Dodaj do ulubionych

łódź oblałem

IP: *.retsat1.com.pl 07.03.06, 18:50
na skrzyzowaniu solidarności -> HARDCORE!
Obserwuj wątek
    • pontus_euxinus Re: łódź oblałem 07.03.06, 22:15
      Gość portalu: misek napisał(a):

      > na skrzyzowaniu solidarności -> HARDCORE!

      :)

      zalecam soft;)
      • Gość: misek Re: łódź oblałem IP: *.retsat1.com.pl 08.03.06, 17:42
        zalecasz soft, uwazasz ze to skrzyżowanie jest tak jak być powinno,,, ciekaw
        jestem!!
        • Gość: queen-of-angels Re: łódź oblałem IP: *.toya.net.pl 08.03.06, 20:00
          czesc :) znam ten ból, ja też oblałam na tym cholernym skrzyżowaniu - dokładnie
          5 minut przed końcem egzaminu, zdawałam pierwszy raz 3 marca. Szło mi świetnie
          aż do czasu gdy skręcałam ze źródłowej w kopcińskiego. Tam z jednego pasa
          rozjeżdżają się autka dalej na trzy pasy. Środek i prawy dla kopcińskiego a
          skrajny lewy dla pomorskiej (chyba...) Masakra ! Do tego tak świeciło słońce,
          że całkowicie niewidoczne były znaki poziome...straszne. Przyznam, że przez
          ułamek sekundy się pogubiłam i nie wiem co mnie podkusiło żeby pchać się na ten
          środkowy pas zamiast na prawy. Ale już, jakoś bym pojechała dalej..niestety
          zawachałam się i gostek za mną strasznie się spieszył, jechał za mną dosłownie
          na odległość zderzaka i próbował wepchnąć się przede, musiał zahamować. Fakt,
          nie zdążyłam dojrzeć go w lusterku...moja wina. No i pan egzaminator dał mi po
          hamulcach i dziękuję (a tak świetnie pani szło, już tak niewiele do końca, no
          tak mi przykro itp...). Gdybym dorwała tego kolesia, jakby jechał trochę
          wolniej i trzymał większy odstęp to nie byłoby sprawy...ehhhh A potem pan
          egzaminator przez 10 minut zastanwiał się czy wpisać mi wymuszenie czy
          nieustąpienie pierwszeństwa (jakby nie wychodziło na to samo)... Szkoda, bo
          fajnie mi się jechało i zdałabym gdyby udało mi się wyratować z tej sytuacji,
          niestety...
          Ale nic to jednak, mam przeczucie, ze nastepnym razem sie uda :)
          pzdr :)
          • Gość: olcia Re: łódź oblałem IP: 212.191.172.* 09.03.06, 19:12
            zdalam w lodzi za 5 razem 2 marca :) i tez mialam problem na rondzie
            solidarnosci - bo nie dosc ze juz swiatlach na pomorskiej puszczalam migacz w
            lewo - zamiast na swiatlach tam doslownie na srodku ronda to jeszce podjezdzac
            musialam co jakis czas w oczekiwaniu na zmiane swiatel i w koncu mi zgasl bo
            ciagle robiebie gorki to mnie zmeczylo :P na dodatek pan ochroniarz mi na droge
            wylazl :/ i przytulalam sie za bardzo do aut :P ale zdalam :D nie powodowalam
            zagrozenia na drodze a moj egzaminator byl bardzo fajny mimo ze mialam
            kamere :)
            • Gość: SebaLdz Re: łódź oblałem IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.03.06, 19:18
              Ja w sobote zdaje 3 raz. Którzy egzaminatorzy Was egzaminowali? Bo na ogół
              wydaja się byc mili ale jednak potrafia oblać.
              • Gość: queen-of-angels Re: łódź oblałem IP: *.toya.net.pl 09.03.06, 20:03
                Ja jezdzilam autkiem nr 1 u takiego starszego Pana (tez miałam kamery). Nie
                moge powiedziec zeby sie czepiał szczegółow. Jechałam dobrze...do czasu rzecz
                jasna :))), wiec nie było do czego swoją drogą a i miła atmosfera była, nawt po
                zamianie miejsc. Bez zbednej gadaniny, bez pierdół, konkret, skupienie na
                jezdzie - podobało mi się. To w koncu egzamin panstwowy. Ale z relacji innych
                wiem, ze czasami tacy "podejrzanie" luzaccy, mili i gadatliwi są najgorsi,
                czesto oblewają i to właśnie za szczegóły nie mające większego znaczenia. Moj
                strasznie czepiał sie tegoc(krzyczał !), ze na łuku zerkałam (tylko kontrolnie,
                taki rzut okiem :) w lusterka..na tym punkcie są bardzo przewrażliwieni - radze
                uważać, wiem ze niejeden za to oblewał...
                pzdr i powodzenia !!!
    • Gość: misek Re: łódź oblałem IP: *.retsat1.com.pl 10.03.06, 22:55
      dokładnie, ja tuz przed światłami równiez włączyłem kierukowskaz, poźniej
      mialem minutowe darcie egzaminatora!
      • Gość: Volvo Re: łódź oblałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 21:43
        Hehe spokojnie ludziska bedzie dobrze. Nie ma co sie przejmowac naprawde. Ja
        dzis wlasnie zaliczylam 3 podejscie (wkoncu upragnione prawko)Trafilam na
        fajnego goscia, skupilam sie a przedewszystkim wyluzowalam. 2 podejscia
        wczesniej to byla porazka poprostu. Stres na maxa... samochod gotowy prawie po
        remoncie czekal na moj plasticzek, marudzenie matki ze dosc juz tej kasy na
        to... obciach ze fanka motoryzacji nie moze zdac... i inne.. 1 raz Pan
        egzaminnator stwierdzil ze wymusialam pierszenstwo, zabluznil i krzyczal
        bardzo, zlapal za kierownice i sam spowodowal zagrozenie na drodze (ale to
        szczegol bo jak czlowiek w stresie i jeszcze z nienacka sie go przestraszy to
        glupieje dlatego nie wnioslam nic do Worda na jego temat a powinnam) drugi raz
        z wlasnej glupoty juz nie bede tlumaczyc tego stresem bo wlasnie cos takiego
        jak stres powinno byc obce kierowcy ;/ Nom a dzis poszlo gladko... Wszystko
        zalezy od humoru Egzaminatora :) Dzis podeszlam na spokojnie zdam to fajnie nie
        to nie olac system i chyba glownie dizeki temu poszlo dobrze :)

        Zycze powodzenia, nie zalamujcie sie bedzie dobrze napewno :)

        Ps. Ale to glupie uczucie jak sie zda i bez zadnego kwitka wychodzi z auta ;/ :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka