Dodaj do ulubionych

Wasi instruktorzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 18:38
A jacy byli/ są Wasi instruktorzy? Cierpliwi, grzeczni, czy wręcz przeciwnie?
Ja jeździłam z dwoma instruktorami i jeden był taki zamulony jakby miał zaraz
usnąć, za to drugi był super i mnie dużo nauczył.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • Gość: pati Re: Wasi instruktorzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.06, 13:04
      mój instruktor to super gościu przystojny zabawny cierpliwy a przedewszystkim
      mądry po prostu same zalety :)
    • kitty4 Re: Wasi instruktorzy 15.11.06, 14:02
      Mój instruktor jest rewelacyjny. Pzrede wszystkim : Cierpliwy, bardzo
      spostrzegawczy, z dobrym refleksem. Siła spokoju i bardzo mądry: do każdego
      znajdzie indywidualna ściężkę komunikacji. jest tak oblegany, że na pierwsze
      jazdy się czeka ze 2 lub 3 tyg, i ma terminy zajęte już na następne 2 miesiące.
      dzięki niemu potrafię wsiąśc do samochodu i się nie bać. Dziękuję Ci, Darek.
      jeśli to czytasz.
      • Gość: Fiona Re: Wasi instruktorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 14:34
        Mój instruktor był super - zmuszał mnie do myślenia, nie mówił kto ma
        pierwszeństwo tylko zawsze pytał o to mnie i dzięki temu szybko zapamiętałam
        kto pierwszy :)))
        Poza tym cierpliwy, kulturalny, zabawny, młody, przystojny... :D no, same
        zalety:)
        A! I wyuczył mnie tak, że zdałam za 1 razem.
        • Gość: krzysiek88pdkrp Re: Wasi instruktorzy IP: *.244.157.217.ip4.tnp.pl 25.11.06, 18:57
          Ja tez mialem super instruktora-cierpliwy (jak na moje zdolnosci praktyczne i
          moja upartosc:) i opanowany bo nieraz inny czlowiek wyszedl by z siebie to co
          robilem na kursie.Ale udalo sie w koncu i prawko zdalem za 2 razem.pozdrawiam
    • Gość: Renia Re: Wasi instruktorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 23:10
      mój istruktor nauczył mnie wszystkiego, solidny, sprawiedliwy i lubi to co robi
      a także wie jak ma to robić -jak chcesz mieć prawko we wrocku- to idź do mini-
      max i popros o instruktora Andrzeja, warto
      • Gość: Hajny Re: Wasi instruktorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 23:37
        Mój instruktor zagadywał mnie przez niego nie mogłem się skupić na
        skrzyżowaniach a za drobny błąd siedziałem przy nim jak przy tubie basowej... I
        co chwile czegoś się czepiał (za wolno jedziesz, za szybko, a lusterko a to a
        tamto)nie było dnia żeby nie powiedział słów "coś czuje że spaprzesz robote na
        egzaminie" ale rzeczywiście nauczył mnie-za pierwszym podejściem zdałem ;))
    • dorak8 ja jezdzilam z kobitka. 26.11.06, 00:57
      Pani Jola jest rewelacyjna! Takie mile chwile w samochodzie! Polecam
      wszystkim!!!

      O wszystkim pogadac mozna bylo, kobitka konkretna, mila, ale jak trzeba to
      kazanie walnie stosowne do popelnionego bledu.I swietnie uczy. Od razu wyjezdza
      sie na miasto i nie ma, ze sie boisz! Po protu jedziesz!
      Takie zyciowe uwagi daje tez. Nauczy i na egzamin, ale powie jak sobie radzic
      jezdzac juz normalnie - po egzaminie.


      (moge wyslac namiary - prosze sie zglaszac na priva)
      • Gość: titu Re: ja jezdzilam z kobitka. IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.11.06, 18:48
        a moj byl beznadzieny, nie nauczyl mnie parkowania skosnego- bo nie obowiazuje,
        mialam jako 1 na egzaminie,spal jak robilam luk...:)
    • Gość: hawk Re: Wasi instruktorzy IP: *.chello.pl 26.11.06, 19:17
      Pierwszy był tragiczny. naukę manewrów musialam konsekwentnie egzekwować, bo
      sam się nie kwapił ,by czegokolwiek mnie nauczyć. Zadowolony mówił,że jego
      kursanci zdają nawet po 6 razy (a on dzięki temu ma kasę z jazd
      doszkalających). Bez przerwy przekładał mi jazdy,a jak już nie przełożył to
      obowiązkowo trzeba było podjechać pod sklep i zabrać jego dziewczynę (byłą
      kursantkę zresztą , bądącą "arcyciekawym" dodatekiem do żony). Czasami ubaw był
      niezły. Ale mniej śmiesznie się robiło kiedy musiałam kłócić się o każdą
      minutę,bo zasadą było skracanie jazd.
      A drugi to już był właściwy człowiek na właściwym miejscu, po prostu był
      genialny. Uczył mnie z wielką cierpliwością wszystkim manewrów, pokazał
      wszystkie "haczyki" na mieście,żeby nie było nudno wymyślał parkowania w
      okrutnie wąskich bramach, na górce podkładał pod koło pudełko papierosów,żeby
      udowodnić mi,że nie zjeżdżam do tyłu więcej niż 10 centymetrów, a całym moim
      egzaminem przejmował się bardziej niż ja. I to chyba największa jego zasługa,że
      tak szybko zdałam, bo gdybym poszła na egzamin tylko po jazdach z tym pierwszym
      pseudoinstruktorem to nie zdałabym chyba nawet za 20 razem ;)
    • Gość: dzastina Re: Wasi instruktorzy IP: *.pro-internet.pl 26.11.06, 20:05
      A mój instruktor jest po prostu fantastyczny, widać że robi to co lubi. Przede
      wszystkim jest cierpliwy, opanowany, spostrzegawczy, młody i bardzo
      przystojny :) nic dodać nic ująć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka