Dodaj do ulubionych

problem z sprzęglem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 17:30
Hm... wiec tak..... Mam prawo jazdy od lutego tego roku. W czasie kursu jeździłam toyotą yaris, punto grande i nie mialam zadnych problemów z sprzeglem. Teraz jeźżdze seincent'em ale mam problem z sprzegłem... przy ruszaniu mi szarpie, a nigdy niemiałam z sprzeglem problemu i czuję sie tak jakbym jeździć nieumiała. PRzejscie z nowych aut do starych przyprawiło mnie o ból żolądka. Dlaczego taki problem wyszedl? jaka moze być tego przyczyna?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: problem z sprzęglem 25.08.11, 21:53
      Na kursie jeździłam yariską i pandą. Yaris była wyrozumiała i tolerancyjna, panda bardziej wymagająca. Zaraz po zdaniu egzaminu zaczęłam jeździć seicentem, ono wymaga jeszcze więcej w sprawie sprzęgła. Ale trzeba sie przyzwyczaić. Nauczyć współpracować.
      Dużo chyba robi nastawienie, ja ciapka kocham, bo dał mi wymarzoną niezależność od komunikacji miejskiej. Do wyboru miałam: pokochać albo dalej wlec pięciolatkę do autobusu, żeby odstawić do babci, a potem celować w jeden jedyny autobus, który dowozi mnie do pracy.
      Notabene, ciapek mnie nie kocha i czasami płata złośliwe figle, ale ja mu wybaczam ;)
      • Gość: lusia123456789 Re: problem z sprzęglem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.11, 15:46
        no włąśnie... są dni że jest ok a są dni co wywija psikusy xp ja uwielbiałam yaris. przjescie z grande punto na yariske to bez zadnej rożnicy.
        • mika_p Re: problem z sprzęglem 26.08.11, 22:19
          Rozbestwiłaś się na tym kursie ;) Ja miałam chyba trudniej, ale z perspektywy czasu lepiej, bo porównanie pandy z yaris nauczyło mnie, że są samochody tolerancyjne i wymagające. To w pandzie czasami nie dało się wrzucić biegu, to w pandzie trzeba było umiejętnie operowac gazem i sprzęgłem na parkingu. Przejście z yaris i pandy na ciapka nie było takie trudne, tylko trzeba się było jeszcze bardziej starać.

          A i tak cholernik mnie nie kocha.... Przykładowo, jeden z numerów, jaki mi zimą wywinął:
          Kończąc pracę (wieczorem, na zadupiu miasta) musze wystawić auto przed bramę firmy, zamknąć bramę i wyjsć furtką. Włączyłam silnik, otworzyłam drzwi od strony pasażera (drzwi od kierowcy mają defekt klamki, jak się ją ruszy, to zamyka się zamek, więc do skrobania szyb otwierałam też drzwi pasażera). Oskrobałam szyby, otworzyłam sobie bramę, chcę zamknąc drzwi pasażera - zonk, klamka nie łapie. Popróbowąłam na różne sposoby, popsiukałam odmrażaczem, nic. Wyjechałam przed bramę, zadzwoniłam do męża, ze mam problem. Mąż przyjechał w kilka chwil i... zwyczajnie zatrzasnął drzwi pasażera.
          Świnia z tego ciapka, a ten numer to nie był jedyny tego typu. Ale i tak go kocham ;))
          • Gość: lusia123456789 Re: problem z sprzęglem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 12:24
            czemu rozbastwiłam? niemialam zadnych problemów z tym cholerstwem... dopóki nie wsiadlam do starego pozal sie Boze seincento..... No neistety tak sie dzieje zimą... jak ja bym chciala mieć takie psikusy jak ty xp
    • piotr33k2 Re: problem z sprzęglem 26.08.11, 23:56
      jak za bardzo szarpie i chwyta dopiero na samym koncu to moze jest juz wyjechane i po prostu do wymiany .sprzegło to jedno z elementów samochodu ktore stosunkowo szybko gdzies około 100 tys km w zaleznosci od marki i eksploatacji szybko moz byc juz poważnie lub częsciowo zuzyte .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka