Dodaj do ulubionych

Ile razy zdawaliście :(

IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.11, 01:43
witam!

Nie zdałam już kilka razy... Aż wstyd się przyznać ile tak naprawdę. Podczas kursu szło mi bardzo dobrze, mój instruktor chwalił mnie, twierdził, że szybko się uczę i na pewno zdam za 1m, góra za 2m razem. To wywołało u mnie dodatkową presję. Kiedy jechałam normalnie na kursie lub dodatkowej godzinie szło mi bardzo dobrze. Jechałam płynnie, lekko, parkowanie mi zawsze wychodziło z pierwszego razu itp. Jednak, gdymam świadomość, że jestem na egzaminie, jazda całkowicie mi nie idzie. Jestem nerwowa, nie potrafie się skoncentrować, dziwnie się zachowuję, nerwowo zmieniam biegi itp... Oblewam za różne rzeczy, każdy egzamin to inna bajka. Było już praktycznie wszystko - górka(przedtem nigdy mi się nie staczał...), łuk, światła, wymuszenie pierwszeństwa (tutaj powinnam była się odwoływać bo sprawa była dwuznaczna, jednak nie miałam już siły) tudzież nawarstwienie jakichś drobnych blędów typu nie wyłączony kierunkowskaz po skręcie/włączenie przez przypadek świateł drogowych, wrzucenie nieodpowiedniego biegu... Dwa razy byłam już naprawdę blisko jednak pod koniec dostałam jakiegoś przyćmienia i po skręcie zajęłam nieodpowiedni pas. Szkoda gadać. Myślę nad rezygnacją, ale nie dlatego, że nie dam rady finansowo tylko po prostu przejmuje się "co ludzie powiedzą". Myślę nad rezygnacją, bo nie chcę zapisać się w historii mojego ośrodka i być na ustach wszystkich jako ta, która tyle razy podchodziła do egz...:/ Nie chcę, być pocieszeniem dla tych, którzy nie zdają (" nie przejmuj się pani X nie zdałą tyle i tyle razy,,," A wiem, że ludzie tak często mówią i nikogo nei obchodzi, że Ty umiesz jeździć wszyscy patrzą na Ciebie jak na kalekę:/ Egzaminatorzy znają mnie już z widzenia i poznają np. na ulicy co dodatkowo mnie stresuje, mam wrażenie, że cały świat wie o ilości moich próba przecież ta historia jeszcze się nie skonczyla... myślę poważnie nad rezygnacją jestem z małego miasta i opinia jest dla mnie ważna,, Szkoda tylko kasy (drubo ponad 2 tys jak dotychczas) wyrzuconej w błoto , no ale rekordu to ja nie chciałabym pobić... Nie wiem czy isć na ten wtorkowy egzamin już sama nie wiem co robić kończę bo zaczynam gadać od rzeczy:(
Obserwuj wątek
    • Gość: agnieszka Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 06:50
      Ponad 2 tys. to dużo? Razem z kursem itp. to norma. Niewielu wydaje mniej. Idź na egzamin, w końcu za niego zapłaciłaś. Jeśli się nie uda, pomyślałabym nad zmianą ośrodka egzaminacyjnego.
      • Gość: ona Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 07:13
        Po co zmieniać ośrodek,od razu jedź na Ukrainę
      • wojtus1286 Re: Ile razy zdawaliście :( 22.06.11, 14:45
        No niestety zdawanie prawka to często loteria - nieważne jak dobrze jesteś przygotowana. Ja za pierwszym razem nie zdałem, bo pieszy wyszedł mi stopą na pasy, ale właściwie nie przechodził, bo coś tam na komórce klepał, ale dostałem po hamulcach i podziękowanie, bo się nie zatrzymałem. Za drugim razem już było spoko, ale wiem, że zdałbym za pierwszym razem, gdyby się egzaminator nie uwziął;/
        • Gość: Ula Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 17:33
          Właśnie,gdyby egzaminator się nie uwziął,to prawie każdy by zdał.Śmieszą mie tego typu stwierdzenia,ze egzaminato się uwziął.Trochę na egzaminach przeszłam i wiem,że jak ktoś umie jeździć,to zda.Nawet u tego NAJGORSZEGO-o ile tacy są.
        • Gość: za 1 razem Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.acn.waw.pl 24.06.11, 23:44
          Tak się właśnie tłumaczą osoby oblewające egzamin. Że to nie umiejętności a loteria. Że nie moja to była wina, lecz egzaminator mnie oblał złośliwie, bo się uwziął i tak postanowił, że mnie obleje. Są też wersje o winie innych uczestników ruchu, jak też wersja najpopularniejsza - STRES, przedstawiany jako przyczyna zewnętrzna i niezależna od osoby zdającej. To są wszystko bajki, podobnie jak to, że w tym, czy tamtym ośrodku nie da się zdać za 1 razem. Wszędzie się da zdać, trzeba umieć jeździć.
          • Gość: vds Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.13, 15:25
            cały 1 raz, 2 kategorie.
            Jak się umie jeździć i zna się przepisy, a nie tylko testy zdawać, to się zdaje za pierwszym razem.
        • Gość: ja Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.portnet.pl 01.07.11, 12:43
          Tak, tak. Za pierwszym razem pieszy, za drugim pirat, za trzecim stres, pech itp... itd... Prawda jest taka, że egzaminy są zdecydowanie zbyt proste do zdania. Skąd wiem? Bo zdałem za pierwszym razem, a mistrzem kierownicy to ja nie byłem.
          Do tego sorry, ale jeżeli "panikujesz" mając obok egzaminatora to nie chciałbym spotkać się z Tobą na skrzyżowaniu kiedy jedziesz sam...
    • Gość: ala twój problem IP: *.kosnet.pl 12.02.11, 06:57
      polega na tym że pewnie na egzaminie myślisz o tym że jak nie zdasz to ,, co ludzie powiedzą,,i to potęguje stres chyba zdajesz dla siebie nie dla kogoś co?
      • Gość: Qwe Re: twój problem IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 14:24
        Bo cały świat żyje tym za którym razem zdasz prawo jazdy. Naprawdę nie masz w życiu większych problemów? Tego na prawie jazdy nie będzie napisane. "Życzliwi" znajomi śmialiby się równie dobrze z tego, że złamałabyś nogę, oszukałby cię jakiś cwaniak albo wylałabyś kawę na laptopa. Tacy ludzie tak mają i takich ludzi należy olać i nie kontaktować się z nimi.
        Sporo osób ma problem z praktyką, i faceci i kobiety. Dopóki nie opanujesz stresu zawsze będzie lipa. Zmiana ośrodka egzaminowania, tak jeżeli stresuje cię już sam budynek, jeżeli masz taki uraz to faktycznie trzeba zmienić otoczenie w którym zdajesz.
        Natomiast cała reszta nie jest ważna, a zwłaszcza to co ludzie powiedzą. Najważniejsze, że masz środki finansowe i jesteś zdeterminowana, jak poradzisz sobie mentalnie z egzaminem to zdasz go praktycznie, czyli osiągniesz sukces. Wcześniej lub później.
        • staszek585 Re: twój problem 12.02.11, 18:19
          Qwe Ci pisze bardzo dobrze.
          Zamiast się zastanawiać co ludzie powiedzą, pomyśl sobie, że skoro egzaminatorzy Ci się kłaniają to musisz być osobą wartą ich zainteresowania. :-)
          I normalnie jedź. Tak jakbyś jechała ze znajomym, który zna drogę i mówi Ci czy masz jechać prosto, czy też gdzieś skręcić. Albo zaparkować. No i powodzenia :-)
      • korben78 [...] 15.02.11, 16:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: za 1 razem Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.acn.waw.pl 12.02.11, 18:32
      Domyślam się, że nie jest prawdą niezdanie kilka razy a kilkanaście. Reprezentujesz bardzo typową dla tego forum postawę czyli "ja umiem doskonale jeździć ale nie jestem w stanie zdać, bo na egzaminie stres odbiera mi rozum". 3/4 tego forum stanowią kobiety plotące właśnie tę wersję zdarzeń. To forum wręcz składa się z dobrze umiejących jeździć, ale mających albo pecha na egzaminie albo oblewających przez stres. Oczywiście jest to bzdura i widzę codziennie dowody kłamliwości tej wersji. Niedaleko mnie urządzono word i od tamtej pory cała okolica zapchana jest yarisami z L na dachu, które ledwie toczą się, gasną przy ruszaniu, nie ruszają płynnie ze świateł, jadą całą szerokością jezdni i niesamowicie tamują ruch. Tylko na moim osiedlu naliczyłem już trzy sytuacje, gdy yaris z wordu próbował na mnie wymusić pierwszeństwo i każda taka sytuacja kończyła się oblaniem egzaminu, co widziałem we wstecznym lusterku. Tak właśnie jeżdżą te, które piszą, że dobrze jeździć potrafią, tylko albo mają pecha albo zżera je stres. Oczywiście, te osoby nie kwalifikują się do wydania prawa jazdy.
      • Gość: ala i po to IP: *.kosnet.pl 12.02.11, 18:41
        są fora by pisać o problemach i problemikach
      • aniamamamarty Re: Ile razy zdawaliście :( 20.02.11, 02:50
        Gość portalu: za 1 razem napisał(a):
        hmm, coś w tym jest co mówisz, ja zdałam za drugim 3 lata temu i nie zaliczam się do tych 3/4, bo jestem zdania, że nadal nie jeżdżę wystarczająco dobrze. A co do wymuszania pierwszeństwa, stałam z 5 minut na skrzyżowaniu podczas egzaminu, wyjeżdżając z podporządkowanej, bo kierowca jadący drogą z pierwszeństwem chciał być bardzo uprzejmy i mnie "puścić", dla mnie jasne jest , że gdybym z tej uprzejmości skorzystała oblałabym. Ale dla większości zdających nie jest to takie oczywiste.

        > Domyślam się, że nie jest prawdą niezdanie kilka razy a kilkanaście. Reprezentu
        > jesz bardzo typową dla tego forum postawę czyli "ja umiem doskonale jeździć ale
        > nie jestem w stanie zdać, bo na egzaminie stres odbiera mi rozum". 3/4 tego fo
        > rum stanowią kobiety plotące właśnie tę wersję zdarzeń. To forum wręcz składa s
        > ię z dobrze umiejących jeździć, ale mających albo pecha na egzaminie albo oblew
        > ających przez stres. Oczywiście jest to bzdura i widzę codziennie dowody kłamli
        > wości tej wersji. Niedaleko mnie urządzono word i od tamtej pory cała okolica z
        > apchana jest yarisami z L na dachu, które ledwie toczą się, gasną przy ruszaniu
        > , nie ruszają płynnie ze świateł, jadą całą szerokością jezdni i niesamowicie t
        > amują ruch. Tylko na moim osiedlu naliczyłem już trzy sytuacje, gdy yaris z wor
        > du próbował na mnie wymusić pierwszeństwo i każda taka sytuacja kończyła się ob
        > laniem egzaminu, co widziałem we wstecznym lusterku. Tak właśnie jeżdżą te, któ
        > re piszą, że dobrze jeździć potrafią, tylko albo mają pecha albo zżera je stre
        > s. Oczywiście, te osoby nie kwalifikują się do wydania prawa jazdy.
        • aniamamamarty Re: Ile razy zdawaliście :( 17.06.15, 01:00
          Jeżeli dwa razy to jest kilkanaście, to nie ja mam problemy z matematyką.
          Nie będę się z nikim (w szczególności NIKIM) licytowała.
          • sonia1237 Re: Ile razy zdawaliście :( 17.06.15, 16:41
            cóż powiem do pięciu umiem liczyć i to maksymalnie wystarczy przy największych problemach ze zdaniem prawa jazdy a pro po matematyki do kat B nie jest potrzebna na szczęście !!!!
      • Gość: rilla Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.183.225.185.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.06.12, 17:31
        Tak bo ty tak super umiesz jeździć, nigdy nie wymusiłeś pierwszeństwa gdzież by tam taki wybitny kierowca. Nie wypisuj bzdur bo szkoda klawiatury w twoim komputerze!
    • Gość: AA Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 18:43
      A ja mam takie pytanko. Czy Ty jesteś tą samą autorką tematu "Savoir-vivre na egzaminie"??
      Bo jakoś nie kumam. Jeśli tak, to chyba po kilku niezdanych egzaminach już powinnaś wyczuć egzaminatorów (który pierwszy podaje rękę, a który a to nie reaguje).
    • Gość: dama Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.zb.lnet.pl 14.02.11, 09:01
      Rozumiem nie zdać za pierwszym, drugim razem- bo stres. No ale jak ktoś nie zda więcej niż trzy razy to wydaje mi się, że albo problemem nie jest stres egzaminacyjny, a jeśli jednak to stres, to taka osoba na pewno nie poradzi sobie w normalnych warunkach na drodze, kiedy ktoś zacznie trąbić, ktoś wymusi pierwszeństwo, lub trzeba będzie stanąć na środku skrzyżowania i czekać do skrętu w lewo a obok nie będzie instruktora który podpowie gdzie stanąć i kiedy jechać.

      Myślę, że po pierwszym nie zdanym egzaminie masz już pojęcie jak wyglądają procedury, jak wygląda egzamin i ile stresu to cię kosztuje.
      Problem może być zupełnie inny- może trzeba poszukać porządnego instruktora, który cię doszkoli. Wykup u niego 10, może nawet 20 godzin czy więcej jeśli będzie potrzeba. To jest lepsze, niż płacić za kolejne oblane egzaminy. A potem idź na egzamin ze świadomością, że jesteś świetnie przygotowana- jeśli będziesz wiedziała, że egzaminator nie ma cię na czym zagiąć to choćby był najbardziej złośliwy to i tak cię nie zagnie.
      I pamiętaj, że wbrew pozorom drobne błędy wcale nie są takie drobne- tobie może nie utrudniają jazdy ale innym użytkownikom drogi jak najbardziej. Trzeba to sobie uświadomić.

      Jestem zdania, że stres może Cię sparaliżować na placyku, rękaw, górka wymagają dosyć dużo precyzji. Ale jak już wyjeżdżasz na miasto to tam panują czyste i jasne reguły. Trzeba jechać zgodnie z przepisami i żadne złośliwości egzaminatora nie mogą sprawić, że je łamiesz. Po prostu patrz na znaki, trzymaj się swojego pasa i słuchaj poleceń egzaminatora. Nawet jeśli bardzo będzie chciał to nie może Cię wtedy oblać :) Życzę powodzenia!!
    • Gość: ml Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.retsat1.com.pl 14.02.11, 14:35
      Ja niedawno zdałem za 6 razem.... wiele razy chciałem odpuscic , nie mogłem zdać bo stresuje mnie jak ktos mowi mi gdzie mam jechać . Poza tym jakby egzaminatorzy sami wywierają dziwną presję. Zawsze wyjezdzałem z placu i na miescie gdzieś mnie uwalali, dzine są kryteria oceniania. Nie zdałem np bo niby nie ustąpiłem pierszenstwa przy wyjezdzie z parkowania ( pojazd na drodze był przede mną z 80) czy tez egzaminator w zimie odgarniał linię przysypaną śniegiem czy nie przekroczyłem jej. Egzamin który zdałem prowadził doswiadczony egzaminator z rozmowy wynikło ze długo egzaminuje. Po 40 min juz byliśmy w ośrodku. Zdanie egzaminu wydawało mi się mission impossible. Na jazdach doszkalających nie było czego doszkalać.
      Znam przykłady zdanego egzaminu za 1 razem i niedługo potem wypadku, czy tez jezdzenia cały czas w prawo. Nie myśl wiele o egzaminie to jest do zdania. Ja jestem przykładem zdałem w listopadzie od razu wsiadłem do auta i jezdze codziennie 60-80km. Nikt na mnie nie trąbi nie jestem piratem ani też zawalidrogą. Pozdrawiam wszystkich przyszłych kierowców.
    • Gość: KONDIO RUU Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.krus.gov.pl 15.02.11, 14:53
      Hej. Ja zdawałem tylko 1 raz ale sporo jeździłem przed egzaminem na prawo jazdy Warszawa. Postanowiłem zrobić kurs dopiero w wieku 21 lat i długo zastanawiałem się nad wyborem szkoły bop chciałem dobrze wydać własne cieżko zarobione pieniądze (bo na kurs nie dostałem od rodziców) :) znalazłem małą szkołe jazdy w Warszawie na ochocie mimo że sam jestem z Pastowa. Dali radę i spoko potraktowali mnie jako klienta. Pan Mariusz na pierwszy rzut oka wydał mi się strasznym typem ale okazał się bardzo spoko i dał mi nawet rabat :) Pozdro dla niego jesli tu zagląda. Polecam ta szkołę a na bank nie bedzie wtopy na egzaminie - MONZA. Pozdro dla ludzi z tej ekipy.
    • Gość: aronia123 Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 10:27
      Nie wiem, czy zadałaś czy dałaś sobie spokój. Ale mam radę dla wszystkich zdających po raz kolejny. Nie mówcie nikomu, kiedy macie egzamin. To może powodować presję typu "co ludzie powiedzą". A jak wiesz tylko Ty, to idziesz bez psychicznego obciążenia. Egzaminator nie jest potworem, tylko ma sprawdzić czy już nadajesz się do samodzielnej jazdy czy jeszcze nie. Tylko tyle. Jak nie zdasz nie jesteś gorsza od innych. Potrzebujesz więcej czasu, bo masz inne predyspozycje. Inni się uczą szybciej drudzy wolniej. Nikt nie rodzi się z umiejętnością jazdy samochodem. a jeśli tak myśli, to trzeba się go bać.
      • tucann Re: Ile razy zdawaliście :( 17.06.11, 15:50
        ukrywanie terminu egzaminu? wywołuje presję? to tylko pogratulować znajomych. Ja jak poszłam na egzamin to kupa moich znajomych dopingowała mi ,,zza płotu,,Udało się
        • toyota08 Re: Ile razy zdawaliście :( 17.06.11, 21:40
          Według mnie aronia123 ma sporo racji. Jak się zdaje pierwszy,drugi, trzeci no może czwarty raz to znajomi rzeczywiście szczerze dopingują "zza płotu". Ale gdy stoją za tym płotem po raz któryś tam z kolei i znowu klapa to napewno tak samo jak główny bohater czyli zdający mają "załamkę ".
          • aniaidaniel Za 2 17.06.11, 22:07
            Dziś zdałam... za drugim razem i ulżyło mi mocno bo i ja z tych mega stresujących się. Przed zjadłam pół tabliczki czekolady, pogadałam z innymi czekającymi na egzamin a potem postanowiłam jechać wg przepisów
            • elfkabezhaltera Jesteś Boska! 18.06.11, 09:17
              aniaidaniel napisała:

              > Dziś zdałam... za drugim razem i ulżyło mi mocno bo i ja z tych mega
              > stresujących się. Przed zjadłam pół tabliczki czekolady, pogadałam z innymi
              > czekającymi na egzamin a potem postanowiłam jechać wg przepisów

              ROTFL!
      • Gość: za 1 razem Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.acn.waw.pl 17.06.11, 22:45
        Słuszna wypowiedź - popieram! Ja to nikomu, nawet najbliższej rodzinie nie powiedziałem o terminie egzaminu. Powiedziałem dopiero wieczorem, jak zdałem. W pracy następnego dnia.
        Miałem też SZCZĘŚCIE trafić na bardzo złą pogodę, bo napieprzał niesamowity deszcz. Dzięki temu pokazałem temu milczącemu panu, że radzę sobie nie tylko przy ładnej pogodzie, ale w bardzo złej również. Nie musiał mi robić uwag o tym, że trzeba zachowywać większy odstęp i zaczynać wcześniej hamowanie i lżej dociskać pedały. Robiłem to sam z dobrym wyczuciem. Facet przeciągnął mnie przez wszystkie znane mi już wcześniej pułapki do oblewania kursantów. Nie poległem na żadnej, facet był chyba lekko zdziwiony, że w taką ulewę dałem sobie radę. Jeszcze pół godziny wcześniej, gdy czekałem w kolejce na egzamin było suchtko. Kilka minut przed moim egzaminem rozpadał się cholerny deszcz, jak robiłem plac, normalnie bębniło w dach i maskę, jak wyjechałem na ulice, wszystko płynęło i były bąble od lejącego deszczu. I wtedy pokazałem sobie i egzaminatorowi, że umiem na tyle jeździć, aby zdać ten egzamin za 1 razem. Przez calutką jazdę facet milczał, nie robił żadnych uwag, narzekań, tylko nakazującym tonem mówił, gdzie mam jechać i ani słowa więcej. Jechaliśmy w milczeniu. Pod koniec wycedził z siebie, ewidentnie zdziwiony, że mimo takich warunków pogodowych nie popełniłem żadnego błędu i za miesiąc odbiorę prawko.

        Aha! Po zdaniu egzaminu wcale nie umie się jeździć! Jeździć się nauczyłem po zrobieniu jakiś 30-40 tysięcy kilometrów. Zacząłem się czuć pewniej, wyczuwałem już dobrze odległość, prędkość i zamiary innych kierowców. Jak sobie przypomnę siebie na egzaminie, to mimo pochwał egzaminatora, jeździć wtedy umiałem bardzo mało. Umiałem jeździć w taki sposób, żeby zdać. Nigdy nie uczyłem się jeździć po górach i krętych szosach, bo takich w Warszawie nie mamy. Dopiero po odebraniu prawka pojechałem w Alpy i tam miałem ostrą szkołę. Nauczyłem się w tydzień więcej niż przez cały kurs.
    • Gość: łukaszenko Re: Ile razy zdawaliście :( IP: 217.98.103.* 18.06.11, 21:33
      witam mam do zaoferowania prawo jazdy wszelkie kat. ceny niesą wygórowane. formalnosci załatwiamy w ciagu kilku dni. z nadpłatą wszelkie dokładniejsze inf udzielam pod nr gg 36418536
      • Gość: Ula Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 06:45
        łukaszenko bierz łopatę w ręce i do roboty,jest piękna pogoda prac polowych jest pod dostatkiem,lekkim ...... chcesz kasę zarobić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Marco Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 23:46
      heh kilka - o jazdach doszkalających nie wspomnę.
      • batutka Re: Ile razy zdawaliście :( 05.07.11, 23:51
        ja zdałam za pierwszym razem, nie zrobiłam ani jednego błędu, co dla mnie było lekkim szokiem, ponieważ zestresowana byłam na maksa :-)
    • Gość: zlef Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.nys.biz.rr.com 06.07.11, 00:12
      Do nauki albo do autobusu, nie każdy musi być kierowcą.
    • Gość: Prawkoposiadacz :- Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 13:09
      1... 2... 3... jazdy doszkalające w www.doszkalanie.pl... 4 - i mam je wreszcie!
    • autocash Re: Ile razy zdawaliście :( 13.06.12, 01:34
      Jeśli wszystko, co piszesz jest prawdą, to problem nie leży w braku Twoich umiejętności, tylko w psychice. Niestety, to ona Cię blokuje, a umiejętności na egzaminie pokazać trzeba.
      Popracuj nad pewnością siebie, zacznij uprawiać jakiś sport. Może to dziwnie brzmi, ale pomoże - nie tylko przy zdawaniu na prawo jazdy. Widać, że trochę Ci jej brakuje tak w ogóle...
      ---
      http://www.wypozyczauto.pl/Wypozyczalnia_samochodow_Warszawa
      http://www.wypozyczauto.pl/Wypozyczalnia_samochodow_Krakow
      http://www.wypozyczauto.pl/Wypozyczalnia_samochodow_Wroclaw
    • kbjsht Re: Ile razy zdawaliście :( 14.06.12, 20:30
      i jak, udało sie już zdać czy nie? ;)
    • lonely.stoner Re: Ile razy zdawaliście :( 15.06.12, 16:23
      ja nie zdalam egzaminu 2 razy- i to tez z rzeczy ktore na jazdach szly mi wysmienicie. Na 3 raz umowilam sie nawet na dodatkowe jazdy z instruktorem w ten sam dzien tylko przed egzaminem. I tak mnie facet wkurzyl, ze jazda trwala 20minut, ja wysiadlam wkurzona tak ze az sie poplakalam. I pomyslalam ze lepiej odwolac moze egzamin bo na pewno taka zdenerwowana nie zdam. Ale potem pomyslalam ze i tak zawsze jestem zdenerwowana na egzaminie wiec co mi szkodzi? no i zdalam :) bez zadnego bledu :)
      Slyszalam rozne historie znajomych- jak to egzaminator oblewa za rzekome wymuszenie pierwszenstwa- np. w sytuacji gdy wyjezdzasz z podporzadkowanej na glowna i jakis kierowca cie przepuszcza. Mialam taka sytuacje i patrzylam na reakcje egzaminatora- kiwnal glowa to pojechalam. A poza tym zawsze mialam milych i fajnych egzaminatorow. Zaden jakis zlosliwy czy cham sie nie trafil. Za to instruktorzy to roznie.
      Ludzie nic nie powiedza - idz i zdaj. Na pewno sie uda!!
    • lonely.stoner Re: Ile razy zdawaliście :( 15.06.12, 16:26
      aha, i jesli stresujesz sie jazda na miescie- to wykup sobie iles godzin u jakiegos chamskiego instruktora ktory bedzie nerwowy, wrzeszczal, mowil ze wszystko zle... na egzaminie bedziesz wyluzowana. I na pewno nikogo nie obchodzi ze czesto juz podchodzisz zdawac, a jesli tak cie to martwi to zdawaj w innym miescie i juz.
    • Gość: on26 Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 19.06.12, 15:43
      Hej, nie załamuj sie tylko podejdz i zdaj! Ja za 5 razem dopiero zdalem ale udalo sie , tez myslalem czy nie przelozyc egzaminu ale poszedlem i jakos sie udało :) wytrwalosci zycze i napewno Ci sie uda :*
    • Gość: marlena Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.12, 15:10
      Wkurzają mnie wszystkie opisy o kobietach, które dobrze jeżdżą, ale stres nie pozwala im zdać. Osoba, która za 1 razem zdaje bardzo często wsiada za kółko i nie potrafi jeździć. Ja sama zdawałam wiele razy, stresowałam się okropnie za każdym razem i już nawet na samą myśl, że znów będę to przechodzić. A z instruktorem na jazdach doszkalających sżło mi świetnie. W końcu z x razem zdałam, a przez to że jazd doszkalających starczyłoby mi na 2-3 pełne kursy, teraz siadam bez stresu i problemu za kółkiem, nie robię żadnych błędów. Głowy do góry wszyscy nie mogący zdać, jestem najlepszym przykładem na to, że nie należy się poddawać. Jeżdżę dużo lepiej niż sporo tych, którzy zdali za pierwszym razem. Oczywiście nie należy generalizować. Ale co Was nie zabije to Was wzmocni!
    • Gość: chłpak z rzeszowa Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.12, 16:53
      pociesze cie,,7 razy :D na kursach szlo mi dobrze ale nerwy robia swoje tez

      Podpowiedz :

      jak wyjedziesz z miasta to kontroluj poredkosc i patrz na znaki ! nie mysl o tym ze zaraz zdasz bo przejechales juz 90 %? trasy...tak robilem i oblałem za 6tym a potem za 7 skupilem sie na maxa...lubilem tez sie kłócić co skutkowalo tym ze egzaminator mnie nie pokochal :D
    • Gość: sara Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.play-internet.pl 26.06.12, 13:13
      nie przejmuj sie i pieprz co ludzie powiedza. przeciez wiadomo ze egzaminatorzy to sfrustrowane chore samce(przewaznie samotne), dlatego tak egzaminuja. to nie twoja wina i nie poddawaj sie. szkoda tylko pieniedzy. przez tych glabow stracilam tyle kasy ze kupilabym juz samochod albo prawko na lewo jak to faceci robia-hahaha(dlatego zdaja)
      • lonely.stoner Re: Ile razy zdawaliście :( 28.06.12, 15:05
        Gość portalu: sara napisał(a):

        > nie przejmuj sie i pieprz co ludzie powiedza. przeciez wiadomo ze egzaminatorzy
        > to sfrustrowane chore samce(przewaznie samotne), dlatego tak egzaminuja.

        mam zupelnie inne doswiadczenia- normalni, profesjonalni ludzie, i do tego bardzo zyczliwi. A na egzaminie sa nerwy i to na ich karb skladam duza niezdawalnosc.
        • pusz3k Re: Ile razy zdawaliście :( 30.06.12, 20:18
          Ja również uważam, że problemem są nerwy. Ja pamiętam jak na egzaminie zgasło mi auto podczas kończenia jazdy po łuku. Niby nic takiego, ale... musiałem potem wysiąść na chwilę z auta, bo tak mi się trzęsła noga na sprzęgle. Na szczęście powtórka manewru poszła dobrze i stres trochę ustąpił. Ale ogólnie egzamin na prawko to jedna z najbardziej stresujących rzeczy w życiu :D
          • Gość: Magda Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.ip-point.pl 02.07.12, 21:46
            Nerwy ,niestety ,kochani nerwy.....mnie tak szarpały ,że wymiękałam, ale za czwartym razem podeszłam do tego na luzie, nie zależało przecież od tego moje życie,i zdałam bez żadnych problemów...egzaminator super...word warszawa odlewnicza, udało się czego życzę wszystkim,zdającym...
    • Gość: kasia Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.13, 19:39
      witam,tez mam podobny problem,wczoraj miałam 13 egzamin i oblałam przed samym wordem na ostatnich światłach ktore miałam do przejechania,jezdziłam 44 minut i minute przed koncem na tym skrzyzowaniu dostałam jakiego zacmienia chyba albo cos takiego bo było czerwone swiatło a ja sie nie zatrzymałm przed linia i mi zahamował,egzaminator był juz pewny ze zdam tak mi powiedział ze to skrzyzowanie to jakis czarny punkt duzo osob tam oblewa bo juz mysla ze zdali i sie zagapiaja,taki pech przed samym koncem sie wyłozyc.ALE NIE PODAWAJ SIE ZDASZ NAPEWNO SKORO UNIESZ JEZDZIC.JA TEZ NIE ODPUSZCZAM CHOC JUZ DUZO PIENIEDZY I ZDROWIA WYWALIŁ NA TO PRAWKO ALE BEDE O NIEGO WALCZYC.A GADANIEM NIE MARTW SIE NIECH SOBIE GADAJA.JA CHYBA TEZ SIE ZBLIŻAM DO REKORDU KTORY JEST 26.WIEC NIE PODAWAJ SIE BO BEDZIESZ ZAŁOWAC TEGO
      • Gość: KASIA Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.13, 19:41
        ZDAWAŁAM W RADOMIU TAK WOGOLE.A UCZE SIE W BIAŁOBRZEGACH U WSPANIAŁEJ PANI INSTRUKTOR W SZKOLE PANA MINTY

      • Gość: mloda Re: Ile razy zdawaliście :( IP: 146.119.129.* 28.05.13, 14:00
        A ja zdałam za 9 razem i nigdy nikomu nie mówiłam, że egzaminator się na mnie uwziął. Oczywiscie nie zdawałam bo to była moja wina. Zgodzę się, że do zdania egzaminu potrzeba trochę szczęścia. 8 raz jeżdziłam ponad 1 godzine i 20 minut. Wiedziałam, że egzaminator koniecznie chce mnie na czymś złapać. Niestety zdenerwowałam się i popełniłam błąd. Grunt to patrzec na znaki i jechać z wymaganą prędkością. Czas płynie tylko na naszą korzyść.
      • alk-az Re: Ile razy zdawaliście :( 06.04.15, 23:37
        Ja zdałam właśnie za 13tym razem:). Wiele razy było blisko.Dwa razy nie zdałam na placu, a reszta to już na mieście.Dwa razy pod rząd miałam parkowanie równoległe, które słabo umiałam.Na jednym egzaminie mi wyszło parkowanie, to oblałam dlatego,że auto mi za często gasło.A za następnym razem właśnie tego równoległego parkowania nie zaliczyłam.Sam instruktor mi mówił ze dwa razy pod rząd dostać parkowanie równoległe to jest dziwne.Wszystko przez stres.Po zdanym egzaminie byłam bardzo szczęśliwa, ale też zła bo mogłam pojechać lepiej. Moja rada:Najważniejsza jest siła spokoju i maksymalna koncentracja, ale ważne też jest szczęście.Wszystkiego się przewidzieć nie ma.Pieszy może ci zawsze wyleźć na swoim czerwonym itd.Nie poddawajcie się!
    • siwy19881 Re: Ile razy zdawaliście :( 26.04.13, 21:02
      Ja zdałem za 3 razem naszczęście.
      • barbara3317 Re: Ile razy zdawaliście :( 08.05.13, 22:03
        Ja zdałam z 5 razem 6 maja w poniedziałek:)
    • worn33 Re: Ile razy zdawaliście :( 27.12.13, 12:54
      Na temat egzaminów na prawo jazdy to można pisać książki i nakręcać filmy. Bez wątpienia to na pewno jest sztuką zdać.
      • Gość: vfs Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.13, 15:26
        Faktycznie, sztuka... znasz przepisy, umiesz jeździć, idziesz i zdajesz, faktycznie sztuka... To skąd tylu debili nie umiejących jeździć pojawiło się przez ostatnie parę lat na drogach, przecież tak trudno zdać?
    • xxxtrim Re: Ile razy zdawaliście :( 28.12.13, 23:09
      U mnie poszło za 6, a jeżdżę od lat i nigdy nie miałem wypadku, ani nawet stłuczki z mojej winy. Też się denerwowałem. Najśmieszniejsi są ludzie, którzy komentują twoje oblewania, a sami nawet nie mają prawa jazdy. Czym bardziej będziesz się przejmować ludźmi i innymi rzeczami, tym bardziej będzie ci nie wychodzić. Olej to - idź na egzamin tak po prostu, a jest duże prawdopodobieństwo, że się uda.
      • Gość: kamila88767 Re: Ile razy zdawaliście :( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.06.14, 22:14
        ja zdałam za 1 razem i myślę, że to zasługa mojego instruktora www.manewr.com.pl/, który z niezwykłą cierpliwością wszystkiego mnie nauczył.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka