Gość: apatryda
IP: *.toya.net.pl
22.04.04, 14:42
Uważam, że kompletną głupotą jest zasada egzaminowania na placu manewrowym.
To tak, jakby sprawdzać umiejętność pływania w basenie bez wody. Co ma taka
jazda wspólnego z poruszaniem się po drogach nie bardzo wiadomo. Umiejętności
zdobyte na placu manewrowym mogą się wprawdzie przydać do jazdy po podwórku
ale nie zastąpią umiejętności jazdy po drogach, gdzie nie ma pachołków, linii
symbolizujących ścianę etc. Rzeczywistość na drogach jest zgoła inna. Z
jednej strony dziury w jezdni wielkości dużego akwarium, muldy, koleiny,
rozlany olej itd; z drugiej zaś strony wszechobecne chamstwo kierowców, brak
wyobraźni, agresja, nie przestrzeganie (w tym kiepska znajomość) przepisów
ruchu drogowego itd. Wiem coś na ten temat jako uczestnik ruchu drogowego od
ponad dwudziestu lat.I od ponad dwudziestu lat nie spowodowałem ŻADNEGO
zagrożenia na drodze. W prosty sposób: przestrzegam WSZYSTKICH przepisów
ruchu drogowego, nawet tak bezsensownych jak ograniczenie prędkości do 20 km
na godzinę na remontowanym odcinku drogi, na którym nie ma ani jednego
pracownika.