Dodaj do ulubionych

Nie zalamujcie sie!!!!!!!

IP: *.kopnet.pl 21.01.07, 10:25
Ja te| myslalam,ze zdac egzaminto science fiction.Po dwoch nieudanych probach
mialam zal do calego swiata,przede wszystkim do egzaminatorow.po 2N zmienilam
szkile,instruktorow i...przejrzalam na oczy. Ja naprawde nie wiele umialam.
Dopiero w szkole Od A do Z w Bytomiu (koLo Opery)...otworzylam oczy.Wspaniali
instruktorzy nauczyli mnie wszystkiego,prawie od podstaw.Pokazali
tez 'pulapki " na trasach w BYTOMIU (nie jestem z Bytomia). Na 3 egzamin
szlam na pewniaka i...bez jakiego problemu zdalam.Nawet egzaminator
powiedziaB,ze bylo SUPER,|e nie widziaB tak dobrze i dynamicznie jezdzacej
osoby.
Dlaczego o tym pisze.Na to forum trafilam przez przypadek.Troche poczytalam.I
nasunal mi sie taki wniosek.Wielu z was uwaza,ze cale zlo jest w
egzaminatorach.TERAZ JUZ WIEM CALE ZLO JEST W ZLEJ SZKOLE Z INSTRUKTORAMI
KTORZY JEZDZA Z WAMI A NIE UCZA!!!!
Jak macie problemy,poszukajcie w waszym mmiescie czy okolicy szkoly z
prawdziwego zdazenia.Pytajcie sie tych ktorzy juz robili kurs w konkretnym
osrodku,jak bylo.Nie patrzcie na cene !!!!! a na jakosc.Ja sie wlasnie
skusilam niska cena.I tak mnie to drozej kosztowalo niz bym sie zapisala do
dobrej choc drozszej szkoly,np. w Bytomiu Od A do Z.Od miesiaca jezdze
BEZPROBLEMOWO wlasnym autkiem.
Dziekuje p.Zbyszku!
Obserwuj wątek
    • Gość: niezapominajka Re: Nie zalamujcie sie!!!!!!! IP: *.kopnet.pl 21.01.07, 11:08
      I jeszcze ja.
      Patrzcie sie na...nogi instruktora.Na pierwszej jezdzie w nowej szkole
      P.Zbyszek powiedzial,ze musi zobaczyc najpierw jak daje sobie rade
      technicznie.Powiedzial,ze nogi bedzie trzymal tylko przy fotelu.No i sie
      zaczelo...zajaczki ,wchodzenie w zakret 40km/godz.Az cisnienie ze strachu mi
      wroslo.Wtedy mnie wzial na boczne uliczki i wszystko dokladnie wytlumaczyl.Jak
      i dlaczego sie redukuje.Zaczelam to rozumiec i na nastepnaej jedzie juz bylo
      prawie bdb.Teraz juz wiem,dlaczego na egzaminie gasl mi samochod,czemu raz
      interwencyjnie ,przed zakretem hamowal egzaminator{a ja,o glupia ,mialam zal do
      egzaminatora). Na szkoleniu w pierwszej szkole to instruktor caly czas pomagal
      mi na pedalach.Robil to tak,ze ja tego nie wyczuwalam.Nawet na luku nie
      wychodzil z auta.Mam do niego o to teraz zal.A wydawal mi sie teki super.Byl
      mily,punktualny,nie wrzeszczal tylko,ze w sumie to on,nie ja ,jezdzil.
      Czyli najpierw dobra technika.Jak po 2 godz u p.Zbyszka lyknelam technike,to
      przyszedl czas na przepisy.Zaczelam(nie myslac juz o biegach)widziec
      znaki,rozumiec pierwszenstwa w ruchu(nie tylko w testach).P.Zbyszek to mi
      wszystko wytlumaczyl.
      Wracajac jeszcze do wyboru szkoly.Jak pisalam wczesniej jedynym moim kryterium
      byla cena.Mimo,ze inni mi doradzali inne szkoly,krytykowali ta do ktorej
      poszlam,ja myslalam,ze dam sobie rade a i zaoszczedze 200-300zl.Dlatego prosze
      was,pytajcie sie innych gzdie i jak robili kurs.A cene zostawcie na koncu.
    • darth_mosze kolejna reklama 21.01.07, 12:10
      wszyscy wiemy, że to tandetna reklama jakieś badziewnej szkoły jazdy
    • Gość: linia frontu Re: Nie zalamujcie sie!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:43
      Ale przynajmniej jest w niej trochę racji. Chociaż, ja czuję, jak mi
      instruktor "pomaga" i wtedy go ochrzaniam:). A na nogi mu nie patrzę (podczas
      jazdy:), bo patrzę na drogę ;p. Tego nie można nie poczuć, jak się wyczuwa
      samochód.
      • Gość: kris Re: Nie zalamujcie sie!!!!!!! IP: *.chello.pl 21.01.07, 22:17
        jest bardzo duzo racji, ja tez jestem przekonany ze instruktor powinien to
        wszystko tłumaczyc, jak i dlaczego, a nie siedziec z boku, sterowac pedałami za
        kursanta, ja tyle godzin straciłem na taka jazde.....
        apel!1! upominajcie sie o wyjasnienia "dlaczego i jak" skroci to czas nauki na
        pewno :)
        • eliza48 Re: Nie zalamujcie sie!!!!!!! 21.01.07, 22:33
          na kursie instruktor pomaga, pilnuje żeby samochodzik nie zgasł a potem
          kursanci twierdzą, że samochody egzaminacyjne są popsute bo samochód dziwnie
          łapie i gasnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka