Dodaj do ulubionych

Zdawanie w Word Rzeszów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.13, 13:04
Hej. Mam za niedługo egzamin na prawko w Rzeszowie. Opowiadajcie swoje historie związane ze zdawaniem właśnie w tym miejscu. Jak to jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Zdawanie w Word Rzeszów IP: *.podkarpacki.net 16.04.13, 12:59
      Dużo wysiłku trzeba włożyć w to, aby zdać. Przede wszystkim dużo pomogają wykupione dodatkowe godz. w innym ośrodku niż robiony był kurs plus wykupione 15 na łuku w Wordzie. Mimo dobrej praktyki trzeba być skupionym nad poleceniami, bo każdy zły ruch może być powodem zakończenia egzaminu
    • Gość: never give up Re: Zdawanie w Word Rzeszów IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.05.13, 18:39
      Word przez długi czas spędzał mi sen z powiek. Kolejne próby, podejscia do egzaminu i znowu jeden i ten sam tekst z ust egzaminatora " egzamin negatywny " może następnym razem się uda, powodzenia i takie tam. Niestety nie udawało się, wręcz przeciwnie z każdym razem było coraz gorzej, większy stres, cicha nadzieja, że może tym razem, aż któregoś pięknego dnia sen się ziścił. Większość egzaminów oblewałam można powiedzieć z własnej głupoty, ale niestety tak to jest kiedy stres bierze górę. Mimo wielu porażek, nie czuje niechęci ani do wordu ani do egzaminatorów. Tak naprawdę dzięki godziną doszkalającym mogę śmiało powiedzieć, że jeżdżę zdecydowanie lepiej i tylko wyszło mi to na dobre. Chciałabym serdecznie podziękować Panu Marcinowi z którym miałam przyjemność zdawać. Życzę wam wszystkim trafić na takiego wspaniałego egzaminatora. Jazda z nim to czysta przyjemność!! pozdrawiam! :)
    • Gość: lolek Re: Zdawanie w Word Rzeszów IP: *.189.219.118.skyware.pl 18.04.14, 17:49
      zdawanie w Word Rzeszów to makabra zwłaszcza na motocyklach.Zainstalowała się tam mafia i trzepie kasę oblewając za byle głupstwo.Stosują różne nieuczciwe sztuczki. A oto niektóre ,pierwszą zaporą jest pokrzykiwanie na egzaminowanego aby go zestresować.Drugi dowcip to egzaminator przed egzaminem lubi sobie pojezdzić przed i w czasie gdy frajer się ubiera w ochraniacze ten luzuje mu linkę od gazu i potem motocyklem szarpie.Jeden z nich używa do tego celu mechanika który niby pojechał tankować i preparuje motocykl tj.luzuje linkę i zmniejsza ciśnienie w oponach.Po tych zabiegach motocykl jest chwiejny przy skręcaniu i oczywiście nim szarpie Jest jeszcze masa masa haczyków na mieście ale to inna bajka jak cię zechce uwalić to cię przewlecze przez całe miasto aż się zmęczysz i jakieś błędy popełnisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka