mama_janka007
17.08.09, 16:20
od paru dni dzieja sie u nas rzeczy ktore spedzaja mi sen z oczu(w
przenosni i doslownie).
wiem, ze kazda z nas wyniosla ze swoich doswiadczen pewne
przewrazliwienie, nawet jezeli teraz zdawaloby sie wszystko
wychodzic na prosta...
i nie wiem czy znowu nie przereagowuje...
powiedzcie prosze.
od okolo tygodnia janek, od zawsze przesypiajacy cala noc (od 21- 6)
walczy strasznie sam ze soba probujac zasnac. w nocy budzi sie pare
razy, nasililo sie to do tego stopnia, ze ostatnie 3 noce musialam
go po pol godzinie nosic i tulic, zeby znowu mogl zasnac.
przestal jesc. NIC nie pije. w ciagu dnia nie jestem w stanie wmusic
w niego wiecej niz max 50 ml mleka przy kazdym posilku (co przy
standartoowych 240 oznacza w sumie - prawie NIC) i pare lyzeczek
owocow. wszystko inne odpada zupelnie. jedynie w nocy, na spiocha
pakuje w niego wszystkie zaleglosci (tak co 3 godz.).
goraczki nie ma, utrzymuje sie jednak jasno-zolte pol-rozwolnienie
(nie wiem jaki wplyw na kolor ma marchewka ktora z pasja maniaka mu
do mleka w nocy dodaje, zeby zbic ww.).
nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze to zeby, bo po pierwszych dwoch,
kolejne cztery wyszly praktycznie niezauwazone. ale moze on na
wychodzenie dolnych zebow reaguje gorzej? czy to w ogole mozliwe?
probiotyki oczywiscie podaje. gastrolit nie, bo noca wpycham w niego
tyle plynow ile przyjac powinien.
poza tym jest w swietnej formie, wesoly, wiecznie w ruchu, malo
spiacy.
za godz. odbieram wyniki moczu. kal niestety dopiero w paitek.
morfologia wyszla najlepiej z dotychczas w jego zyciu robionych
(1.raz bez anemii).
lekarz niestety jeszcze na urlopie, czekam na tel. z info na kiedy
przesuna nam wizyte.
co to moze byc?
jakie badania moge w czasie w ktorym bede czekala na wizyte lekarska
jeszcze zrobic (kal poszedl na lamblie i pasozyty).
przereagowuje z niewyspania, czy ta sytuacja naprawde powinna
martwic?