Ratujmy kasztanowce

17.11.05, 12:29
Pewnie wszyscy widzieli plakaty tej kampanii, ale nie wszyscy wiedzą o co
dokładnie chodzi: w Polsce giną kasztanowce. Jak widać, od kilku lat mają
zniszczone liście i schną, mają coraz mniej owoców. Co zatem robić, by
ratować te na naszych placach i podwórkach? Konieczne jest wygrabienie
wszystkich opadłych liści spod drzewa i ich spalenie. Ciekawa jestem, czy w
otwockim parku ktoś zajął się tą sprawą - tam rosły zawsze przepiękne
kasztanowce...
Szczegóły np na stronie: www.warszawa.pl/news/view,5336.html
    • francesca12 Re: Ratujmy kasztanowce 17.11.05, 12:48
      Pisaliśmy już o tym tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15342&w=28823329
      co nie zmienia faktu, że kasztanowcom grozi śmierć.
    • zwierz.alpuhary Re: Ratujmy kasztanowce 17.11.05, 13:11
      Pruszków ma poważne doświadczenia w ochronie kasztanowców - sam Prezydent
      zaangażował się swego czasu w walkę ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem:)
      • sofanes Re: Ratujmy kasztanowce 18.11.05, 00:30
        > Pruszków ma poważne doświadczenia w ochronie kasztanowców - sam Prezydent
        > zaangażował się swego czasu w walkę ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem:)

        A moglbys cos wiecej na ten temat...? Prezydenta i szrotowka...?
        Tak w ogole, to troche sie tematem interesowalem, bo denerwuje mnie nieco
        monopol na tzw. szczepienia kasztanowcow praktycznie jednej firmy w Polsce.
        Koszty tych szczepien sa moim zdaniem wziete z sufitu - blisko 80-100 zl za
        drzewo, jak slyszalem; a ja jestem osobiscie przekonany, ze daloby sie je zbic
        moze nawet i dziesieciokrotnie.
        Mam pewne pojecie, jak to zrobic, ale obok teorii musialbym na jakims mocno
        porazonym drzewie przetestowac praktyke, problem tylko, ze taki eksperyment to
        trwa rok najmniej...
        Inne metody, niestety, sa mniej skuteczne, grabienie lisci tylko nieznacznie
        pomaga...ale zawsze tam troche pomaga.
        • vglodz Re: Ratujmy kasztanowce 20.11.05, 20:21
          Doświadczenia Pruszkowa (i Pana Prezydenta) ograniczają się do publikacji
          jego "felietonu" w miejskim biuletynie. Prezydent zabrał głos z braku
          innych tematów - Pruszków, jak powszechnie wiadomo, jest wyspą (tyg)rysiej
          szczęśliwości w morzu otaczającego nieszczęścia.

          Oczywiście, że koszty "szczepień" są wzięte z sufitu. Tak jak wszelkich
          "nowości". Receptą na to jest konkurencja - czyli w tym przypadku ktoś,
          kto zaoferuje usługę za niższą cenę.

          Przetestuj swoją metodę "za wielką wodą" (chyba kasztanowce też tam rosną,
          a i szrotówek też się znajdzie) i wracaj!
          • sofanes Re: Ratujmy kasztanowce 21.11.05, 06:19
            > Doświadczenia Pruszkowa (i Pana Prezydenta) ograniczają się do publikacji
            > jego "felietonu" w miejskim biuletynie. Prezydent zabrał głos z braku
            > innych tematów - Pruszków, jak powszechnie wiadomo, jest wyspą (tyg)rysiej
            > szczęśliwości w morzu otaczającego nieszczęścia.

            To dobre...ale ciekawym bylem, co "w temacie" kasztanowcow Pan Prezydent raczyl
            rzec...
            >
            > Przetestuj swoją metodę "za wielką wodą" (chyba kasztanowce też tam rosną,
            > a i szrotówek też się znajdzie) i wracaj!

            To przecie zadna "moja metoda"; w tym wlasnie rzecz, ze robi sie z tego wielkie
            halo, a cala rzecz jest dosyc prosta - trza wprowadzic do ksylemu drzewa
            roztwor pewnej substancji aktywnej (zadna tajemnica, jak ktos chce dojsc,
            jakiej, szybko w necie znajdzie).
            Nie pisze o szczegolach, poniewaz nie chce namawiac absolutnie kazdego do
            radosnych eksperymentow, gdyz substancja stezona jest szkodliwa dla organizmow
            wodnych i pszczol (ale praktycznie nie dla czlowieka), (chociaz zupelna bzdura
            jest porownywanie nowoczesnych insektycydow do dawnych, koszmarnych trucizn).
            Jestem ostrozny, bo zeby uzywac insektycydow, nawet w miare bezpiecznych, trza
            miec ukonczony kurs, co jest slusznym zalozeniem.
            Kompletnym nieporozumieniem jest jednak twierdzenie, ze dokonywanie
            mikroiniekcji na drzewie to strasznie trudna i skomplikowana operacja - jak
            ktos ma blade pojecie o drzewach i biologii, powinno to byc dosc proste...
            Tutaj, w USA, mozna sobie nawet zamowic wszystko gotowe i podane na tacy, caly
            potrzebny sprzet i odpowiedni srodek; to taka podpowiedz malo zobowiazujaca, w
            dodatku sklep jest w internecie i wysyla wszystko takze za granice...ale to
            tylko taka ciekawostka.

            Jakby ktos mial ogrodek a nie mial paru setek dolcow na "kit", da sie wszystko
            skompletowac pewnie w pierwszej-lepszej Castoramie, czy innym Dom-i-Ogrod.
            Zupelna bzdura jest tez twierdzenie, ze ta nasza polska firma wymyslila jakis
            niezwykle oryginalny srodek - znowu, sa na rynku naszym bardzo popularne
            insektycydy, (kolejna podpowiedz), ktore zawieraja substancje aktywna (ta sama,
            w istocie) znakomicie szrotowka zalatwiajaca.

            Aha, gdyby tak ktos wybral sie na prywatna wojne ze szrotowkiem, namawiam
            goraco do przetestowania metody najpierw u siebie w ogrodku - bo jak sie
            zle "wkluc" w ksylem, albo cisnienie za duze zaplikowac, to mozna zrobic
            przeciek do gleby albo na zewnatrz drzewa...swiat sie nie zawali, po trzech
            dniach juz wszystko sie rozlozy, ale rybki w stawiku obok to moga tego nie
            przetrzymac...stad moje obawy...

        • zwierz.alpuhary Re: Ratujmy kasztanowce 20.11.05, 21:21
          specjalnie dla ciebie, sofanesie, odkurzyłem ten wątek:-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=16149053
    • zwierz.alpuhary Kasztanowce trzeba bezwgzlędnie ratować 21.11.05, 05:12
      bo pewnego razu nie zakwitną i co wtedy będzie z maturami?;-)
      a'propos grabienia liści
      warszawski.blox.pl/html/1310721,262146,13.html;jsessionid=1AF77BB043C7A3DC3FC8682C040606C0.tomcat3?642264
Inne wątki na temat:
Pełna wersja