Dodaj do ulubionych

Powiedziałem wprost co myślę

IP: 193.27.5.* 10.01.05, 13:00
I właśnie mam przez to problem. Uważam, że jeżdzę poprawnie. Podczas
pierwszego egzaminu na placu, nie wytrzymałem nerwowo. A mianowicie, wjazd
do "garażu przodem" idealnie, poprostu symetrycznie. A pan egzaminator proszę
powtórzyć manewr, ponieważ wjechał pan "za głęboko". Wysiadłem z auta i
krótko mówiąc w sposób agresywny powiedziałem co myślę, a w łapę wam nie dam
dodałem. Wsiadłem do auto i celowo powtarzając manewr postrącałem pachołki. I
gumki troszeczkę sobie popiszczały. I co dalej. Skończyło się tym, że teraz
pod koniec stycznia mam 5 egzamin. 2 egzamin oblałem z mojej winy jazda
łukiem do przodu i niezatrzymanie się w obszarze 40 cm. Ok nie mam o to
pretensji, choć manewr uważam za całkiem idiotyczny. 3,4 egzamin utopili mnie
w mieście. Zgadnijcie ile jeździłem. 45 minut, gdzie standart jest 20 min.
I co mam zrobić? Mam możliwośc dania w łapę, ale będzie to sprzeczne z moją
naturą i przecież do ku..wy nędzy naprawdę porządnie jeźdzę, lepiej od innych
leszczy którzy mają prawo jazdy. Czy widzicie jakieś rozwiązanie. Tak się
zastanawiam, czy na wniosek mój może w egzaminie uczestniczyć mój instruktor,
ciekawe ile to dodatkowo kosztuję i czy to ma sens. Jedno nierozważne
zachowanie i teraz mam cholerny problem. Dlaczego ten kraj jest taki podły,
dlaczego każdy chce napić swoją sakiewkę.
Obserwuj wątek
    • Gość: dyrektor_samochodu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 14:11
      a w czym jestes lepszy od innych "leszczy" w prowadzeniu samochodu :

      1) w tym ze nie umiesz panowac nad nerwami(ulica wrecz czeka na takich goracych
      chlopakow)?
      2) w technice jazdy ( dwa razy nie umiesz luku zrobic poprawnie)?

      nie wyszlo ci i odrazu myslisz ze na twa sakwe czekaja, albo uwalaja cie na
      idiotycznych manewrach, co wiecej odrazu caly kraj jest podły, bo egzaminu nie
      zdales. ciesz sie ze doszedles do egzaminu, bo jak beda badania psychologiczne,
      to dojdziesz.......... ale wszedzie na piechote.
      • Gość: prosto_z_mostu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: 193.27.5.* 10.01.05, 14:27
        Kolego dyrektorze, jeśli chodzi o manewry na placu jestem za. Uczą prezycji i
        tak dalej i chociaż mogę mieć pewność, że jak taki jasio jak dostanie prawo
        jazdy i spróbuje zaparkować to mi nie przerysuje pół auta. Manewry akurat uczą
        pewnej wyobarażni i to jest ok. Powiedziałem, że zatrzymanie na łuku na
        obrzarze 40 cm jest głupie, nie dlatego, że mi nie wyszło, tylko powiedz mi
        mądralo jakie to ma uzasadnienie logiczne.
        łuk - delikwent ma wiedzieć, że poczas łuku może przyciąć zakręt idt.
        manewry do parkowania - ok jak najbardziej (oczywiście nikt nie powinien szukać
        w wyobraźni pachołków), ale sama technika manewru na placu na pewno przyda się
        w rzeczywistości.
        zawracanie na trzy i jazda pod górkę- bez komentarza
        zatrzymanie w obrzarze 40 cm - hmm nic nie przychodzi mi do głowy, nie mówię
        żeby ze strachu zatrzymywać się 2 m przezd przeszkodą (autem), ale 40 cm bez
        punktu odniesienia (ściany, przeszkody), to kompletny idiotyzm.
        • Gość: Lucek Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.bloknet.org / *.org 10.01.05, 15:11
          Nie badz smieszny bo takich jak TY to powinni uczyc jezdzic na rowerach a nie
          samochodem! Trzeba nie lada wprawy zeby byc dobrym kierowcą, a te manewry w
          wiekszosci sie przydaja i sprawdzaja jakie masz panowanie nad pojazdem!
          Pozdrawiam
          • Gość: gienius_ Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:10
            Napewno gościa nie zdenerwowałeś tym, że pojechałeś po pachołkach. Pozatym
            stoicko podchodząc do egzaminu wygrasz.
            • Gość: Arti Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.bloknet.org / *.org 10.01.05, 18:47
              Masz co chciałeś, szukałeś tutaj wsparcia a tu każdy po kolei pokazał Ci, że
              wcale taki dobry kierowca to Ty nie jesteś. No i słusznie, bo tak naprawdę
              tylko sobie możesz zawdzięczać te oblane egzaminy. Poszedłeś na 1 egzamin z
              przekonaniem, że jesteś thebeściak, że pokażesz "leszczom" jak się jeździ i
              nawet do głowy Ci nie przyszło, że jakiś stary dziadek egzaminator, może Ciebie
              oblać. A tu ZONK, egzamin w plecy a w dodatku napewno część "leszczy" zdała:)))
              Stary powiem Ci krótko, z takim podejściem to Ty długo nie zrobisz tego prawo
              jazdy, a wyskocz jeszcze raz z takim teksetem i w takim tonie do egzaminatora,
              to możesz próbować zdawać egzamin gdzieś w Przemyślu, bo może tam nie będą
              Ciebie mieli na liście do odstrzału. Twoje dokonania na placu pozostawiam bez
              komentarza, skoro nawet jednej z najprostszych rzeczy jaką jest zatrzymanie w
              odległości nie więcej niż 40 cm, nie potrafisz opanować.
              Pozdrawiam wszyskich "leszczy", pokażcie koledze jak się zdaje egzamin i to za
              pierwszym razem.
      • michal-ochlik Re: Powiedziałem wprost co myślę 12.01.05, 15:09
        wiecie co ludzie opowiadacie steki beznadziejnych bzdur powiedzcie ktury z
        pszyszlych kierowców umie wysmienicie jezdzic po 30 godzinach jazdy czymam
        zdanie tego chlopaka bo ci wszyscy egzaminatozy to jes banda lupa ktuzy
        oblewaja ludzi bo by wyplat niedostali po 4 -5 tysiecy oni maj powiedziane ze
        20 procent ma zdac a 80 procent nie i taka jest prawda bo mam kumpla egzamina
        tora i przestancie srac ogniem
    • Gość: rex Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.irom.uw.edu.pl 10.01.05, 18:35
      Nioe wiem czy wiesz ale po każdym egzaminie sporządzany jest protokół ..
      przechowowany w WORDZie nawet przez 10 lat .. Jest tam miejsce na uwagi .. a
      papiery idą za tobą .. Jeśli zasrasz sobie za bardzo to nie przepuści ciebie
      nikt w województwie .. Trzeba być stanowczym ale .... miłym .. To też ludzie a
      sam przyznajesz że też popełniłeś błędy ..
    • Gość: prosto_z_mostu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: 193.27.5.* 11.01.05, 11:05
      Drodzy forumowicze!
      Nie uważam się za wyjadacza szos i wcale tak nie powiedziałem. Uważam że jeźdzę
      bezpiecznie i poprawnie. Bardzo dobrze o sobie może powiedzieć kierowca z 20
      letnim stażem.
      Chyba nie czytacie moich wypowiedzi skoro mówicie że plac jest dobry uczy
      panowania nad autem, przecież tak samo powiedziałem (to gwoli wyjaśnienia).
      Jedynie chciałem, aby krórych z "wielkich forumowiczów" wyjąśnił mi ideę tych
      40 cm i tyle.
      Odnośnie mojego zachowania na 1 egzaminie, rzeczywiście przegiąłem. Ale
      dlatego, że bardzo zależy mi na prawo jazdy i nie dlatego, żeby mieć i sobie
      jeździć, ale mam chorych rodziców, których wiozę dwa razy w tygodniu do kliniki
      na zabiegi. Żona pracuje 10-12 godzin dziennie i nie może. O karetkę aby
      zamówić muszę walczyć niemiłosiernie. I póki co muszę jęździc z rodzicami do
      kliniki i jeżdzę i jest to ok 90km w jedną sronę i nie dbam o ryzyko, że złapie
      mnie policja. Od listopada zrobiłem wiecej kilometrów niż nie jeden kierowca,
      ale to nie ma znaczenia. Po prostu z każdej strony "państwo kładzie mi kłody
      pod nogi" np. służba zdrowia.
      Macie rację z takim zachowaniem niczego nie wskóram, ale taki jest mój
      charakter.
      I darujcie sobie teksty typu:, że skoro nie mam prawka to nie mogę jeździć bo
      stwarzam zagrożenie.
      • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:21
        Jeżeli ktoś mówi, że manewry są potrzebne bo uczą wyobraźni, czy czegośtam
        jeszcze to po prostu bredzi. Manewry na placu nie uczą niczego. Perfekcyjnie
        wjeżdżałem do koperty Puntem, bez zatrzymywania i szcześliwy byłem, gdy
        dostałem ten manewr na egzaminie. I co? I gó.. wielkie, za przeproszeniem. Pod
        blokiem już nie było tyczek, już nie było tylu metrów a w ręku kierownica od
        seicento, a wjazd do koperty z lewej , nie z prawej. Parkowania tyłem nauczyłem
        sie dopiero po roku, bo było mi nie tyle potrzebne ile nudziłem się na parkingu.
        Zatrzymanie 40 cm...kretynizm do n-tej potęgi. Rozumiałbym gdyby chodziło o
        bezpiecznie (w granicach od 30 do 60 cm) zatrzymanie przed przeszkodą. Ale
        przed przeszkodą a nie wtedy kiedy tyczki pokażą się na długości 14 cm od
        początku wycieraczki. A co do zachowania kolegi. Stare przesłowie gumisiów
        mówi "pokorne cielę dwie matki ssie" Mogłeś napisać odwołanie podając swoje
        argumenty. Pokazanie złości było złym argumentem. Nie dałbym Ci prawa jazdy, na
        podstawie tego co pokazałeś, niezależnie od przyczyn.
        • Gość: Dyrektor_samochodu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 11:49
          > Jeżeli ktoś mówi, że manewry są potrzebne bo uczą wyobraźni, czy czegośtam
          > jeszcze to po prostu bredzi

          myslisz ze jak ciebie czegos nie nauczyly to kazdego takze? manewry jako takie
          srednio ucza parkowania moze, bo to samemu trzeba cwiczyc, ale ucza takiej
          chociaz rzeczy "zielonego" kierowce, ze kieruje sie calym samochodem, a nie
          tylko przednia maska, a przedewszystkim ucza korzystania z lusterek i daja
          jakas wyobraznie co do toru jazdy samochodu.
          • Gość: Arti Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.bloknet.org / *.org 11.01.05, 19:23
            Tak jest Dyrektor, w pełni Cię popieram i dodałbym jeszcze, że manewry
            uczą "czucia" samochodu. Mało który początkujący kierowca ma na tyle rozwiniętą
            wyobraźnię, aby np. wiedzieć jak zachowa się przód samochodu gdy on jadąc do
            tyłu skręci w prawo, itp. Ponadto, manewry uczą zasad techniki kierowania
            pojazdem na ograniczonej przestrzeni. Szkoda że Twój instruktor, nie
            wytłumaczył Ci co symulują tyczki (słupki) na placu manewrowym, ale przy
            odrobinie chęci sam do tego dojdziesz. Trochę drażni mnie krytyka i niewłaściwe
            zrozumienie zatrzymania w odległości nie więcej niż 40 cm. Po pierwsze to
            zatrzymanie ma być w odległości nie więcej niż 40 cm, czyli nie równe 40 cm, a
            może być 30, 25, 20 cm itd. Po drugie, to wcale nie ma na celu nauki
            zatrzymania przed przeszkodą, a np. przed linią bezwzględnego zatrzymania czy
            linią warunkowego zatrzymania. Po trzecie, jakaby nie była podana odlełość do
            zatrzymania, zawsze znajdą się krytykańci, dla których wszystko jest nie tak.
            Sam podajesz odległość "w granicach od 30 do 60 cm", za chwilę ktoś inny poda 1
            m,itd.
            Pozdrawiam
            • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:28
              Całym samochodem, drogi kolego to trzeba się uczyć w warunkach ruchu ulicznego
              a nie na placu manewrowym. O jakim korzystaniu z lusterek na placu ty mówisz?
              Walczy gość z widokiem tyczki w lusterku albo z widokiem kreski za tylnym kołem
              w skręconym na maksa do dołu tylnym lusterku, a gdy przyjdzie wyjechać na
              miasto nie potrafi ocenić w lusterku odległości od innych pojazdów i sra w
              majty bo mu się pas wjazdowy kończy albo przejechał skrzyżowanie. Plac
              manewrowy daje wyobraźnie jedynie o bezmiarze głupoty jaką zafundował
              ustawodawca. POwinien składać się tylko i wyłącznie z łuku i prostej. Jeżeli
              kursant potrafi przejechać do przodu i wycofać po łuku tzn, że panuje nad
              pojazdem i można z nim wyjechać na miasto. Nie rozbawiajcie mnie
              linią "bezwzględnego" zatrzymania i jej związku z 40 cm. Jak się zatrzymasz 48
              cm przed nią na prawdziwym skrzyżowaniu, to nic się nie stanie, na egzaminie
              zostaniesz uwalony. Rozumiesz różnicę?
              Szkoda że Twój instruktor, nie
              > wytłumaczył Ci co symulują tyczki (słupki) na placu manewrowym, ale przy
              > odrobinie chęci sam do tego dojdziesz.
              Panie Artii szczęście przyda się każdemu z nas na drodze, ale poczytaj pan to
              forum i dowiedz się pan co symbolizują tyczki. Wykazałem odrobinę chęci i
              dalibóg dalej nie wiem, postaraj się pan mi to wytłumaczyć. Tylko nie bajdurz
              pan o czuciu samochodu
              • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:33
                I jeszcze jedno. Pomyśl i odpowiedz, jeżeli już porównujesz 40 cm do linii
                bezwględnego zatrzymania, dlaczego na egazaminie nie mogę zatrzymać metr przed
                linią i następnie dojechać powoli do linii? Przecież w wielu przypadkach np.
                ograniczonej widoczności (latarnia uliczna) tak właśnie się robi.
                • Gość: Arti Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.bloknet.org / *.org 11.01.05, 22:51
                  Olo o czym Ty mówisz, o jakiej nauce czucia samochodu na mieście??? Gdzie każdy
                  pas ruchu ma szerokość min. 3 m, a czasmi więcej, gdzie stanowiska do
                  parkowania są tak szerokie jak pas startowy na lotnisku (hipermarkety)??? A
                  może w ciasnej zabudowie miejskiej?? Zgoda można i tak, tylko czy stać Cię na
                  kurs min. 50 godzin za kwotę około 3000 zł (lub więcej)??? Przypomnij sobie ile
                  czasu zajęła Ci nauka manewrów na placu manewrowym, ten czas należałoby
                  pomnożyć przez 3 lub więcej, gdybyś uczył się tych manewrów tylko w mieście.
                  Pozatym kto weźmie odpowiedzialność za uszkodzone samochody (przecież koszty
                  ubezpieczenia wzrosłyby kilkukrotnie)??? A pomyśl jeszcze o
                  całkowicie "sparaliżowanych" ulicach, na których ćwiczyłyby samochody nauki
                  jazdy. Jeżeli podajesz mi jako argument, posty ludzi niezadowolonych z placu
                  manewrowego, to zapytaj tych samych ludzi czy godzą się na wielokrotnie wyższe
                  koszty kursów, zapytaj kierowców czy godzą się na zablokowane ulice przez
                  ćwiczące parkowanie "elki", zapytaj pieszych czy godzą się aby "elki" ćwiczyły
                  zatrzymanie przed przejściem dla pieszych. Jeszcze jedno, zatrzymanie 1 metr
                  przed linią bezwzględnego zatrzymania, jest niewłaściwe, ponieważ bardzo często
                  nie pozwala na pełną obserwację, pomyśl jeszcze że nie jesteś sam na drodze i
                  za Tobą też są samochody, które zatrzymają się za Tobą, no ale Ty przecież
                  możesz sobie jeszcze kilkadziesiąt centymetrów powoli dojechać. Może chciałbyś
                  wtedy posłuchać komentarzy tych kierowców za Tobą??:))) Ciekawi mnie polski
                  fenomen, każdy próbuje dostosować przepisy do swoich umiejętności i potrzeb, a
                  nie odwrotnie. Na koniec, już niedługo sam się przekonasz czy nauka manewrów na
                  placu była potrzebna czy nie, zobaczysz jak ludzie seryjnie będą oblewać
                  egzaminy za niewłaściwie wykonany manewr parkowania w mieście.
                  • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 07:31
                    Gość portalu: Arti napisał(a):
                    >Jeszcze jedno, zatrzymanie 1 metr
                    > przed linią bezwzględnego zatrzymania, jest niewłaściwe, ponieważ bardzo
                    częstonie pozwala na pełną obserwację, pomyśl jeszcze że nie jesteś sam na
                    drodze i za Tobą też są samochody, które zatrzymają się za Tobą, no ale Ty
                    przecież możesz sobie jeszcze kilkadziesiąt centymetrów powoli dojechać. Może
                    chciałbyś wtedy posłuchać komentarzy tych kierowców za Tobą??:)))>

                    ---Jeżeli jadąc za mną denerwuje Cię że przed (lub za) znakiem STOP
                    dojeżdżam kilka centymetrów, żeby poprawić sobie widoczność, to się lecz u
                    neurologa i nie siadaj za kółkiem. Jeszcze raz powtórzę, bo może nie
                    doczytałeś. Jeżeli jest linia od STOPu to mam się zatrzymać przed linią ale
                    również tam gdzie mam najlepszą widoczność a nie pieprzone 40 cm od linii.
                    Pojąłeś. Za 48.5 cm wylatujesz z egzaminu.

                    Gość portalu: Arti napisał(a):
                    >>Przypomnij sobie ile czasu zajęła Ci nauka manewrów na placu manewrowym, ten
                    czas należałoby pomnożyć przez 3 lub więcej, gdybyś uczył się tych manewrów
                    tylko w mieście.<<

                    ---No to Ci powiem, nie mogłem opanować wjazdu tyłem do garażu i modliłem się,
                    żeby nie było tego manewru na egzaminie. Wymodliłem i jak napisałem w
                    poprzednim poście, na parkingu hipermarketu nauczyłem się tego manewru za
                    drugim razem. Bo dostałem wskazówkę - dupa samochodu na prawym kole auta obok i
                    kręć kierownicą. To jest wskazówka. A co było na kursie. Jeżeli tyczka pojawi
                    się za prawym słupkiem lekko skręć kierownicę a potem jak pojawi się w
                    lusterku .... itd.

                    Gość portalu: Arti napisał(a):

                    >A pomyśl jeszcze o całkowicie "sparaliżowanych" ulicach, na których
                    ćwiczyłyby samochody nauki jazdy.>

                    ---Czyżby teraz nie ćwiczyły??? Czyżby drażniła cię obecność samochodów z
                    literą L na dachu na Twojej jezdni

                    Gość portalu: Arti napisał(a):
                    > Jeżeli podajesz mi jako argument, posty ludzi niezadowolonych z placu
                    > manewrowego, to zapytaj tych samych ludzi czy godzą się na wielokrotnie
                    wyższe koszty kursów,

                    -
                    • Gość: Dyrektor_samochodu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 09:53
                      a myslisz ze ile sie znajdzie parkingow na ktorych eLki beda mogly parkowac?
                      hiprmarkety wrecz czekaja zeby eLki blokowaly parkingi i straszyly, kierowcow
                      przyjezdzajacych na zakupy. juz kurs zdales( z manewrowania niewiele sie
                      nauczyles, jak mowisz), i jestes zadowolony, a inni to maja placic kilkakrotne
                      ceny obecnych kursow, dlatego ze ty nie umiales nic wyniesc z placu
                      manewrowego, zdumiewajaca postawa. tak sie sklada ze ludzie potrafia jakos
                      nauke manewrowania na placu, przeniesc na prywatne samochody, i parkingi gdzie
                      nie ma tyczek.

                      i na tym parkingu, na ktory zreszta nikt eLki nie wpusci, to ciekawe czego sie
                      nauczy kursant, skoro instruktor co sekunde bedzie naciskal hamulec, zeby nie
                      bylo stluczki, i darł gembe na kursanta, ze samochody niszczy. poczatkowego
                      wyczucia samochodu to sie wlasnie na placach manewrowych uczyc trzeba, a nie na
                      zatloczonych parkingach. czlowiek uczy sie na bledach, a mocne bledy to sie
                      wyeliminowuje na pacholkach, ktore jak sie potraci to nic sie nie stanie. z
                      tego co czytam, zaloze sie ze bedziesz pierwszy ktory bedzie psioczyl na to ze
                      mu eLki parkingi zagracaja i sa zagrozeniem dla jego samochodu.
                      • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:07
                        Koledzy drodzy, rzecz w pierwszym poście jest o egzaminie i tego się trzymajmy,
                        nie o nauce manewrów. Jeżeli macie ochotę to uczcie się cały kurs parkowania
                        tyłem, przodem wspak , na ukos i na dachu jak macie ochotę, ale nie każcie
                        nikomu z tego zdawać egzaminu na placyku manewrowym. To mój problem ile wykonam
                        manewrów przy wjeździe do garażu. Jeżeli nie będę umiał zaparkować między dwoma
                        samochodami na jeden raz, to albo się nauczę albo będę zadylał do sklepu z
                        końca parkingu. Jeżeli mam wąsko i utrudniony wjazd to będę wjeżdżał na pięć
                        razy i za szóstym wyrównam, żeby głupio nie wyglądało gdy auto na ukos stoi.
                        Dlaczego na egzaminie nie mam takiej możliwości. Warunek ma być jeden - auto ma
                        być porządnie zaparkowane. Nie zdarzyło wam sie, dyrektorzy swoich samochodów,
                        nigdy w życiu parkować na kilka razy, bo ciasno? Ja się nie denerwuję, jeżeli
                        ktoś kombinuje kilkakrotnie wjazd tyłem na parkingu, jeżeli wyrównuje auto,
                        żeby dobrze zaparkować. Jeżeli zrobi to dobrze to i ja na tym skorzystam. Nie
                        denerwuję się, bo gdy to zrobie natychmiast przypomina mi się powiedzenie mojej
                        mamy "zapomniał wół jak cielęciem był".
                        • Gość: Dyrektor_samochodu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 11:16
                          jesli chodzi o egzamin, to calkowicie sie zgadzam ze nie powinno go byc.

                          1. pole do odsiewu kandydatow, w sumie bez sensu, bo po krotkim kursie, ten
                          placyk przypomina bardziej szlifowanie trikow cyrkowych:-).

                          2. znieksztalca sens nauki czucia samochodu, bo ludzie sie ucza na slupki, zeby
                          tylko zdac, zamiast bardziej sie skoncentrowac na wyczuciu samochodu.

                          ja sie natomiast nie zgadzalem z tym ze plac manewrowy do niczego nie jest
                          przydatny, i tylko o to.
                          • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:25
                            No to uzgodniliśmy poglądy. Manewry i owszem, ale nie na egzaminie. Jeżeli
                            egzamin ma przewidywać umiejętność parkowania to proszę bardzo place są duże,
                            postawić gumowe imitacje dwóch samochodów i na koniec, już po jeździe
                            miejskiej, kazać zdającemu zaparkować auto. Nie na raz, nie na dwa. Ma być
                            porządnie, między, zaparkowane. Ot i tyle.
                            pozdrawiam olo
                            • Gość: Arti Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.bloknet.org / *.org 12.01.05, 23:13
                              O.K. Olo nie podoba Ci się plac manewrowy, masz do to tego prawo, nawet wiem
                              dlaczego. Z Twojego opisu zrozumiałem, że niewiele się tam nauczyłeś i nie
                              potrafisz tych samych manewrów wykonać w realnej rzeczywistości. Wcale się nie
                              dziwię, skoro byłeś uczony jeździć jak "małpa" (słupek tu, słupek tam, itd.).
                              Pozatym odnoszę wrażenie, że jesteś strasznym egoistą. Nie obchodzi Cię to że
                              ludzie musieliby zapłacić dużo więcej za kurs, nie obchodzi Cię że faktycznie
                              to nie kursant a instruktor parkowałby w mieście, nie obchodzą Cię inni
                              kierowcy czekający na przejazd ulicą, na której kilka "elek" ćwiczy parkowanie.
                              Mogę się zgodzić z jedną opinią, że plac manewrowy ma zbyt duże znaczenie na
                              egzaminie, ale to że plac niczego nie uczy, że nie ma przełożenia do realnych
                              warunków, itd. to są totalne bzdury. Ludzie, którzy nie potrafią opanować tak
                              prostych manewrów, powinni się zastanowić czy mają predyspozycje do tego aby
                              zostać kierowcą. Jeździć potrafi prawie każdy, ale prowadzić i panować nad
                              samochodem potrafią tylko kierowcy.
                              • Gość: olo Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 07:05
                                Drogi kolego, w całej rozciągłości podtrzymuję to co napisałem Nie zarzucaj mi
                                egoizmu, bo kto jest wiekszym egoistą, ten który cierpliwie czeka, aż kursant w
                                eLce wykona manewr czy ten, kogo to denerwuje. Nie demonizuj.Jedyne z czym się
                                zgadza w twoim poście to to zdanie
                                "Z Twojego opisu zrozumiałem, że niewiele się tam nauczyłeś [...]Wcale się nie
                                dziwię, skoro byłeś uczony jeździć jak "małpa" (słupek tu, słupek tam, itd.).
                                Prawo jazdy robiłem trzy lata temu. I to nie na kursie nauczyłem się wjeżdzać
                                tyłem między dwa samochody mając po trzydzieści centymetrów z przodu i z tyłu a
                                we Florencji. To nie placyku nauczyłem się perfekcyjnie jechać po łuku w przód
                                na 2,5 m szer.drodze i parkować prostopadle nie mając żółtych linii ale w
                                wielopiętrowych garażach Wiednia i Padwy czy na magistrali adriatyckej. To nie
                                na placu manewrowym nauczyłem się zatrzymywać 20 cm przed linią, czy przeszkodą
                                ale na zatłoczonych ulicach Berlina i Hannoveru. Dwa miesiące po zrobieniu
                                prawa jazdy trafiłem do sparalizowanego wichurą Wrocławia i to była prawdziwa
                                szkoła jazdy a nie placyk i pieprzenie w kółko od tyczki do tyczki. I nie piszę
                                tego żeby sie pochwalić wycieczkami, ale po to by Ci uświadomić , że dla
                                kierowcy nie placyk jest miejscem nauki a ulica. Nie obchodzi mnie ile ludzie
                                zapłacą za kurs. Ludzie najchętniej nie płaciliby wcale, bo to leży w ludzkiej
                                naturze, nie lepperyzuj dyskusji, proszę. Jeżeli ktoś nie umie jeździć to ma
                                kupić sobie dodatkowe godziny i na placu ćwiczyć między wielkim kartonowymi
                                pudłami, a nie kijkami. To tyle.
              • Gość: Dyrekto_samochodu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:00
                W ktorym momencie, w jezdzie miejskiej masz sie uczyc jazdy "calym samochodem"?
                oczywiscie, po pierwszej jezdzie nauczysz sie nie wjezdzac na kraweznik przy
                zakrecie, ale alementy parkowania, to masz cwiczyc na parkingach miejskich i
                rysowac samochody? osobiscie, tez nie jestem za egzaminowaniem placu
                manewrowego, bo to tylko wypacza sens nauki "czucia samochodu", ludzie ucza sie
                mechanicznie na slupki, zeby tylko jakos przygotowac sie do egzaminu, nawet luk
                ucza sie na slupki, a techinki maja przecudne pokonywania luku( ze ich glowa
                nie rozboli od liczenia slupkow i obrotow kierownica). po prostu na poczatku
                kursu wedlug mnie powinni dawac jakies cwiczenia, na wyczucie samochodu i tyle.
                a kurs w wiekszosci powinien byc poswiecony jezdzie miejskiej.
    • Gość: I Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.elwico.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 20:30
      Jestes jebniety a takich trzeba ustawiac by nie mordowali ludzi na drogach
      • Gość: dziewcz19 Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.pl / 83.17.19.* 11.01.05, 21:58
        zgadzam sie z OLO
        • Gość: 5 Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:41
          Co racja to racja moze i uczą wyczucia samochodu ale arti postaw sobie zamiast
          lini i pachołków w garażach sciany, 50% ludzi by nie zdała. Zgadzam sie z
          przedmówca, jakie wyczucie?? Ludzie na tym placu to jezdza jak , popatrzcie
          sobie na prawojazdy.com.pl jak tam jest opisany plac manewrowy 3 razy w prawo
          poł obrotu w lewo i do przodu. Jak tak sie uczy to dziękuje moim zdaniem
          opanowanie samochodu powinno byc poprzez slalom na którym z tyłu sie ma kółka
          wolno bierzne. Sam zdałem niedawno, i wiem jak jest choc starałem sie nie liczyć
          pachołków tylko patrzeć w lusterka to i tak nie było łatwo no ale nauczyłem sie
          na lusterkach i egzaminator nie mogł mnie oblać przestawiajac pachołek bo
          wszystkie były przymocowane cegiełkami:). Pozatym Gdzie na miescie człowiek
          zobaczy koperte z pachołkami i bedzie sie kierował patrzeniem i znikaniem czegos
          w lusterku, 70% wykreci ze 4 korekty i wejdzie. Podoba mi sie egzam w stamnach
          mowiła mi znajoma jak zdawała. Jedziesz pod osrodek swoim autem. Idziesz na
          testy potem badania wzroku potem wsiadasz zapinasz pasy egzaminator sprawdza ci
          czy autko sprawne i czy wiesz co gdzie potem jedziesz z góry ustalone przecznice
          i parkujesz wycofujesz wracasz i jak było dobrze to idziesz robia ci foto
          bulisz 10$ i prawko masz za 10 minutek:) To jest system a nie tak jak w Pols
          krajow na swiecie nie ma takiego po.... placu manewrowego jak w Polsce.
    • Gość: placek Sens placu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:33
      Jednak świetny jest ten plac manewrowy skoro jeżdżący bez prawa jazdy nie
      potrafi go wykonać.
      I to ma sens przy braku badań psychologicznych - jest to pierwsza bariera do
      pokonania i sprawdzian podejścia do przepisów, sprawdzian zachowania się w
      sytuacjach stresowych, sprawdzian minimalnego opanowania samochodu.
      Reguły są jasne, egzamin odbywa się przy obserwacji innych egzaminowanych co
      ogranicza możliwości korupcji.
      Te reguły są jednak zbyt rygorystyczne skoro 50 % kursantów tego nie wykonuje.
      Ale można przecież poluzować reguły ....
      pozdr
      • Gość: olo Re: Sens placu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 07:40
        >Reguły są jasne, egzamin odbywa się przy obserwacji innych egzaminowanych co
        ogranicza możliwości korupcji.

        Korupcję trzeba eliminować, nie ograniczać. Tutaj mamy do czynienia z
        wyciąganiem od ludzi pieniędzy za przyzwoleniem prawa. Każdy egzamin = 70 zł(?)
        do kasy WORD. Samonakręcająca się maszynka. Dopóki WORDy będą miały interes w
        oblewaniu egzaminowanych nic się nie zmieni. Jedynym wyjściem jest finansowanie
        WORDów przez administrację czy to państwową, czy gminną. Ciekaw jestem czy
        gdyby finanse WORDu nie były uzależnione od liczby zdanych czy niezdanych
        egzaminów a jedynie od liczby podchodzących do egzaminu, to czy dale upierano
        by się przy istnieniu placyku.

        > Te reguły są jednak zbyt rygorystyczne skoro 50 % kursantów tego nie wykonuje.

        Niektóre statystyki mówią o 70 % niezdających placu za pierwszym razem
        • Gość: prosto_z_mostu Re: Sens placu IP: 193.27.5.* 12.01.05, 08:20
          I ze wszystkich wypowiedzi wynika, że plac jest głupi bo trzeba go po prostu
          wykuć. I tak z nami jest od podstawówki, nie uczymy się tylko kujemy, kujemy i
          zapominamy. No cóż, ale taki jest system nauczania w szkołach i w osk. Ale
          jakby ktoś miał porządnego instruktora, to by wiedział, że plac jest po to żeby
          pomóc w rzeczywistości.
          Pomyślcie po co krecicie, zastanówcie się i przenieście to w rzeczywistość. A
          nie tylko narzekania i narzekania i wykonywanie posłusznie z góry ustalonych
          algorytmów. Szkoda mi was matołki i waszych zakutych głów.
          Ktoś powiedział, że już nie wie jak zaparkować równolegle, gdy miejsce do
          parkowania jest po prawej stronie. Tylko współczuć, że jest taki głupi.
          • Gość: olo Re: Sens placu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 09:05
            Gość portalu: prosto_z_mostu napisał(a
            >Ktoś powiedział, że już nie wie jak zaparkować równolegle, gdy miejsce do
            > parkowania jest po prawej stronie. Tylko współczuć, że jest taki głupi.

            Nieumiejętność czytania ze zrozumieniem - to jest prawdziwy dramat
            współczesnego systemu edukacji w Polsce. Jesteś tego żywym dowodem.
            • Gość: prosto_z_mostu Re: Sens placu IP: 193.27.5.* 12.01.05, 09:33
              Kolego Olo, a czy ja mówiłem o tym poscie. Jak się nie myle to o prawo jazdy
              jest więcej niż jeden post, na ale ja przecież nie umiem czytać i liczyć.
          • Gość: Dyrektor_samochodu Re: Sens placu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 10:01
            a te matolki, to do kogo bylo? tak w ramach rekompensaty? na razie najwiekszym
            kretynizmem to ty sie popisałes, i najwieky ciag narzekan to mamy w twoim
            pierwszym poscie. pozdrowienia i zycze udanego, zdanego.... 15 egzamiu.
    • Gość: gostkowiec:) Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:06
      Daj znac jak zrobisz to prawko..., i najlepiej podaj rejestracje.
      Lepiej na ciebie uwazać.

      pozdrawiam
      • Gość: prosto_z_mostu Re: Powiedziałem wprost co myślę IP: 193.27.5.* 27.01.05, 08:06
        KOlego groteskowiec daję znać, że zdałem egzamin. Rejestracji nie podam.
        Nie wiem skąd te złośliwe opinie na ten temat w stosunku do mojej osoby. Jasno
        opisałem sytuację jaką miałem i tyle.
        Oczywiście i tym razem kluczyłem 45 minut na mieście i oczywiście nie obyło się
        bez tłumaczenia dlaczego zrobiłem tak, a nie inaczej.
        Ale zgodnie z Waszymi teoriami powinienem siedzieć cicho i się nie odzywać.
    • Gość: Monia Re: po jaka cholere postracales celowo pacholki? IP: 217.17.35.* 27.01.05, 11:55
      Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Ja jednego nie rozumiem, jesli zalezalo ci na
      zdaniu egzaminu to po jaka cholere postracales celowo pacholki. W mysl zasady
      zrobie na zlosc mamusi i odmroze sobie uszy??? Bez sensu.
      Zasady sa chore ale prawda taka, ze jak sie poprawnie manewry zrobi to nie ma
      szans i sie na miasto wyjezdza. Tam co prawda mozliwosci oblania jest mnostwo.
      Ja zdalam za drugim razem bez dawania w lape. pozdrawiam Monia
      • Gość: prosto_z_mostu Re: po jaka cholere postracales celowo pacholki? IP: 193.27.5.* 27.01.05, 12:44
        Rzeczywiście zachowałem się impulsywnie. Ale to na skutek trudnej sutuacji w
        domu, a mianowicie choroby mojej mamy.
        A teraz koleżanko Moniko, powiedz jak byś zareagowała na następujący fakt,
        który miał miejsce na egzaminie na którym zdałem. Dotyczyło to oczywiście mnie
        i się nie dziwię. Parkowanie prostopadłe przodem: wjechałem idealnie, naprawdę
        idealnie. I co mnie egzaminator. Proszę powtórzyć manewr, ponieważ wjechał Pan
        za głęboko. Zaczęla się dyskusja, nie ma pojęcia takiego jak wjechać za
        głeboko. Pojazd ma się zmieścić na wyznaczonym stanowisku i tyle. Oczywiście
        powtórzyłem manewr i zachowałem spokój bo tłumaczenie do niego nie przemawiało,
        ale w środku się naprawdę gotowałem. A co do jazdy po mieście to naprawdę nie
        chcę pisać, bo bym musiał napisać mini opowiadanie. Ale zdałem, chociaż
        kosztowało mnie to dużo nerwów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka