Dodaj do ulubionych

płynne ruszanie

IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 27.01.10, 15:02
Słuchajcie, jak instruktorzy uczą was ruszać? Bo mi karzą najpierw popuścić
lekko sprzęgło az samochód ruszy, a potem dodawać gazu popuszczając sprzęgło.
Słyszalam, że niektórzy rudszają najpierw dając gaz a potem popuszczając
sprzegło...
Obserwuj wątek
    • luna333 Re: płynne ruszanie 27.01.10, 15:14
      To ma ponoć na celu lepsze wyczucie sprzęgła, IMH uważam, że to
      totalna bzdura i potem takiemu delikwentowi ciągle gaśnie samochód.
      Moim zdaniem lepiej ruszać z gazem, żeby w nawyk nie weszło takie
      ruszanie z samego sprzęgła.
    • Gość: kate wawa Re: płynne ruszanie IP: 85.222.87.* 27.01.10, 15:21
      Na wciśniętym sprzęgle dociskam powoli gazu jednocześnie puszczając sprzęgło,
      które troszkę dłużej przytrzymuję, bo w rożnych autach z tym sprzęgłem jest inaczej.
    • Gość: df Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 17:06
      Uczył: najpierw gaz, potem puszczamy sprzęgło. A teraz to się na tym nawet nie
      zastanawiam. :)
    • Gość: aranaaa Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 27.01.10, 20:02
      No własnie a jak ja chce ruszac najpierw z gazem to slysze od instr ze mam tak
      nie robić...ze 1 zawsze odpuszczenie sprzęgła.
      • Gość: kate wawa Re: płynne ruszanie IP: 85.222.87.* 27.01.10, 22:17
        odpuszczanie sprzęgła z jednoczesnym dodawaniem gazu...dla mnie akurat nie był
        to żaden problem.I tak jak piszę, dłużej przytrzymaj półsprzęgło jak Ci gaśnie...
    • Gość: wspaniały Re: płynne ruszanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.10, 22:45
      tak na prawdę to nie jest takie istotne, czy najpierw gaz czy sprzęgło (ja najpierw puszczam sprzęgło), dużo ważniejsze jest wyczucie kiedy sprzęgło zaczyna łapać, i w tej pozycji, kilka centymetrów nad podłogą, musisz zatrzymać sprzęgło i w tym samym momencie zacząć dodawać gazu, muszę przyznać że mi na kursie dość często gasł, bo nie chciałem gazować, więc takie całkiem banalne to to nie jest, ale istota problemu jest taka, że nazwa "półsprzęgło" jest myląca, płynnie rusza się z "ćwierćsprzęgła"
      • Gość: aranaaa Re: płynne ruszanie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 28.01.10, 08:16
        No to troszke sie pocieszylam, ze nie tylko ja mam z tym problem :-)
        A jeszcze mam takie pytanie, kiedy zaczeliscie uczyć się łuku?
        • Gość: zmiana Re: płynne ruszanie IP: 109.243.151.* 28.01.10, 08:44
          Sprzęgło służy do zmiany biegów
        • Gość: kate wawa Re: płynne ruszanie IP: 85.222.87.* 28.01.10, 09:38
          niestety 'na słupki' jutro mam egzamin...
        • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 28.01.10, 11:21
          Zawsze najpierw sprzęgło później gaz.
          Na łuk pierwszy raz pojechałam w okolicach 16h może 12? Nie wiem, ale długo jeździłam tylko po mieście bez placu. Łuk szedł ok, stał się moim ulubionym manewrem (i parkowanie równoległe <3 )
          • Gość: postrach Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 18:08
            no ja tez mam problemy z ruszaniem-wiecej mi nie wychodiz niz wychodzi...i tak
            naprawde to nie wiem jaka jest najlepsza technika ruszania, bo akzdy instr mi
            mowil inaczej-teraz jestem na etapie-odpusc sprzegło niech sie autko potoczy i
            wtedy dodaj gaz i odpuszczaj powoli sprzeło....tez nie wiem czy to dobra metoda...
            • Gość: wspaniały Re: płynne ruszanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.01.10, 20:10
              > teraz jestem na etapie-odpusc sprzegło niech sie autko potoczy i
              > wtedy dodaj gaz i odpuszczaj powoli sprzeło...

              nie aż się potoczy, tylko aż zaczniesz czuć, że sprzęgło chwyta (silnik zaczyna się leciutko dławić), do ruszenia samochodu jeszcze wtedy daleko, moim zdaniem na kursie powinna być co najmniej półgodzinna lekcja samego ruszania, po prostej, również pod górkę ale bez ręcznego
              w normalnej jeździe swobodne włączanie się do ruchu, świadomość że się nikogo nie blokuje to połowa stresu z głowy, na kursie po prostu za mało się temu poświęca uwagi...
          • Gość: Jan Re: płynne ruszanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 19:07
            Bzdury.

            Co do autora tematu. Ruszaj jak chcesz, na egzaminie za ruszanie na sprzęgle nikt Cie nie obleje.
            I tak z czasem się nauczysz ruszać normalnie czyli z gazem ;).
    • Gość: aranaaa Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 19:15
      szkoda, ze mój instr uwaza ze ruszanie z gazem jest zle i mi nie pozwala, karze
      tylko i wylacznie z odpuszczeniem sprzęgła.
      • Gość: Jan Re: płynne ruszanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 19:21
        Nie jest to błędem, ale gdy zdobędziesz prawko będziesz chciała jeździć dynamicznie. Żaden kierowca tak nie rusza, chyba że zaraz po kursie. Twój instruktor domyślam się również :).
        • Gość: aranaaa Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 20:58
          Czyli generalnie rozumiem, ze powinnam majac wcisniete sprzeglo dodac delikatnie
          gazu i jednoczesnie odpuszczac z taka sama silą sprzeglo?
          • Gość: kate wawa Re: płynne ruszanie IP: 85.222.87.* 28.01.10, 21:06
            taaaaaaaaaaaaaaaaakkkkk! ileż osób to jeszcze musi napisać?
    • Gość: BIMOTA Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 23:33
      Wciskanie najpierw gazu jest bez sensu bo sprzeglo i tak bierze dopiero w
      polowie. Rusza sie na rozne sposoby, w zaleznosci co sie chce zrobic. Z czasem
      sie to robi automatycznie, a jak nie tzn, ze nie ma sie predyspozycji do jazdy
      autem. :)
      • grenlandia33 Re: płynne ruszanie 29.01.10, 08:59
        Bimota ona sie dopiero uczy. Dla kogos juz jezdzacego to jest bez
        sensu ale dla uczacego sie -nie.

        Dokad instruktor kazal mi najpierw popuszczac sprzeglo a potem
        dodawac gazu efekt byl taki ze samochod ciagle mi gasl-instruktor
        sie wsciekal, ciagle mowil ze za gwaltownie lewa noga odpuscila
        sprzeglo, ja bylam juz dezorientowana i zniechecona.Po przesiadce na
        6-biegowa to juz byl calkowity dramat bo ona nie rusza na samym
        polsprzegle.

        Po czym nowy instruktor na pierwszej jezdzie powiedzial -najpierw
        lekko gaz potem sprzeglo, manewry wszystkie na leciutkim gazie i
        samochod przestal gasnac. Teraz robie to juz automatycznie bez
        myslenia o tym i chyba wlasciwie jednoczesnie sprzeglo i gaz ale
        najpierw trzeba sie tego nauczyc i uwierz jak pisali tez inni w tym
        watku -latwiej to zalapac zaczynajac od gazu a nie od sprzegla.
        • Gość: aranaaa Re: płynne ruszanie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 29.01.10, 09:26
          Sęk w tym, że jak chcialam ruszac najpierw z gazu ( co mi wychodzi
          lepiej bo tak mnie kiedys chlopak nauczył jeszcze przed kursem) to
          instr mi mówi, że mam tak ruszać jak on mi karze a nie
          kombinować....no i efekt jest taki, że prawie za kazdym razem na
          swiatlach musze uruchamiać ze 2 razy.
    • Gość: Grenda Re: płynne ruszanie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 29.01.10, 12:39
      A co wy na takie ruszanie:
      odpuscic sprzęgło i dac samochodowi troszke sie potoczyć po czym dać
      gaz-przytrzymując na takim pólsprzęgle, jak juz ruszy to od razu
      sprzegło i 2?
      • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 29.01.10, 13:20
        Moim zdaniem zdecydowanie nie, bo dodawanie gazu z jednoczesną nogą na sprzęgle?
        Ja puszczam sprzęgło, samochód mruczy i rusza więc gaz. Rozpędzam się trochę i puszczam gaz, sprzęgło, wbijam 2 i szybciej odpuszczam sprzęgło i daję gaz. Brzmi długo, ale trwa chwilkę w realu.
        • Gość: Grenda Re: płynne ruszanie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 29.01.10, 13:24
          No ale przecież wiekszosc instruktorów uczy ruszania własnie z nogą
          na sprzęgle-odpuszczonym az sie samochód toczy i wtedy gaz z
          chwilowym przytrzymaniem sprzęgłem
          • Gość: Isabelle Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.10, 19:17
            I właśnie dzięki takim nawykom(puszczanie najpierw sprzęgła,czekanie
            aż samochód sie potoczy,blablabla) mamy coraz większe korki na
            ulicach-bo częśc kierowców poprostu nie potrafi dynamicznie ruszać
            spod świateł..
            • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 29.01.10, 22:47
              Mamy korki bo ludzie nie łapią się w 'zielone fale' przez pseudo dynamiczną jazdę czyli byle szybciej, nie ważne jakie przepisy. I później taki dynamiczny ćwol przejeżdża linie zatrzymania przed przystankami i lawiruje między ludźmi, wyprzedza eLkę i spotyka ją na następnym czerwonym etc Po za tym gdyby sposobem na korki była dynamiczna jazda z pod świateł to w ogóle nie powinno być korków - w końcu tylko mistrzów kierownicy rusza tak dynamicznie.
              Dodam też że to co dzieje się na rondach, większych skrzyżowania itd woła o pomstę do nieba - czasem mam wrażenie że tylko L jadą zgodnie z przepisami i wiedzą jak się ustawić/jak przejechać dane miejsce.
              A jak rondo turbinowe to w ogóle robi się radośnie.

              Zwykle ruszam szybko z pod świateł, raczej nie mam problemów z tym mimo że najpierw idzie sprzęgło.
              • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 29.01.10, 22:48
                miało być 'tylu mistrzów kierownicy', pisanie bezwzrokowe jednak nie jest moją mocną stroną. Przepraszam za błąd.
              • Gość: Isabelle Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 09:59
                Ale ja nie mówie o wariacjach z prędkościami i łamaniu przepisów
                tylko o DYNAMICZNYM RUSZENIU-mylisz dwie różne sprawy.Masz racje co
                do "dynamicznych ćwoli" bo takowych niestety jest bardzo dużo jednak
                nie to miałam na myśli.
                • berdebul Re: płynne ruszanie 30.01.10, 15:40
                  Wciąż nie wiem jak dynamiczne ruszanie miałoby nam pomóc w korkach - bo jeżeli wszyscy chcą ruszać jak najdynamiczniej i starają się to robić (odliczmy L bo nauka ma prawo być mało dynamiczna)to skąd korki?
                  • Gość: Isabelle Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 16:56
                    Nie wiem jak Ty ale ja zauważyłam że niektórzy ruszają spod świateł
                    w tempie żółwim i wcale nie chodzi tu o zagapienie sie.I tak np
                    zamiast sześciu samochodów przejadą cztery.A ja stojąc jako np piąta
                    mogłabym się załapać na zielone gdyby kierowcy przede mną szybciej
                    ruszali zadki.To mam na myśli.Przejeżdża więcej samochodów-szybciej
                    dojeżdżasz do celu.Krócej stoisz na światłach rozumiesz?Nie mówie że
                    korki tworzą się tylko i wyłącznie przez niedynamiczne ruszanie no
                    nie wiem juz w bardziej prosty sposób nie potrafie Ci tego
                    wytłumaczyć,ale napewno szybsze ruszanie pozwoli na pokonanie ich w
                    krótszym czasie.
                    • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 30.01.10, 19:48
                      Zwykle te zółwiki stoją na luzie i nie bardzo się ogarniają - wrzucają bieg jak już jest zielone, zamiast zrobić to na żółtym jak się już upierają z luzem.
                      Nie zawsze jest gdzie przejechać, ogólnie za dużo zmiennych aby wyrokować tylko na podstawie dynamiczności ruszenia IMO oczywiście, więc nie odważyłabym się stwierdzić że dynamika ruszenia jest aż tak ważna.
                      • Gość: Isabelle Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 21:01
                        Ja jednak sie odważam:)bo myśle że ma to dość znaczny wpływ
                        na "płynny ruch" na ulicach(w szczególności w godzinach szczytowych).
                        • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 31.01.10, 00:38
                          Ja bym się pokusiła o uznanie znaczenia słabej komunikacji miejskiej, braku dostosowania zielonej fali do rzeczywistej prędkości kierowców, słabej jakości nawierzchni, w zimę również do pracy drogowców, dziwnych zachowań - skręcanie w lewo ze skrajnie prawego pasa itd
      • Gość: kate wawa Re: płynne ruszanie IP: 85.222.87.* 29.01.10, 14:10
        przepraszam, ale trochę to wszystko dla mnie dziwne, tyle jest metod na
        ruszanie???Ja myslalam, i tak robie jak mnie uczono, że przekręcam kluczyk
        trzymając wciśnięte sprzęgło, daję 1-ynkę, dodaje gazu z jednoczesnym
        popuszczaniem sprzęgła, no i chwilę przytrzymuję na połsprzęgle, aż ruszy i wiem
        że nie zganie, wtedy szybko sprzęgło i dwójka... o 17stej mam egzamin...matko,
        ależ się boję...
        • staszek585 Re: płynne ruszanie 29.01.10, 22:15
          Oczywiście, że najpierw dodajemy gazu, potem pedał sprzęgła.
          Ruszanie bez gazu jest możliwe, ale przy bardzo mało dynamicznej jeździe, np. na równym poziomym placu, gdzie np. parkujemy. Na drodze jest zupełnie bez sensu.
          Oczywiście w miarę nabierania wprawy dodawanie gazu i podnoszenie nogi na sprzęgle synchronizujemy tak, że dzieje się to automatycznie. Ale wychodzi nam to nieźle w znanym samochodzie.
          Początkujący nie ma zbyt wiele wprawy. W dodatku jeździmy różnymi samochodami. W nieznanym samochodzie nawet wprawny kierowca wcześniej doda gazu i to zwykle więcej. Tak, aby mieć pewność, ze ruszy dynamicznie, a silnik nie zaskoczy go zgaśnięciem .
    • Gość: księżniczka Re: płynne ruszanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.01.10, 01:07
      Dobrze Cię nauczyli mnie też tak uczyli teraz tak jeżdżę i jest dobrze.
    • Gość: Kalipso30 Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 30.01.10, 17:40
      Ja ruszam w zasadzie jednocześnie wciaskąjąc gaz i popuszczając sprzęgło, no
      moze najpierw delikatnie zaczynam od sprzęgła. Mój instr powtarzal mi, ze
      najwanziejsze to ruszyc-nie wazne czy z kopyta czy powoli-bezpiecznie ruszyc i
      nie tamowac drogi. A najwazniejsze to nie myslec o tym jak sie rusza a zacznie
      wychodzic automatycznie-ja rowniez mialam problemy na początku, teraz gasnie 1
      raz na godzine i to wlasnie wtedy jak zaczynam o tym ruszaniu myslec :-)
      • Gość: ana221 Re: płynne ruszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 20:57
        na kursie mnie uczyli sprzęglo przygotowywać ale tylko pod górę żeby
        szybciej ruszyć, teraz już nie popuszczam. Nigdy na kursie nie
        popuszczałam najpierw sprzegła, a potem gaz, tylko w jednym czasie.
        Często pod górkę dodaję najpierw gaz.
        • Gość: df Re: płynne ruszanie IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.10, 13:01
          Pod górę tym bardziej powinno się zaczynać od obrotów (gazu), a potem dopiero
          sprzęgło.
          • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 01.02.10, 18:31
            Na wzniesieniu bez postojowego tym bardziej najpierw sprzęgło, jak już 'stoję na sprzęgle' to gazu żeby ruszyć. Auto się nie cofa.
            Jak wcisnę sprzęgło i zacznę od gazu to się cofnę.
            • Gość: df Re: płynne ruszanie IP: 77.255.52.* 02.02.10, 11:08
              Chodziło mi oczywiście o ruszanie z ręcznego, tak jak na egzaminie. :)
              • Gość: berdebul Re: płynne ruszanie IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:14
                Na egzaminie również jechałam opcją sprzęgło trochę, dopiero gaz i jak autko już mruczało to opuszczałam hamulec postojowy. Górka na egzaminie nie jest moim popisowym numerem i rzadko udawało mi się za pierwszym, po za egzaminem lepiej. Na mieście staram się z pedałów, ale czasem się cykorze i robię z postojowego:D
                • Gość: Mariola Re: płynne ruszanie IP: *.promax.media.pl 04.01.11, 19:38
                  Witam, jutro mam egzamin za 1 razem nie zdałam bo mi zgasł przy cofaniu! Czy dobrze robie? Najpierw wciskam sprzeglo, daje wsteczny, dodaje gazu i popuszczam sprzeglo? Czy moge calkowicie zdjeac noge z gazu? czy samym sprzeglem moge kontrolowac jazde po luku? Juz sama nie wiem jak mam jechac ;( P O M O C Y
                  • Gość: gość Re: płynne ruszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 19:44
                    Oczywiście że samym sprzęgłem możesz skontrolować jazdę po łuku,a raczej powinnaś samym sprzęgłem,masz jeszcze małe doświadczenie i jak dodasz gazu to możesz wyjechać poza linie i masz po egzaminie,jedź powoli na sprzęgle,a będzie dobrze.
                    • Gość: Mariola Re: płynne ruszanie IP: *.promax.media.pl 04.01.11, 19:49
                      Dzięki za odpowiedz. Więc zrobię tak (to dla meni ważne)
                      - dojade do koperty, zatrzymuje się
                      -wciskam sprzegło do końca i wrzucam wsteczny R
                      -dodaje gazu tylko na samym początku i popuszczam sprzeglo do polowy
                      -dociskam sprzeglo kontrolujac jazde do tylu...
                      Tak to ma być? Tak sie boję ! ;( Prawko zdaje na renault clio tych najnowszych :(

                      a jesli puszcze calkowicie to sprzeglo to mi zgasnie prawda?



                  • Gość: za 1 razem Re: płynne ruszanie IP: *.acn.waw.pl 05.01.11, 16:49
                    Zdecydowanie możesz całkowicie zdjąć nogę z gazu i operować samym sprzęgłem, tylko bardzo delikatnie, bo jeden zbyt gwałtowny ruch i zdusisz silnik. Przy precyzyjnych manewrach najlepiej operuje się tylko sprzęgłem, bez używania gazu.
                    • Gość: Buźka Re: płynne ruszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.11, 10:13
                      Hej,
                      Mnie instruktor każe : sprzęgło do podłogi lekko gaz i popuszczamy sprzęgło...
                      Tylko, ze auto mi strasznie gazuje.... jak tego uniknąć ??
                      • Gość: gość Re: płynne ruszanie IP: *.net.autocom.pl 23.10.11, 11:48
                        Hej,
                        za mocno wciskasz pedał gazu. Leciutko tak jak sprzęgło i będzie ok.
                        • Gość: efka Re: a odpuszczanie sprzegla przy zmianie biegu? IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.11, 15:13
                          Ja tez dodaje troche gazu i powoli spuszczam sprzeglo ale .... jak zmieniam na drugi bieg i wciskam sprzeglo to juz nie odpuszczam tak wolno tylko ciut szybciej i za to mnie opiernicza instruktor nie wiem czy slusznie
                          • Gość: efka Re:kate wawa IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.11, 15:19
                            i zdalas?
                          • hazzard Re: a odpuszczanie sprzegla przy zmianie biegu? 27.10.11, 16:19
                            pewnie Cię opiernicza, bo gdy za szybko puszczasz sprzęgło, to samochód szarpie. Puszczaj delikatnie, z wyczuciem.
                            • piotr33k2 Re: a odpuszczanie sprzegla przy zmianie biegu? 02.11.11, 22:35
                              zawsze najpierw trochę sie puszcza sprzegło i dopiero potem dodaje gazu ale ile to zalezy od konkretnego samochodu modelu zuzycia tego sprzegła itd itp.to trzeba wyczuc w każdym konkretnym autku .np w dieslu mozna ruszyc powolutku praktycznie na samym sprzegle bez gazu i w ogóle diesel jest lepszy precyzyjniejszy łagodniejszy w ruszaniu , w benzynie tego juz sie nie da zrobic i w benzynie zawsze trzeba dodawac wiecej gazu .ja robiłem prawko oczysicie na benzynie (panda) potem przez kilka lat jezdziłem dieslem a teraz od kiku miesieczy zmieniłem samochód na benzyne i musiałem przez kilka dni wyczuć na nowo sprzegło i gaz bo nawet mi kilka razy zgasł na światałch jak chciałem z przyzwyczajenia ruszyc tak jak dieslem ,ale zasada jest zawsze ta sama najpierw troche sprzegło potem gaz, i instruktor ma tu racje a wszystko zalezy od proporcji i wyczucia konkretnego samochodu .
                              • Gość: Domino ruszanie IP: *.net.pl 20.07.12, 19:58
                                Kurcze ale macie problemy..jeden lubi ruszac z gazem drugi bez ;)Po zdaniu prawka rodzice sprawili mi reno scenica 1.6 i ruszanie nim wygladalo tak: puszczenie sprzegła,poczucie ze sprzegło"bierze" dodanie gazu...niestety ciezko bylo to sprzeglo wyczuc i nie wiadomo bylo kiedy samochod moze zgasnąć.:/zdecydowanei lepiej chodziła micra,ale z biegiem czasu opanowałem i to do perfekcjii..teraz po 4 latach od zdania prawka jezdząc bmw 530i nie mam innej opcji niz ruszanie ze sprzegła,poniewaz lekko odpuszczajac sprzeglo samochod sam zaczyna jechac a gaz to tylko formalnosc;)taka sama historia z audi a3 2.0tdi popuszcam sprzegla a auto rwie do przodu...
    • Gość: kieras Re: płynne ruszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 13:41
      najpierw puszczać powoli sprzęgło a jak poczujesz drżenie to powoli puszczasz sprzęgło do końca dodajesz gazu
    • Gość: Qwe Re: płynne ruszanie IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 21:09
      To zależy jakim samochodem jeździsz. Na kursie jeździłem stosunkowo nowymi samochodami, zarówno na benzynę jak i w dieslu. Na egzaminie były samochody góra dwuletnie z silnikami diesla. I w nich naprawdę można było manewrować na samym sprzęgle. Można było nawet ruszyć na wzniesieniu na samym sprzęgle. Wszelkie manewry na parkingu lub przy parkowaniu można było wykonać na samym sprzęgle bez użycia gazu, a więc znacznie powoli, dokładnie i bezpiecznie. Tyle, że po kursie kupiłem sobie znacznie, znacznie starszy samochód i w nim bez dodania gazu, na samym sprzęgle po prostu gasł, i wówczas zatęskniłem za pojazdami z kursu i egzaminu.
      Technika ruszania, ale i cofania, manewrowania pojazdem, jazdy na wzniesieniu jest uzależniona od jakości, sprawności pojazdu którym jeździsz. W tej chwili tą technikę ustawiasz pod kątem samochodu kursowego i egzaminacyjnego.
      • Gość: ABC Re: płynne ruszanie IP: *.blast.pl 30.08.12, 16:26
        Na kursach i egzaminach są super autka, takim wszędzie zaparkujesz. A i nie wyborażam sobie ruszania kombiakiem do tyłu wpierw go gazując.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka