Dodaj do ulubionych

łuk tyłem-problem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.11, 18:05
czy byłby ktos miły i wytłumaczył by mi jak to jest z tym sposobem cofania tyłem po łuku metodą na słupki??
archiwum czytałam i rózne znalazłam tam metody:)
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.11, 18:14
      Za robienie łuku metodą na słupki płaci się za ponowne podejście do egzaminu.
      Łuk należy wykonać odwracając się ,patrząc przez tylną szybę należy cofać.
      Jeżeli ktoś tego nie rozumie i jest odmiennego zdania,to przekona się w przyszłości,jak nie zda,że miałam rację.
      • Gość: Gość Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 25.10.11, 21:45
        nie masz racji, ja zdałam metodą na słupki bez problemu.
        • Gość: a Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 06:28
          Nie zapomnij,podczas parkowania w mieście tyłem poustawiać słupków
          Kto ma rację większość ludzi zrozumie po jakimść czasie,mniejszość nie zrozumie nigdy.
          • Gość: gość Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 26.10.11, 10:48
            Z parkowaniem też nie miałam problemów na egzaminie, miałam parkowanie prostopadłe przodem, wyjazd tyłem, bez słupków dałam radę. Dalej podtrzymuje, metoda ze słupkami na łuku niezawodna, reszta umiejętności przyjdzie z czasem.
    • Gość: Gość Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 25.10.11, 19:57
      Przy pierwszym słupku- w momencie gdy masz go na wysokości lusterka- robisz jeden obrót kierownicą w prawo, następnie jak zobaczysz w prawym lusterku, że auto jest równolegle z linią- prostujesz koła( oddajesz jeden obrót w lewo). Następnie już kontrolujesz samochód w obu lusterkach czy jest równo, jeśli będzie się zbliżał do którejś z linii to delikatne ruchy kierownicą od linii, potem już cały czas w tylna szybę patrzysz. Dla mnie to okazała się niezawodna metoda.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
      • Gość: Marta wawa Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.11, 20:34
        Dziękuję bardzo:)
        • Gość: abc Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 20:52
          podziękuj po egzaminie jak uda ci się zdać
      • Gość: Marta Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 14:48
        Ja również uczyłam się na tej metodzie, na niej również zdałam egzamin :) Polecam :)
        • Gość: Dorota Re: łuk tyłem-problem IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 19:35
          A ja troche inna ale jest niezawodna .
          Patrzac do tylu przez prawe ramie patrz w mala szybke od strony pasazera. Jak zobaczysz drugi slupek PAMIETAJ DRUGI SLUPEK NIE PIERWSZY BO TO WAZNE ! <jak sie tylko pojawi> robisz pol obrotu kierownica w prawo po chwili zobaczysz trzeci slupek <jak sie tylko pojawi > robisz kolejne pol obrotu kierownica w prawo.
          Pozniej patrzysz szybko w swoje lewe lusterko jak zrownaz sie z krawedzia<najlepiej patrzec na klamke > prostujesz kola dosc szybko czyli jeden obrot kierownica w lewo i pozniej juz w lusterkach kontrolujesz jazde prosto . Jak jestes blisko lewej krawedzi odbijasz delikatnie w prawo i prostujesz jak za blisko prawej odbijasz delikatnie w lewo i prostujesz .Zblizajac sie do koperty odwracasz sie do tylu patrzac na slupek z tylu by w niego nie puknac :)
          Ta technike opracowali moi instruktorzy i jest naprawde niezawodna .Polecam :)
          • Gość: Marta wawa Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 20:05
            taka metodą jak napisała Dorota uczy mnie instruktor, wszystko idzie dobrze do momentu wyprostowania kół, nie umię wyprostować nie patrząc na kierownicę:(
            dzieki za wpisy:)
            • Gość: Dorota Re: łuk tyłem-problem IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 20:52
              Marta mozesz spojrzec na kierownice prostujac kola nic sie nie stanie ale na 2 sekundy i dalej jedziesz do tylu tak jak zreszta wiesz:) Wazne jest to by dosc szybko wyprostowac kierownice i wyjdzie Ci zobaczysz:) W lusterko lewe patrz do momentu jak juz bedziesz rownolegle do krawedzi i szybciutko wyprostuj kierownice nawet spogladajac na nia :)

              P.S. A schemat na parkowanie rownolegle znasz?:)
              • Gość: Marta wawa Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.11, 15:07
                dziś łuk wychodził mi idealnie:) z czego się cieszę bardzo:)Dzięki
                jeszcze parkowania równoległego nie miałam ale jak możesz to z miła chęcią przeczytam twoję rady:)
                pozdrawiam
    • belgia74 Re: łuk tyłem-problem 03.11.11, 21:20
      To nie jest takie trudne. Przy drugim slupku caly jeden w prawo . Przy czwartym zaczynasz delikatnie wolnuisienko odkrecac jak ci sie samochod wyprostuje dokrecasz. Musisz miec dobrze ustawione lusterko prawe i caly czas sledzisz aby nie najechac na linie. Mnie te wskazowki bardzo pomogly bez tego raczej bym nie zrobila luku . POWODZENIA
      • Gość: :) Re: łuk tyłem-problem IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.11, 22:55
        od razu obok metody może napiszcie jaka szkoła i gdzie tak uczy.A najlepiej jeszcze imię i nazwisko instruktora.Wiecie-po to żeby wiedzieć do kogo zwrócić się o pomoc:)
        • Gość: abc Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.11, 04:33
          Mam pytanie,jak kręcimy przy szóstym słupku?
          Jak ktoś wie,to proszę pisac.
          • Gość: już po egzaminie Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 04.11.11, 09:29
            przy szóstym?????????? przy pierwszym słupki jeden w prawno, potem jak samochód będzie równolegle z linię, na prostej to prostujemy koła- czyli jeden w lewo- i to wszystko! nic trudnego, po co liczyć słupki? pogubicie się w stresie. Wystarczy tylko pilnować pierwszego słupka i dać jeden w prawo potem już tylko patrzeć w prawe lusterko, jak będzie równolegle z linią NA PROSTEJ- wyprostować koła( jeden w lewo). i łuk pójdzie jak z płatka.
            • Gość: juz po egzaminie Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 04.11.11, 09:34
              *pierwszy słupek ma być na wysokości prawego lusterka, wtedy jeden w prawo
              • Gość: gość Re: łuk tyłem-problem IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.11, 12:38
                dodaj jeszcze że tempo jazdy musi być takie samo,że ukształtowanie terenu ma znaczenie,że pachołki muszą stać w tym samym miejscu a każde ich przesunięcie powoduje że nie da rady wyjechać......że szybszy skręt a wolniejsza jazda to nie to samo co szybsza jazda i wolniejszy skręt.Ot takie pierdoły;)
            • Gość: abc Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.11, 16:14
              Dodam małe sprostowanie-ja ani przy pierwszym słupku ani przy szóstym(sześciu słupków chyba nawet nie ma na łuku po jednej stronie) nie liczyłam obrotów kierownicy.
              Zawsze cofałam patrząc przez ramię i śmieszą mnie te obroty kierownicą plus liczenie słupków ale...zdania są podzielone.
              • zetka50 Re: łuk tyłem-problem 04.11.11, 20:45
                a ja dodam że to liczenie słupków to takie wielkie g...., co z tego że policzycie po jakim słupku kręcić kierownicą, co będzie później jak będziecie jeździć jak zdacie. Słupków nie bedzie, co wtedy? Zahaczycie o samochód stojący w pobliżu ? Nauczcie się patrząc do tyłu i do prawego lusterka.
                • Gość: abc Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.11, 21:15
                  Wiele razy ten temat był poruszany na forum i ja też radziłam,aby nauczyć się łuku na odwracanie się przez ramię,czyli patrzymy przez ramię do tułu i jedziemy ,i co?
                  Zawsze byłam postrzegana jako najgorsze zło,niech każdy robi ten manewr na swój sposób,jak już dziewczyny będą miały plastik w kieszeni i zaczną same poruszać się w ruchu miejskim,może wówczas dotrze do nich,że jazda do tyłu na liczenie słupków nie jest ok.
    • cafe14 Re: łuk tyłem-problem 05.11.11, 18:39
      Trzeba jechać tak, by nie zgubić pachołka. Patrzysz ciągle tylko w lusterko i śledzisz pachołki. Jak widzisz że auto odjeżdża od lini-korugujesz.
    • Gość: pati Re: łuk tyłem-problem IP: *.play-internet.pl 06.11.11, 19:59
      Patrząc przez tylna szybę od strony pasażera z prawej strony zobacząc drugi pachole kręcisz pół obrotu kierownicy w prawa strone i na trzecim pachołku to samo potem obserwujesz czy samochód się wyprostował jesli tak to jeden pełny obrót w lewo i bedzie ok:)
    • piotr33k2 Re: łuk tyłem-problem 07.11.11, 00:13
      najlepsza metoda jest najpierw nauczyc sie w ogóle płynnie i dynamicznie jeżdzic do tyłu na byle placu po prostu na wprost ,jezeli to opanujemy to potem do tyłu ze skrecaniem kierownicy w rózne strony ,oczywiście wszystko patrząc do tyłu przez ramie a nie zadne tam boczne lusterka .lusterka boczne dobre są przy precyzyjnym parkowaniu , w trakcie jazdy zmiany pasów itd. itp .jezeli opanujemy sprawne porusznie sie do tyłu żadne tam łuki na egzaminie nie sprawią nam klopotu , i wszystko bedziemy robic ta tzw. czuja patrzac przez prawe ramie do tyłu , i tak powinni uczyc na poczatku wszyscy instruktorzy a oni wypuszczają sie od razy do miasta a kursant nie umie manewrowac autem i potem zbliza sie egzamin to kombinuja durnymi radami a to pół obrotu jak jakis tam słupek sie minie, a to ćwierć jak w szybce bocznej coś tam itp podobne idotyzmy które sie konczą z reguy porazką za pierwszym razem .śmiech mnie ogarniał jak widziałem takie babki ktore patrzac tylko w te lusterka pokonywały łuk jakis 20 minut a i tak wkoncu gdzies tam przychaczały w te słupki i wypadały z toru . to bez sensu bo najpierw trzeba powtarzam ogolnie i w ogóle uczyc sie jazdy do tyłu patrzac przez ramie .
      • Gość: Ula Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.11, 06:19
        Powinni z łuku zabrać pachołki,w końcu są wyznaczone linie to ludzie by nie kombinowali i nauczyli by się wykonywać manewry.
        • Gość: Arth Re: łuk tyłem-problem IP: 149.156.60.* 07.11.11, 11:03
          Może wystarczyłoby wprowadzenie rozwiązania, aby np. 4 newralgiczne pachołki miały np. 4 różne miejsca na łuku przesunięte względem siebie o 20-30 cm. System WORD-owski losowałby przy każdym egzaminowanym czterocyfrowy kod np. 2314 i egzaminator przed jazdą delikwenta ustawiałby pachołki na odpowiednich pozycjach. W takiej sytuacji instruktorzy musieliby uczyć 16 "sposobów", co spowodowałoby, że zaczęliby uczyć na wyczucie.
    • Gość: lili Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.11, 12:13
      ja też miałam kłopot z tym zadaniem na egzaminie. Raz wychodziło, raz nie :) Poznałam wiele różnych tajnych sposobów typu jak zobaczysz słupek to pół obrotu itp, na lusterka, na obserwację prawej linii itd. Potem wzięłam się na sposób już ekstremalny - fotel jak najwyżej (jeździłam na clio, jestem niska) i dokładna obserwacja w tylnej szybie i wspomaganie się prawym lusterkiem. Pomogło. Musisz po prostu dobrze widzieć (dlatego fotel bardzo wysoko i szczególna uwaga na dobre ustawienie prawego lusterka) i czuć gdzie jedzie auto i jak tylko zauważysz, że nie wyrobisz - korygować lub się zatrzymać. Lepiej zahamować i poprawiać niż zawadzić o słupek czy przejechać linię. Egzamin zdałam, własnym autem wyjeżdżam i wjeżdżam tyłem bez problemu - w moim samochodzie mam o wiele większą szybę tylną, więc widoczność jest bajeczna. Do tego auto mam niższe niż clio, fotel dobrze ustawiony i jeszcze doskonałą widoczność w tylnej szybie i jest wspaniale.
      Nie sugeruj się radami typu jak słupek pierwszy czy drugi to... To Ty musisz zdecydować kiedy korygować, kiedy wyprostować auto i kiedy się zatrzymać, a żeby to wykonać musisz mieć dobrą widoczność i nieco wyczucia odległości i gabarytów auta. Jedni uczą się tego bardzo szybko, innym potrzeba troszkę czasu. Powodzenia Ci życzę!
      • Gość: Ula Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.11, 13:43
        Czyli jak ktoś bardzo chce,to można cofnąć na wyczucie.
        Ja wiele razy pisałam na tym forum,aby nie uczyć się na liczenie słupków i co?
        Zawsze byłam postrzegana źle,jak ktoś nie "przejedzie" się na egzaminie na liczeniu słupków,to nigdy nie zrozumie,że to do niczego dobrego nie prowadzi.
        • fairycharlotte Re: łuk tyłem-problem 07.11.11, 16:41
          E tam. Mi jakoś zawsze metoda ze słupkami wychodziła. Na egzaminie tez. Natomiast w zyciu codziennym za kierownicą radze sobie bez zadnych metod i nie mam problemów z manewrami :)
          Podstawowa dla mnie różnica w np parkowaniu tyłem podczas jazdy samodzielnej a łukiem na egzaminie jest taka, że jezdzac samemu mozna ile sie chce razy skorygowac manewr, natomiast na egzaminie musisz jechac idealnie, bez zatrzymywania się, nie mozna np zatrzymac sie, cofnac, ponowic manewr etc. Stąd myślę te słupki sa pomocne, ale zupełnie nieprzydatne w jezdzeniu samochodem poza placem manewrowym.
          • Gość: już po egzaminie Re: łuk tyłem-problem IP: *.net.autocom.pl 07.11.11, 18:39
            Zgadzam się w 100% mam dokładnie tak samo. Na egzaminie na słupki i skutecznie, a w życiu jakoś powoli daję radę z parkowaniem. Robię to na wyczucie, koryguje nawet kilka razy z czasem nabywam wprawy. Na egzaminie nie chciałam się stresować, miałam patent i szło bez problemu. Łuk zrobiłam bez problemu, płynnie i szybko. Jak wyjeżdżałam z parkowania prostopadłego tyłem robiłam to faktycznie pooowli,- na centymetry bo było b. wąsko, ale też poradziłam sobie na egzaminie.

            Pozdrawiam wszystkich młodych kierowców.
          • xadam30 Wyobraźnia 10.11.11, 09:05
            ciężko zamiast słupków wyobrazić sobie cokolwiek, np. samochody, ? Można, tylko trzeba Was naprowadzić! ;-)
        • xadam30 Brawo Ula 10.11.11, 09:02
          święte słowa..., ale naiwnych nie brakuje
    • getic Re: łuk tyłem-problem 09.11.11, 14:01
      Może niedokładnie czytałem wszystkie posty, ale chyba tylko w jednym zauważyłem markę samochodu na którym dany manewr się wykonuje - a chyba nie cała Polska jeździ na Fabiach (jak w Warszawie). Różnice w wymiarach (chociaż nie są wielkie) powodują, że raczej nie ma jednej uniwersalnej recepty.
      Pamiętam, że podczas mojej nauki też próbowałem liczyć słupki, obroty kierownicy i ni cholery mi to nie wychodziło. Jeździłem i zdawałem na "jarku".
      W końcu pani instruktorka machnęła ręką: "rób pan po swojemu, byle wychodziło" i zaczęło wychodzić. Na linie widziane przez tylną szybę. No i słupek oznaczający przejście prostej w łuk.
      Może takie podejście będzie dla ciebie odpowiedniejsze? Plus powtarzanie manewru - podczas jazd oczywiście, nie na egzaminie - aż "do obrzygu". Dwadzieścia, pięćdziesiąt razy. Ja tak robiłem i pod koniec kursu byłem w stanie zatrzymać się dwa centymetry od słupka, a znaczek Toyoty na tylnej klapie był równiutko ze środkowym słupkiem zamykającym "kopertę" :)
      Powodzenia.
      • Gość: Marta wawa Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.11, 17:07
        witam:) teraz mogę się pochwalić że łuk wychodzi mi perfekcyjnie:) jednak trening czyni mistrza:P
        teraz zmagam się z parkowaniem równoległym tyłem :/
        dzieki za wszystkie wpisy:)
        pozdrawiam Marta
    • xadam30 Metodą na słupki i obroty kierownicą 10.11.11, 09:00
      "cofają" LEBIODY, które w przyszłości nie powinny znaleźć się na drodze (razem z tymi instruktorami, którzy ich tak tresują)
    • Gość: ja Re: łuk tyłem-problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.11, 20:52
      Przodem jechać nie potrafisz? To już prawda w ogóle mieć nie powinnaś...

      Cofać tyłem = jechać przodem
    • Gość: aaa Re: łuk tyłem-problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.13, 10:37
      A jadac po miescie bedziesz jechala "na linie", "na kraweznik", "na pobocze"? Masz miec wyczucie pojazdu. Jazda "na słupki", "na obroty kierownicą" jest najgorszym czego mogli cię nauczyc w nauce jazdy.
      O egzaminie na prawo jazdy
    • aniamamamarty Re: łuk tyłem-problem 17.10.13, 00:41
      A da się cofać przodem ?
      Bo ja nie umiem.
      Gość portalu: Marta wawa napisał(a):

      > czy byłby ktos miły i wytłumaczył by mi jak to jest z tym sposobem cofania tyłe
      > m po łuku metodą na słupki??
      > archiwum czytałam i rózne znalazłam tam metody:)
    • fordtcz Re: łuk tyłem-problem 17.10.13, 19:28
      Wiesz co ja uczyłem się inną metodą i według mnie to jest najlepsza metoda zaraz ci ją wytłumaczę

      Krok 1
      Ustaw sobie fotel,lusterka i włącz światła mijania
      Krok 2
      Prawe lusterko sobie tak ustaw możliwie niżej żebyś widział słupek

      Krok 3
      Powoli ruszaj dodaj trochę gazu i popuszczaj sprzęgło samochód powoli ruszy jak jest płaska powierzchnia to możesz ruszyć ze sprzęgła bez gazu ale odrobina gazu nie zaszkodzi samochód zacznie powoli jechać

      Krok 4
      Jedź możliwie wolno abyś wykręcił na łuku i nie zachaczył o słupek bo to jest po egzaminie już nie będziesz miał drugiej szansy

      Krok 5
      Gdy już będziesz na kopercie i zaczniesz cofać to pacz tylko i wyłącznie w prawe lusterko i zachowaj od słupków bezpieczny odstęp tak około 50 - 60cm to ciężko tak wytłumaczyć musisz to sobie poprostu sam ocenić

      Krok 6
      Jak już wyjedziesz z łuku na prostą tyłem to prostuj kierownicę tak aby napis na klaksonie np Fiat czy Toyota był odwócony następnie odwracasz się i patrzysz do tyłu oraz kontrolujesz sutuację w lusterkach

      Krok 7
      Na koniec wjeżdżasz w kopertę pamiętaj patrz do tyłu i w lusterka

      Myślę że odrobinę pomogłę możesz w razie wątpliwości do mnie napisać na gg 10422710
    • xadam30 Mój ulubiony temat na tym forum ;) 20.10.13, 13:04
      Nauczenie osoby "od zera" jazdy pasem ruchu do przodu i tyłu zajmuje mi od 20 - 40 min. Po tym czasie osoba już potrafić cofać. Przede wszystkim rozumie o co chodzi podczas tak niebezpiecznego manewru jakim jest cofanie a nie - tak jak większość z Was tutaj zgromadzonych i nie tylko - robienie łuku.

      Autor: fordtcz 17.10.13, 19:28 napisał Ci radę z którą częściowo się zgadzam, ale na pewno nie z tym:
      "Krok 6
      Jak już wyjedziesz z łuku na prostą tyłem to prostuj kierownicę tak aby napis na klaksonie np Fiat czy Toyota był odwócony"

      Dla mnie takie rady to porażka. Nie tracimy czasu na patrzenie w kierownicę czy to jadąc do przodu, czy do tyłu. Nie ma znaczenia! Pytanie mam. Jak jedziecie do przodu patrzycie w kierownicę? Jeśli część osób odpowie sobie "tak", oznacza to, że przed Wami jeszcze sporo pracy - treningu. A on przecież czyni mistrza;). Jest lepszy sposób na opanowanie jazdy prosto, po wyjechaniu z zakrętu, niż patrzenie - jak sroka w kość - na znaczek kierownicy. Jak to napisałem na swojej stronie internetowej, trzeba umieć korzystać z narzędzi w jakie wyposażony jest samochód, tzn. z lusterek. Tylko trzeba rozumieć co znaczy równolegle :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka