Gość: KAPUCHA
IP: *.cable.mindspring.com
22.01.06, 21:13
Hej, zdalam prawko ponad rok temu za piatym razem. Mialam mnostwo
instruktorow po drodze. Niektorzy lepsi inni gorsi. Najgorszy moim zdaniem
byl facet o nazwisku JEJNO - okrajal godziny i caly czas mowil ze "ojej,
beznadziejnie jezdzisz" itp, co tylko wpedzilo mnie w gorszego stresa.
NAjlepiej jedzilo mi sie z panem Edwardem (szkola jazdy "BARTEK "na
Odlewnicza) - dobrze tlumaczyl, spokojnie, jasno, no i przede wszystkim
nie "TYkal" mnie na "TY", co jest niemal regula wsrod instruktorow. niestety
nie pamietam nazwiska.
Byl jeszcze dawno temu Jakub Olewicz, straszny facet, co potrafil zostawic
mnie na parkingu i pojsc na 15 min (SIC!) kupic "chinczyka", tez nieciekawy.
A wy - jakie mieliscie doswiadczenia z instruktorami? Macie jakiegos
ulubionego? Najmniej symaptycznego? Znajomi teraz zdaja i szukaja fajnych
instruktorow.