Gość: Aja IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 01.02.10, 10:25 Ile przeciętnie razy ćwiczyliście górkę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gosc gosc Re: górka IP: 85.222.87.* 01.02.10, 11:50 Ja nie cwiczylam, bo umialam od razu i w przod i w tyl, ale cwiczylam dlugo "luczek" do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: górka IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 03.02.10, 08:07 No włąanie wiele osób mówi "jak się podniesie" co to znaczy?Mi nawet nie chce ruszyc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nzwmsttk Re: górka IP: 83.238.13.* 01.02.10, 11:51 co 3-4 jazda po 5-7 razy, zawsze stwierdzałam ze umiem wiec szybko rezygnowalam, a na egzaminie za drugim podejściem zrobiłam ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: górka 01.02.10, 16:08 Nie ćwiczyłam górki, tylko ruszanie na wzniesieniu - na każdej jeździe kilkanaście - kilkadziesiąt razy podczas jazdy miejskiej, czyli wszelkie przejścia dla pieszych (no, nie wszelkie, ale akurat te podwyższone), podjazdy etc. Dziś nie wyobrażam sobie nie umieć ruszać z ręcznego, pewnie bym rozwaliła samochód ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aja Re: górka IP: *.acn.waw.pl 01.02.10, 16:19 To pewnie mieszkasz w takim regionie gdzie górek ci pod dostatkiem :-)u mnie ze swiaca suzkac wzniesien. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: górka 01.02.10, 18:14 Czy ja wiem? Mieszkam w Katowicach. Ale instruktora miałam dobrego - wychodził z założenia, że lepiej uczyć naprawdę,niźli na sucho. I uczył tak, żeby nie tylko zdać egzamin, ale żeby nie bać się podejmowania decyzji na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berdebul Re: górka IP: *.chello.pl 01.02.10, 18:29 Ruszanie na wzniesieniu z postojowym nie wiem, jak chciałam to uprzedzałam instruktora że chciałabym poćwiczyć i jechaliśmy ćwiczyć. Kilkanaście razy pewnie podjeżdżałam treningowo. Tak samo łuk - nie był to główny punkt programu na jazdach, jechaliśmy 5 łuczków i na miasto. Ruszanie z pedałów przed wieloma przejściami dla pieszych. Czasem też z postojowym jak nie chciałam z pedałów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: górka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 19:00 Co to jest "postojowy" ? Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: górka 01.02.10, 21:57 No też się zastanawiam, czyżby chodziło o hamulec ręczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie zdacie Re: górka IP: 188.33.49.* 01.02.10, 22:29 Na egzaminie traficie auto ze słabym gazem albo sprzęgłem to nie zdacie bo Word musi zarabiać. O krzywym łuku nie wspomnę bo samochód po zatrzymaniu i nie zaciągnięciu ręcznego stacza się na pachołek przed maską. Najgorzej gdy auto utknie wam w zaspie śnieżnej i zgaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: górka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 22:37 Tak tak zawsze winne auto, nigdy kierowca :D. Żeby każde auto na PL drogach było w takim stanie jak te w Wordzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sześciobiegowa Yar A łuki powinny być proste! IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 12:50 > Na egzaminie traficie auto ze słabym gazem albo sprzęgłem to nie zdacie bo Word > musi zarabiać. O krzywym łuku nie wspomnę Kochane Kursantki, dla Was, specjalnie dla Waszego nieszczęścia na egzaminie porobili tyle utrudnień, że nawet łuki są krzywe. A powinny być proste! Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: górka 02.02.10, 13:47 no to trzeba stanąć i przytrzymać nogę na hamulcu, by się auto nie stoczyło - w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berdebul Re: górka IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:23 Postojowy/awaryjny - zwykle zwany ręcznym. Po tresurze na kursie nie używam słowa ręczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O_O Re: górka IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 19:13 Górka jest bardzo prosta, ci którym nie wychodzi pewnie boją się zbytnio przygazować ale egzaminatorzy nie zwracają na to uwagi, śmiało dużo gazu dodawać, odpuścić lekko sprzęgło i dopiero wtedy jak już czuć, że samochód chce ruszyć i tylko ręczny go blokuje, odpuścić ręczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: górka IP: *.acn.waw.pl 02.02.10, 19:28 No mi facio na górce karze najpierw lekko odpuscic sprzęgło az samochód zacznie "brać"dopiero wtedy dać gaz i jednoczesnie puscic sgrzęglo.I wiecie co-prawie nigdy nie wychodzi, a nietsety innego sposobu nie znam...Może cos poradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berdebul Re: górka IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:24 To jest dobry sposób, puszczasz sprzęgło i gazik jak samochodzik 'bierze', opuszczasz postojowy jak samochodzik już się 'rwie'. Nie za dużo gazu bo jak zapiszczysz to też pan może oblać - koła straciły przyczepność. ok. 2 tysięcy obrotów, ale raczej nie więcej niż 3tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: górka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 21:36 Mieszkam w górach i tylko tak jak przedmowczyni ruszam pod górkę. Najpierw wciskam guzik w ręcznym potem czakam aż przód auta się podniesie, jak się podniesie to szybko spuszczam ręczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edyta Re: górka IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 03.02.10, 09:11 Górka wychodzi zawsze, jak zamiast pierwszego sprzęgła dodajesz najpierw gazu, tak do 2,3 tys obrotów, potem popuszczasz lekko sprzęgło i jak zobaczysz, że przód samochodu zaczyna się unosić zwalniasz ręczny i już, podobno nie jest to prawidłowe wykonanie, bo niszczy sie sprzęło itd., ale wychodzi za każdym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
ivoncja Re: górka 03.02.10, 21:48 Dokładnie tak robiłam od samego początku- trzymając wciśnięty guzik na dźwigni hamulca najpierw dodawałam trochę gazu, potem popuszczałam sprzęgło, a jak widziałam, że maska się podnosi, opuszczałam ręczny i nie było bata- ani razu nie zgasł. Na egzaminie też nie i w tej kolejności radzę wykonywać ruszanie na wzniesieniu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berdebul Re: górka IP: *.chello.pl 03.02.10, 22:25 Mam takie dziwne wrażenie że strasznie się przy tym pali sprzęgło, ale może ktoś bardziej doświadczony się wypowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: górka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 23:29 Ja chyba raz spaliłam sprzęgło, tzn było ślisko nie mogłam ruszyć pod górę, robiłam na polsprzęgle i dużo gazu, jakaś minutę to trwało i poczułam smród spalonego. Ale auto jeżdzi dalej. Ale czasem powoli przyspiesza z dwójki. Mam nadzieję że nie będę go musiala niebawem wymieniać. Instruktorka mówila mi ,że sprzęglo to dwie tarcze, które przy puszczaniu zachodzą na siebie, przy wciskaniu rozdzielają. jak za szybko puścimy albo przytrzymamy właśnie na półsprzęgle czyli w połowie i dodamy gazu to będą się ścierać mocno. Mógłby się wypowiedzieć specjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: górka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 23:46 znalazłam to forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=9427 Czyli powinno się popuszczać sprzęgło i dodawać gazu w jednym momencie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: górka IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 17:21 sposób na górke ..niezawodny... 1.zaciagam reczny 1 wciskam sprzeglo do podłogi 3 dodaje gazu i obserwuje na tablicy..gazu ma byc tak okolo 2500 4 trzymam gaz na tym samym poziomie ani mniej ani wiecej..a wiec te ok 2500 5. puszczam sprzeglo aby gaz przez puszczenie sprzegla zjechal do poziomu 1300 6 teraz najwazniejszy moment....gaz poprzez puszczenie sprzegła jest 1300...i wtedy opuszczam reczny i dodaje gazu ...i samo jedzie pod najbardziej stroma gorke... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: górka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 19:33 No fajnie dla tych co mają obrotomierz, ja nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: górka IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 20:06 jak to nie masz?? chyba w kazdej toyocie jest..na tablicy rozdzielczej..na pewno jest na 6 biegowej... Odpowiedz Link Zgłoś
staszek585 Re: górka 07.02.10, 12:59 Lola, zasady dobre. Ja bym je tylko nieco uprościł. Oczywiście na wstępie po zatrzymaniu sprawdzam czy mam jedynkę. Natomiast gazu dodaję na wyczucie. Przecież słyszę jak silnik pracuje. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby sprawdzić obroty na obrotomierzu. No i przygotowuję sobie ręczny, czyli wciskam guzik. Jak podnoszę sprzęgło to właściwy moment, kiedy sprzęgło "bierze" mogę ocenić, bo: 1.spadają obroty silnika, czyli tak jak piszesz, 2.samochód wyraźnie unosi przód. To wyraźnie widać, najłatwiej sprawdzić obserwując dolną krawędź szyby, 3.czuję, że samochód "chce" ruszyć. Wyczuwa się ruch fotela do przodu. No i wtedy dodać nieco gazu i ruszyć. Do tego pamiętać, żeby jeszcze przez jakiś czas nie zwalniać pedału sprzęgła do końca. Pozwolić samochodowi jechać na pół-sprzęgle. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: górka 06.02.10, 00:16 Łatwiej jest mieście niż na placu czy tam, gdzie nie ma ruchu, przynajmniej mnie. Akurat ja mam tak, że w drodze na plac mam skręt w lewo pod wiaduktem, czyli właśnie pod górę. W ruchu to jest "jadę" - bo z naprzeciwka akurat nic nie jedzie albo jest na tyle daleko, by zdążyć. Na placu za bardzo wsłuchuję się w silnik i bywa, że nie wyjdzie. Ale ja mam za sobą już, niestety, kilka podejśc do egzaminu, a między egzaminami po 2-3 godziny jazdy, więc jest inaczej niż prosto po kursie. Jeżdzę pandą albo yariską, yariska ma obrotomierz, panda nie ma, musiałam się nauczyć słyszeć pandę, yaris też już słyszę i wiem, kiedy to jest właściwy moment. W każdym razie, kiedy zaliczyłam łuk, zaliczałam górkę i jechałam na miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Totomoto Re: górka IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 09.02.10, 09:30 Czy jak juz mam noge na sprzęgle czuje obroty, wciskam gaz to kiedy puszczam hamulec? Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancha88 Re: górka 09.02.10, 14:43 mnie uczyli że puszczam ręczny jak mi maska auta idzie do przodu, potem równocześnie puszczam sprzęgło i dodaje gazu żeby ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelka-rewela Re: To jest najprostsza rzecz. 09.02.10, 22:13 za każdym razem wybierając się na jazdę czy nawet podczas czekania na zielone światło jak auto nieraz ucieka czy cuś to ręczny zaciągałam i heja z koksem. łatwizna Odpowiedz Link Zgłoś