marwitka57
18.10.12, 09:45
Wyrzucając kolejną opaskę z motka zastanowiłam się nad faktem ile ton ( bo chyba już o tony chodzi) włóczek przeszło przez moje ręce, ile razy kulę ziemską przeszłabym po wyrobionych nitkach. Tu 10 dkg, tu kilogram , tu 130 m, i tak motek po motku... przez odpowiednią ilość lat... nie jestem w stanie tego objąć A tyle jeszcze naprodukowanych włóczek i ogromna ochota na ich przerabianie. Co robią osoby, które nie dziergają? Ja nawet zastanawiałam się ,że głównie co czytam to czasopisma dziewiarskie i schematy wzorów (

no i oczywiście od czasu do czasu forum robótek . A jak jest z Wami? Czy jestem może dziwaczką?
Pozdrawiam