Dodaj do ulubionych

pierwsza jazda

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 12.06.05, 14:51
Bardzo boje sie pierwszej jazdy,zwlaszcza,ze rozmawialam z moim instruktorem
i powiedzial,ze jak tylko naucze sie uruchamiac autko to jedziemy na
miasto.Bardzo sie boje czy sobie poradze,czy nie bede miala w trakcie jazdy
ochoty wysiasc.Napiszcie jakie mieliscie odczucia i przygody w trakcie swojej
pierwszej jazdy na miescie.Pozdrowka!
Obserwuj wątek
    • gosbi Re: pierwsza jazda 12.06.05, 15:40
      To zależy czy miałaś kiedykolwiek kierownicę w rękach czy nie. Ja też byłam
      przerażona dwa tygodnie temu kiedy miałam pierwszą jazdę. Mój instruktor
      również powiedział, że jedziemy na miasto podczas gdy ja myślałam że pierwsze
      jazdy odbywają się na jakimś placu. Szczerze powiedziawszy jazda wcale mnie nie
      stresuje. Po pierwsze mam wspaniałego instruktora, który z anielską
      cierpliwością powtarza w kółko:" nóżka ze sprzęgła, włączamy kierunkowskaz,
      rączki wyżej na kierownicy..itp itd". Zagaduje mnie w czasie jazdy i wcale a
      wcale nie krzyczy. Po drugie na pewno wiesz, że każy instruktor ma u siebie
      pedał gazu i hamulca oraz sprzegła więc wrazie gdyby co to napewno wybawi Cię z
      opresji. Nic się nie bój i głowa do góry! Popatrz czasem na osoby jadące w L-ce
      i pomyśl, że nie tacy jak ty zdają więc dasz sobie radę. Nie traktuj jazd jako
      koniecznośc tylko jako przyjamnośc. Prowadzenia auta to naprawdę frajda...Mnie
      to rajcuje :))

      Pzdr.
      • Gość: kursantka Re: pierwsza jazda IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 12.06.05, 15:54
        Dzia za odpowiedz:) To w sumie bedzie pierwsza powazniejsza jazda w moim
        zyciu,bo takto oprocz krotkich epizodow za kierownica na lesnej sciezce gdy
        rodzina chciala mnie oswoic z autkiem nie mialam zbyt duzo mozliwosci
        kierowania samochodem.Znajomi,ktorzy uczyli sie wczesniej u mojego instruktora
        chwala go sobie,wiec moze nie taki diabel straszny jak go maluja i spodoba mi
        sie prowadzenie samochodu;)
      • Gość: charlie Re: pierwsza jazda IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.06.05, 17:09
        Pierwsze jazdy są zawsze najlepsze dopiero potem zaczynaja sie schody :)
        A tak na marginesie, gazu instruktor nie ma, tylko sprzeglo i hamulec :)
        • gosbi Re: pierwsza jazda 12.06.05, 20:23
          he,he...racja...trochę się zapędziłam.
    • Gość: asd Re: pierwsza jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 19:55
      a ja swoją pierwszą jazde miałem wspaniałą chyba najlepszą później schody z
      parkowaniem 7 lat temu fiat uno też nigdy nie jechałem samochodem wcześniej a
      jechało mi się wspaniale nigdy tego nie zapomne
      • Gość: kasia Re: pierwsza jazda IP: *.aster.pl 12.06.05, 21:02
        tez stresowalam sie pierwsza jazda a potem nie moglam doczekac sie nastepnej
        jazda samochodem jest super nie moge sie juz doczekac kiedy wsiade w swoje
        autko narazie przede mna pierwszy egzamin mam nadzieje ze ostatni glowa do gory
        noga na gaz i jazda
        ;)
    • Gość: kursantka Re: pierwsza jazda IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 13.06.05, 15:09
      I juz po pierwszej jezdzie:) Nie bylo tak zle,instruktor byl bardzo
      mily,wylapywal moje bledy i mi je podkreslal,ale subtelnie,zebym sie nie
      zrazila;)Troszke na poczatku mialam problemow z ruszaniem i skrecaniem na
      skrzyzowaniach,ale jak juz sie wprawilam to pozniej juz szlo duzo lepiej:) Juz
      nie moge sie doczekac nastepnej jazdy.Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za
      wszystkie opinie:)
      • messi Re: pierwsza jazda 13.06.05, 23:07
        No widzisz! A ja miałam dzisiaj pierwsze manewry. Bułka z masłem! Nie, ale tak
        na serio to wcale nie było trudno. Zawsze myślałam że manewry to koszmar ale
        wcale tak nie jest. Martwi mnie tylko fakt, że od 1.07 maja wejsc przepisy, ze
        nie będzie egzaminu z manewrow na placu tylko na mieście. I weź zmieść się tam
        gdzie Ci złośliwy egzaminator powie...wrrr..
        • Gość: Ania Re: pierwsza jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 19:28
          ja na pierwszej jeździe pojechałam na miasto i na pasy wyskoczyła mi znikąd
          kulawa dziewczynka. Ale wszyscy żyją
      • Gość: lenka Re: pierwsza jazda IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.06.05, 22:54
        Troszke na poczatku mialam problemow z ruszaniem i skrecaniem na
        > skrzyzowaniach,ale jak juz sie wprawilam to pozniej juz szlo duzo lepiej:)
        ------------------------------
        Co to zanczy na początku?? Ja jestm po 3 jezdzie i ...mam dosyc caly czas
        odwołuje nastepne...nie wiem czy to ja jestem taka beznadziejna czy moja
        instruktorka:( Wszystko źle robie nawet prosto jechać nie umiem(tzn.według mnie
        jest ok,ale instruktorka twierdzi inaczej)Wiem,że musze zmienic instruktora,ale
        problem w tym,że bedzie to męzczyzna...a ja jestem potwornie niesmiała i
        bardziej bede sie stresowac Nim niz jazdą...Jestem w kropce:(
        Mam już dosyć:/ Jakbym mogła to bym zrezygnowała...
    • Gość: ewecia Re: pierwsza jazda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:44
      Na pierwszej jezdzie jezdzilo mi sie swietnie i tez od razu po LUBLINIE, na
      drugiej w miare tez a na trzeciej juz 4 razy zgasl mi samochod na
      skrzyzowaniu.Ale trafilam mna bardzo dobrego instruktora(choc starebgo
      piernika), ktpory po prostu wszystkoo, wszysciusienko wiedzial i mowil co i jak
      i refelx mial bardzo duzy iu wydawalo sie ze oczy wszedzie a poza tym to dawal
      mi wolną rekę, ze sprzeglem a nie tak jak i nni, ze 30 metrow od skrzyzowania
      juz mi wciskali, zebym przypadkiem zdazyla sie zatrzymac...
    • Gość: była_kursantka Re: pierwsza jazda IP: *.autocom.pl 16.06.05, 15:46
      To normalne, że przed nieznanym człowiek się boi. Ale mówię Ci jak wsiądziesz
      to od razu Ci się spodoba;) Wiem to z autopsji:)
      I pamiętaj - wszystkiego się uczysz i będzie ok, nie musisz od razu być super-
      hiper, ale staraj się z każdej jazdy wynosić jak najwięcej - przyda Ci się
      sumienność , przyda (i ambicja) :)

      Jak zaczynałam to od zera. Nigdy nawet nie jeździłam po parkingu czy lotnisku
      czyimś autem. Po prostu byłam "zielona":)
      Iopłaciło mi się to - bo zaczynając od samego początku - od podstaw - skupiałam
      się dokładnie nad tymi wszystkimi "nowościami" wtedy dla mnie:) Po każdej
      jedździe robiłam w domq zapiski;) Może to śmiesznie zabrzmiało, ale serio
      przydały mi się:) Prowadziłam taki idywidualny "pamiętnik kierowcy" -co mi
      wychodziło, co nie i jak to powinno wyglądać. Co mam poprawić itd.
      Z każdą lekcją było coraz lepiej i za każdym razem, gdy zbliżała się godzinka
      lub dwie jazdy - nie mogłam się doczekać;)

      3maj się:)
      • Gość: kmicic Re: pierwsza jazda IP: *.autocom.pl 17.06.05, 09:09
        Ten Twój dziennik kierowcy musi być fascynujący! Proponję, żebyś opublikowała
        go (np na forum - w odcinkach :)))
        • Gość: była_kursantka Re: pierwsza jazda IP: *.autocom.pl 18.06.05, 22:08
          tia...tylko po co? ;)))
          myślę, że każdy kursant sam dla siebie powinien takie indywidualne notatki
          sporządzać (oczywiście jeśli chce - to już jego interes), w końcu to on się
          uczy jeździć, on robi manewry i popełnia błędny, a czyjeś notatki niewiele by
          mu pomogły...to tak jak z dawaniem rad - można je dawać , ale i tak nie
          wszystkie jakby to powiedzieć "działają" w różnych przypadkach;)))

          ale ubawił mnie Twój pomysł z opublikowaniem "pamiętnika kierowcy" hehehe

          tylko to chyba już nie na forum a na jakimś blogu - czego szczerze mówiąc nie
          chce mi się tworzyć...;))))

          owszem, mogę się podzielić swoimi "wspomnieniami", jak ktoś chce pogadać - to
          podam moje gg: 4814661 Pozdro! (i szerokich dróg;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka