Gość: victoria
IP: *.smrw.lodz.pl
29.09.06, 21:10
Po czterdziestu minutach jazdy po mieście i samodzielnym powrocie do ośrodka
dowiedziałam sięze wynik egzaminu jest negatywny bo dwukrotnie przekroczyłam
prędkość jadąc 55km/h. W karcie przebiegu egzaminu wpisał mi 60/50 zeby nie
było,że sie czepia. Krew mnie zalewa,że nie powiedział mi o tym w momencie
kiedy przekroczyłam prędkość o te pieprzone pięć km tylko ze do końca
utwierdzał mnie w przekonaniu,że zdam, bo nawet tuż przed powrotem do ośrodka
robiłam drugie parkowanie.
Mam ochote sie odwołać, bo jestem pewna że nie jechałam 60/h, a nawet jesli
te 55 to tylko w porywac zaraz po zmianie biegu na czwórkę, bo wtedy auto
przyśpiesza. Predkościomierza pilnowałam bardzo, ale egzaminator i tak
postawił na swoim. Mam jaką szanse wygrac to odwołanie, jak sądzicie?