarka kazała kupić kauczukowy z chicco i ten przypadł do gustu
                              maluszkowi (w ramach informacyjnych nawet pasuje rozmiarem do butelki
                              Avent)przyda się termometr ( taki do ucha mam ale jest za duzy dla małego)i
                              podgrzewacz do butelek. Łóżeczko nam się przydaje bo malutki w nim śpi
                              najbezpieczniejsze ze względu na to że ma w nim monitor oddechu.

                              > z postow wiem ze waga smile
                              > ale co jeszcze ? lozeczko ? czy maluch spi z wami?
                              > kapiecie go w wanience ? bo podobno niektore dzieci po traumie
                              > szpitalnej nie lubia kapeli ....

                              My kąpiemy w normalnej wanience dla dzieci i nie ma problemu boi się dopiero jak
                              go wyciągniemy z wody ale wystarczy go przytulic i jest dobrze nie lubi leżeć na
                              golaska bez niczego muszę go szybciutko zawinąć w ręcznik. No i wtedy taki
                              pachnący jest karmiony a dopiero później go ubieram. Co do kosmetyków kupiłam z
                              chicco cały komplet i nie ma żadnych uczuleń a co ważne mają również płyn
                              zmiękczający do ubrań więc wszystko od maluszka pachnie podobnie smile) dzidziusiem.
                              >
                              > poproosze o krotki instruktaz i liste zadan i zakupow smile
                              >
                              Dostaliśmy recepty na BMF-a i dajemy Bartusiowi 2 razy dziennie z butelki
                              mleczko + BMF , wykupiliśmy zagęszczacz ale na razie nie ma potrzeby go stosować
                              bo mały nie ulewa i mleczko Nutramigen również nie używamy bo mamy swojesmile)
                              Poza tym to jedynie miałam problem z kombinezonem bo dla niego musi byc
                              cieplejszy a w sklepach już koniec kolekcji zimowej i nie mają takich rzeczy.
                              Kombinezon udało mi się w końcu kupić ale czapeczki mam tylko bawełniane.
                              Trochę był problem zapakować małego do fotelkia samochodowego mimo wkładki dla
                              noworodka po prostu wpadl do niego ale teraz przy wadze 2 kg wyglada to juz
                              trochę lepiej.W pokoiku również musimy mieć trochę cieplej ale w dzień jest
                              ładnie na podwórku to i u niego z temperaturą jest az za dobrze.
                              Poza tym żadnych specjalnych nowości nie potrzebujemy na raziewink

                              Pozdrawiam
                              Basia
                              • mama_janka007 Re: Bartek 02.04.09, 15:17
                                pytalas Basiu o lekarzy, m.in. o okuliste.
                                ja z Jankiem jezdzilam wlasnie do Katowic na ul.PCK.
                                Gabinet swietny, nigdy nie trzeba czekac z malym w kolejce tylko
                                wchodzi sie pomimo bezustannej olbrzymiej kolejki prosto na wizyte.
                                Przyjmuje mlodziutka, przemila ale bardzo konkretna lekarka ktora
                                juz w Zabrzu zajmowala sie oczkami waszego Bartka.
                                za wizyty kontrolne nie pobiera oplat.
                                jak bedziesz chciala wyszukam wam nr tel.
                                pediatrow przeszlam juz paru. tych praktykujacych w zabrzanskiej
                                klinice tez.
                                od niedawna wydaje mi sie, ze znalazlam takiego ktorego bede sie
                                teraz trzymac. jest on niestety z zabrza wiec nie wiem czy nie za
                                daleko dla was.
                              • mama_janka007 Re: Bartek 02.04.09, 15:22
                                a z tych rzeczy potrzebnych: mi BARDZO przydal sie sterylizator do
                                butelek. te z aventu byly niebotycznie drogie (cos ok.500 zl) wiec
                                grzecznie wygotowywalam butelki parzac sobie rece notorycznie. w
                                koncu znalazlam z brevi swietny za 200 zl. nie wyobrazam sobie teraz
                                go nie miec.
                                no chyba, ze ktos ma mikrofalowke to wtedy wytsrczy pojemink
                                sterylizujacy i po problemie.
                                • karro80 Re: Bartek 02.04.09, 18:14
                                  A ja polecam nie kupować sterylizatora, a w zamian kupić za 100zł
                                  parowar (ja mam któryś z MPMów z opcją strylizacji, ale raczej w
                                  każdym można) i można sterylizować buteleczki, smoczki i zdrowy
                                  obiadek zrobić sobie i dzieciomsmile

                                  Aha i nie przypala się jak siedzę na forumbig_grin
                                  • mama_janka007 Re: Bartek 02.04.09, 19:05
                                    kurcze karro, a ja pojecia nie mam co to jest parowar... to cos
                                    podobnego do szybkowara?
                                    • tumigutek5 Re: Bartek 02.04.09, 19:14
                                      mama_janka007 napisała:

                                      > kurcze karro, a ja pojecia nie mam co to jest parowar... to cos
                                      > podobnego do szybkowara?

                                      Elektryczny garnek do gotowania na parze - chyba wink
                                      • karro80 Re: Bartek 02.04.09, 19:24
                                        Dokładnie.
                                        Ja przycwaniakowałam z tym, bo i tak chciałam parowar - jarzynki na
                                        parze są pyszne, a rybka, czu mięsko poezja (tylko najpierw
                                        marynuję, bo jak posolę po wierzchu to lipa).

                                        No i wygoda, więc można na spacerek, warzywka, mięsko do parowara-ma
                                        czasowy wyłącznik-i wracasz na obiadsmile
                                        • mama_janka007 Re: Bartek 02.04.09, 21:51
                                          aaaaa! to to samo co szybkowar!!! chyba...
                                          nawet mi ostatnio kolezanka to cudo zachwalala. podobno wolowinka
                                          swietna wychodzi. ale z tymi butelkami to mnie karro zastrzelilas,
                                          ze w tym tez mozna... chociaz w sumie logiczne.
                                          to forum ksztalci we wszytkich mozliwych dziedzinach zyciasmile
                              • mama_janka007 odnosnie czapeczki 02.04.09, 15:24
                                i jeszcze razsmile

                                jak chcesz Basiu, dzisiaj ide akurat na poczte, moge ci podeslac
                                ciepla czapke po Janku. taka w sumie tyciunia, welniana, jedyna
                                ktora nie spadala mu na oczy jak woreksmile
                                • bartosztomasz Re: odnosnie czapeczki 04.04.09, 20:45
                                  mama_janka007 napisała:

                                  > i jeszcze razsmile
                                  >
                                  > jak chcesz Basiu, dzisiaj ide akurat na poczte, moge ci podeslac
                                  > ciepla czapke po Janku. taka w sumie tyciunia, welniana, jedyna
                                  > ktora nie spadala mu na oczy jak woreksmile

                                  Mamo Janka wysałam ci maila
                                  • bartosztomasz nowe wiadomości - same dobre 05.04.09, 07:24
                                    w piątek byliśmy w klinice okulistycznej na ceglanej w katowicach na badaniach i
                                    konsultacji, robiono mu między innymi usg i inne badania kontrolne. retinopatia
                                    I stopnia cofie się u Bartka. Mamy jeszcze w piętek jeszcze raz podjechać.
                                    A wczoraj nasz Bartek był na pierwszym spacerze w wózku. (oczywiście po
                                    wcześniejszej konsultacji z doktor prowadzącą z Zabrza)Podobało mu sie co nie
                                    miara, a najlepiej mamie , mama powoli czuje bluesa że nie będzie musiała już
                                    cały czas siedzieć w domu..

                                    Pozdrawiam
                                    Michał
                                    • fryzzia Re: nowe wiadomości - same dobre 05.04.09, 07:50
                                      ale kurcze fajnie. nareszczie wyjscie na swiat ! slonce, swierze
                                      powietrze, spacer z dzieckiem .... o to sa tez moje marzenia smile

                                      strasznie sie ciesze i az sie poplakalam . fajnie ze Bartek tak
                                      swietnie sobie poradzil. duzo slonca na spacerach zycze big_grin
                                      • bartosztomasz Re: nowe wiadomości - same dobre 05.04.09, 09:18
                                        Fryzziu ani się spostrzeżesz a ty również pójdziesz z maluszkiem na spacerek.
                                        Teraz mamy szczęście bo ciepłe dni dopiera się zaczynają i wszystko nabiera sił
                                        do życia. Gdyby to była jesień perspektywa była by kipeska ;-
                                    • bartosztomasz Re: nowe wiadomości - same dobre 06.04.09, 20:43
                                      Witam,
                                      Mam pytanie czy u waszych dzieci zaraz wychodziło badanie słuchu?
                                      U naszego w szpitalu nie dało się zrobić w karcie wypisowej mamy napisane słuch
                                      nieszczelny do kontroli. Wizytę wporadni audiologicznej mam dopiero na 18 maja.
                                      Czy to nie za późno? Może znacie jakiegoś dobrego audiologa który przyjmuje
                                      prywatnie w okolicach Katowic?
                                      Jakoś strasznie mnie to niepokoi i wolałabym sprawdzić to wcześniej.
                                      Napiszcie jakie macie doświadczenia z uszkami.
                                      • bartosztomasz 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 08:16
                                        Witam

                                        Wczoraj minął miesiąc od czasu jak Bartek jest z nami w domu !!
                                        Wczoraj również byliśmy na pierwszej kontroli w Zabrzu w szpitalu w poradni KPN.
                                        Po badaniu Bartusia pani doktor stwierdziła że nie widzi żadnych
                                        nieprawidłowości w jego rozwoju, i jest prawidłowo rozwinięty ( ruchowo i
                                        mięśniowo)adekwatnie do swojego wieku - pomimo ogromnych obciążeń i jego
                                        kartoteki w której ma porządnie nabazgrane (lekarka powiedziała gorzej wink ).
                                        Nic tylko się cieszyć.
                                        Byliśmy również wczoraj na 4 kontroli oczek Bartusia i dr. POJDA stwierdził że
                                        początek retinopati I stopnia jaki miał również się już cofnął, następna
                                        kontrola za 2 tygodnie i potem za pół roku. Tak że mamy wiele powodów do radości.

                                        Doktor prowadząca z Zabrza powiedziała że jest mało prawdopodobne aby nic nie
                                        wyszło z nieprawidłowości w jego rozwoju , ale puki co mamy się cieszyć bo jest
                                        wspaniale.
                                        Mamy również zacząć profilaktyczna rehabilitacje ogólnorozwojową.

                                        Jutro tj. 24.04.2009 Bartek powinien przyjść na świat !! chyba trzeba będzie
                                        jakąś imprezę zrobić smile

                                        Czeka nas w najbliższym czasie jeszcze wizyta u neurologa i audiologa.

                                        Wracając do szpitala w Zabrzu to podobno tak złej sytuacji jaka miała miejsce
                                        kiedy Bartek go opuszczał miesiąc temu, nie było przez ostatnie 14 lat jak długo
                                        ta pani doktor tam pracuje. Niestety poumierało w ciągu tego miesiąca parę
                                        dzieci sad . Nigdy tak dużo w tak krótkim czasie. I stan wielu pogorszył się
                                        znacznie.

                                        tak ze to tyle czym chciałem się podzielić i pochwalić !!

                                        Pozdrawiam i życzę wiele zdrowia dla waszych dzieci i was wszystkich.

                                        Michał
                                        • karro80 Re: 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 08:57
                                          Jej, ale ten czas leci...
                                          Fajnie, że jest dobrzewink
                                          No i najlepsze życzenia urodzinowe dla Bartkabig_grin
                                        • szczur.w.sosie Re: 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 09:43
                                          No, tylko pogratulować. Mój wyszedł w dniu, w którym miałby się urodzić, a był z
                                          28tc.
                                          • jolantusia1 Re: 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 13:52
                                            Michał fajnie że się odezwałeś. Super że z Bartusiem wszystko ok. My też
                                            rehabilitowaliśmy Alexa profilaktycznie przez miesiąc, potem nie było takiej
                                            potrzeby. Więcej takich wiadomości i koniecznie napisz jak po wizycie u
                                            neurologa i audiologa. Pozdrawiam
                                        • mama_janka007 Re: 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 13:57
                                          ciesze sie ogromnie, ze z malutkim wszystko na najlepszej drodzesmile

                                          a czytajac o zabrzu az ciarki mi przeszly... w czasie kiedy my
                                          bylismy nie zmarlo ani jedno malenstwo...
                                        • olka3310 Re: 22.04.2009 - Bartek jest od miesiąca w domu 23.04.09, 14:07
                                          Super wiadomoścismileTeraz będzie już dobrze i musicie w to wierzyć.
                                          Dodam tylko tyle że u moich dzieci ( 26 t.c, 900 i 1055 gram)nie w obecnej
                                          chwili żadnych "nieprawidłowości" z powodu wcześniactwa.
                                          A więc wszystko jest możliwesmile
                                          Pozdrawiam.


                                          Dorota, mama Oliwki i Kacperka urodzonych 7.10.2005 (26 t.c.)
                                          • bartosztomasz do olka3310 23.04.09, 20:37
                                            a powiedz mi olka3310 , czy u twoich dzieci tez były wylewy ? i niedotlenienie
                                            , następstw po nich boimy się bardzo, nie chcemy niczego przeoczyć , chcemy
                                            Bartkowi jak trzeba będzie pomóc najlepiej jak się da. (miał po prawej stronie
                                            wylew 4 stopnia , został po nim ślad w tkance mózgowej, podobno nie mały !!??

                                            Pozdrawiam

                                            Michał
                                            • olka3310 Re: do olka3310 23.04.09, 21:55
                                              Witamsmile
                                              Moje bąble urodziły się z objawami niedotlenienia. Prawie miesiąc były na
                                              oddychaniu wspomaganym z respiratora. Potem sobie ładnie radziły z własnym
                                              oddechem. Co do wylewów to praktycznie nas ominęły. Kacperek miał wylew 1
                                              stopnia po stronie lewej po którym nie ma śladu.
                                              Jeśli mogę coś doradzić to pilnujcie wizyt u lekarzy no i cieszcie się
                                              BartusiemsmileCzas pokaże co będzie dalej i nie ma co się martwić na zapaswink
                                              Pozdrawiam.
                          • cudownamartynka Re: Bartek 02.04.09, 19:23
                            Witam Basiu,

                            Ja jestem z Bojszów, więc prawie po sąsiedzkusmilesmile
                            Jeśli chodzi o okulistę to byliśmy u Dr. Pojda (przyjmuje w
                            Katowicach na Powstańców). my na szczęscie w gabinecie byliśmy
                            bardzo krótko (Martynka ma zdrowe oczka), ale Dr. Pojda jest podobno
                            jednym z najlepszych na Ślasku jeśli chodzi o leczenie wcześniaczków
                            (może inne mamy mają doświadczenie). Numer telefonu:0601481625
                            Pozdrawiam

                            Ania
                            • fryzzia Re: Bartek 02.04.09, 23:28
                              Basiu,
                              dzieki za wskazowki i rady smile

                              nasz Krzys uczy sie jesc i mam nadzieje ze jak juz sie nauczy to do
                              domu pojdziemy. dzisiaj wazyl 1670 g i jadl 25 ml z butli i 10ml
                              przez sonde .
                              myle ze jutro dostanie 30 ml a moze nawet rehabilitantka zaryzykuje
                              35 ml.
                              z tym fotelikiem samochodowym to faktycznie problem.sa takie do
                              przewozenia dziecka na lezaca ale troche szkoda kasy .
                              a kombinezon chcialam kupic taki cienki polarowy . myslisz ze
                              cieplejszy potrzebny ?
                              a duzo cieplej w domu macie? bo my lubimy otwarte okna i nie wiem na
                              ile mozemy sobie pozwolic.

                              a Krzys je z butelki tzw balonika canpolu z takim twardym
                              silikonowym smoczkiem.
                              a Bartek ciagnie cycka?

                              pzdr
                              iza
                              • bartosztomasz Re: Bartek 03.04.09, 13:19
                                Bartuś nauczył się z piersi i tak zostawiłam 2 razy dziennie dostaje z butelki
                                50ml+BMF. Z tym kombinezonem to ja kupiłam 2 zimowy i w H&M są takie niedźwiadki
                                no i dzisiaj byliśmy w tym niedźwiadku na konsultacji okulistycznej dodatkowo
                                przykryłam go kocykiem jest o tyle dobry że na ciepły kaptur więc wystarczy
                                tylko bawełniana czapeczka pod spodem. MAm rozmiar 50 i maluszek ma go jakby po
                                starszym bracie wszystkie pielęgniarki no i lekarz który robił USG oczu sie
                                śmiali że najmniejszy niedźwiedź brunatny ich odwiedził. Nasz bez sondy zacząŁ
                                jeść w sobote a we wtorek zadzwonili żeby go zabrac do domu smile) a sama nauka
                                trwała 2 tygodnie dopiero fajnie zaczął jeść jak miał usuniętą sondę. Więc
                                szykujcie się że na święta będziecie w domkuwink) Dla mnie po tych 2 miesiącach w
                                szpitalu to tak jakbym na urlop wyjechała- niesamowity spokój.

                                Pozdrawiamy i uczcie się jeść i do domku.
                              • bartosztomasz Re: Bartek 03.04.09, 13:25
                                A co do temperatury w domu to tylko w Bartka pokoiku mamy 24 stopnie a reszta
                                domu normalnie jak go zabieram na dół to ubieram mu welurowy sweterek i nakrywam
                                takim cienkim kocykiem. Lekarka powiedziała żeby stopniowo obniżać temp. jak
                                bedę widziała że nie marznie. Wietrze w jego pokoju jak jesteśmy na dole tak
                                żeby nie złapał przeciągu.I ostatnio coraz częściej zostawiam drzwi otwarte do
                                pokoju Bartusia.
                                • fryzzia Re: Bartek 03.04.09, 20:25
                                  bardzo Ci dziekuje smile
                                  usmialismy sie z mezem z twojego stwierdzenia ze po szpitalu to
                                  teraz czujesz sie jak na wakacjach big_grin
                                  ale to szczera prawda , ja juz nie moge sie doczekac.
                                  na swieta to jeszcze nas nie wypuszcza ale moze po smile Krzys wazy
                                  1690 g wiec nikt sie nie zgodzi na wyjscie. mysle ze moze 2-3 tyg .

                                  pozdrawiam
                                • maria.ksiazek Re: Bartek 04.04.09, 15:48
                                  Trzymam kciuki za dzielnego Bartusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka